ggigus
12.05.05, 17:55
lepszych. Znam pare takich osob z dyskusji na tym i innym forum, wiec do nich
te slowa kieruje. To ci, ktorzy mi pisali, ze poniewaz wierza, stoja po
stronie dobra, albo po prostu maja racje. A ja jej nie mam, ani nie jestem
dobrym czlowiekiem, bo jestem ateistka.
To fragment z rozmowy Jossifa Brodskiego z Natalia Gorbaniewska. Sluzy
refleksji.
Gorbaniewska: mnie tez czesto razí to samo w owych "religijnych" wierszach, o
ktorych mowiles. Mysle, ze jest to w ogle bolaczka noefickiej inteligencji.
Otrzymawszy dar wiary, czlowiek mysli od razu, ze on...
Brodski: ...ze jest dobry
Gorbaniewska: Tak, ze jest lepszy od innych, ze otrzymal dar za jakies
zaslugi. I slawiac ow dar, wyslawia wlasne zalugi, samego siebie. ale ani to
religia, ani poezja.
Moi wierzacy dyskutanci (nie polece o nickach) to ani neofici, ani poeci (jak
skromnie przypuszczam) przekonanie o wlasnej "lepszosci" poprzez wiare cos
mi przypomina.
pozdr