hans123
05.01.05, 14:01
"Niemiecka minister sprawiedliwości chce zakazać mężczyznom przeprowadzania
genetycznych testów na potwierdzenie ojcostwa bez pisemnej zgody matki.
Zamierza zabiegać o to również w całej UE.
W wywiadzie udzielonym niedawno tygodnikowi "Brigitte", minister Brigitte
Zypries (SPD) opowiedziała się za karami grzywny lub pozbawienia wolności do
jednego roku dla osób zlecających potajemnie takie badania. Minister wyraziła
równocześnie oburzenie z powodu działalności laboratoriów, które
robią "doskonałe interesy" reklamując się "nawet w metrze". - Jest to ciężkie
naruszenie strefy intymnej - oceniła.
Zypries chce zabiegać o uregulowanie tego problemu w całej Unii Europejskiej,
ponieważ w innym wypadku chętni będą mogli wykonać takie badanie za granicą.
Zdaniem Zypries, w niemieckim społeczeństwie należy przeprowadzić dyskusję na
temat braku zaufania mężczyzn do kobiet.
Z sondaży wynika, że większość mężczyzn skłonna byłaby w przypadku
wątpliwości co do ojcostwa przeprowadzić test w tajemnicy przed matką. 93
proc. ankietowanych nie zaakceptowałoby dziecka, gdyby okazało się, że nie
jest jego biologicznym ojcem.
Jak podaje "Die Welt", rocznie przychodzi na świat 70 tysięcy dzieci, których
prawny ojciec nie jest identyczny z ojcem biologicznym. Testy przeprowadzają
także kobiety, które nie są pewne, kto jest ojcem ich dziecka.
fakty.interia.pl/news?inf=578109"
Mam nadzieję, że tak głupi pomysł nie zostanie wprowadzony w życie w
Niemczech a tym bardziej w całej UE.
Minister sprawiedliwości uznała za konieczne chronić mężczyzn przed wiedzą,
że ich żona jest dziwką. Rzeczywiście taka wiedza to "ciężkie naruszenie
sfery intymnej" :)
Czekam na dalsze pomysły pani minister.