Dodaj do ulubionych

chyba jestem głupia...

12.02.06, 02:55
bo nie potrafię zrozumieć tego fenomenu: mężczyźni mają więcej partenrek
seksualnych niż kobiety partnerów.

jak to możliwe? skąd oni biorą te partnerki?
liczba kobiet i mężczyn jest zbliżona, a jak to się mówi, "wszystko zostaje w
rodzinie", więc skoro facet miał 3, 6 czy 10 różnych partnerek w życiu... to
kobieta tyle samo.

przecież współczynik sfeminizowania zwykle nie odbiega od normy (no chyba, że
po wojnie). znaczy na 100 facetów przypada 102-103 kobiety. to niewielka
nadwyżka i z pewnością niewystarczająca do zrównoważenia liczby partnerów.

więc może ten brak równowagi to wynik tego, że faceci z nadwyżką partnerów
korzystają z usług prostytutek... czyli co? 50-80% mężczyzn płaci z seks?
tak dużo...?

może ja jestem głupia, może tutaj trzeba zastosować jakiś wyższy poziom
matematyki. :)
gdzie tkwi błąd?

Obserwuj wątek
    • evita_duarte Moj maz powiedzial 12.02.06, 03:01
      ze to na pewno geje sa i oni maja tak duzo partnerek... Ale ja bym go nie
      sluchala bo dzis w pracy jakas okazje bez okazji mieli :)
      • margot_may Re: Moj maz powiedzial 12.02.06, 03:05
        :D
        biedni ci geje. jak zwykle wszystko zwala się na nich. :)
        • pavvka Re: Moj maz powiedzial 13.02.06, 14:55
          No, ale to może być jakieś wytłumaczenie. Jeśli mowa jest o liczbie partnerów
          (niezależnie od ich płci), to geje mogą zawyżać średnią dla mężczyzn.
      • bleman Dobrze ze nie masoni ;-) 12.02.06, 14:03

    • abaddon_696 Przecież to niemożliwe:) 12.02.06, 03:04
      Błąd tkwi w tym, że po prostu mężczyźni się chętniej przyznają.
      • margot_may Re: Przecież to niemożliwe:) 12.02.06, 03:07
        i poważne badania oparte są na męskich kłamstwach? nikt nie zauważył, że ich
        gadanie jest logicznie niemożliwe? trochę to dziwne.
        • abaddon_696 Re: Przecież to niemożliwe:) 12.02.06, 03:09
          Też tego nie zauważałem, dopóki nie zastanowiłem się trochę:)
          • margot_may Re: Przecież to niemożliwe:) 12.02.06, 03:16
            a kiedy to było?
        • feel_good_inc Na kobiecych kłamstwach też :D 12.02.06, 13:19
          margot_may napisała:
          > i poważne badania oparte są na męskich kłamstwach? nikt nie zauważył, że ich
          > gadanie jest logicznie niemożliwe? trochę to dziwne.

          Mężczyźni ilość partnerek zawyżają, bo nie chcą wyjść na nieudaczników, kobiety zaniżają, bo nie chcą wyjść na dziwki. Kłamią OBIE strony, a nie tylko ta feministycznie niepoprawna ;)
          • wasza_bogini Re: Na kobiecych kłamstwach też :D 12.02.06, 15:52
            > Mężczyźni ilość partnerek zawyżają, bo nie chcą wyjść na nieudaczników,
            kobiety
            > zaniżają, bo nie chcą wyjść na dziwki.

            to bzdura. niekazda kobieta ma od razu wbudowany stygmat dziwki.
          • margot_may Re: Na kobiecych kłamstwach też :D 12.02.06, 17:29
            wmawiasz mi coś czego nie powiedziałam...
      • dziewice Re: Przecież to niemożliwe:) 12.02.06, 10:55
        DOKLANIE! - jestes GENIALNY ze o tym pomyslales!, KOBIETA SIE NIGDY NIE CHCE
        PRZYZNAC

        abaddon_696 napisał:

        > Błąd tkwi w tym, że po prostu mężczyźni się chętniej przyznają.
        >
        >
        >
        • totalna_apokalipsa Re: Przecież to niemożliwe:) 12.02.06, 12:55
          Ja raczej zauwazyłam, z e faceci uwielbiaja się przechwalac czym sie da i to
          15 partnerek to spokojnie można wsadzic między opowieści o tym, jak uratował
          zycie całej wyprawie w górach i ile to potrafi wypić i jest trzezwy...
          • bleman Re: Przecież to niemożliwe:) 12.02.06, 13:48
            > Ja raczej zauwazyłam, z e faceci uwielbiaja się przechwalac czym sie da i to
            > 15 partnerek to spokojnie można wsadzic między opowieści o tym, jak uratował
            > zycie całej wyprawie w górach i ile to potrafi wypić i jest trzezwy...

            Dziwnych facetow znasz...
            • totalna_apokalipsa Re: Przecież to niemożliwe:) 12.02.06, 14:28
              Oj to nie chodzio wartosciowanie - dziwni/normalni. Ja naprawdę to widzę w
              zachowaniach całkiem normalnych facetów, jak sie spotkaja razem, to jeden przed
              drugim jajko zniesie, żeby udowodnić , ż ejest lepszy.
              • wasza_bogini Re: Przecież to niemożliwe:) 12.02.06, 15:53
                albo ma lepsza modelke, w innej wersji.
        • margot_may Re: Przecież to niemożliwe:) 12.02.06, 17:31
          zależy im na tym jak nazywaja je inni. faktycznie, bez sensu. kto by się tym
          przejmował.
    • bleman Re: chyba jestem głupia... 12.02.06, 12:41
      > mężczyźni mają więcej partenrek
      > seksualnych niż kobiety partnerów.

      Hmm... widocznie cos przeoczylem :/


      jak to możliwe? skąd oni biorą te partnerki?
      > liczba kobiet i mężczyn jest zbliżona, a jak to się mówi, "wszystko zostaje w
      > rodzinie", więc skoro facet miał 3, 6 czy 10 różnych partnerek w życiu... to
      > kobieta tyle samo.

      BYla by to prawda gdyby rozklad czestosci zmiany partnerow u kobiet byl taki
      sam, a wydaje mi sie ze poprostu istnieja kobiety ktore maja bardzo duza ilosc
      partnerow, lecz jest tych kobiet niewiele w porownaniu do calej populacji .
      • bleman Boze ale ja glupoty napisalem :| 12.02.06, 12:49
        jesli uwzgledniami "srednia" ilosc partnerow to oczywiscie to co napisalem to
        bzdury, chyba ze rzeczywiscie mezczyzni klamia badz kobiety sie nie przyznaja.
        • feel_good_inc To może przeczytaj to, co napisałeś teraz ;) 12.02.06, 13:23
          bleman napisał:
          > jesli uwzgledniami "srednia" ilosc partnerow to oczywiscie to co napisalem to
          > bzdury, chyba ze rzeczywiscie mezczyzni klamia badz kobiety sie nie przyznaja.

          Kiedy mężczyzna rozmija się z prawdą, to kłamie. Kiedy kobieta, to się nie przyznaje. Chyba za bardzo już nasiąkłeś FF ;)
          • evita_duarte A propos przesiakniecia 12.02.06, 15:24
            feel_good_inc napisał:


            >
            > Kiedy mężczyzna rozmija się z prawdą, to kłamie. Kiedy kobieta, to się nie
            przy
            > znaje. Chyba za bardzo już nasiąkłeś FF ;)
            >
            :D:D:D Wczoraj moj maz zapytal mnie: Dlaczego jak ja ci przerywam to mowisz ze
            teraz ty mowilas a jak ty przerywasz to jest ok? Odpowiedz: Bo ja widocznie mam
            wazniejsze rzeczy do powiedzenia. Usmialismy sie :D
        • zlotoslanos Ja mam taką teorię 12.02.06, 13:23
          Panowie poprostu uwielbiają się chwalić podbojami. Kobiety nie potrzebują
          opowiadać wszem o alkowie, żeby udowodnić swą wartość, kobiecość. Prawda broni
          się sama.
          • bleman Re: Ja mam taką teorię 12.02.06, 13:47
            Kobiety nie potrzebują
            > opowiadać wszem o alkowie, żeby udowodnić swą wartość, kobiecość. Prawda broni
            > się sama.

            Czy kobieta ktora ma duzo partnerow ale sie tym nie chwali jest kobieca ?
            Czy kobieta ktora miala niewielu partnerow ejst mniej kobieca ?
            • zlotoslanos Re: Ja mam taką teorię 12.02.06, 13:52
              bleman napisał:

              > Kobiety nie potrzebują
              > > opowiadać wszem o alkowie, żeby udowodnić swą wartość, kobiecość. Prawda
              > broni
              > > się sama.
              >
              > Czy kobieta ktora ma duzo partnerow ale sie tym nie chwali jest kobieca ?
              > Czy kobieta ktora miala niewielu partnerow ejst mniej kobieca ?


              Kobieta ,która ma dużo partnerów nie potrzebuje o tym opowiadać by podkreślić
              swą kobiecość. Są wyjątki. Ale u mężczyzn ten sposób podkreślania swej męskości
              to norma.
              • bleman Re: Ja mam taką teorię 12.02.06, 13:57
                > Kobieta ,która ma dużo partnerów nie potrzebuje o tym opowiadać by podkreślić
                > swą kobiecość.

                Czyli sugerujesz ze duza ilosc partnerow to cos co stanowi o jej kobiecosci, ale
                czym ona(ze wzgledu ze ejst oczywiscie bardzo kobieca...w koncu ma wielu
                partnerow) nie musi sie chwalic ?

                Ale u mężczyzn ten sposób podkreślania swej męskości
                >
                > to norma.

                Jesli bucowatych, frajerow okreslasz mianem mezczyzn to masz racje.
                • zlotoslanos Re: Ja mam taką teorię 12.02.06, 14:08
                  Rozmawiamy skąd ten brak logiki w dodawaniu liczb. Mężczyźni mają więcej
                  partnerek, partnerki mniej mężczyzn . Zatem z księżyca partnerek nie biorą
                  chyba? To samo tyczy się zdrad małżeńskich. Mężczyźni częściej zdradzają
                  pytanie z kim? Moja teoria jest taka,że kobiety po prostu, MĄDRE kobiety o tym
                  nie mówią. Ich sprawa i nikomu nic do tego.
                  • bleman Re: Ja mam taką teorię 12.02.06, 14:14
                    > Rozmawiamy skąd ten brak logiki w dodawaniu liczb. Mężczyźni mają więcej
                    > partnerek, partnerki mniej mężczyzn . Zatem z księżyca partnerek nie biorą
                    > chyba?

                    Rzeczywiscie, tu sie zgodze.


                    Mężczyźni częściej zdradzają
                    > pytanie z kim?

                    Moze z niezameznymi kobietami ;-)
                    Albo z prostytutkami...
                    • zlotoslanos Re: Ja mam taką teorię 12.02.06, 14:26
                      Wtedy by liczył prostytutkę jako JEDNĄ partnerkę. No chyba, że non stop zmienia
                      nie chodzi do jednej.
                      • feel_good_inc Re: Ja mam taką teorię 12.02.06, 14:28
                        zlotoslanos napisała:
                        > Wtedy by liczył prostytutkę jako JEDNĄ partnerkę. No chyba, że non stop
                        > zmienia nie chodzi do jednej.

                        Jedną, to miewa się kochankę. Nie po to idzie na dziwki, żeby sobie robić drugie małżeństwo ;)
                        • zlotoslanos Re: Ja mam taką teorię 12.02.06, 14:34
                          No nie wiem, ja słyszałam, że niektórzy panowie mają ulubione panie w
                          agencjach towarzyskich. Czasami jedną.
                          • feel_good_inc Re: Ja mam taką teorię 12.02.06, 14:39
                            zlotoslanos napisała:
                            > No nie wiem, ja słyszałam, że niektórzy panowie mają ulubione panie w
                            > agencjach towarzyskich. Czasami jedną.

                            Tacy też się zdarzają. Głównie starsi, którym nie chce szukać się kochanki na "pełen wymiar godzin". Tutaj mają na miejscu, albo na wynos ;)
                            • zlotoslanos Re: Ja mam taką teorię 12.02.06, 14:48
                              Z ostatniej niedzieli odcinek Pensjonat pod różą. Małżeństwo bezrobotne po
                              studiach ona rusycystka pakuje się i go pociesza - to tylko tydzień,tak
                              dobrze,że wpadły te tłumaczenia, trzeba czynsz, dług nową kurtkę
                              Wojtusiowi...Na miejscu suknia zgnita zieleń, atłas, kok, szampan i wchodzi
                              burak kładąc kopertę pyta : po staremu? Potem następny z bułą gotówki ,
                              łańcuchami, gumą do żucia, następny pogwizduje: Różyczka na górze? Pani
                              nienadąża z prysznicami , po którymś z kolei pyta : zapomniałeś coś? A to mąż
                              pożyczył od teściowej i chciał żonie sprawić urodziny wchodząc mówi- nie ma
                              takiej biedy , która by to usprawiedliwiała. A ona - i tak staram się to robić
                              jak najrzadziej.

                              Jak to się ma do tych stałych i niestałych bywalców domów publicznych? To
                              szokujący przykład ale ona to robiła by zarobić na dom a panowie? Chodzą by
                              wydać i dla swej przyjemności....
                              • totalna_apokalipsa Re: Ja mam taką teorię 12.02.06, 14:54
                                to jest bardzo grząski temat. Ty piszesz o filmie, a takie kobiety naprawde
                                sa , tylko nie na poziomie kok i szampan. Całkeim niedwno było o takiej
                                prostytucji na śląsku w "Wysokich obcasach". 45 letnia kobieta świadczy usługi
                                jakiemuś tam facetowi, a on wzamian płaci czynsz za meiszkania dla niej i dla
                                dzieci, oprócz tego ona pracuje jako salowa czy sprzątaczka...Chyab nikt
                                jeszcze nie napisał ksiazki o prostytucji w Polsce, a już dawno powinien- bo sa
                                głupie laski, które wierzą, ż eczarek Mończyk wkręci je do pokazów mody, są
                                tirówki, są laski z agencji, które po prostu chcą mieć dużą kasę i są takie
                                kobiety , które robią to i nie mogą na siebie patrzeć, ale jeszcze neij mogłyby
                                patzreć na głodne dziaciaki.
                              • feel_good_inc Pensjonat pod różą? 12.02.06, 15:12
                                zlotoslanos napisała:
                                > Z ostatniej niedzieli odcinek Pensjonat pod różą. Małżeństwo bezrobotne po
                                > studiach ona rusycystka pakuje się i go pociesza - to tylko tydzień,tak
                                > dobrze,że wpadły te tłumaczenia, trzeba czynsz, dług nową kurtkę
                                > Wojtusiowi...Na miejscu suknia zgnita zieleń, atłas, kok, szampan i wchodzi
                                > burak kładąc kopertę pyta : po staremu? Potem następny z bułą gotówki ,
                                > łańcuchami, gumą do żucia, następny pogwizduje: Różyczka na górze? Pani
                                > nienadąża z prysznicami , po którymś z kolei pyta : zapomniałeś coś? A to mąż
                                > pożyczył od teściowej i chciał żonie sprawić urodziny wchodząc mówi- nie ma
                                > takiej biedy , która by to usprawiedliwiała. A ona - i tak staram się to robić
                                > jak najrzadziej.

                                Daj spokój, przyrównywanie rzeczywistości serialowej do faktów, to jak przyrównywanie demokracji socjalistycznej do wolności, albo krzesła elektrycznego do fotela.
                                Obecnie, główną rolą takich seriali jest wychowywanie tępego społeczeństwa i wpajanie mu określonego obrazu świata. Dlatego w "Na dobre i na złe" lekarze nie biorą łapówek, pielęgniarki nie są traktowane jak sprzątaczki, a żebraka, który się wywróci przez przychodnią, przyjmuje się jak każdego innego pacjenta. Podobnie tutaj

                                > Jak to się ma do tych stałych i niestałych bywalców domów publicznych? To
                                > szokujący przykład ale ona to robiła by zarobić na dom a panowie? Chodzą by
                                > wydać i dla swej przyjemności....

                                A co powiesz o paniach, wynajmujących młodych panów dla swojej przyjemności? Też to robią, żeby zarobić na dom? A o młodych panach, którzy świadczą podobne usługi paniom, tudzież panom? Oni zarabiają na coś innego?

                                Złota, ja cię miałem za rozsądną babę, ale czasem jak coś takiego czytam, to zaczynam mieć wątpliwości...
                                • totalna_apokalipsa Re: Pensjonat pod różą? 12.02.06, 15:21
                                  Mój wpis też masz za wpis głupiej baby? Może powiedzmy jasno i otwarcie, ż e
                                  podobnie jak edukacja w Polsce nie jest jednorodna , tak i prostytucja nie jest
                                  jednorodna.
                                • zlotoslanos Re: Pensjonat pod różą? 12.02.06, 15:23
                                  Wątpliwości ma każdy , ja za każdym razem jak czytam do się ' pocałuj mnie w
                                  żyć' Post wyżej pisze apokalipsa o życiu. Fabuła nie zawsze to gruszki na
                                  wierzbie, fakty wyczyszczone z brudu, z realiów jak ' Na dobre i złe' to
                                  zniekształcony obraz rzeczywistości. Nie uważam, by realizatorzy akurat tego
                                  odcinka Pensjonatu wyczyszczali fabułe. Jaskrawo pokazali to co robią niektóre
                                  kochające żony i za to im cześć. Za odwagę, której Ty niezauważasz i
                                  niedoceniasz.
                    • gotlama Re: Ja mam taką teorię 12.02.06, 14:58
                      Załóżmy, że jest 1000 par osobników A i B
                      Jeden z osobników A oprócz "współmałzonka" uwodzi jeszcze wszystkie osobniki B
                      Średnia ważona z ilości partnerów zarówno dla osobników A jak i B wynosi 1.999,
                      bo 1*1000 + 999*1 = 999*2 + 1*1

                      Możesz sobie zrobić podobne eksperymenty na innych liczbach partnerów w
                      zamkniętej populacji i wynik też będzie taki sam - czyli nie pojawi się różnica
                      w średniej.
                      Teza o wpływie bicia rekordów w ilości kontaktów seksualnych przez wąskie grono
                      pań, na zawyżanie średniej ilości kontaktów dla panów bez wpływu na wzrost
                      tejże średniej dla pań jest fałszywa.
                      Albo obie strony łgały podczas badań, albo badający wybrali niereprezentatywne
                      grupy do badań, albo panowie mieli partnerki spoza badanej populacji ;).
                      • margot_may Re: Ja mam taką teorię 12.02.06, 17:42
                        > Albo obie strony łgały podczas badań, albo badający wybrali niereprezentatywne
                        > grupy do badań, albo panowie mieli partnerki spoza badanej populacji ;).

                        były zielone i miały czułki... :)

                        a tak na serio, to cieszę się, że trochę osób się odezwało w tym wątku. tak
                        normalnie, w realu, irytujące jest to, że każdy powtarza jak papuga tą "prawdę"
                        o ilości partnerów.

                        • darr.darek GDYBYŻ tylko "wyedukowani" taką brednię powtarzali 13.02.06, 17:09
                          margot_may napisała:
                          >normalnie, w realu, irytujące jest to, że każdy powtarza jak papuga tą "prawdę"
                          >o ilości partnerów.

                          Doceniam, że potrafiłaś wyłowić prawdę z bredni o "większej aktywności
                          seksualnej mężczyzn" powtarzanej przez setki "specjalistek" i "specjalistów".

                          Życzę sukcesów w dalszym tropieniu bredni bo takie wokół Nas rozlewają się
                          niczym ocean głupoty.
                          Podpowiem parę bredni do weryfikacji :
                          - surowa kara nie odstrasza od przestępstwa a wyłącznie nieuchronność kary;
                          - kara śmierci nie odstrasza potencjalnych zbroniarzy (brednia powtarzana przez
                          lewaków od 30 lat);

                          - przedsiębiostwa państwowe mogą być równie efektywne jak prywatne (brednia
                          powtarzana z różnym nasileniem od niemal 100 lat);
                          - socjalizm może dać równie duży/większy dobrobyt jak kapitalizm ;

                          - lewica tworzy postęp (brednia szczególnie intensywnie powtarzana w obszarze
                          bolszewickiej nędzy);

                          - biedni korzystają z wyższych podatków nakładanych na bogatych (brednia
                          kierowana szczególnie do ogłupionych Jasiów Kowalskich zarabiających swoją
                          płacę rynkową 1300 i dostających na rękę 700, z czego jeszcze ok. 22% odchodzi
                          jako czysty podatek VAT z kupowanych towarów);

                          - nie można wymagać od przeciętnego człowieka zrozumienia zawiłości zwykłej
                          umowy handlowej związanej z zakupem towaru i dlatego trzeba tworzyć "stosowne"
                          urzędy "wspomagające obywatela", jednak ten sam ciemny obywatel MA PRAWO
                          wybierać władzę państwową ;

                          - kobiety mają zaniżone płace wobec mężczyn lecz zamiast wg normalnych prawideł
                          rynkowych zastąpić mężczyn jako efektywniejsi pracownicy najemni ... to one
                          notują wyższe bezrobocie ;

                          - itd. itd..

                          • totalna_apokalipsa Re: GDYBYŻ tylko "wyedukowani" taką brednię powta 13.02.06, 17:13
                            >kobiety mają zaniżone płace wobec mężczyn lecz zamiast wg normalnych prawideł
                            >rynkowych zastąpić mężczyn jako efektywniejsi pracownicy najemni ... to one
                            >notują wyższe bezrobocie ;


                            Co jest brednią w tym ostatnim?
                            • darr.darek Re: GDYBYŻ tylko "wyedukowani" taką brednię powta 13.02.06, 17:51
                              totalna_apokalipsa napisała:
                              > >kobiety mają zaniżone płace wobec mężczyn lecz zamiast wg normalnych prawideł
                              > >rynkowych zastąpić mężczyn jako efektywniejsi pracownicy najemni ... to one
                              > >notują wyższe bezrobocie ;
                              >Co jest brednią w tym ostatnim?

                              Każdy kto rozumie podstawy kapitalizmu wie, że lepszy towar wypiera gorszy.
                              Jeśli zgodnie z założeniami tezy feministycznej "kobiety mniej zarabiają przy
                              tej samej lub wyższej efektywności pracy", wówczas każde przesiębiorstwo, które
                              nie zorientowałoby się w realiach i nadal zatrudniałoby za większe płace mniej
                              efektywnych mężczyzn zamiast zastępować je tańszymi/bardziej efektywnymi
                              pracownicami, wówczas to przedsiębiorstwo przegrywałoby walkę konkurencyjną i
                              naturalnie zmniejszałoby swój udział w wytwarzaniu dóbr (aż do zera!).

                              Powyżej przedstawione feministyczne założenie i wysnute na tej podstawie
                              wnioski, jakoby niższe płace i wyższe bezrobocie stanowiły przykład na
                              działanie jakowyś "trudnych do wykorzenienia" "antykobiecych sterotypów"
                              i "szowinistycznych nastawień przedsiębiorców" są o tyle głupie, bo wskazują
                              wyłącznie na niezrozumienie podstaw kapitalizmu.

                              Ot, wyłącznie brak wiedzy twórców takiej bredni i nic więcej. Żadnej ideologii,
                              żadnych teorii stereotypów, nastawień i innych pierdół.

                              • totalna_apokalipsa Re: GDYBYŻ tylko "wyedukowani" taką brednię powta 13.02.06, 17:58
                                Nie uwzgledniłes tylko jednej rzeczy w tej teorii - to kobieta rodzi dzieci i
                                idzie na macirzyński, lub wychowawczy pózniej...to nieco zmiania tę
                                oczywistośc...
                                • bleman Re: GDYBYŻ tylko "wyedukowani" taką brednię powta 13.02.06, 18:05
                                  Czyli uwzgledniajac urlop macierzynskie, kobiety nie sa efektywniejsze od
                                  mezczyzn.
                                • darr.darek Re: GDYBYŻ tylko "wyedukowani" taką brednię powta 13.02.06, 18:29
                                  totalna_apokalipsa napisała:
                                  > Nie uwzgledniłes tylko jednej rzeczy w tej teorii - to kobieta rodzi dzieci i
                                  > idzie na macirzyński, lub wychowawczy pózniej...to nieco zmiania tę
                                  > oczywistośc...


                                  Tylko widzę, że nie zdajesz sobie sprawy, że to jest następna z bredni
                                  powtarzanych zaraz za "większą aktywnością seksualną mężczyzn".

                                  Przeciętnie współczesna nam biała kobieta rodzi teraz 1.3 dziecka w całym swoim
                                  płodnym życiu. Aby było ciekawiej duża część pracuje niemal do rozwiązania i
                                  bierze krótkie urlopy macierzyńskie. Dla pracodawcy nawet taka, która siedzi 9
                                  miesięcy na L-4 kosztuje go wyłacznie 30 dni opłacania chorobowego z funduszu
                                  płac - resztę finansuje ZUS.
                                  W przypadku niskokwalifikowanych kobiet pracujacych na stanowiskach o dużej
                                  rotacji, dla pracodacy może się zdarzyć, że ta kobieta po powrocie trafi
                                  na "dołek w interesach" i ma z nią "kłopot" dodatkowych 2 tygodnie
                                  wypowiedzenia przy założeniu normalnej pracy na rzecz pracodawcy. Koszty
                                  ewentualnych 30 dni chorobowego to dla pracodawcy często mniej niż kosztuje
                                  nabór nowego pracownika na stanowisko.
                                  OGÓLNIE CIĄGLE MOWA O MAŁYCH KOSZTACH z punktu widzenia pracodawcy.

                                  W przypadku wysokokwalifikowanych kobiet pracujacych na wysokopłatnych
                                  stanowiskach (a o te chodzi feministkom), sytuacja jest o tyle ciekawa, że
                                  grożba "ULOTNIENIA" się mężczyzny o wysokich kwalifikacjach do innego
                                  pracodawcy jest DUŻO WIĘKSZA niż koszt ewentualnego L-4 przed porodem (dużo
                                  zarabiające kobiety często opuszczają pracę tylko na parę dni w celu
                                  wykonanania zamówionej "cesarki") i nawet macierzyńskiego (opłacanego z ZUS).
                                  Dla pracodawcy, który boi się utraty specjalisty, to nie poród stanowi
                                  niebezpieczeństwo, a właśnie mężczyźni częściej zmieniający pracę i mniej
                                  podatni na zatrzymanie miłą atmosferką w pracy, bo ... "liczy się tylko kto mu
                                  da więcej".
                                  Porody to tylko mit.

                                  • pufflet Re: GDYBYŻ tylko "wyedukowani" taką brednię powta 13.02.06, 18:48
                                    Przeciętnie współczesna nam biała kobieta rodzi teraz 1.3 dziecka w całym swoim
                                    >
                                    > płodnym życiu.

                                    Nie, rodzi dwójkę. Nie da się urodzić 1,3 - 1,3 to wypada statystycznie, bo
                                    uwzględnia tez te, które nie rodzą w ogóle.

                                    Aby było ciekawiej duża część pracuje niemal do rozwiązania i
                                    > bierze krótkie urlopy macierzyńskie.

                                    Pracują te, które musza lub te , które mogą. Urlop macierzyński to 3 m-ce i
                                    nie da sie wziać krótszego, żeby nazawać go macierzyńskim.\

                                    Dla pracodawcy nawet taka, która siedzi 9
                                    > miesięcy na L-4 kosztuje go wyłacznie 30 dni opłacania chorobowego z funduszu
                                    > płac - resztę finansuje ZUS.

                                    I nie ma też osoby na etacie, wiec cały czas jest w plecy, bo am pracownika na
                                    papierze. W rzeczywistości więc zatrudnia na to meijsce drugą osobę.

                                    (dużo
                                    > zarabiające kobiety często opuszczają pracę tylko na parę dni w celu
                                    > wykonanania zamówionej "cesarki")

                                    wioesz co to jest np. zagrozona ciąza, która zdarza sie coraz częsciej kobietom
                                    na stanowiskach przez stres? Coś takiego, ż eprawie 9 miesięcy lezysz , bo
                                    bierzesz leki, które uniemozliwiająci funkcjonowanie... Dwa lata temu
                                    obserowałam takie podtrzymywanie przez 4 miesiace u kolezanki ...



                                    > Porody to tylko mit

                                    Ile dzieci ma Twoja zona/kobieta ?




                              • abaddon_696 Re: GDYBYŻ tylko "wyedukowani" taką brednię powta 13.02.06, 18:19
                                > Każdy kto rozumie podstawy kapitalizmu wie, że lepszy towar wypiera gorszy.

                                Czytaj: lepiej reklamowany towar wypiera gorzej reklamowany (istota Twojego
                                ukochanego systemu).
                                • bleman Re: GDYBYŻ tylko "wyedukowani" taką brednię powta 13.02.06, 18:20
                                  Ale na "lepszosc" towaru sklada sie marka i jakosc.

                                  Nie mozna tego tak poprostu rozerwac.
                                • darr.darek Re: GDYBYŻ tylko "wyedukowani" taką brednię powta 13.02.06, 18:33
                                  abaddon_696 napisał:
                                  > > Każdy kto rozumie podstawy kapitalizmu wie, że lepszy towar wypiera gorsz
                                  >Czytaj: lepiej reklamowany towar wypiera gorzej reklamowany (istota Twojego
                                  >ukochanego systemu).

                                  Czyżby ? Reklamy są tworzone głównie dla wierzących w mity.
                                  Niestety to kobiety są bardziej podatne na uleganie reklamie.
                                  Gdyby rozsądni ludzie reagowali na reklamy, to np. w Polsce nie sprzedawałoby
                                  się 200.000 nowych, szeroko reklamowanych aut i 800.000 używanych (o bardzo
                                  złej prasie), tylko byłoby odwrotnie.

                                  • abaddon_696 Re: GDYBYŻ tylko "wyedukowani" taką brednię powta 13.02.06, 18:45
                                    Ups, faktycznie masz rację, na pierwszym miejscu jest cena, reklama na drugim
                                    miejscu.
                                    • bleman Oj oj starosc nie radosc ? ;-) 13.02.06, 18:46
                                      > Ups, faktycznie masz rację, na pierwszym miejscu jest cena, reklama na drugim
                                      > miejscu
                          • kot_behemot8 Dareczku... 13.02.06, 18:52
                            Ostatnio jak pamiętam uciekałes z tego forum z podkulonym ogonem po tym jak
                            Trevik i Krolewna Angina osaczyli cię pytaniami z zakresu ekonomii. Nie
                            odpowiedziałes wtedy na ich jakże ciekawe pytania, więc po co teraz wracasz?
                            Znowu się trochę pomiotasz, powarczysz na "lewaków" i zwiejesz jak ktoś się w
                            końcu zdecyduje potraktowac cię powaznie. A jest tu parę takich osób, więc
                            uważaj...
                            • beegz Re: Dareczku... 13.02.06, 20:04
                              To on tutaj też już był? Darreczek już taki jest, dla niego każdy o poglądach
                              choć trochę odbiegających od jedynie słusznych, to lewak i komunistyczna gnida.
                              Szkoda na niego czasu.
                              • margot_may Re: Dareczku... 13.02.06, 20:45
                                ja darka też nie zarejestrowałam... :P

                                • bitch.with.a.brain Re: Dareczku... 13.02.06, 20:47
                                  a to jakiś nowy troll czy kto?:)
                                  • margot_may Re: Dareczku... 13.02.06, 21:08
                                    a bo ja wiem... niech sam się wypowie.
                                    • bleman Niech sie ujawni ;-), 13.02.06, 21:09
                                      Nie wstydzie swojej trollowej natury ;-)
                                      Przeciez taki sie urodzil ;-)
                                      • margot_may Re: Niech sie ujawni ;-), 13.02.06, 22:55
                                        a potem taki bleman będzie go obśmiewał... nasze społeczeństwo jest za mało
                                        tolerancyjne. :)
    • morfeusz100 Re: chyba jestem głupia... 12.02.06, 16:54
      wodocznie kobiety sie częsciej puszczaja niz faceci
      • totalna_apokalipsa Re: chyba jestem głupia... 12.02.06, 17:01
        Ilośc analfabetów w narodzie wzrasta w ostatnich laatch niepokojąco, o czym
        swiadczy post semianalfabety powyżej.
        • morfeusz100 Re: chyba jestem głupia... 13.02.06, 14:23
          totalna a w zyciu tez jestes totalną pomyłką?
          • totalna_apokalipsa Re: chyba jestem głupia... 13.02.06, 14:52
            Oczywiście, że tak, masz jakies watpliwości?
    • nom73 Re: chyba jestem głupia... 12.02.06, 17:33
      margot_may napisała:

      > gdzie tkwi błąd?

      Jeszcze w żadnym badaniu statystycznym nie podałem prawdy. :-)
      • margot_may Re: chyba jestem głupia... 12.02.06, 17:43
        ooo! mozna spytać ile zawyżyłeś?
        (bo zakładam, że zawyżyłeś... :D)
    • pavvka Re: chyba jestem głupia... 13.02.06, 10:09
      Bo faceci te podboje miłosne uskuteczniają często po pijaku, a wtedy im się w
      oczach dwoi i im się wydaje, że to były dwie kobiety a nie jedna.
      A druga moja teoria jest następująca: facet nie pamięta, że już kiedyś się z
      daną kobietą przespał, więc uwzględnia ją drugi raz na swojej liście partnerek
      i zafałszowuje w ten sposób statystyki.
    • johnny-kalesony Re: chyba jestem głupia... 13.02.06, 19:16
      margot_may napisała:

      > bo nie potrafię zrozumieć tego fenomenu: mężczyźni mają więcej partenrek
      > seksualnych niż kobiety partnerów.
      >
      > jak to możliwe? skąd oni biorą te partnerki?

      Margotka, to jest osobiste, intymne pytanie ... czy ja Cię pytam, ile zjadłaś
      cukierków?

      POzdrawiam
      Keep ROckin'
      • margot_may Re: chyba jestem głupia... 13.02.06, 21:06
        johnny udajesz takiego skromnisia. wszyscy wiemy, że kobiety wolą tych, co sie
        nie przechwalają. chcesz sobie nabic punkcików? :)
        no dalej powiedz ile zawyżałeś... :)
    • dokowski Jedyne rozwiązanie jest takie: jeden facet... 15.02.06, 11:31
      margot_may napisała:

      > trzeba zastosować jakiś wyższy poziom matematyki

      ... bzyka się z liczbą mnogą kobiet. To są częstsze chyba przypadki niż jedna
      kobieta z liczbą mnogą facetów, chociaż logika sugerowałaby, że powinno być na
      odwrót, bo jednej kobiecie łatwiej zaspokoić kilku facetów niż odwrotnie
      (trzeba zastosować jakiś wyższy poziom logiki).
      • darr.darek wiedziałem,że słabo u Ciebie z MATEMATYKĄ i LOGIKĄ 15.02.06, 15:10
        dokowski napisał:
        > margot_may napisała:
        > > trzeba zastosować jakiś wyższy poziom matematyki
        >Re: Jedyne rozwiązanie jest takie: jeden facet...
        >... bzyka się z liczbą mnogą kobiet. To są częstsze chyba przypadki niż jedna
        >kobieta z liczbą mnogą facetów, chociaż logika sugerowałaby, że powinno być na
        >odwrót, bo jednej kobiecie łatwiej zaspokoić kilku facetów niż odwrotnie
        >(trzeba zastosować jakiś wyższy poziom logiki).

        Domyśliłem się po Twoich wpisach, że ani nie jesteś orłem z matematyki ani z
        logiki. Uwierz mi, że powyżej napisałeś bzdurę.

        Wyjaśnię Ci to na prostym przykładzie : jest 100 kobiet i 100 mężczyzn na
        wyspie, wszyscy są w związkach normalnych (heteroseksualnych), jeden mężczyna
        miał kontakty seksualne z wszystkimi kobietami z wyspy, a pozostali przez całe
        swe życie pukali tylko własną, jedyną żonę.
        Średnia arytmetyczna liczby partnerek wychodzi dla mężczyn jako (1*100 +
        99*1)/100 = 1.99 , czyli statystycznie każdy z mężczyn miał 1.99 partnerki.
        Z kolei,
        średnia arytmetyczna liczby partnerów wychodzi dla kobiet jako (99*2 + 1*1)/100
        = 1.99 , czyli statystycznie każda z kobiet miała 1.99 partnera.

        TO OZNACZA ŻE KOBIETY MIAŁY STATYSTYCZNIE TYLE SAMO PARTNERÓW CO MĘŻCZYŹNI
        PARTNEREK !!!
        Nawet taki zdawłaoby się mało istotny fakt, jak to, że jedna kobieta (żona
        tego "Casanovy") była cnotliwa, ZOSTAŁ ODZWIERCIEDLONY w średniej
        arytymetycznej.
        Ucz się, dokowski, na stare lata, bo cienko u Ciebie z naukami ścisłymi.
        A pleść trzy po trzy bez żadnego sensu i dbałości o zgodność z podstawami
        logiki to każdy potrafi.

        • dokowski Ale tępak! 15.02.06, 15:35
          darr.darek napisał:

          > > jeden facet bzyka się z liczbą mnogą kobiet

          >jeden mężczyna miał kontakty

          Jakie kontakty?! Ja piszę o jednym bzykaniu. A może to cię gorszy, cipciusiu
          słodki i niewinny?
          • darr.darek dokowski, jesteś zbyt głupi, aby z tobą dyskutować 15.02.06, 15:57
            dokowski napisał:
            > darr.darek napisał:
            > > > jeden facet bzyka się z liczbą mnogą kobiet
            > >jeden mężczyna miał kontakty
            >Jakie kontakty?! Ja piszę o jednym bzykaniu. A może to cię gorszy, cipciusiu
            >słodki i niewinny?

            Wyłuszczyłem ci najprościej jak się dało przykład na liczenie średniej
            arytmetycznej i na poprawność wniosków Margot_may, która nota bene rozpoczęła
            SENSOWNY wątek przepraszającymi słowy "chyba jestem głupia".
            Ty, zamiast po ukazaniu ci twej ignorancji, pokajać się za swą ewidentną
            głupotę w tłumaczeniu średniej "po swojemu" ... zaczynasz znowu kretyńsko
            szczekać mając nadzieję, że rwetesem szczekania zagłuszysz swą głupotę.
            Ręce opadają.

            dokowski napisał:
            >Re: Jedyne rozwiązanie jest takie: jeden facet...
            >... bzyka się z liczbą mnogą kobiet. To są częstsze chyba przypadki niż jedna
            >kobieta z liczbą mnogą facetów, chociaż logika sugerowałaby, że powinno być na
            >odwrót, bo jednej kobiecie łatwiej zaspokoić kilku facetów niż odwrotnie
            >(trzeba zastosować jakiś wyższy poziom logiki).

            Ucz się, dokowski, na stare lata, bo cienko u Ciebie z naukami ścisłymi.
            A pleść trzy po trzy bez żadnego sensu i dbałości o zgodność z podstawami
            logiki to każdy potrafi.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka