Gość: formerA27
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
18.11.04, 18:32
Czy mianowanie Condi Rice Sekretarzem Stanu USA to sukces z ktorego
feministki i osoby o sympatiach feministycznych takie jak ja powinny sie
cieszyc? Moim zdaniem nie.
Condi jest konserwatystka i w swych pogladach blizsza jest tym, ktorzy nie
pragna rownouprawnienia kobiet. Condi jest wierzaca i tak moralna, ze wojna w
Iraku jej nie rusza. Natomiast Biblia jest wyznacznikiem jej zycia. Tylko
co ze zdaniem "milujcie nieprzyjacioly wasze" w odniesieniu do Iraku. Nigdy
nie slysze zeby Condi wypowiadala sie przeciw nizszym zarobkom kobiet czy
gorszej pozycji Murzynow w spoleczenstwie amerykanskim. Uwazam, ze plec i
kolor skory Condi uzywane sa jako pseudo-dowod, ze Stany Zjedoczone sa krajem
rownouprawnienia plci i rasy, gdy w rzeczywistosci takl nie jest. Condi
zostala wybrana przede wszystkim ze wzgledu na swoja slepa lojalnosc.