Dodaj do ulubionych

Gender przed gender

13.12.05, 20:32
Kiedy pojawiły się "gender studies"? Gdzieś tak na początku lat 70-tych -
padłaby zapewne odpowiedź - to wtedy pozwolono feministkom na uruchomienie
pierwszych ośrodków "studiów kobiecych" na uniwersytetach. Jak w takim
wypadku traktować, to co o płci i kulturze mieli do powiedzenia teoretycy
żyjący wcześniej? Zwłaszcza teoretycy z obszaru niemieckojęzycznego mocno się
tu odznaczyli. Np. Otto Weininger? Dlaczego jego słynne dzieło "Płeć i
charakter" traktuje się jako przejaw mizoginii, a nie jedną z równoprawnych
pozycji nurtu "gender"? Trudno to doprawdy zrozumieć. Przytoczę - jako
ciekawostkę - fragment takiego "retro-gender": "Gdyby w obrębie rodzaju
ludzkiego istniała tylko rodzina, to zapewnione byłoby jedynie przetrwanie
gatunku. Stworzenie państwa dochodzi do skutku dopiero dzięki zaistnieniu
drugiego bieguna obdarzonego socjologiczną kreatywnością. A ten drugi biegun
to męska społeczność. Podczas gdy kobieta jest socjologicznie jednostronna i
dąży tylko ku rodzinie, mężczyzna skłania się zawsze na dwie strony: ku
rodzinie i ku męskiej społeczności. Żadem mężczyzna nie jest wyjęty spod
działania tego podwójnego dążenia. (...). Socjolog Heinrich Schurtz napisał
książkę "Grupy wiekowe i związki mężczyzn". (...). Książka pokazuje, jak to
się dzieje, że stałe przebywanie w towarzystwie kobiety jest dla mężczyzny
nie do zniesienia i ściąga go w dół oraz jak mocny jest u niego przymus, aby
ją porzucić i podążyć do mężczyzn. Przeciwnie kobieta - pani rodziny, która
spełnia się i zamyka w swoich granicach, kiedy jest matką rodziny. Tą drugą
formą stowarzyszania się, stanowiącą przeciwległy biegun rodziny, są, według
Schurtza, związki mężczyzn. (...). Gdy czyta się książkę Schurtza, dziwić
musi fakt, że (...)tak zdumiewająco mało pisze on o seksualności. Zapewne
spotkam się tu z zarzutem, że usiłuję coś arbitralnie zinterpretować. Ale
przecież mamy aż nadto wiele dowodów świadczącej o silnej skłonności do
inwersji (seksualnej) u ludów pierwotnych. Ponadto nie wolno nam przeoczyć
psychologii błędu obserwacyjnego, który pojawia się zawsze, kiedy ktoś
wchodzi w rolę reportera. Gdy tylko związek mężczyzn zauważy, że jest
obserwowany i że ktoś pragnie zdać o nim relację, wysuwa na plan pierwszy to,
co najmniej istotne, a skrywa swoją tajemnicę. I tak na przykład byłoby
rzeczą całkowicie niemożliwą rozszyfrowanie erotycznej struktury ruchu
Wędrowny Ptak (Wandervogelbewegung), gdyby ktoś przybył doń jako reporter
jakiejś gazety i zadowolił się obserwowaniem życia takiego, jakie dzieje się
przed jego oczyma" (Hans Bluher, Teoria męskiej społeczności, w:Rewolucja
konserwatywna w Niemczech 1918-1933). Kiedy doczekamy się rehabilitacji retro-
gender? Niech mi kto udowodni, że było mniej "naukowe", niż "gender
studies" ...
Obserwuj wątek
    • kochanica-francuza Jedno z dwojga: 13.12.05, 20:37
      Dlaczego jego słynne dzieło "Płeć i
      charakter" traktuje się jako przejaw mizoginii, a nie jedną z równoprawnych
      pozycji nurtu "gender"?

      albo Tad oci...ał, albo prowokuje na całego.
      • tad9 Re: Jedno z dwojga: 13.12.05, 20:44
        kochanica-francuza napisała:

        > albo Tad oci...ał, albo prowokuje na całego.

        Proszę o rozwinięcie tej myśli!
        • kochanica-francuza Re: Jedno z dwojga: 13.12.05, 20:48
          tad9 napisał:

          > kochanica-francuza napisała:
          >
          > > albo Tad oci...ał, albo prowokuje na całego.
          >
          > Proszę o rozwinięcie tej myśli!

          W którym aspekcie?
          • tad9 Re: Jedno z dwojga: 13.12.05, 20:49
            kochanica-francuza napisała:

            > W którym aspekcie?

            W obydwu (bo widzę dwa).
    • bitch.with.a.brain Re: Gender przed gender 13.12.05, 20:39
      ależ na genderach bada sie wspomniane przez ciebie dzielko.
      Zreszta przeczytalam to w calosc - nudne i belkotliwe,miejscami smieszne
      • tad9 Re: Gender przed gender 13.12.05, 20:43
        bitch.with.a.brain napisała:

        > ależ na genderach bada sie wspomniane przez ciebie dzielko.
        > Zreszta przeczytalam to w calosc - nudne i belkotliwe,miejscami smieszne

        Właśnie BADA SIĘ. A dlaczego "bada się", a nie traktuje jak RÓWNOPRAWNEJ
        refleksji na temat płci?
        • bitch.with.a.brain Re: Gender przed gender 13.12.05, 20:48
          Mniej wiecej z tego samego powodu, z jakiego pewne interpretacje dzieł
          literackich nie są włączone w równoprawną refleksję polonistyczną o literaturze.
          np jesli bedziesz przekonywal,że Pan Tadeusz jest literaturą masońską.
          • tad9 Re: Gender przed gender 13.12.05, 20:51
            bitch.with.a.brain napisała:

            > Mniej wiecej z tego samego powodu, z jakiego pewne interpretacje dzieł
            > literackich nie są włączone w równoprawną refleksję polonistyczną o
            literaturze
            > .
            > np jesli bedziesz przekonywal,że Pan Tadeusz jest literaturą masońską.

            Proszę wyrażać się nieco jaśniej. A dlaczego można doszukiwać się w Panu
            Tadeuszu "wątków boginicznych" (jak Kazia Szczuka), a nie wypada wątków
            masońskich?
            • bitch.with.a.brain Re: Gender przed gender 13.12.05, 20:55
              ja nie mowie że nie mozna. Możesz wszystko napisac,a nawet to wydac, tak jak
              Mandaryna może śpiewać;)nikt ci nie zabrania.Po prostu sprobuj przekonać
              polonistow,że wątki masońskie tam są. O tym jakie są kryteria przyjęcia pewnej
              interpretacji dzieła literackiego pisze Kinga Dunin w "Czytając Polskę".Polecam.
              • tad9 Re: Gender przed gender 13.12.05, 21:15
                bitch.with.a.brain napisała:

                >O tym jakie są kryteria przyjęcia pewnej
                > interpretacji dzieła literackiego pisze Kinga Dunin w "Czytając
                Polskę".Polecam

                Znam, znam. I wychodzi z tego, że jeśli skrzyknie się wspólnota
                interpretacyjna, która uzna sobie coś za "dopuszczalną interpretację", to jest
                to właśnie dopuszczalna interpretacja - dla tej wspólnoty. Krótko mówiąc, GDYBY
                pojawiło się grono zwolenników "teorii masońskiej", byłaby ona prawdziwa dla
                nich. Czy nie tak to wygląda u Kingi Dunin?
                • kocia_noga Re: Gender przed gender 13.12.05, 21:21
                  tad9 napisał:

                  >>
                  > Znam, znam. I wychodzi z tego, że jeśli skrzyknie się wspólnota
                  > interpretacyjna, która uzna sobie coś za "dopuszczalną interpretację", to
                  jest
                  > to właśnie dopuszczalna interpretacja - dla tej wspólnoty. Krótko mówiąc,
                  GDYBY
                  >
                  > pojawiło się grono zwolenników "teorii masońskiej", byłaby ona prawdziwa dla
                  > nich. Czy nie tak to wygląda u Kingi Dunin?

                  Aaaa, ciekawe jak to wygląda u ciebie - kto decyduje ? Może i jestes samotnym
                  geniuszem , ale tadzie - vox populi=vox dei.
                  • kocia_noga Re: Gender przed gender 14.12.05, 14:29
                    kocia_noga napisała:

                    > > Znam, znam. I wychodzi z tego, że jeśli skrzyknie się wspólnota
                    > > interpretacyjna, która uzna sobie coś za "dopuszczalną interpretację", to
                    >
                    > jest
                    > > to właśnie dopuszczalna interpretacja - dla tej wspólnoty.

                    > Aaaa, ciekawe jak to wygląda u ciebie - kto decyduje ? Może i jestes samotnym
                    > geniuszem , ale tadzie - vox populi=vox dei.
                    >
                    Nie odpowiedziałes mi , tadzie , jak to wygląda u ciebie , a zdawałes się
                    sugerować ,ze to jakiś inny czynnik decyduje o tym , co jest standardem , a nie
                    grono ludzi. Wywnioskowałam ,że dopuszczalną interpretację otrzymuje sie przez
                    głos z nieba , albo uznanie jednej kompetentnej osoby .Tego drugiego sposobu
                    nie neguję - jesli uznasz się za taką osobe , to jak ci juz napisała koleżanka -
                    ok.Ale to twoje zmartwienie , jesli nikt inny nie będzie chciał twoich decyzji
                    uznac a będą woleli polegac na tych grupach ludzi , którzy sa autorytetami.
                    Takie grupy moga być w błędzie, ich interpretacja może być płytka, nietrafna
                    itd i to jest własnie wyzwanie dla wszelkich nowatorek ,zeby zmienić po swojemu
                    ten zastany swiatek. Weininger to nie nowator , to odrzucony dziwak .
                • bitch.with.a.brain Re: Gender przed gender 13.12.05, 22:50
                  Dunin podaje tam przyklad książek Karola Maya - ktore mozna czytac jako powiesci
                  subwersywnie gejowskie,ale juz nie jako lesbijskie.Bardziej niż wspolnota
                  interpretatorow liczy sie zdrowy rozsadek (czymkolwiek on jest)
                  Owszem,jesli sie znajdzie jakies grono i przekona innych moze calkiem niexle
                  funkcjonowac.I co w tym zlego? Nauka jest pluralistyczna, szczegolnie
                  humanistyka. Każdy znajdzie tu miejsce dla siebie
        • kocia_noga Re: Gender przed gender 14.12.05, 14:19
          tad9 napisał:

          > Właśnie BADA SIĘ. A dlaczego "bada się", a nie traktuje jak RÓWNOPRAWNEJ
          > refleksji na temat płci?


          Bo nia nie jest , po prostu.To zbiór obsesji , prywatnych opinii i
          wartościowania niepoparty niczym .
      • bleman Re: Gender przed gender 13.12.05, 20:47
        > ależ na genderach bada sie wspomniane przez ciebie dzielko.

        To co ty studiujesz?
        • bitch.with.a.brain Re: Gender przed gender 13.12.05, 20:50
          polonistyke, bralam udzial w zajeciach gender. Pewnie gender zrobie
          podyplomowo,moze juz w przyszlym roku
          • bleman Re: Gender przed gender 13.12.05, 20:52
            Ale ten gender caly tot aki anciagany ejst, nie lepiej biologie ewolucyjna, albo
            cos powaznego ? ;-)

            "Pewnie gender zrobie
            > podyplomowo"

            Licenciackie robisz ;-) ?
            • bitch.with.a.brain Re: Gender przed gender 13.12.05, 20:56
              tak,własnie zmagam się z licencjatem. i nie ma on nic wspolnego z genderem:)
          • tad9 Re: Gender przed gender 13.12.05, 20:53
            bitch.with.a.brain napisała:

            > polonistyke, bralam udzial w zajeciach gender. Pewnie gender zrobie
            > podyplomowo,moze juz w przyszlym roku

            Dlaczego nie numerlologię? Równie poważna dziedzina, a można potem dorobić parę
            groszy.
            • bleman LOL 13.12.05, 20:54
              W programie jakiejs stacji telewizyjnej w nocy ejst wieczor ezoteryczny(czy cos
              takiego) i za kazdym razem czytam wieczor erotyczny(i sie raz nawet zdziwilem
              dlaczego stara kobieta w czarnym swetrze bawi sei tam kartami)
            • bitch.with.a.brain Re: Gender przed gender 13.12.05, 20:56
              dlatego,że numerologia mnie nei interesuje,a gender tak.
    • margot_may Re: Gender przed gender 13.12.05, 20:43
      a to mi nowość... męska społeczność tworząca wspaniałe państwo. dziękuję,
      mieliśmy tego próbkę przez wieki wojen i podbojów. może już czas, żeby męska
      społeczność wzięła swoje misie i poszła się bawić "w państwo" na marsa.
      • tad9 Re: Gender przed gender 13.12.05, 20:46
        margot_may napisała:

        > a to mi nowość... męska społeczność tworząca wspaniałe państwo. dziękuję,
        > mieliśmy tego próbkę przez wieki wojen i podbojów.

        Przepraszam, ale jeśli chodzi o zamiłowanie do przemocy, kobiety też mają się
        czym poszczycić. Tyle, że przemoc typu męskiego jest znacznie
        bardziej "rycerska", i może bardziej ją widać. Przemoc kobieca to przemoc
        typu "podszczuwanie innych do agresji", lub "znęcanie się nad słabszym".
        • margot_may Re: Gender przed gender 13.12.05, 20:51
          przmoec męska jest rycerska?
          a kobieca przemoc to znęcanie się nad słabszymi?
          to bardzo ciekawe. gdzie to zaobserwowałeś?
          • tad9 Re: Gender przed gender 13.12.05, 20:54
            margot_may napisała:

            > przmoec męska jest rycerska?
            > a kobieca przemoc to znęcanie się nad słabszymi?
            > to bardzo ciekawe. gdzie to zaobserwowałeś?

            Ja? Np. w szkole, ale nie o mnie chodzi, ale o tych, którzy z przemocą stykają
            się częściej. Np. psychologów czy wychowawców w ośrodkach poprawczych.
            • margot_may Re: Gender przed gender 13.12.05, 20:56
              w poprawczakach są chłopcy, którzy wykazują się rycerską przemocą?
              • tad9 Re: Gender przed gender 13.12.05, 20:58
                margot_may napisała:

                > w poprawczakach są chłopcy, którzy wykazują się rycerską przemocą?

                A i owszem. I dziewczyny, które się nią nie wykazują.
                • margot_may Re: Gender przed gender 13.12.05, 20:59
                  no to podaj jakies przykłady tej rycerskiej przemocy...
                  • bitch.with.a.brain Re: Gender przed gender 13.12.05, 20:59
                    zabicie mieczem:)
                    • bleman Re: Gender przed gender 13.12.05, 21:02
                      Przypomnialy mis ie okreslenia z Fantastyki na temat ksiazek..."Bardzo zamachnął
                      sie mieczem" to bylo do literatury ala Conan ;-)
                  • tad9 Re: Gender przed gender 13.12.05, 21:01
                    margot_may napisała:

                    > no to podaj jakies przykłady tej rycerskiej przemocy...

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=19751999&a=19768907
                    • margot_may Re: Gender przed gender 13.12.05, 21:05
                      ciekawy tekst.
                      więc jak to się dzieje, że za wszystkie wojny, ofiary w ludziach, gwałty... sa
                      odpowiedzialni mężczyźni? może to przebrane kobiety?
                      • bleman Re: Gender przed gender 13.12.05, 21:09
                        > ciekawy tekst.
                        > więc jak to się dzieje, że za wszystkie wojny, ofiary w ludziach, gwałty... sa
                        > odpowiedzialni mężczyźni? może to przebrane kobiety?

                        Gwalty i ofiary w cywilach to jeszcze inna kwestia.

                        A co do ofiar wojen to Card fajnie napisal...ze
                        Swiatem "rzadzi" drobna grupka samcow alfa ktorzy bardzo chetnie posla na smierc
                        innych mezczyzn(na wojnach to wlasnie oni glownie gina), zwroc uwage na jesze
                        kwestie wciskania kitu dzieciom.
                        Matki wychowuja(wychowywaly) swoich synow w przekonaniu o tym ze powinni w razie
                        czego walczyc w obronie grupy, oraz te same bajki opowiadaly corka zeby te
                        pozniej wciskaly kit swoim dzieciom.

                        P.S.
                        Z biologicznego pkt. widzenia mezczyzna jest malo istotnym zasobem w porownaniu
                        do kobiety.
                        • margot_may Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:56
                          bleman napisał:

                          > > ciekawy tekst.
                          > > więc jak to się dzieje, że za wszystkie wojny, ofiary w ludziach, gwałty.
                          > .. sa
                          > > odpowiedzialni mężczyźni? może to przebrane kobiety?
                          >
                          > Gwalty i ofiary w cywilach to jeszcze inna kwestia.
                          >
                          > A co do ofiar wojen to Card fajnie napisal...ze
                          > Swiatem "rzadzi" drobna grupka samcow alfa ktorzy bardzo chetnie posla na
                          smier
                          > c
                          > innych mezczyzn(na wojnach to wlasnie oni glownie gina), zwroc uwage na jesze
                          > kwestie wciskania kitu dzieciom.
                          > Matki wychowuja(wychowywaly) swoich synow w przekonaniu o tym ze powinni w
                          razi
                          > e
                          > czego walczyc w obronie grupy, oraz te same bajki opowiadaly corka zeby te
                          > pozniej wciskaly kit swoim dzieciom.
                          oczywiście, a ojcowie mówili: trzymaj się synu matczynej spódnicy i nosa nie
                          wystawiaj z domu. bo to głównie matki zachęcały do budowy męskiej
                          społeczności... czyż nie?
                          wpadacie we własną pułapkę panowie.

                          >
                          > P.S.
                          > Z biologicznego pkt. widzenia mezczyzna jest malo istotnym zasobem w
                          porownaniu
                          > do kobiety.
                          zasobem odnośnie czego?
                          • bleman Re: Gender przed gender 14.12.05, 00:21
                            > oczywiście, a ojcowie mówili: trzymaj się synu matczynej spódnicy i nosa nie
                            > wystawiaj z domu. bo to głównie matki zachęcały do budowy męskiej
                            > społeczności... czyż nie?
                            > wpadacie we własną pułapkę panowie.

                            Alez ojcowie tez te bajki opowiadali, ale jednak we wczesnym dziecinstwie to
                            matka zawsze miala wiekszy wplyw na dziecko.
                            Tak to ansza wlasna plapka, ale ta plapka zapewnia przetrwanie grupy(kobiet).

                            > zasobem odnośnie czego?

                            Odnosnie "mocy" (re)produkcyjnych, niezbednych do rpzetrwania grupy.
                            Inaczej, grupa z niedoborem kobiet wymrze.
                            Grupa z "niedoborem" mezczyzn przetrwa.
                            • margot_may Re: Gender przed gender 14.12.05, 00:38
                              bleman napisał:

                              > > oczywiście, a ojcowie mówili: trzymaj się synu matczynej spódnicy i nosa
                              > nie
                              > > wystawiaj z domu. bo to głównie matki zachęcały do budowy męskiej
                              > > społeczności... czyż nie?
                              > > wpadacie we własną pułapkę panowie.
                              >
                              > Alez ojcowie tez te bajki opowiadali, ale jednak we wczesnym dziecinstwie to
                              > matka zawsze miala wiekszy wplyw na dziecko.
                              > Tak to ansza wlasna plapka, ale ta plapka zapewnia przetrwanie grupy(kobiet).

                              raczej pułapka stworzona przez mężczyzn
                              i bez mężczyzn nie przetrawałaby. czyli nie byłoby pułapki. i wszyscy byliby
                              szczęśliwi. :)
                              • bleman Re: Gender przed gender 14.12.05, 00:40
                                Nie rozumiesz, agresja, konkurencja itd. jest zakorzeniona w naszych instynktach.

                                > i bez mężczyzn nie przetrawałaby. czyli nie byłoby pułapki. i wszyscy byliby
                                > szczęśliwi. :)

                                Ale zeby tak bylo, mezczyzna nie mogl by byc mezczyzna.
                          • bleman Re: Gender przed gender 14.12.05, 00:23
                            Poza tym solidarnosc mezczyzn to mit, wystarczy ze na horyzoncie pojawi sie
                            kobieta i nawet przyjaciele gotowi sa sobie do gardel skoczyc.

                            W przypadku kobiet jest podobnie w monogamii, a najprawdopodobniej odwrotnie w
                            przypadku poligamii(kobieta woli byc 2 zona wodza niz, jedyna zona niedorajdy)
                            • margot_may Re: Gender przed gender 14.12.05, 00:39
                              oj, coś w tym jest. :)
                      • tad9 Re: Gender przed gender 13.12.05, 21:10
                        margot_may napisała:

                        > ciekawy tekst.
                        > więc jak to się dzieje, że za wszystkie wojny, ofiary w ludziach, gwałty...
                        sa
                        > odpowiedzialni mężczyźni? może to przebrane kobiety?

                        Oczywiście, że NIE wyłącznie mężczyźni są ODPOWIEDZIALNI za wojny. Bez
                        wątpienia jednak zdecydowana większość żołnierzy to mężczyźni. Przyczyna tego
                        stanu rzeczy tkwi głównie w biologii - lepiej nadają się do walki, są
                        sprawniejsi intelektualnie, co przydaje się na wojnie. Z tego nie wynika
                        jednak, że kobiety nie znają co to przemoc. W pewnych kulturach np. kobiety
                        specjalizowały się w "oprawianiu" jeńców, że tak powiem. Kilka ciekawych
                        fragmentów na ten temat można znaleźć w książce "Rytuały krwi".
                        • margot_may Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:49

                          > Oczywiście, że NIE wyłącznie mężczyźni są ODPOWIEDZIALNI za wojny. Bez
                          > wątpienia jednak zdecydowana większość żołnierzy to mężczyźni. Przyczyna tego
                          > stanu rzeczy tkwi głównie w biologii - lepiej nadają się do walki, są
                          > sprawniejsi intelektualnie, co przydaje się na wojnie.

                          problem jest jednak taki, że to mężczyźni ZACZYNAJĄ wojny.
      • bleman Re: Gender przed gender 13.12.05, 20:47
        Ale trzeba tez zaowazyc ze panstwa/kultury gdzie byl matriarchat nie rpzetrwaly
        lub sa nieistotne.

        Wniosek nasowa sie sam.
        • kochanica-francuza Re: Gender przed gender 13.12.05, 20:49
          bleman napisał:

          > Ale trzeba tez zaowazyc ze panstwa/kultury gdzie byl matriarchat nie rpzetrwaly
          > lub sa nieistotne.
          >
          > Wniosek nasowa sie sam.

          Że patriarchat je stłamsił.
          • bleman Re: Gender przed gender 13.12.05, 20:50
            Okazal sie silniejszy.
            A w naturze przetrwaja tylko silni...taka prawda.
            • margot_may Re: Gender przed gender 13.12.05, 20:58
              w naturze przetrawają ci, którzy sa inteligentni, odporni. po długim zastoju
              nastąpił rozwój przemysłowy-zmieniają się okoliczności przetrwania, a kobietom
              idzie coraz lepiej.
              • bleman Re: Gender przed gender 13.12.05, 21:02
                > w naturze przetrawają ci, którzy sa inteligentni, odporni. po długim zastoju
                > nastąpił rozwój przemysłowy-zmieniają się okoliczności przetrwania, a kobietom
                > idzie coraz lepiej.

                Tak, dlatego amrtwi mnie to ze duza czesc mezczyzn do debile.
                Albo powstanie jakis matriarchalny patriarchat(mi by to pasowalo) ;-))))
                Albo naprawde dziwne rzeczy zaczna sie dziac.
                Tak anprawde w obecnych czasach, kobietom o wysokim statusie spolecznym oplacalo
                by sie byc, albo samotna, albo jedna z zon/partnerek mezczyzny z konca krzywej
                gausssa ;-)) o wysokim statusie spolecznym.
                Bo jak by nie bylo kobiety andal szukaja mezczyzn o wyzszym niz one same
                statusie spolecznym, co jest wedlog mnie bardzo dobre, gorzej jak to sie odwroci.
                • margot_may Re: Gender przed gender 13.12.05, 21:07
                  :) a takie małe pytanie...

                  > Bo jak by nie bylo kobiety andal szukaja mezczyzn o wyzszym niz one same
                  > statusie spolecznym, co jest wedlog mnie bardzo dobre, gorzej jak to sie
                  odwroc
                  > i.

                  dlaczego tak myślisz? stracisz coś na takiej zmianie?
                  • bleman Re: Gender przed gender 13.12.05, 21:13
                    Powiedzmy ze razilo by mnie gdyby "slabi" mezczyzni byli wybierani rpzez kobiety
                    na takiej samej zasadzie jak robia to teraz mezczyzni wzgledem kobiet.

                    Ja bym nic nie stracil bo to kwetia wielu pokolen.

                    Jestem tradycjny, uwazam ze to emzczyzna w razie czego powinien kipnac na zawal
                    na stanowisku pracy zeby zapewnic kobiecie odpowiedni status.
                    Nigdy na odwrot!
                    • kocia_noga Re: Gender przed gender 13.12.05, 21:15
                      bleman napisał:

                      > Powiedzmy ze razilo by mnie gdyby "slabi" mezczyzni byli wybierani rpzez
                      kobiet
                      > y
                      > na takiej samej zasadzie jak robia to teraz mezczyzni wzgledem kobiet.
                      >
                      > Ja bym nic nie stracil bo to kwetia wielu pokolen.
                      >
                      > Jestem tradycjny, uwazam ze to emzczyzna w razie czego powinien kipnac na
                      zawal
                      > na stanowisku pracy zeby zapewnic kobiecie odpowiedni status.
                      > Nigdy na odwrot!


                      Nie! Powinni się dzielić i ustalić optimum dla siebie , żeby zyli jak
                      najdłużej - wszyscy sa potrzebni.Mam gdzies zycie na starośc w samotności jako
                      wdowa.
                      • bleman Re: Gender przed gender 13.12.05, 21:16
                        Ale napisalem "wrazie czego"

                        Nie ejstem przeciwnikiem rpacy kobiet i wlasciwie sie zgadzam z : "Powinni się
                        dzielić i ustalić optimum dla siebie"
                        Ale uwazam ze w parze to mezczyzna powinien miec wieksze to optimum ;-))
        • margot_may Re: Gender przed gender 13.12.05, 20:51
          oczywiścei, bo "męskie agresywne tworzenie państwa wygrało z matriarchatem.
          • tad9 Re: Gender przed gender 13.12.05, 20:56
            margot_may napisała:

            > oczywiścei, bo "męskie agresywne tworzenie państwa wygrało z matriarchatem.

            Pierwotny matriarchat ma to do siebie, że nikt go na oczy nie widział....
    • bleman Re: Gender przed gender 13.12.05, 20:44
      Za dlugie.
      Zbyt nasiakniete ideologia, zreszta jak wszystko o plci w kontekscie spolecznym ;-))
      • tad9 Re: Gender przed gender 13.12.05, 20:48
        bleman napisał:

        > Za dlugie.
        > Zbyt nasiakniete ideologia, zreszta jak wszystko o plci w kontekscie
        spolecznym
        > ;-))

        Toż to tylko krótki cytacik. W zbiorze ma kilkanaście stron. A co do nudy - tu
        akurat od współczesnych produkcji gender niczym się nie różni.
        • kocia_noga Re: Gender przed gender 13.12.05, 21:18
          tad9 napisał:

          >>
          > Toż to tylko krótki cytacik. W zbiorze ma kilkanaście stron. A co do nudy -
          tu
          > akurat od współczesnych produkcji gender niczym się nie różni.


          Tylko dla ciebie.Weininger strzelił sobie w łeb , tadzie.Patologiczny lęk przed
          kobietą , te słynne paluszki na podłodze, tłumiona tęsknota do obcowania z
          mężczyznami i obwinianie za nią kobiet itp sa destrukcyjne.
          Gender jest twórczy i oświecający.Jak Bitch zacznie pisywac tu pełne agresji
          lub melancholii teksty , to wtedy mógłbyś snuć porównania.Jak na razie - to
          tobie odbija.
          • tad9 Re: Gender przed gender 13.12.05, 21:32
            kocia_noga napisała:

            > Tylko dla ciebie.Weininger strzelił sobie w łeb , tadzie.Patologiczny lęk
            przed
            >
            > kobietą , te słynne paluszki na podłodze, tłumiona tęsknota do obcowania z
            > mężczyznami i obwinianie za nią kobiet itp sa destrukcyjne.
            > Gender jest twórczy i oświecający.Jak Bitch zacznie pisywac tu pełne agresji
            > lub melancholii teksty , to wtedy mógłbyś snuć porównania.Jak na razie - to
            > tobie odbija.


            "W męskiej kulturze penis traktowany jest jako oręż, a ściślej mówiąc jak
            miecz. Słowo pochwa oznacza nie tylko narząd rodny, ale i pochwę na miecz. W
            społeczeństwie zdominowanym przez mężczyzn prokreacja jest aktem, który niczym
            miecz, prawie nieuchronnie niesie śmierć. Niechęć, czy nawet wstręt do seksu
            oraz oziębłość, obserwowane od wieków wśród kobiet (...), były wyrazem buntu
            przeciw władzy penisa. Odraza jaką budził wnich penis i życie seksualne w
            posyaci narzuconej przez mężczyzn, wcale nie były przejawem purytanizmu, tylko
            niezgodą na akt poddaństwa wobec głównego winowajcy męskiej agresji uderzającej
            w kobietę" (Andrea Dworkin)

            "Mężczyźni nie umieją żyć bez wojny. Są z dziada pradziada mięsożerni, a czasem
            nawet ludożerczy. Żeby mieć co jeść, muszą zabijać, nieustannie ujarzmiać
            naturę" (Luce Irigaray)

            Chcesz porozmawiać o uprzedzeniach i obsesjach??

            :-))))))))
    • totalna_apokalipsa Re: Gender przed gender 13.12.05, 21:56
      Nie uwazam w przeciwieństwie do koleżanki od gender, aby "Pleć i charakter" była
      dziełkiem nudnym i bełkotliwym , a czaseami smiesznym...Uwazam , że jest to
      jeden z najbardziej trujących tekstów, jaki przepłynął mi przez palce, zresztą
      autor cierpiał niewątpliwie na psychozę nienawiści i był, jak wszystkie znaki na
      ziemi i niebie wskazują, homoseksualistą...Powiedziałabym, ze tekst dorównuje
      tylko tekstom propagandowym na temat nienawiści do Żydów...Jesli uznać "te"
      filmy Riefenstahl za pochwałę i podziw dla aryjskiego wzorca ciała , siły i
      partii, to Weiningera widze na tym samym tle - równie doskonały przykład
      nienawiści do kobiety jako takiej i uwielbienia dla męzczyzny i kultu siły,
      związku męskiego, wojny i braterstwa w wojnie. Krótko mówiac Refestahl ujęła to
      świetnie estetycznie, Weininger - ideowo.
      • totalna_apokalipsa Re: Gender przed gender 13.12.05, 22:03
        Aha i dodam coś jeszcze. Uwazam, ż e jest kilka tekstów feministycznych, które
        mogę spokojnie postawić na półce obok Weiningera. Jest w nich sporo podobnych
        przemysleń, tylko od drugiej strony. Nikt zatem nie może mi zarzuci braku
        krytyczności wobec tekstów jako takich.
        W ogóle nie lubię przesadnego ideologizowania , a poniważ jak dotad znam gender
        studies warszawskie z opowiesci, wydaje mi sie, ze jest to miejsce nazbyt
        zideologizowane właśnie...prawdopodobnie od lutego bedę mogla zaobserwować jak
        to się przekłada na inne miasto:)))) i przyznam, że wybieram sie w to miejsce z
        czystej ciekawosci i checi awantury:)
        • totalna_apokalipsa Re: Gender przed gender 13.12.05, 22:20
          Aha i jeszcze jedno...gender wydaje mi się sensowny jako specjalność , jako
          studia podyplomowe- niekoniecznie...no chyba, że ktoś chce robic dla własnej
          przyjemnosci studia podyplomowe, ale to taka sztuka dla sztuki...ja oczywiscie
          nie przeczę , że ktos może po prostu chcieć , być zainteresowany itp... Niemniej
          jednak coś mi mówi, że ludzie od gender nie bardzo mają pomysł na siebie, tj,
          nie wiedzą pod co podpiąc swoją specjalnośc- czy pod kulturoznawstwo, czy pod
          socjologię, pod literaturoznawstwo a moze pod antropologię itp i dlatego
          powstają jako osobny osrodek podyplomowy...z drugiej strony, jak mówią przecieki
          na prawo i lewo ten warszawski osrodek jest nastawiony na feminizm głownie, a ja
          pytam czemu nie queer? Czemu nie trangresyjność ogólnie? Także wydaje mi się, że
          trzeba by to jakoś sensownie umieścić , bo tak jak jest teraz, to trochę bez
          sensu...
          • totalna_apokalipsa Re: Gender przed gender 13.12.05, 22:25
            Aha , sorry to już czwarty post, ale tak mnie natchnęło...Z poprzedniego wynika
            , że studia podyplomowe sa bez sensu, a to nie o to chodzi...myślę, że to co
            napisałm, bierze się głównie z warunków, w jakich egzystuję ----------> po mgr
            są dwa wyjścia w Polsce - wyjeżdzasz lub łapiesz cokolwiek , aby miec kasę.
            Naukowo są też dwa wyjścia - doktoranckie albo podyplomowe. Podyplomowe można
            sobie wpisać do papierów, jak kolejny język ------> mogą nadawać sie dla kogoś ,
            kto ma pieniądze i nie chce szukać jeszcze pracy. Jeśli pieniędzy nie masz, to
            odpadają - bo sa brakiem inwestycji w cokolwiek. Tak to niestety wygląda z
            punktu widzenia dziwaczności w polskiej edukacji...i zyciu:)
          • bitch.with.a.brain Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:03
            bo w ogole studia te powstawaly w taki sposob:
            studia kobiece
            gender/feminizm
            queer

            W USA rozwijaja sie od dawna,u nas jak zwykle opóźnienie.Dlatego nadrabiamy i na
            UW jest dopiero drugi etap.Na queer przyjdzie czas,to wyższy etap rozwoju:)
            • bleman Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:05
              A czy queer to nie ciota przypadkiem ?
              • abaddon_696 Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:07
                W wersji brytyjskiej chyba tak, w USA bardziej popularne jest "fag"
                albo "faggot".
              • bitch.with.a.brain Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:11
                tak,queer theory to po polsku oczywiscie teoria cioci:D
            • abaddon_696 Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:06
              Hehehehe, humaniści jak zwykle się zajmują bzdetami i potem trzeba utrzymywać
              ich, bo nie mają pracy:)
              Uczcie się matematyki, ewentualnie ekonomii, a nie jakiejś pseudonauki:)
              • bleman Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:07
                A ty czego sie uczysz anarchista? hee ?
                • abaddon_696 Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:11
                  Kiedyś historię, ale darowałem sobie bo raz że nudne a dwa że za chol*** nie
                  mogłem zdać łaciny.
                  Teraz studiuję zaocznie oraz pracuję, a niedługo zaczyna się dla mnie kurs
                  księgowości.
                  • bleman Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:11
                    aha
                    • abaddon_696 Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:38
                      A zapomniałem jeszcze dodać, że staram się dorabiać na zakładach
                      bukmacherskich:)
                  • bitch.with.a.brain Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:12
                    aa,czyli humanistyka okazala sie za trudna??:D
                    • abaddon_696 Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:15
                      Łacina okazała się za trudna:)
                      A historia była nudna i tyle. W dodatku kompletnie niepraktyczna.
                      • bitch.with.a.brain Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:17
                        Łacina jest bardzo logiczna,ale widocznie logika nie jest twoja mocna strona:)
                        Mnie też historia by nudzila,wystarczylo mi do matury i facet historyk ktory mi
                        czasem cos opowie ciekawego:)
              • bitch.with.a.brain Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:10
                a dlaczego mam sie uczyc matematyki?
                Dzieki za dobre rady,ale nie skorzystam.
                I nie oczekuje,zeby ktos mnei utrzymywal.Zapewniam cie,ze dobrze sobie radze
                • bleman Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:11
                  Ale matematyka jest super :)
                  Genialne narzednie do wszystkiego!!
                  • bitch.with.a.brain Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:13
                    matma jest ok, w skzole dobrze sobie z tym radzilam,po prostu nei czuje potrzeby
                    zglebiania tego na studiach
                • abaddon_696 Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:14
                  > I nie oczekuje,zeby ktos mnei utrzymywal.Zapewniam cie,ze dobrze sobie radze

                  Wiem, wiem. Stać Cię na sprzątaczkę, więc trochę kasy musisz mieć.

                  To nie zmienia faktu, że większość bezrobotnych po studiach to humaniści.
                  A teoria queer jest groteskowa:)
                  • bitch.with.a.brain Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:16
                    bezrobocie wynika najczesciej z braku checi do pracy. Po zarządzaniu tez sporo
                    bezrobotnych:)
                    • abaddon_696 Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:18
                      A kto ma chęci do pracy? Ja zap***rzam tylko dlatego, żeby mieć spokojniejszą
                      przyszłość. Marzę o chwili, gdy będę mógł sobie żyć z procentów:)
                      • bitch.with.a.brain Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:20
                        ja mam chęci do pracy,bo nie chce umrzeć z głodu.A sa tacy,co czekaja na zasilek
                        lub stanowiskokierownicze:)Poza tym w kazej pracy umiem znaleźć coś
                        fajnego.Tylko msuze czesto zmieniac,bo szybko sie nudze.Ale nowe wyzwania juz w
                        styczniu:)
                        • abaddon_696 Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:23
                          > ja mam chęci do pracy,bo nie chce umrzeć z głodu.

                          Heh, na tym polega "wolnośc".

                          Swoją drogą, czy Ty przypadkiem jeszcze studiujesz? Bo zadziwia mnie, jak Ty
                          masz czas na studia, pracę, faceta oraz internet (bo dużo piszesz, zauważyłem).
                          • bitch.with.a.brain Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:25
                            z fcetem mieszkam,praca jest dorywcza,zreszta czesto mam jakiews ekstra
                            zlecenia;)net wieczorami albo jak robie sobie wolny dzien, zreszta czesto cos
                            jeszcze robie.A w miedzyczasie studia,ksiazki czytam w autobusach.ale niedlugo
                            biore sie powaznie zal icencjat.
                  • bitch.with.a.brain Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:17
                    co w teorii queer jest groteskowego?
                    • abaddon_696 Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:20
                      Może źle się wyraziłem.
                      Dla mnie po prostu teorie nie są naukami.
                      W dodatku cała ta teoria jest mocno nasycona ideologią...
                      • bitch.with.a.brain Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:22
                        a znasz nauke ktora nie jest nasycona ideologia?Może poza matematyką?
                        Historia?Calkowicie zideologizowana, podobnie politologia,nauki
                        spoleczne,socjologia,filologie.Ważne,żeby wiedziec z jakiej pozycji
                        ideologicznej ktos wystepuje i miec to na uwadze.
                        • abaddon_696 Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:25
                          > a znasz nauke ktora nie jest nasycona ideologia?Może poza matematyką?

                          Bez przesady - fizyka, chemia, informatyka, biologia, geografia i wbrew pozorom
                          ekonomia (tu jest wiele ideologii, ale zawsze można ja skonfrontować z faktami).
                          • bitch.with.a.brain Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:26
                            biologia?
                            Darwin,rozmnazanie?nie rozsmieszaj mnie.A w ekonomii z tych samych faktow
                            wynikaja odmienne rzeczy
                            • abaddon_696 Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:30
                              Ok, biologia nie zawsze:)

                              A w ekonomii z tych samych faktow
                              > wynikaja odmienne rzeczy

                              Ale to dlatego, że ekonomiści mają różne poglądy polityczno-społeczne.
                              Generalnie gospodarka ma spełnić kilka funkcji, ale niektóre z nich stoją ze
                              sobą w sprzeczności albo przynajmniej ograniczają się wzajemnie.
                              • bleman Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:38
                                A ty jak zwykle dziury w calym szukasz ;-)
                                • abaddon_696 Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:39
                                  Czyli?
                                  • bleman Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:40
                                    >Generalnie gospodarka ma spełnić kilka funkcji, ale niektóre z nich stoją ze
                                    >sobą w sprzeczności albo przynajmniej ograniczają się wzajemnie.
                            • bleman Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:40
                              > Darwin,rozmnazanie?nie rozsmieszaj mnie.A w ekonomii z tych samych faktow
                              > wynikaja odmienne rzeczy

                              No nie wynikaja.
                              • abaddon_696 Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:47
                                > No nie wynikaja.

                                Wynikają, bo w ekonomii można dążyć do różnych celów, kładąc nacisk na jedne
                                kosztem drugich.
                                • bleman Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:54
                                  > Wynikają, bo w ekonomii można dążyć do różnych celów, kładąc nacisk na jedne
                                  > kosztem drugich.

                                  NIE

                                  Jesli A=>B=>C, D=>C
                                  To jesli skorzystamy z D=>C to nie znaczy ze A=>C nie ejst prawdziwe.
                                  • abaddon_696 Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:59
                                    Problem polega na tym, że to "C" jest różne. Dla niektórych to równy podział
                                    dochodu, dla innych - jak najszybszy wzrost gospodarczy, dla jeszcze innych -
                                    pełne zatrudnienie.
                                    • bleman Re: Gender przed gender 14.12.05, 00:05
                                      > Problem polega na tym, że to "C" jest różne. Dla niektórych to równy podział
                                      > dochodu, dla innych - jak najszybszy wzrost gospodarczy, dla jeszcze innych -
                                      > pełne zatrudnienie.

                                      Ale zwiazek miedzy tymi "wartosciami" jest calyc zas taki sam, kestia tego co
                                      chcesz osiagnac, tylko ze to(co chesz osiagnac) nie powoduje ze Ekonomia jako
                                      zbior zasad i "prawidel" ;-)) jest zalezna od ideologii czy tego co chcemy
                                      osiagnac..
                                      • abaddon_696 Re: Gender przed gender 14.12.05, 00:10
                                        A, tak to zgoda:)
                                        Przecież napisałem wcześniej, że ekonomia nie jest nauką ideologiczną, tylko
                                        stosuje się ją do różnych celów.
                                    • totalna_apokalipsa Re: Gender przed gender 14.12.05, 00:12
                                      Drogi abbadonie, gdybyś zechciał rozejrzeć sie na polskim rynku pracu, to
                                      obecnie ludzie po zarządzaniu lub ekonomii także nie maja pracy:)))))))
                                      Nieustająco łapią się gdzieś prawnicy (urzędy) i informatycy (wszedzie) .
                                      Matematyk , jesli nie specjalizuje sie w informatyce, także nie ma pracy, także
                                      twoje teroria , działa tak, jak "pseudonaukowa" teoria queer..Pamiętam, że
                                      kiedyś wmawiano pokoleniu dzisiejszych 26-30 latków, aby uczyło się gdzie może i
                                      jak może, bo to zaprocentuje(języki, kursy komputerowe, szkolenia, bóg wie co).
                                      A teraz jest wielki zjaaaaaazd w dół, bo polowa tego pokolenia , pomimo, że
                                      uczyła się świetnie, nagle dostała do reki możliwośc pracy w hipermarketach, na
                                      tasmie Boscha lub w firmach farmaceutycznych jako " pzredstawiciel
                                      handlowy"...także , niestety, to nie dizła...nie mówiąc juz o tym, ze jęsli
                                      wszyscy pójda na ekonomię to niewatpliwie rynek nasyci sie w 2 lata:))))))))) A
                                      ludzie ciągle bedą znów szli na ekonomię.
                                      • bleman Re: Gender przed gender 14.12.05, 00:14
                                        Dobry spec od zarzadzania czy roznych poddziedzin ekonomii znajdzie prace.
                                        • totalna_apokalipsa Re: Gender przed gender 14.12.05, 00:19
                                          Niekoniecznie. Wyzszszych szkół prywatnych zarzadzania i ekonomii jest tyle, ze
                                          w ogóle rynek ma dość tych ludzi na kilka lat do przodu...Zreszta , oszkołach
                                          prywatnych się nie wypowiadam, bo sensu w tym nie widzę...ale to już inna
                                          rzecz:))))) chłopak ściągający długi, który studiuje...pedagogikę
                                          wczesnoszkolną:))))))))))))))))))))))))))))
                                          • bleman Re: Gender przed gender 14.12.05, 00:24
                                            Ale ja napisalem "dobry spec" a nie "dowolny absolwent takiego kierunku".
                                      • bleman Re: Gender przed gender 14.12.05, 00:15
                                        W polsce jeszcze procentuje glupie pomieszanie zarzadzania z ekonomia...ale to
                                        szczegol.
                                      • totalna_apokalipsa Re: Gender przed gender 14.12.05, 00:17
                                        A z drugiej strony dośc nudzi mnie mówienie o tym, jacy to humaniści sa bez
                                        sensu i , że to nie jest w ogóle nauka...No to czemu nie mogłeś zdać łaciny,
                                        jeśli to wszystko jest opatre na około 12 stronach gramatyki do wykucia?
                                        Piekielnie prostej zresztą, bo logicznej aż do bólu?
                                        Zróbmy zatem eksperyment i zlikwidujmy wszystkie kierunki humanistyczne na
                                        uniwersytecie na 100 lat. Żebyś się po tych stu latach nie zdziwił...
                                        • abaddon_696 Re: Gender przed gender 14.12.05, 00:30
                                          > A z drugiej strony dośc nudzi mnie mówienie o tym, jacy to humaniści sa bez
                                          > sensu i , że to nie jest w ogóle nauka...

                                          Ależ mają sens, tylko nie w takich ilościach.

                                          No to czemu nie mogłeś zdać łaciny,
                                          > jeśli to wszystko jest opatre na około 12 stronach gramatyki do wykucia?
                                          > Piekielnie prostej zresztą, bo logicznej aż do bólu?

                                          Ooooo, tu żeś mnie pojechała:) Uczyłaś się łaciny? Miałaś kolokwia polegające
                                          na tłumaczeniu Cycerona (+ wyłapanie całej gramatyki)?
                                          I gdzie masz te 12 stron gramatyki????
                                          Poza tym moje niepowodzenia z łaciny to dowód na moje niedostatki
                                          lingwistyczne, a nie humanistyczne...

                                          > Zróbmy zatem eksperyment i zlikwidujmy wszystkie kierunki humanistyczne na
                                          > uniwersytecie na 100 lat. Żebyś się po tych stu latach nie zdziwił...

                                          Rozumiem, że jesteś humanistką? :)
                                          • bleman Re: Gender przed gender 14.12.05, 00:41
                                            > Ależ mają sens, tylko nie w takich ilościach.

                                            Proponujesz odstrzal ;-) ?
                                          • totalna_apokalipsa Re: Gender przed gender 14.12.05, 00:59
                                            Owszem, miałam 2,5 letni leltorat z łaciny z największą kosą na wydziale, przy
                                            której trzesły sie kolana dorosłym chłopom.
                                            Dokladnie na tym samym polegały kolokwia - 6 cwiczeń z tłumaczeń na zasady
                                            gramatyczne(których podstawy zajmują włąsnie owe 12 stron(!) + tłumaczeie
                                            tekstów Cycerona, Owidiusza, Wergiliusza itp...To, że musisz w tekście okreslić
                                            każdą częśc mowy gramatycznie i kazą konstrukcję , więc wydaje się to
                                            niesamowicie duzo, nie zmienia faktu, że to w tabelach gramatycznych dokładnie
                                            12 stron:)))))) Z czegoś ten egzamin zdałam z łaciny, prawda:)
                                            A łacina to nic innego jak humanistyka, bo dziedziny lingwistyczne to nic innego
                                            jak humanistyka włąsnie:)
                                            • abaddon_696 Re: Gender przed gender 14.12.05, 01:01
                                              OK, przekonałaś mnie, jestem matoł. Idę topić smutek w alkoholu albo się
                                              zaj****:)
                                              • bleman Re: Gender przed gender 14.12.05, 01:02
                                                Sucha bułka sie potnij ;-)
                                                • totalna_apokalipsa Re: Gender przed gender 14.12.05, 14:47
                                                  I bedzie miał epitafium:

                                                  Wykończył go język Nerona,
                                                  nie zdał łaciny,więc skonał.

                    • bleman Re: Gender przed gender 13.12.05, 23:37
                      Juz sama nazwa ;-)
    • stephen_s Re: Gender przed gender 14.12.05, 19:03
      > Dlaczego jego słynne dzieło "Płeć i
      > charakter" traktuje się jako przejaw mizoginii, a nie jedną z równoprawnych
      > pozycji nurtu "gender"?

      Dlatego, że po prostu JEST to mizoginistyczny bełkot? :)

      Równei dobrze można dyskutować nad poglądami na kobiecość imć Dave'a Sima...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka