honor rodziny

15.07.05, 09:47
"Honorowo" zabił córkę
14.07.2005 10:40 (aktualizacja 10:42)
W Jordanii kilkunastoletnia dziewczynka została zabita przez głowę rodziny
w "obronie honoru".

Jak podaje internetowy portal BBC News, nastoletnia Jordanka została pobita
na śmierć przez ojca, który twierdził, że zhańbiła całą rodzinę.

Dziewczynka wraz z głuchoniemą siostrą uciekła z domu z powodu - jak
powiedziała policji - złego traktowania ich przez ojca. Została znaleziona po
kilku dniach w pobliskim mieście i oddana ojcu pod opiekę. Mężczyzna
zobowiązał się, że jej nie skrzywdzi. Po powrocie do domu zatłukł dziecko na
śmierć. Upośledzonej siostry do tej pory nie znaleziono.

Dziewczynka została "ukarana" przez ojca, mimo że przeprowadzone na policji
badania lekarskie wykazały, że pozostaje dziewicą.

Jordańska nastolatka jest kolejną ofiarą tradycji, nakazującej mężczyźnie
ukaranie kobiety, podejrzanej o splamienie opinii rodziny. W ubiegłym roku
Jordańczycy zabili w imię tej tradycji co najmniej 19 kobiet.

Przeciwna surowemu karaniu winnych tego rodzaju samosądów jest większość
deputowanych w jordańskim parlamencie. We wrześniu ubiegłego roku odrzucono
znaczną większością wniosek o zaostrzenie kar w takich przypadkach.
Mężczyzna, winny zabójstwa kobiety "w obronie honoru rodziny", nadal może
opuścić więzienie już po sześciu miesiącach.

(PAP)
    • nihiru Re: honor rodziny 15.07.05, 10:59
      Nie mają nic innego, więc tego honoru pilnują obsesyjnie....

      Swoją drogą zawsze mnie to dziwi - kobieta jest u nich traktowana bardziej jak
      przedmiot niż jak człowiek, więc jakim sposobem przedmiot może zhańbić
      kogokolwiek?
      Z drugiej strony: kilka dni temu na forum kobieta (chyba) jakaś idiotka pisała,
      że jej siostra ucząca się w tej samej szkole narobiła jej wstydu bo zaszła w
      ciążę!
      • svistak Re: honor rodziny 15.07.05, 12:48
        tak sie zastanawiam... skoro gdzies tam seks jest TABU i za przekroczenie
        penych granic grozi smierc... co jest TABU w naszym kraju? nooo moze u nas sie
        nie katuje na smierc za wylamanie "z szeregu" ale moze w jakis inny
        sposob "usmierca",np.ignoruje obecnosc, taki ostracyzm rodzinny, "wieczne
        milczenie" na jakis temat... co by to moglo byc... zmiana kosciola? hmmm... w
        islamie jak ktos zmieni "wiare" to tak jak by juz nie zyl: wyklety, zero
        kontaktu i koniec...
        s.
        • boykotka Re: honor rodziny 15.07.05, 14:23
          W polsce i w innych krajach chrześcijańskich nigdy nie było takich restrykcji w
          stosunku do kobiet. Nieślubne dzieci rodziły się zawsze i nikt nikogo nie
          zabijał. Może dlatego, że patronka chrześcijaństwa - Maryja została brzemienna
          nie z poślubionym mężem ???
          W każdym badź razie islam przeraża mnie co raz bardziej :((
          • nihiru Re: honor rodziny 15.07.05, 14:39
            Wychodziłoby na to, że chrześcijaństwo ma więcej szacunku do zycia niż islam.
            A może to kwestia biedy i fanatyzmu, które wcale nie są przynależne do jednej
            religii czy grupy? W końcu to, co jeszcze do niedawna działo się w południowych
            Włoszech niewiele różni się od tego co dziele jię w islamie...
            • trevik Re: honor rodziny 15.07.05, 14:56
              > religii czy grupy? W końcu to, co jeszcze do niedawna działo się w południowych
              >
              > Włoszech niewiele różni się od tego co dziele jię w islamie...

              Czy w poludniowych wloszech caly bandytyzm i mafia braly sie z chrzescijanskiej
              religii? Czy moze uzasadnialy religia swoje morderstwa?
              • nihiru Re: honor rodziny 15.07.05, 15:21
                Nie mówię o mafii, vendetcie i cosanostrze:).

                Mówię o mentalności, która nie pozwala wyjść dziewczynie - choćby tylko do
                kościoła - bez przyzwoitki.

                A skutki tego takie, że teraz wychodzi książka jakiejś 16-letniej Włoszki,
                która opowiada jak jek koleżanki uprawiają seks analny, żeby w dniu ślubu być
                dziewicami!
                • Gość: Jaca hehe..chrześcijaństwo..cofnij się w czasie IP: *.skb.pl / 62.233.177.* 15.07.05, 22:08
                  np prawo bierwszej nocy;)za zabicie konia 3 grzywny złota za zabicie kobiety
                  jedna,zabicie niewiernej zony kilka batów,a mężobójczyni na stryczek..:)
                  szacunek dla kobiet..a słyszałeś piosenkę Piersi pt Rodzina słowem silna?i
                  zobaczysz ten szacunek dla kobiet...tiaa...a tam jest po prostu inna cywilzacja
                  i zwyczaje pielęgnowane i akceptowane od wieków,to nam europejczykom wydają się
                  dziwne tak samo jak pewnie my wydajemy się dziwni innym kulturą z różnych
                  powodów..co kraj to obyczaj a życie wszędzie ma inną cenę..a jeszcze mi sie
                  przypomnialo co do tego wspanialego chrzescijanstwa-konordat z Hitlerem prawie
                  do konca wojny,swiecenie armat i kapelan w instytucji szkolonej do zabijania;)
                  • triss_merigold6 Re: hehe..chrześcijaństwo..cofnij się w czasie 15.07.05, 23:07
                    Przypomniałabym jeszcze uroczy wynalazek rycerskiego średniowiecza Zachodniej
                    Europy czyli pasy cnoty. Żelazne, wokół genitaliów zakończone ostrymi, gęstymi
                    trójkącikami. Widziałam w muzeum, qrwa, sam widok dostatecznie obrzydliwy był.

                    Karą za dzieciobójstwo w Polsce szlacheckiej było zakopanie żywcem i przebicie
                    palem - kobiety of course.
                    W każdej cywilizacji opartej na patriarchalnym modelu rodziny kobieta ma
                    zasadniczo kiepsko. Mniej (obecna Polska) lub bardziej kiepsko (kraje
                    fanatycznego islamu).
                    • diablica.26 Re: hehe..chrześcijaństwo..cofnij się w czasie 16.07.05, 12:00
                      A jednak to właśnie w chrześcijańskich krajach kobiety mogły się wyemancypować.
                      W islamie kobieta, która ośmieli się sprzeciwić, jest natychmiast zabijana.
                      Wg prognoz demograficznych w takiej Francji do roku 2050 liczba muzułmanów
                      zrówna się z liczbą rdzennych Francuzów. No i gdzie tu zwiać z muzułmańskiej
                      Eurabii?
                      • starucha_izergiel Re: hehe..chrześcijaństwo..cofnij się w czasie 16.07.05, 23:28
                        A jednak to właśnie w chrześcijańskich krajach kobiety mogły się wyemancypować

                        Nooo, tylko dzięki temu, że faceci się powybijali na wojnach...
                        • diablica.26 Re: hehe..chrześcijaństwo..cofnij się w czasie 17.07.05, 14:06
                          starucha_izergiel napisała:
                          > Nooo, tylko dzięki temu, że faceci się powybijali na wojnach...

                          ??? w krajach islamskich się NIE wybijali???

                          • starucha_izergiel Re: hehe..chrześcijaństwo..cofnij się w czasie 22.07.05, 20:24
                            Chodziło mi o 1 i 2 Wojnę Światową...
                            • diablica.26 Re: hehe..chrześcijaństwo..cofnij się w czasie 23.07.05, 13:41
                              Sufrażystki pojawiły się przed I wojną, więc nie jest to argument. Chodzi o
                              fundamentalne różnice w traktowaniu kobiet przez chrześcijaństwo i przez islam.
                              Biblia np. nigdzie nie nakazuje mężczyźnie bić nieposłuszną żonę - a Koran tak.
                              • starucha_izergiel Re: hehe..chrześcijaństwo..cofnij się w czasie 30.07.05, 14:23
                                No, pojawiły się, ale nie wiadomo czy by im się udało, gdyby nie wojny. To
                                dzięki wojnom zaczęły zajmować się pracą właściwą dla mężczyzn, a potem już nie
                                bardzo chciały zrezygnować...
                                • diablica.26 Re: hehe..chrześcijaństwo..cofnij się w czasie 30.07.05, 17:10
                                  1. To, że kobiety wyszły z domu i poszły do pracy, to raczej skutek postępu
                                  techniki w XIX w.;
                                  2. W obu wojnach światowych, zwłaszcza w drugiej, cywile byli wybijani na równi
                                  z żołnierzami, zginęło mnóstwo kobiet;
                                  3. Pierwsze sufrażystki były traktowane jak wariatki, ale nikt ich nie zabijał.
                                  W kraju arabskim sprzeciwiająca się kobieta miałaby następujące możliwości:
                                  a) zostałaby zabita (ukamienowana, spalona żywcem, bądź oblana kwasem) przez
                                  swoich krewnych, którzy chcieliby zmazać hańbę rodziny;
                                  b) zostałaby zabita (ukamienowana, spalona żywcem, bądź oblana kwasem) na mocy
                                  wyroku sądu za złamanie prawa szariatu.
                                  Jeśli nadal nie czujesz różnicy - zalecam wycieczkę do Pakistanu, Arabii
                                  Saudyjskiej bądź innego islamskiego państwa.
                    • tad9 Re: hehe..chrześcijaństwo..cofnij się w czasie 30.07.05, 15:50
                      triss_merigold6 napisała:

                      > Przypomniałabym jeszcze uroczy wynalazek rycerskiego średniowiecza Zachodniej
                      > Europy czyli pasy cnoty. Żelazne, wokół genitaliów zakończone ostrymi,
                      gęstymi
                      > trójkącikami. Widziałam w muzeum, qrwa,


                      Opowiedz mi o pasach cnoty - powołując się na źródła.
                      • czarna.dalia Re: hehe..chrześcijaństwo..cofnij się w czasie 30.07.05, 19:55
                        Wklejam hasło z encyklopedii MEP:

                        "Pasy cnoty, nazwa różnych urządzeń stosowanych przez zazdrosnych mężczyzn,
                        którzy w ten sposób pragnęli uniemożliwić kobiecie kontakt seksualny z innym
                        mężczyzną.

                        Pierwsze opisy pochodzą z XII w., a jeszcze na początku XX w. różne firmy
                        oferowały unowocześnione wersje. Były wykonywane głównie z metalu i z
                        odpowiednio wyprawionej skóry. Najczęściej miały konstrukcję uniemożliwiającą
                        odbywanie stosunków przez zamknięcie dostępu do pochwy, ale konstruowano
                        również takie, które uniemożliwiały kontakty analne. Celem zapewnienia
                        czynności fizjologicznych w pasie cnoty znajdowały się specjalne małe otworki
                        dla wydalania krwi miesiączkowej, moczu i kału.

                        “Zbożnemu” celowi dochowania wierności odpowiadały wdzięczne nazwy: pas cnoty,
                        podwiązka Wenus, stróż cnoty. Spokojny, zadowolony pan i władca wracając do
                        domu sięgał po kluczyk i uwalniał lubą z tej tortury. Gorzej, jeżeli jego
                        nieobecność była przydługa, kiedy zginął w walce lub zgubił klucz. W tym
                        ostatnim przypadku wzywano ślusarza, który uwalniał z obręczy nieszczęsną
                        kobietę.

                        Obecnie pas cnoty nie tylko znajdują się w muzeach. Co pewien czas zaalarmowana
                        policja broni kobietę przed zazdrosnym mężem. W niektórych środowiskach gejów
                        pojawił się renesans zainteresowania pasem cnoty – napletek zamyka się na
                        maleńką kłódeczkę, do której kluczyk nosi partner."

                        Hasło opracowano na podstawie “Słownika Encyklopedycznego Miłość i Seks”
                        Wydawnictwa Europa. Autor - Lew Starowicz. ISBN 83-87977-17-9. Rok wydania 1999.

                        • bengal pas cnoty 01.08.05, 19:47
                          one chyba tez mialy chronic przed gwaltem
                          w razie, jakby majatek pana na wyprawie zostal najechany przez wrogow
                        • tad9 Re: hehe..chrześcijaństwo..cofnij się w czasie 01.08.05, 20:13
                          czarna.dalia napisała:

                          > Wklejam hasło z encyklopedii MEP:
                          >
                          > "Pasy cnoty, nazwa różnych urządzeń stosowanych przez zazdrosnych mężczyzn,
                          > którzy w ten sposób pragnęli uniemożliwić kobiecie kontakt seksualny z innym
                          > mężczyzną.


                          Tak, ale prosiłem o jakiegoś historyka. Jakiegololwiek. Przecież to musi być
                          proste - znaleźć jakiegoś historyka piszącego na ten temat. A może był to
                          zwyczaj bardzo lokalny? A może chodziło o zabezpieczenie kobiety w podróży, a
                          nie zamknięcie przez zazdrosnego męża?
                          • czarna.dalia Re: hehe..chrześcijaństwo..cofnij się w czasie 01.08.05, 21:12
                            tad9 napisał:

                            >
                            > Tak, ale prosiłem o jakiegoś historyka. Jakiegololwiek. Przecież to musi być
                            > proste - znaleźć jakiegoś historyka piszącego na ten temat.


                            A po co? Nie jestesmy na forum historycznym, wiedza encykolpedyczna zupełnie
                            wystarczy. Czy twoim zdaniem encyklopedia w tym przypadku mówi nieprawdę? Może
                            więc powinieneś to jakoś uzasadnić, podeprzeć dowodami itp



                            A może był to
                            > zwyczaj bardzo lokalny?


                            Może był, może nie był... jakie to ma znaczenie? Lokalnie czy globalnie -
                            pomysł takiego "zabezpieczania" żon był obrzydliwy.


                            A może chodziło o zabezpieczenie kobiety w podróży, a
                            > nie zamknięcie przez zazdrosnego męża?


                            Może o to także chodziło, czemu nie? Czy jednak twierdzisz, że nie zdarzali się
                            mężowie "zabezpieczający" swoje żony nie tyle przed gwałtem ile przed
                            niewiernością?
                            • tad9 Re: hehe..chrześcijaństwo..cofnij się w czasie 01.08.05, 21:39
                              czarna.dalia napisała:

                              > A po co? Nie jestesmy na forum historycznym, wiedza encykolpedyczna zupełnie
                              > wystarczy. Czy twoim zdaniem encyklopedia w tym przypadku mówi nieprawdę?
                              >Może więc powinieneś to jakoś uzasadnić, podeprzeć dowodami itp

                              Jakimi dowodami można poprzeć .... brak czegoś? Nie znam opracowań
                              historycznych mówiących o powszechnym zwyczaju zakuwania żon w "pasy cnoty".
                              Czytałem o lokalnym zwyczaju stosowania podobnych wynalazków, jako zabezpieczeń
                              np. dla kobiet podróżujących. Jeśli znasz jakieś opracowania mówiące np. o mężu
                              ruszającym na wyprawę krzyżową i zakuwającym żonę na lata w "pas cnoty" -
                              podaj je.


                              > Może był, może nie był... jakie to ma znaczenie? Lokalnie czy globalnie -
                              > pomysł takiego "zabezpieczania" żon był obrzydliwy.

                              Ma znaczenie - jeśli coś podobnego pojawiło się np. w XII wieku w jednym
                              księstewku włoskim czy niemieckim, to robi pewną różnicę, że nie była to cała
                              Europa w ciągu - powiedzmy - 400 lat. Nie uważasz?


                              > Może o to także chodziło, czemu nie? Czy jednak twierdzisz, że nie zdarzali
                              >się mężowie "zabezpieczający" swoje żony nie tyle przed gwałtem ile przed
                              > niewiernością?


                              Nie znam podobnego przypadku. Ty znasz?

                              • Gość: Henx Re: hehe..chrześcijaństwo..cofnij się w czasie IP: *.242.81.adsl.skynet.be 01.08.05, 22:51
                                > Czytałem o lokalnym zwyczaju stosowania podobnych wynalazków, jako
                                zabezpieczeń np. dla kobiet podróżujących.
                                Pytanko: czy to kobieta SIE zabezpieczala czy maz ja 'zabezpieczal' ? Roznica
                                jest zasadnicza. Czy ty mozesz podac konretnie jakis przypadek o ktorym
                                piszesz? Z opisu powinno to wynikac.
                              • czarna.dalia Re: hehe..chrześcijaństwo..cofnij się w czasie 02.08.05, 08:37
                                Spróbuję ci jeszcze raz wyjaśnić mój punkt widzenia.
                                "Normalny człowiek" (czyli nie będący specjalistą w jakiejść dziedzinie) gdy
                                chce się czegoś dowiedzieć to sięga np do encyklopedii i z zasady ma zaufanie
                                do tego co tam wyczyta. To przecież oczywiste, że laik nie będzie robił badań
                                naukowych dotyczących dziedziny na której się nie zna! Za encyklopedią stoją
                                uznane autorytety naukowe - mnie to wystarczy. Jednak naturalnie mogą być
                                sytuacje w których pojawią się wątpliwości co do prawdziwości wiedzy zawartej w
                                encyklopedii. Mam na myśli taką sytuację gdy ktoś przedstawi dowody na to, że
                                hasło zawiera fałsz. Właśnie o takie dowody ciebie poprosiłam a ty wymigałeś
                                się zamiast odpowiedzieć. To, że ty sam nie spotkałeś się z żadnymi
                                informacjami na temat pasów cnoty nie stanowi przecież dla mnie żadnego
                                argumentu!! Chyba, że jesteś znanym historykiem, autorytetem w swojej
                                dziedzinie i przedstawisz nam się z imienia i nazwiska... Tylko to mogłoby coś
                                zmienić.
                  • kochanica-francuza Re: hehe..chrześcijaństwo..cofnij się w czasie 16.07.05, 16:20
                    Gość portalu: Jaca napisał(a):

                    > np prawo bierwszej nocy;)za zabicie konia 3 grzywny złota za zabicie kobiety
                    > jedna,zabicie niewiernej zony kilka batów,a mężobójczyni na stryczek..:)
                    > szacunek dla kobiet..a słyszałeś piosenkę Piersi pt Rodzina słowem silna?i
                    > zobaczysz ten szacunek dla kobiet...tiaa...a tam jest po prostu inna cywilzacja
                    >
                    > i zwyczaje pielęgnowane i akceptowane od wieków,to nam europejczykom wydają się
                    >
                    > dziwne tak samo jak pewnie my wydajemy się dziwni innym kulturą z różnych
                    > powodów..co kraj to obyczaj a życie wszędzie ma inną cenę.

                    ale akurat życie kobiety, prawda?

                    jak ci się tam tak [podoba, to wyemigruj
                    • zlotoslanos Re: hehe..chrześcijaństwo..cofnij się w czasie 16.07.05, 17:07
                      Tu nie chodzilo nawet o to dziewictwo,chociaz juz fakt badania ginekologicznego
                      mogl zaognic sprawe,corka swa ucieczka,opowiesciami,bezczelnie skierowala
                      swiatla fleszy na te rodzine.To czy byly zle traktowane czy nie jest malo
                      istotne dla opini,skoro teraz z duma obnosza fakt zabicia w imie honoru.Szok.
                    • Gość: Jaca Re: hehe..chrześcijaństwo..cofnij się w czasie IP: *.skb.pl / 62.233.177.* 16.07.05, 23:36
                      nie chodzi o pododbanie a o zdroworozsądkowe podejście..to ,że to jednak w
                      krajach chrześcijańskich kobiety zdolaly się wyemancypowąć to żaden argument bo
                      były krainy jak np wyspa Lesbos gdzie kobiety miały znacznie wyższy status niż
                      u nas.A wychwalanie chrześcijaństwa za stan obecny to jak pochwała kopernika za
                      to,że poruszył słońce a zatrzymał ziemię...to sie i tak działo...
                      • Gość: Deva raczej Dzieki Bogu za Feministki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.07.05, 21:09
                  • tad9 Re: hehe..chrześcijaństwo..cofnij się w czasie 30.07.05, 15:49
                    Gość portalu: Jaca napisał(a):

                    > np prawo bierwszej nocy;)

                    Opowiedz mi o prawie pierwszej nocy - powołując się na źródła.
                    • czarna.dalia Re: hehe..chrześcijaństwo..cofnij się w czasie 30.07.05, 19:57
                      tad9 napisał:

                      > Gość portalu: Jaca napisał(a):
                      >
                      > > np prawo bierwszej nocy;)
                      >
                      > Opowiedz mi o prawie pierwszej nocy - powołując się na źródła.

                      A co tu właściwie jest do wyjaśniania? Chyba każdy wie co to było prawo
                      pierwszej nocy. Jeżeli ty wiesz coś innego niż wszyscy, to raczej ty powinieneś
                      o tym opowiedzieć, i to oczywiście z powoływaniem się na źródła.
                      • tad9 Re: hehe..chrześcijaństwo..cofnij się w czasie 01.08.05, 20:11
                        czarna.dalia napisała:



                        > A co tu właściwie jest do wyjaśniania? Chyba każdy wie co to było prawo
                        > pierwszej nocy.

                        Ja nie wiem. Nigdy nie zdarzyło mi się natrafić na historyka piszącego
                        o "prawie pierwszej nocy". Być może miałem pecha. Dlatego proszę o szczegóły -
                        poparte źródłami. Skoro napisałaś coś na ten temat, wierzę, że uczynisz mnie
                        mądrzejszym.
                        • czarna.dalia Re: hehe..chrześcijaństwo..cofnij się w czasie 01.08.05, 21:15
                          tad9 napisał:

                          > czarna.dalia napisała:
                          >
                          >
                          >
                          > > A co tu właściwie jest do wyjaśniania? Chyba każdy wie co to było prawo
                          > > pierwszej nocy.
                          >
                          > Ja nie wiem. Nigdy nie zdarzyło mi się natrafić na historyka piszącego
                          > o "prawie pierwszej nocy". Być może miałem pecha. Dlatego proszę o szczegóły -

                          > poparte źródłami. Skoro napisałaś coś na ten temat, wierzę, że uczynisz mnie
                          > mądrzejszym.


                          Nie jestem historykiem, wybacz. Czy ty sugerujesz, że prawo pierwszej nocy tak
                          naprawdę nigdy nie istniało i ktoś je sobie wymyślił? Ciekawa hipoteza.
                          Załózmy, że prawdziwa - w takim razie kto to wymyślił i po co? Masz jakąś
                          koncepcję?
                          • tad9 Re: hehe..chrześcijaństwo..cofnij się w czasie 01.08.05, 21:33
                            czarna.dalia napisała:

                            > Nie jestem historykiem, wybacz.

                            To rzecz wybaczalna. Z trudem - ale jednak....


                            > Czy ty sugerujesz, że prawo pierwszej nocy tak
                            > naprawdę nigdy nie istniało i ktoś je sobie wymyślił? Ciekawa hipoteza.

                            Twierdzę jedynie, że nigdy nie spotkałem się z czymś takim jak "prawo piwrwszej
                            nocy" w tzw. poważnych opracowaniach historycznych. Być może coś mi umknęło,
                            dlatego proszę o podanie źródeł na podstawie, których czerpiesz o owym prawie
                            wiedzę.

                            > Załózmy, że prawdziwa - w takim razie kto to wymyślił i po co? Masz jakąś
                            > koncepcję?

                            Przez długi czas tzw "średniowiecze" miało złą prasę. Nawymyślano na jego temat
                            sporo rzeczy (np. o liczeniu aniołów na główce szpilki czy wiary w płaską
                            Ziemię), być może "prawo pierwszej nocy" należy do tego rodzaju zjawisk.

                            • Gość: Henx Re: hehe..chrześcijaństwo..cofnij się w czasie IP: *.242.81.adsl.skynet.be 01.08.05, 23:02
                              Zakladam ze ty historykiem jestes - powiedz zatem, jakie konkretnie opracowania
                              historyczne sa dosc 'powazne'.

                              NB - sam nie wiem czemu - wlasnie przypomnial mi sie rysunek z niedawnego "New
                              Scientist' nt Inteligentnej Kreacji, gdzie nauczycielka wyjasniajac uczniom te
                              tzw. teorie naukowa pyta: "A skoro juz przy tym jestesmy, czy Ziemia na pewno
                              obraca sie kolo Slonca'? Sorki, ale Ted domagajac sie przy kazdym poscie listy
                              referncyjnej - oczywiscie dostatecznie 'powaznej', bo zwykla encyklopedia nie
                              wystarcza - jest najpierw zabwany a potem nudnawy.
                              • czarna.dalia Re: hehe..chrześcijaństwo..cofnij się w czasie 02.08.05, 08:18
                                Gość portalu: Henx napisał(a):

                                > Zakladam ze ty historykiem jestes - powiedz zatem, jakie konkretnie
                                opracowania
                                >
                                > historyczne sa dosc 'powazne'.
                                >
                                > NB - sam nie wiem czemu - wlasnie przypomnial mi sie rysunek z
                                niedawnego "New
                                > Scientist' nt Inteligentnej Kreacji, gdzie nauczycielka wyjasniajac uczniom
                                te
                                > tzw. teorie naukowa pyta: "A skoro juz przy tym jestesmy, czy Ziemia na pewno
                                > obraca sie kolo Slonca'? Sorki, ale Ted domagajac sie przy kazdym poscie
                                listy
                                > referncyjnej - oczywiscie dostatecznie 'powaznej', bo zwykla encyklopedia nie
                                > wystarcza - jest najpierw zabwany a potem nudnawy.


                                Z ust mi to wyjełeś:))
                    • hk47 jus primae noctis 02.08.05, 14:48
                      sam sobie poczytaj, ze źródłami:
                      www.fibri.de/jus/arthbes.htm
                      co ciekawe, w świetle powyższego
                      wygląda na to, że "prawo pierwszej nocy"
                      było czymś, w co niektórzy możni wierzyli
                      i podkreślali symbolicznymi gestami,
                      natomiast niewiele wskazuje na to
                      by z niego kiedykolwiek korzystali:

                      "Actual intercourse in the exercise of the
                      alleged right is difficult to prove, and
                      there is no hard evidence to suggest that
                      it ever actually happened."
    • dokowski To się z pewnością podoba JKM 02.08.05, 11:00
      svistak napisała:

      > W Jordanii kilkunastoletnia dziewczynka została zabita przez głowę rodziny
      > w "obronie honoru".

      To najlepszy sposób, aby zamknąć córce usta, żeby nigdy nikomu nic nie
      zdradziła.

      > Dziewczynka została "ukarana" przez ojca, mimo że przeprowadzone na policji
      > badania lekarskie wykazały, że pozostaje dziewicą

      A jednak ojciec wiedział lepiej, musiał mieć powody, żeby ją uciszyć
Inne wątki na temat:
Pełna wersja