Dodaj do ulubionych

Mucha. Motyl. Symbol. Olśnienie.

14.01.06, 19:49
Dziś wstałem o 9:00 wyspany ze światłym umysłem. Zjadłem śniadanie, puściłem
sobie muzykę, wyjrzałem przez okno, słońce padło na mnie i doznałem
olśnienia. Dwa dni temu pisałem na jakimś forum z niewidzialnymi ludźmi
doznając jak zwykle zapomnienia i oddania się pisaniu. Wtedy stało się coś,
co dopiero dziś do mnie dotarło. Niby nic.
Wstukiwałem literki w klawiaturze i zajadałem kanapkę z wędlinką, gdy nagle
znikąd pojawiła się maleńka muszka mniejsza od owocówki w stylu tych, które
gnieżdżą się w pobliżu kranu w łazience taka mała szara. Wskakiwała mi na
palce, którymi pisałem. Pstrykałem, machałem, aby uciekła a ona ta mała małpa
odfruwała i z powrotem siadała na palcach. Wreszcie postanowiłem ją zabić,
zmiażdżyć, ale za każdym razem to złośliwe stworzenie uciekało, wchodziło
między klawisze do wnętrza klawiatury. Wreszcie gdzieś uciekła. Świetnie!
Ale co to. Na drugi dzień znowu się pojawiła i taniec rozpoczął się znowu.
Niezwykłe, że nie zdołałem jej capnąć! Było, mineło. Wtedy to był incydencik.
Dziś jednak zrozumiałem coś bardzo istotnego. Muszka dała mi lekcję. Przecież
niedawno gdzieś o tej muszce czytałem! Włosy zjeżyły mi się na głowie.
Wyleciała z klawiatury i dosiadła moich palców. Za wszelką cenę chciała
dobrać się do drobinek jedzenia na nich. Za wszelką cenę chciała przeżyć. Z
jej perspektywy byłem tylko tymi paluchami byłem tylko tym życiodajnym
pożywieniem. Wyglądało to tak jakby przyleciała wprost z sieci przez kabel
podłączony do komputera i wyleciała przez ekran. Nie interesowałem jej ja
tylko to, co mam na palcach.
Zdałem sobie sprawę, że gdybym umył ręce i był czysty nie przyleciałaby.
Pozostałbym w pokoju sam. A co gdybym ubabrał sobie ręce w g...nie, w
zgniłych owocach? Pewnie mimo zimy zjawiłby się znikąd rójek muszek. Z jednej
strony to byłoby ciekawe tak patrzeć jak latają, walczą, wściekle atakują.
Wtedy nie mógłbym powiedzieć, że jestem w pokoju sam, bo teoretycznie nie
byłem.
TEORETYCZNIE!
Totalna powiedziała, że znajduje tutaj przyjaźnie. Dziewice napisał, że
tęskni za nickami. Kociej szukanie ludzi w słowach pewnie zajmuje mnóstwo
czasu. A życie przepływa w realnym świecie i nigdy już nie cofnie się.
Dziewice napisał o nienawiści i jałowości dyskusji. Ależ on trafił w sedno!
Gdybym umył ręce i chciał być czysty. Gdybym zrezygnował z agresji, chamstwa,
nienawiści to, kim byłbym. Nikim. Nieciekawym nijakim nickiem. Napisałem
takie posty, aby to sprawdzić i rzeczywiście. Odzew był mały. Wniosek jest
bardzo smutny. Abym był wysłuchany muszę być taki sam jak inni albo
agresywnym w swoich poglądach trollem. Innej drogi przez to bagno nie ma.
Owszem na tych bagnach sieci żyją piękne motyle, wyrastają dzikie róże, ale
najczęściej boją się inności, samotności i wolą sojusze wolą upodobnić się do
tego syfu. Boją się przytaknąć komuś, kto chciałby pokazać inną drogę, bo
zostaliby wyśmiani przez te quasi autorytety, które potrafią krzykiem zwracać
na siebie uwagę.
EPILOG I MORAŁ
Znowu dziś. Szedłem po śliskim chodniku. Mały chłopiec mijał mnie i traf
chciał, że poślizgnął się obok. Przewróciłby się pewnie gdyby nie mój
nieświadomy odruch. Instynktownie złapałem go nie myśląc. Później, gdy już
oddalaliśmy się rzucił z uśmiechem "Dzięki" a ja powiedziałem "Nie ma
sprawy". Poczułem się jakoś lepiej. W wirtualnym świecie taki gest nie
zaistniałby.
Totalna nie rozumiem jak można tak szastać słowem "przyjaciel". Tutaj? A tam
coraz więcej ludzi jest tak bardzo samotnych. Nikt nie uchroni ich przed
upadkiem.

tomekpk
Obserwuj wątek
    • gotlama Re: Mucha. Motyl. Symbol. Olśnienie. 14.01.06, 21:29
      Witaj Tomku ;)
      No i proszę czyżby z włochaty paskudny i jadowity "prawdziwy gąsienic" ........
      Czy przepoczwarzanie się było ciężkie?
      Jeśli nie połamiesz skrzydełek w brutalnym świecie, zamieniając się znów w
      pełzające "coś" to obiecuję Ci nie dokuczac.
      Dlatego nic już nie napiszę, dlaczego czasem niektórzy widują się natrętne
      robaczki ;)

      Tomku - jeśli komuś przedstawiasz wycinek swojej osoby w formie paluchów
      powalanych resztkami jedzenia - to nie dziw się, że przyciągniesz ludzkie
      muszki wietrzące dekadencką woń rozkładu.
      Nie - pewnie większości odpisujących Ci forumowiczów z nas nie jesteś
      absolutnie niezbędny do emocjonalnego życia, ale gdy nie udajesz głupka
      powtarzając wytarte slogany,dyskusja z tobą robi się naprawdę ciekawa, a czasem
      nawet miła.

      • zlotoslanos Tomcio Paluch - miał olśnienie. 14.01.06, 21:49

        • gotlama Re: Tomcio Paluch - miał olśnienie. 14.01.06, 22:00
          Długo medytował przed tą iluminacją. ;)
          Niech go gwiazdka pomyślności prowadzi.
          Ja mu tam źle nie życzę, a poza tym obiecałam,że nie będe dokuczac na nowej
          drodze życia.
          • zlotoslanos Re: Tomcio Paluch - miał olśnienie. 14.01.06, 22:06
            To chyba ja ta natrętna mucha :P Nawet wontek założyłam. Widziałaś wizytówkę
            Johnego? I czytałaś o romantyku roku? To byłaś Ty?
            • gotlama Re: Tomcio Paluch - miał olśnienie. 14.01.06, 22:09
              OŁA - życie mi międzu paluchami uwalanymi w kuchennych odpadkach przecieka.
              Mój umusł jast całkowicie dziewiczy w sprawie wizytówki i romantyka roku ;)
              • zlotoslanos Re: Tomcio Paluch - miał olśnienie. 14.01.06, 22:12
                O siet była jakaś fajna ,tak koło wczesnego lata, romantyka roku posłałam i
                zabij mnie nie wiem która.
                Spłycamy wonteczek ?:P
                • gotlama Re: Tomcio Paluch - miał olśnienie. 14.01.06, 22:15
                  Coby dorównał mieliznom sztuki ?
                  Swoją drogą - nie wiem czemu się wątli z tylm tematem na forum fumorum, ale
                  obserwacje ma dobre.
                  No chyba że feministki obwinia za tę degrengoladę ;)
                  • zlotoslanos Re: Tomcio Paluch - miał olśnienie. 14.01.06, 22:28
                    Oserwacje zaczerpnięte ze sztuki. Przez wielkie S. Dlatego mam wrażenie
                    nieodparte,że tą muchą upapraną ja jestem. Bezimienną muchą.
                    • gotlama Re: Tomcio Paluch - miał olśnienie. 14.01.06, 22:40
                      To nawiązując brutalnie do wątku o szcerości odpalę - może sobie nadmiernie
                      pochlebiasz uważając,że az tak obsesyjnie zaprątasz mysli Toma z Maszyny.
                      • zlotoslanos Re: Tomcio Paluch - miał olśnienie. 14.01.06, 22:45
                        Inaczej interpretuję muchę - nie jako koplementarne zaprzątanie myśli ,tylko
                        namolne narzucanie się. Zwijam się stąd bo będąc tu potwierdzam tą tezę.
                        ps. Widzę,że nie byłaś w Tymczasowie.
        • tom.machine Re: Tomcio Paluch - miał olśnienie. 15.01.06, 17:27
          Olśnienie. Takie jak w Blues Brothers gdy zobaczyli światło "Podążaj drogą
          światła bracie!" :)
    • niedowiarek1 Re: Mucha. Motyl. Symbol. Olśnienie. 15.01.06, 00:39
      Czytam opowiadania zlotoslanos i tomachne i mogę smiało powiedziec ze styl wasz
      jest zajebisty ,czasami mam wrarzenie że pisze to jedna i ta sama osoba.A jeśli
      mogę zaproponowac to w następnym odcinku mogę robić za gza. Z szacunkiem wasz
      albo twój zapalony czytelnik.:P
      • tom.machine Re: Mucha. Motyl. Symbol. Olśnienie. 15.01.06, 17:11
        niedowiarek1 napisał:

        Z szacunkiem wasz
        > albo twój zapalony czytelnik.:P
        I ty ulegasz ogólnozbiorowej paranoi kto jest kim?
        • niedowiarek1 Re: Mucha. Motyl. Symbol. Olśnienie. 15.01.06, 18:37
          tom.machine napisał:

          > niedowiarek1 napisał:
          >
          > Z szacunkiem wasz
          > > albo twój zapalony czytelnik.:P
          > I ty ulegasz ogólnozbiorowej paranoi kto jest kim?
          >
          nie, ja nie ulegam tej paranoi,jam niedowiarek zerknij na moja fote o oczy
          wszystko Ci powiedzą syba ze mne braik osukóje
          • zlotoslanos Re: Mucha. Motyl. Symbol. Olśnienie. 15.01.06, 18:52
            Break dance go oszukuje :D
    • diablica.26 Re: Mucha. Motyl. Symbol. Olśnienie. 15.01.06, 10:24
      tom.machine napisał:
      >Gdybym zrezygnował z agresji, chamstwa,
      > nienawiści to, kim byłbym. Nikim. Nieciekawym nijakim nickiem. Napisałem
      > takie posty, aby to sprawdzić i rzeczywiście. Odzew był mały. Wniosek jest
      > bardzo smutny. Abym był wysłuchany muszę być taki sam jak inni albo
      > agresywnym w swoich poglądach trollem. Innej drogi przez to bagno nie ma.

      Nie, Tomciu. Na forach, na których pisałeś normalnie spotykałeś się z bardzo
      duzym odzewem, widziałam. To nie chamstwo i agresja budzą zainteresowanie, tylko
      kontrowersyjne tezy, to rozwija dyskusję (chocby przypadek Tada).
      Upierdliwych chamów, którzy w dodatku nie mają nic ciekawego do powiedzenia - po
      prostu sobie wygaszam, nie dyskutuję, bo nie ma o czym.
      • tom.machine Re: Mucha. Motyl. Symbol. Olśnienie. 15.01.06, 17:12
        diablica.26 napisała:


        > kontrowersyjne tezy,

        No właśnie. A życie to kontrowersja?
    • totalna_apokalipsa Re: Mucha. Motyl. Symbol. Olśnienie. 15.01.06, 11:20
      nowu dziś. Szedłem po śliskim chodniku. Mały chłopiec mijał mnie i traf
      chciał, że poślizgnął się obok. Przewróciłby się pewnie gdyby nie mój
      nieświadomy odruch. Instynktownie złapałem go nie myśląc. Później, gdy już
      oddalaliśmy się rzucił z uśmiechem "Dzięki" a ja powiedziałem "Nie ma
      sprawy". Poczułem się jakoś lepiej. W wirtualnym świecie taki gest nie
      zaistniałby.
      Totalna nie rozumiem jak można tak szastać słowem "przyjaciel". Tutaj? A tam
      coraz więcej ludzi jest tak bardzo samotnych. Nikt nie uchroni ich przed
      upadkiem.

      tomekpk

      Nonsens. Napisałam kiedyś, do gościa na jednym forum(nie tym akurat), że bardzo
      podoba mi się to co pisze, a ponieważ pisał o ksiązce, ktorej szukałam dość
      dlugo, czy jest jakaś szansa, aby skserował mi kawałek, ja mu zapłace i wysle
      kasę , a on mi kserówki na podany adres.
      Po dwóch dniach mialam u siebie ową ksiązkę w skrzynce, za darmo, bo on juz
      przeczytał i nie była potzrebna. Zaczęliśmy pisać meile, najpierw w odniesieniu
      do ksiązek, a potem o wszyskim. I tak piszemy. I nie powiedziałabym, żeby ta
      relacja była "bagnem", bo piszemy o rzeczach , których często nie mówią moim
      "realnym" znajomym. Napisałam dość jasno, że poznałam pzrez net paru ludzi, z
      którymi spotkalam sie potem w rzeczywistości i jakoś sie zakumplowaliśmy. To
      jest "szastanie" słowem przyjaciel?
      Może zasada jest glupia, ale często sie sprawdza. Co dajesz ludziom od siebie,
      oni ci oddają. Dajesz agresją, dostaniesz agresję. Dajesz chamstwo, spotkasz sie
      z chamstwe,piszeswz o palcach uwalanych kałem, dostaniesz obrzydzenie. I w
      rzeczywistosci i w necie. I moze nad ta właśnie zasadą warto pomyśleć?
      • kocia_noga Re: Mucha. Motyl. Symbol. Olśnienie. 15.01.06, 12:24
        Jest jeszcze jeden aspekt. Powiercenie kijem w mrowisku , kopnięcie kogoś
        znienacka w bolące miejsce , strzał zza węgła zwykle wywołują silną reakcję i
        skupienie uwagi na atakującej osobie.Na to leca trolle - na uwagę , co im
        zastępuje miłośc. Wiem , jakie to uczucie , jak rozdyma człowieka , jak alkohol
        czy inny ogłupiacz. To uzaleznia .
      • tom.machine Re: kiedyś to zrozumiesz. Gwarantuje, że kiedyś 15.01.06, 12:25
        i ty doznasz olśnienia. Życzę aby wtedy nie było za późno.
        • totalna_apokalipsa Re: kiedyś to zrozumiesz. Gwarantuje, że kiedyś 15.01.06, 12:53
          Słuchaj, co ty włąsciwie wiesz o moim życiu, oprócz tego, że piszę na tym forum?
          Nic. Ja o Twoim tyle samo. Tak więc nie snuj pzrepowiedni, ż e kiedyś coś
          zrozumiem i doznam olśnienia, bo być może wydarzyło się w nim już coś takiego,
          że zrozumiałam więcej niż ty, ale w pzreciwieństwie do Ciebie, nie wygłaszam na
          tym forum przepowiedni i nie pisze jaka jestem ogólnie nieszczesliwa. Bo to nei
          ma sensu i od trucia świat się nie zmieni.
          • tom.machine Re: Apokalipso pogrążasz się 15.01.06, 17:58
            Dowodzisz tylko tego w co wierzę. Dlkaczego tak poważnie to odbierasz? Bo ten
            ogromny pająk chce tego.
            • zlotoslanos Re: Apokalipso pogrążasz się 15.01.06, 18:05
              Pajonk chce - To jest dowód na istnienie nowego trollingu - od wewnontsz
              • tom.machine Re: Apokalipso pogrążasz się 15.01.06, 18:16
                Bo być może trolling ukryty jest gdzieś gdzie oczy nie sięgają. Może tylko
                Dokowski poznał prawdę w poscie Jakubka
                • diablica.26 Re: Apokalipso pogrążasz się 15.01.06, 18:46
                  Tu akurat Doku miał rację - po co dyskutować z kimś, kto poza wyzwiskami nie ma
                  nic do powiedzenia?
                  • tom.machine Re: Apokalipso pogrążasz się 15.01.06, 18:49
                    Zgadzam się a jako były troll dam wam jeszcze radę. Najgorsze ci moze spotkac
                    trolla to obojętność. Im więcej takiej gadki jaką wstawia Gotlama (którą jednak
                    bardzo lubię właśnie za to bo wykarmiła mnie na maxa) tym troll szczęśliwszy.
                    • diablica.26 Re: Apokalipso pogrążasz się 15.01.06, 19:01
                      Ha, zaobserwowałam jeszcze coś. Wygasiłam jednego (na innym forum) i
                      oświadczyłam to publicznie. Po czym ów troll obsesyjnie zaczął dopisywać się pod
                      każdym moim postem, często się nie logując. Ubawiło mnie to niezmiernie :)))
                      • tom.machine Re: Apokalipso pogrążasz się 15.01.06, 19:06
                        To syndrom gołębia i gołębicy o którym kiedyś pisałem. Gdy gołąb się stroszy to
                        gołębica udaje obojętność i gdy zmienią się rolę to gołębica go ni gołębia.
                        Oczywiście teraz piszę bez podtekstów bo jako tom.machine :) Suchy przykład
                        między zwierzęcych zacjowan a nie miedzy samczosamiczyn
                        • totalna_apokalipsa Re: Apokalipso pogrążasz się 16.01.06, 19:03
                          No więc zgodnie z ogłaszanymi chęciami jesteś pierwszy na liście wygaszonych.
                          Odpowiedzi juz nie zobaczę. Tak to bywa.
                        • diablica.26 Tomciu, mam nowego wielbiciela ;o)))) 20.01.06, 17:11
                          a propos reakcji trolli na ignorowanie - żyć beze mnie nie może, w jego postach
                          jest pełno odniesień do diablicy.26:
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11&w=35170992&a=35237512
                          a tu nawet chyba zerknął do Tatarkiewicza, żeby błysnąć:
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11&w=35170992&a=35266670
                          • en.door.fina Re: Tomciu, mam nowego wielbiciela ;o)))) 20.01.06, 17:29
                            to wyjątkowo nawiedzony ziutek. pamiętam, że do mnie też się tak kiedyś
                            przyczepił w wątku o karze śmierci;)
                            wydaje mu się, że jak rzuci kilkoma 'mondrymi' hasełkami i nazwiskami, to będzie
                            uchodził za intelektualistę.
                            • diablica.26 Re: Tomciu, mam nowego wielbiciela ;o)))) 20.01.06, 17:40
                              O, Ciebie też kocha? To mój ulubiony forumowy psychol, idealny przypadek dla
                              psychiatry amatora :)))
                              • en.door.fina Re: Tomciu, mam nowego wielbiciela ;o)))) 20.01.06, 17:48
                                nie, o mnie on już zapomniał;)) zresztą, to było daaaawno (i tylko raz jeden;))
                                i nieprawda -
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=16881408&a=16997193
                                • en.door.fina Re: Tomciu, mam nowego wielbiciela ;o)))) 20.01.06, 17:51
                                  nazwał mnie, m.in. 'wymóżdżonym suki...nem różnej prowieniencji'
                                  całkiem oryginalnie;))
                                  • diablica.26 Re: Tomciu, mam nowego wielbiciela ;o)))) 20.01.06, 18:05
                                    Wiesz, to bardzo ciekawy przypadek psychiatryczny, ciągle nie mogę go do końca
                                    zdiagnozować :)
                                    • tom.machine Re: Tomciu, mam nowego wielbiciela ;o)))) 20.01.06, 18:40
                                      A gdzie mnie umiejscawiasz?
                                      Bo rozumiem, że kwalifikuje się też na pacjenta:)
                                      Widzisz jakąś poprawę?
                                      Jestem lekko zazdrosny
                                      • diablica.26 Re: Tomciu, mam nowego wielbiciela ;o)))) 20.01.06, 18:50
                                        tom.machine napisał:

                                        > A gdzie mnie umiejscawiasz?
                                        > Bo rozumiem, że kwalifikuje się też na pacjenta:)

                                        Przecież Ci pisałam, tak serio nie widzę u Ciebie objawów chorobowych.
                                        Powinieneś się cieszyć :)))

                                        > Widzisz jakąś poprawę?

                                        No, w porównaniu z czasami Rewolwerowca - kolosalną.

                                        > Jestem lekko zazdrosny

                                        Dwuznacznie to zabrzmiało ;) Nie masz czego biednemu lancetowi alias kiczkisowi
                                        zazdrościć. Jest bardzo chory. Na pewno cierpi na urojenia, co do całkowitej
                                        diagnozy jeszcze muszę się wstrzymać z powodu niedostatecznych danych nt
                                        pacjenta :)))
                                        • tom.machine Re: Tomciu, mam nowego wielbiciela ;o)))) 20.01.06, 19:06
                                          A więc może cierpie na manipulacjonizm?
                                          • diablica.26 ??? A cóż to takiego? 20.01.06, 19:10

                                            • tom.machine Re: ??? A cóż to takiego? 20.01.06, 19:12
                                              Nieodparta chęć manipulowania tłumem posługując się zmianą własnej tożsamości.
                                              Sam to wymyśliłem. Może to dodadzą do słownika:)
                                              • kocia_noga Ech, lancet 20.01.06, 19:20
                                                bywał tu, pamiętam .Czy aby na pewno to kiczkis? Kiczkisa nam brak, bo to
                                                jedyny arystokrata szlacheckiego pochodzenia ( jak sam pisze) na tym
                                                forum.Zawsze co szlachcic to szlachcic nawet jak słoma z gęby wyłazi.
                                                • diablica.26 Re: Ech, lancet 20.01.06, 19:23
                                                  Na pewno, zobacz tutaj:
                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=35144892&a=35237699
                                                  • tom.machine Re: Diablico? 20.01.06, 20:03
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10031&w=25099838&a=35344120
                                                  • diablica.26 Nie zauważyłam, zaraz Ci odpiszę :)))) 20.01.06, 20:09

                                                  • kocia_noga Re: Ech, lancet 20.01.06, 20:38
                                                    diablica.26 napisała:

                                                    > Na pewno, zobacz tutaj:
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=35144892&a=35237699


                                                    Rzeczywiście.Nie bywam na innych forach, więc nie wiedziałam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka