vaab
20.09.05, 22:01
Witam,
Zajrzałem dzisiaj do kilku dyskusji na tym forum (zwłaszcza "Kiedy kończy się
aborcja a kiedy zaczyna mord." i "Referendum") i musze przyznać, że bardzo
się rozczarowałem merytorycznym poziomem dyskusji. Odniosłem wrażenie, iż
adwersarze wypowiadają się na temat, na który nie mają zbyt wiele do
powiedzenia, zatem posiłkują się fragmentaryczną wiedzą, próbując sklecać
jakieś wydumane teorie, rzekomo poparte naukowymi dowodami. Włączyłem się w
dyskusję "Kiedy kończy się..." z myślą, że może się ona rozwinie, jednak
lepszym pomysłem będzie stworzenie nowego wątku. Wklejam tamten tekst i
postarajcie się do niego jakoś ustosunkować. Postaram się odpowiadać w miarę
szybko. Chciałbym, aby dyskusja dotyczyła jedynie problemu definiowalności
życia i człowieczeństwa zarówno z punktu widzenia biologa jak i filozofa oraz
teologa.
Z punktu widzenia nauki (pomijam nauki humanistyczne) na człowieka można
patrzeć dwojako 1) człowiek jako gatunek i 2) człowiek jako osobnik.
1) Jeśli chodzi o gatunek (Homo sapiens) to powstał on ok. 200 - 150 tys. lat
temu, przynajmniej wtedy szacuje się, żyła "mitochondrialna Ewa".
2) Człowiek jako osobnik zaczyna się od zygoty, która jest jedokomórkową
postacią zarodka, później następuje bruzdkowanie, gastrulacja, organogeneza,
zmienia się kształt ciała, następuje dalszy wzrost, następnie zachodzi moment
porodu, a później okres noworodkowy, niemowlęcy, poniemowlęcy, przedszkolny,
szkolny, dojrzewania, młodzieńczy, życia dojrzałego, starzenia się i
starości. Proste jak drut. Jakiekolwiek próby wskazywania terminu powstania
człowieka w etapach postzygotycznych (np. w 4 tyg. ciąży) są tylko
arbitralnym orzekaniem. Każdy nowy osobnik powstaje z pojedynczej komórki bo
właśnie jednokomórkowi byli nasi przodkowie, a ontogeneza powtarza
filogenezę. Gdyby człowiek zaczynał się od jakiegoś "etapu wielokomórkowego",
to co powiedzielibyśmy o pantofelku, który "skończył" tylko na jednej
komórce? Nie jest osobnikiem, tylko czymś innym? Mamy jednokomórkowych
przodków i od jednej komórki zaczynamy.
Pozdrawiam.