Dodaj do ulubionych

Do Kobiet: po co wam ten feminizm?

IP: *.zes.hu-berlin.de 31.05.01, 16:54
i to cale rownouprawnienie?
rownosc wobec prawa jest przeciez faktem, wiec o co
chodzi?
brak faceta prowadzi do feminizmu i otylosci, jak
dowodzi lektura kultowej wsrod kobiet ksiazki "Bridget
Jones´diary".

Pozdrawiam

Julek(MSP)
Obserwuj wątek
    • mary_z_danii Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm?do Julka 31.05.01, 20:19
      Mysle, ze aby moc cala te dyskusje prowadzic dalej, powinines sam zdefiniowac
      co wg ciebie znaczy pojecie "feminizm". To z pewnoscia ulatwi strukture dalszej
      (ewentualnej) dyskusji.
      Opieranie sie na przykladach z ksiazki, ktora nie musi byc wszystkim znana,
      takiej dyskusji nie ulatwia. Osobiscie nie znam zadnych badan naukowych,
      wykazujacych zwiazek miedzy tzw. "feminizmem" i otyloscia.
      • Gość: Esther Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm?do Julka IP: *.datamonitor.com 01.06.01, 12:08
        hej Mary,

        Ostatnio slyszalam taki komentarz: "Kobiety, po co
        byla wam ta cala emancypacja, musicie pracowac,
        stresowac, udowadniac swoja wartosc. Nie bylybyscie
        szczesliwsze bez tego"?
        I od razu przychodzi mi na mysli stwierdzenie ze to
        wlasnie ludzie "glupi" i nieswiadomi niczego sa
        najszczesliwsi z nas. I widze to po ludziach ktorych
        poznaje - ci kktorzy najmniej wiedza i najmniej
        widzieli sa najbardziej pewni siebie i swojego zdania.
        Ich samozadowolenie jest do pozazdroszczenia. Mozemy
        podziekowac emancypantkom ze zamiast domowego ciepelka
        i jedynego zrodla wiedzy - meza, i szczescia, wybraly
        wolnosc wyboru i wszystkie z nia idace problemy,
        wiedzac ze tylko wtedy beda mialy prawdziwa
        satysfakcje z tego co robia. Z czym wielu sie nie
        zgadza, polemizujac ze ta satysfakcje kobiecie moze
        dac tylko dziecko (polecam artykul z Polityki z
        zeszlego tygodnia:).
        Pozdrawiam,
        Esther

        • Gość: KKK Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm?do Julka IP: 217.153.35.* 01.06.01, 12:29
          obawiam się, że przedstawiasz swój punkt widzenia jako czarne i białe -
          praca&kariera&bez dzieci i dzieci&siedzenie w domu&zero ambicji. To niestety
          nie jest tak, a poza tym nie ma co obrażać kobiet, które decydują się na ten
          drugi wariant stylu życia, jeśli im i najbliższym to odpowiada. Jestem za
          równoprawnieniem i do tej pory nie zaznałam dyskryminacji, a szereg informacji
          na jej temat (w pracy, polityce, w podziale domowych obowiązków itp) uważam za
          mało sensowne i nierozsądne.
          • Gość: Esther Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm?do Julka IP: *.datamonitor.com 01.06.01, 13:28
            Gość portalu: KKK napisał(a):

            > obawiam się, że przedstawiasz swój punkt widzenia jako czarne i białe -
            > praca&kariera&bez dzieci i dzieci&siedzenie w domu&zero ambicji. To niestety
            > nie jest tak, a poza tym nie ma co obrażać kobiet, które decydują się na ten
            > drugi wariant stylu życia, jeśli im i najbliższym to odpowiada.

            Zle mnie zrozumiales albo ja sie zle wyrazilam:))) Nie mialam na mysli tego ze
            kobiety ktore wybieraja dom zamiast pracy sa nieswiadome albo glupie:)) Mowilam
            wylacznie o tych ktore wybieraja kariere o tym ze rownouprawnienie im to
            umozliwilo.
            Dla mnie, osobiscie, cokolwiek kobieta wybiera, jesli tylko znajduje w tym
            satysfakcje, i nie jest to wynikiem tego ze ktos ja w ta sytuacje "upchal" -
            kazdy wybor jest wlasciwy. Mam kolezanki karierowiczki, mam tez kilka ktore
            zostaly w domu z dziecmi, co nie przeszkadza temu ze albo nadal sie ucza, duzo
            czytaja i nie pozostaja w tyle. A to ktore sa bardziej usatysfakcjonowane - to
            jest indywidualna sprawa i ja nie mam prawa zadnej strony oceniac.

            Glowie chodzilo mi o odpowiedz na pytanie "po co kobietom feminizm", "czy kobiety
            sa szczesliwsze przez rownouprawnienie i emancypacje".
            Nie chodzilo mi to czy sa szczesliwsze przez siedzenie w domu czy prace.
            Chodzilo mi o to ze maja WYBOR.

            Jestem za
            > równoprawnieniem i do tej pory nie zaznałam dyskryminacji, a szereg informacji
            > na jej temat (w pracy, polityce, w podziale domowych obowiązków itp) uważam za
            > mało sensowne i nierozsądne.

            Ja rowniez - wole myslec ze to ze czujemy sie dyskryminowane wynika bardziej z
            braku pewnosci siebie czy swiadomosci wlasnej wartosci.
            Chociaz niektore wypowiedzi politykow w Polsce raza - musze powiedziec ze mnie
            bardziej smiesza bo domyslam sie jakie kompleksy sie za takimi komentarzami kryja.
            Na szczescie mezczyzni wsrod ktorych sie obracam sa normalni i nigdy nie czulam
            sie dyskryminowana:)) Zreszta tutaj w Anglii jeszcze bym na tym zyskala -
            dyskryminowani dostaja spore odszkodowania jesli sad uzna ich racje.

            Przepraszam za nieporozumienie i pozdrawiam,
            Esther

          • mary_z_danii Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm?do Esther i KKK 01.06.01, 13:37
            Hej Esther, milo sie znow spotkac na forum :)))
            Wspomnianego przez Ciebie artykulu w Polityce (jeszcze) nie czytalam, ale
            ogolnie zgadzam sie z Toba, ze w obecnych czasach mamy przynajmniej mozliwosc
            wyboru formy naszego zycia i tzw. "kariery" zyciowej.
            Zgadzam sie tez z Toba, ze ogolna tendencja - nie tylko na tym forum ;) - jest
            taka, ze im mniej ma sie do powiedzenia, tym wiecej sie mowi (God knows why
            lol). Ograniczenie roli kobiety wylacznie do funkcji rozrodczych i
            macierzynstwa traci nieco... poprzednimi czasami, co nie wylacza faktu, ze sa
            kobiety, ktore ograniczaja sie tylko do tego. Nie jest to oczywiscie zadnym
            bledem, wrecz przeciwnie - ale - jeszcze raz! zgadzam sie z Toba: niech kazdy
            (kazda) wybierze, co im najbardziej odpowiada, bez rzucania kamieni na inne
            wybory dokonywane przez kobiety.
            Do KKK- ja nie odbieram wypowiedzi Esther jako stawianie zagadnienia w czarno-
            bialych kolorach. Jak pisalam wyzej, odbieram to jako docenienie mozliwosci
            wlasnego wyboru, z calym szacunkiem dla wyborow/decyzji innych.
            I na tym chyba cala sprawa polega - nie szufladkowanie co jest
            zachowaniem "feministycznym" a co nie, lecz po prostu ogolnego szacunku dla
            kobiety, ktora swiadomie ma prawo dokonac swych wyborow. Tzw " tylko siedzenie
            w domu i zajmowanie sie dziecmi" nie jest niczym zlym, bo niby i dlaczego? -
            jesli kobiecie to naprawde odpowiada, ale tez nie nalezy potepiac kobiet, ktore
            priorytetuja inne wartosci.
            Wlasnie tego rodzaju potepienie kobiet, ktore nie chca ograniczyc sie WYLACZNIE
            do funkcji "domowej" uwazam za jeden z przejawow dyskryminacji. A mit "kobiety
            domowej" zostal stworzony przez i dla wygody mezczyzn;)
            Dyskryminacja na tle plci jest notabene faktem istniejacym (molestowanie
            seksualne, zwalnianie z pracy po urlopie macierzynskim itd), stad proby, by
            stworzyc podstawy prawne do jej zwalczania.
            Pozdrawiam
            • Gość: Esther Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm?do Mary IP: 194.216.237.* 04.06.01, 09:10
              Ja rowniez sie ciesze ze sie znow pojawilas- ostatnio
              nie widzialam twojego nick'a w dyskusjach.
              I ciesze sie ze przyjelas moja wypowiedz tak jak
              chcialam aby ona brzmiala - nikt nie lubi byc zle
              rozumiany.
              Artykul w Polityce bardzo polecam - nie wiem ktory
              numer, ale wiem ze z zeszlego tygodnia, ze zdjeciem
              mamy zaraz po porodzie z dzidziusiem, artykul jest na
              pierwszych stronach.
              Opisane sa ciekawe sytuacje.
              Ciekawa jestem co myslisz na ten temat:
              Mama-prawniczka, karierowiczka, trojka dzieci, pracuje
              na okraglo, z duma wyraza sie o tym jak to kiedy musi
              pracowac przez noc i dzien, to niania mieszka w domu
              na stale. Ja to rozumiem, ale cos tu jest dla mnie nie
              tak. Kariera owszem, ale jaki sens miec dzieci jesli
              24h na dobe siedzi z nimi niania? Po to zeby je miec?
              Zeby byc uwazana za to co to wszystko pogodzi?
              Nie chce miec dzieci jesli nie bede mogla spedzac z
              nimi przynajmniej wieczorow bo to jest zwyczajnie nie
              w porzadku. Denerwuje mnie kiedy widze kobiety ktore
              decyduja sie na dzieci bo CHCA je miec, po to aby je
              miec, nie myslac o tym czego te dzieci beda
              potrzebowaly.
              Uwazam ze kariere i dom da sie pogodzic, ale bez
              pewnego kompromisu - chyba sie nie da.
              I tak samo jak nie jestem za calkowitemu zapominaniu o
              sobie i poswiecaniu dzieciom, tak i nie widze powodu
              do dumy u pani ktora siedzi w pracy 24h na dobe a
              zamiast niej siedzi w domu niania.
              Pozdrawiam,
              Esther
              • mary_z_danii Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm?do Esther 07.06.01, 23:37
                Dziekuje slicznie za posta, sorki, ze nie odpowiedzialam wczesniej.
                Artykul z Polityki przeczytalam, rzeczywiscie dajacy wiele do myslenia....
                Bardzo chetnie bede kontynowac wymiane zdan, ale moze via email?- sama widzisz,
                jaka sie niezdrowa atmosfera zrobila ponownie wobec mej osoby (zgadnij dzieki
                komu? ;)
                Swoja droga nigdy nie sadzilam, ze moja osoba moze wzbudzic tyle (niezdrowych)
                emocji w tak wielu osobach ;)
                Coz, jak sama kiedys mowilas: (z moja modyfikacja ;) uderz w stol... a nozyce -
                chociaz zardzewiale - i tak zaskrzypia ;)
                Pozdrawiam :)
                • esther Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm?do Mary 08.06.01, 10:23
                  Masz racje, mysle ze lepiej via e-mail.
                  Mam nadzieje ze doszlo-
                  Esther
          • Gość: matabu do KKK IP: 141.100.253.* 28.07.02, 20:25
            Moze wlasnie dlatego, ze nie zaznalas jeszcze dyskryminacji, a tylko o niej
            slyszalas, czy np. czytalas w prasie, uwazasz, ze dyskusje o niej sa
            bezsensowne?
            Ciesze sie, ze dobrze Ci sie wiedzie i nie musisz sie zmagac z problemami
            dyskryminacji kobiet.
            Jezeli nie widzisz problemu w Polsce, to przynajmniej przyjrzyj sie sytuacji
            kobiet w swiecie, moze znajdziesz tam przyklady "prawdziwej" dyskryminacji.
            W biuletynie OSKI przeczytalam kiedys atrykul, ktory w pierwszych zdaniach
            zawieral taki mniej wiecej tekst: zadna kobieta nie moze przeciwstawiac sie
            feminizmowi tak dlugo, jak chocby jedna kobieta na swiecie byla dyskryminowana
            ze wzgledu na swoja plec.
    • Gość: Ghandi Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm? IP: *.waw.cdp.pl 01.06.01, 14:57
      Witam.
      Pozwole sobie wtracic i swoj komentarz.
      Na poczatek co oznacza dla mnei feminizm:
      to zespol zachowan majacy za wszelka cene zrobic z kobiete jakiegos
      tajemniczego potwora nie z tej planety, maszyne do pracy i wojowania itp.
      To jak widac dosyc pejoratywne okreslenie w moim mniemaniu.
      Z drugiej strony rozumiem ze kobiety czesto sa traktowane gorzej niz mezczyzni,
      czy to w pracy, czy na drodze czy w domu, rozumiem i szanuje kobiety ktore
      walczac o swoje prawa nie zapomnialy o tym ze ... sa kobietami. Istotami
      delikatnymi, uwodzacymi, kobiecymi. Wszystkim tym czym zachwycaja sie poeci,
      malarze, rzezbiarze czy kompozytorzy (i mescy i zenscy).
      Denerwuje mnie jesli kobieta robi z siebie wlasnie odkobieconego stwora ktory
      depcze wszystkich dookola , a z umilowaniem oczywiscie "meskich
      szowinistycznych swin". Znam pare kobiet dla ktorych publikacje w
      stylu "Cosmopolitan" to biblia, i wszystkie jak jedna sa samotne i
      nieszczesliwe, chodz na zewnatrz staraja sie zgrywac kobiety sukcesu. Jednak
      kiedys mialem okazje zachowac sie wzgledem takiej kobiety tak jak mezczyzna,
      traktujac ja jak kobiete. Cala ta buntownicza i "twarda" skorupa "cosmos-girl"
      pekla niczym banka mydlana. Oczywiscie nie pisze tu o jakichs eskcesach
      lozkowych.
      Tak wiec rozumiem i szanuje kobiety walczace o to zeby byc traktowane na rowni
      z mezczyznami (zawodowo itp) i potrafia zarumienic sie na komplement lub
      ucieszyc sie kiedy mezczyzna przepusci ja w drzwiach, lub doceni jej kobiecosc.
      Nie lubie natomiast wszystkich tych szalonych wojowniczek o... nie wiem co.
      Sproboj takiej powiedziec komplement, od razu jestes na czarnej liscie, sproboj
      zaproponowac "Ty robisz obiad, ale ja zmywam, ty ustalasz liste zakupow a ja je
      robie" koniec, od razu jestes "meska szowinistyczna swinia".
      Ech, swiat zwariowal.

      Pozdrawiam
      Ghandi, wyznawca wolnego umyslu.
      • Gość: ewa Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.01, 16:44
        ci�nie mi się na usta, że mężczy�ni czasem do�ć swoi�cie pojmujš komplementy,
        nieprawdaż? I to uznanie dla kobieco�ci też wyrażajš czasem hm, do�ć
        namacalnie.Niekoniecznie wszystko musi się wszystkim podobać. Inna rzecz, że
        alergiczne reakcje na cokolwiek �wiadczš o ...alergii wła�nie. Wyobrażam sobie
        tłumy alergików ( też jestem) pod szyldami - pyłkowi oprawcy. Natomiast
        nazywanie Cosmopolitan pismem feministycznym, to chyba jakie� nieporozumienie.
        chyba raczej seksuologicznym. Natomiast Bridget Jones to nie feministka, tylko
        głupiutka, zagubiona dziewczynka, córka niedojdy i sze�ciedziesięcioletniej
        nastolaty, która dramatycznie poszukuje czego�, co zatrzyma rzucajšcš niš
        kołomyję uczuć. W dodatku, cały pierwszy tom wypełniajš marzenia Bridget o tym,
        jak nie być sobš. Prawdę mówišc, nie mogę uwierzyć, że ma 30 lat. Prędzej 13.
        Ona nie jest feministkš, raczej "w stylu feministycznym", podobnie jak w "stylu
        zen". Szuka kostiumu i identyfikacji, który zwolniłby jš z my�lenia.
        A feminizm to chyba ogólna nazwa wysiłków, aby wreszcie nie
        słyszeć "komplementów" typu- zachowała� się jak mężczyzna. Który? Tyson czy
        Oktawian? Nawiasem mówišc, nie wiem, który mnie bardziej odrzuca.
      • Gość: Marlene Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm? IP: *.ceu.hu 01.06.01, 18:51
        Drogi Ghandi,
        Twoja koncepcja feminizmu odnosi sie do feminizmu separatystycznego, czyli feminizmu kulturowego, lub
        feminizmu roznicy. To jeden glowny nurt tego myslenia, Drugi nurt,feminizm liberalny,do ktorego zwolenniczek
        mam zaszczyt sie zaliczac, to nurt rownosci- ktory zmierza do zaofereowania wszystkim OSOBOM rownych
        szans i praw. I bardzo Cie prosze, zdaj sobie sprawe, ze rownouprawnienie w sensie praw to wierzcholek gory
        lodowej- zostaje zala sfera amorficznych przekonan i wzorcow zachowan, ktore trzeba zmienic.
        Mnie generalnie chodzi o to, zebysmy dostrzegli, jak zdeterminowani przez stereotypy jestesmy wszyscy, ze na
        przyklad nie bardzo mozesz zalozyc rozowe spodnie i teczowa koszulke oraz zajmowac sie szydelkowaniem
        bez stygmatu 'zniewiescialego typa' co najmniej.
        A feministek roznych jest tyle, ile roznych kobiet
        z meskim usciskiem dloni
        Marlene
        • Gość: Pablough Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm? IP: 38.144.151.* 02.06.01, 00:59
          Marlene ! - juz myslalem ze napisze cos oryginalnego ale uprzedzilas mnie!
          Wlasnie to jest najwiekszym problemem. W naszej kulturze samo bycie kobieta
          jest czyms gorszym , uwlaczajacym. Nie wiem czy istnieje jakis mezczyzna ktory
          uwaza kobiety za rowne sobie (a czy jest kobieta uwazajaca mezczyzn??).
          Doskonale obrazuje to tekst (prosze sie nie smiac) nowej pios. Madonny - "What
          it feels like for a girl". Chodzi mi o moment w ktorym tekst jest mowiony ,moze
          szeptany - polecam.W sumie wkleje to wam:

          Girls can wear jeans and
          Cut their hair short
          Wear shirts and boots
          It's okay to be a boy
          But for a boy to look like a girl is degrading
          Because you think that being a girl is degrading
          But it seems to me
          You'd love to know what it's like
          Wouldn't you?
          What it feels like for a girl

          Zadne ustawy, kampanie niczego nie zmienia dopoki to bedzie prawda. A na razie
          jest.
          Pozdrawiam.
          Caluje. :)
          • Gość: Marlene Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm? IP: *.ceu.hu 02.06.01, 13:23
            Czesc Pablough,
            ubior to czesc szerszej historii- zobacz, ze kobiety zawsze walczyly o to, zeby wygladac, jak mezczyzni, bo to
            mezczyzna byl norma w kulturze- kobiece stroje do niedawna byly czyms absurdalnie ograniczajacym wszelkie
            dzialania. Taki gorset, na przyklad. Sproboj cos wymyslic, albo przejsc wiecej, niz 300 m w jednym rzucie, kiedy
            Ci po prostu brak tlenu. Albo obcasy. Wygladaja bardzo fajnie, ale dobiec do metra w tym sie nie bardzo da.
            A mezczyzni kobiecym strojem pogardzaja do dzis, bo konotuje nizszosc, biernosc, slowem: zniewiescialosc.
            W tym sensie wszystkie kobiety noszace meskie stroje to takie zenskie drag-queens!
            Caluski i trzy rybie luski
            M
            • Gość: Pablough Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm? IP: 10.100.2.* / 64.210.248.* 03.06.01, 20:19
              Tak ,tak i tak. Zgadzam sie z Tobą calkowicie - zreszta jakze mozna by sie nie
              zgadzac. Ciekawe porownanie do drag-queens.Bardzo mi sie spodobalo. Teraz
              pytanie - coz mamy poczac ? Naprawde trudno mi jest brac na powaznie faceta
              ktory nosi kiecke i maluje paznokcie. Jestem ofiara tabu. Walcze z tym ale jest
              to cholernie trudne.
              Mialem juz kiedys podobny problem. Mianowicie zauwazylem ze ludzie podziwiaja
              gości ktorzy sypiaja z wieloma kobietami a kobiety ktore sie podobnie prowadza
              sa nazywane kurwami.Zdenerwowala mnie skrajna niesprawiedliwosc tego ,jakze
              powszechnego, pogladu. Najbardziej jednak zdenerwowalo mnie to ,ze i ja tak
              mysle!
              Postanowilem wowczas wybrac: albo podobaja mi sie obydwie postawy albo zadna.
              Do dzis nie wiem ktory wybrac ale jedno jest pewne - zrownalem te rzeczy.
              Z tabu "ubioru" bedzie ciezko ale zawsze bede mial swiadomosc ze jestem po
              prostu ofiara spolecznych uprzedzen a nie ze rzeczywiscie jest cos zlego w
              noszeniu kiecki i butow na wysokim obcasie ( wygladaja wyjatkowo fajnie ;) )
              Pa - caluski 102.
              • Gość: caglio Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm? IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 03.06.01, 22:45
                Drogi Pablough, naprawdę serdecznie ci współczuję, że jako mężczyzna , zostałeś
                wychowany w kulturze, która zmusza facetów do tłumienia uczuć (chłopaki nie
                płaczą), demonstracji siły, nie zachęca do dbania o siebie (meżczyźni umierają
                statystycznie wcześniej) i zabrania noszenia - jakże wygodnych - spódnic i
                sukienek. Mimo wszystko macie o wiele lepiej niż Chińczycy, którzy muszą, jako
                mężczyźni, pić wrzącą herbatę i dostają potem raka przełyku, chociaż równie
                dobrze można powiedzieć, ze kobiety w Polsce "mają lepiej" od tych w Arabii.
                Sądzę jednak, że projektanci, dyktatorzy mody mają rację, gdy każą facetom
                parzyć się w spodniach w największy upał - mężczyźni mają takie brzydkie,
                owłosione, niezgrabne, nogi (dla mnie i tak śliczne!)... Masz racje - zadna
                kobieta nie uzna mężczyzny za równego sobie. A feminizm, cóż...(sama jestem
                jego wyznawczynią- zauważ, że wyznawca, wydawca, przestepca, sędzia, meżczyzna
                w jezyku polskim sugerują jakby rodzaj żenski i, moim zdaniem, nie ma potrzeby
                ich odmieniać!) feminizm narazie nie jest, ale pewnego dnia stanie się poprostu
                szowinizmem - syndromem bezkrytycznego uwielbienia dla płci pięknej i mądrej.:))
                wampiryczny całus w szyję
                cagliostri
              • Gość: Illumi Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm? IP: *.statsbiblioteket.dk 22.06.01, 11:36
                Blad polega na tym ,ze historycy i wszyscy badacze
                ludzkosci srodek procesu dziejowego wzieli za
                poczatek.I uznali, ze kobieta zawsze byla
                podporzadkowana mezczyznie. A tak nie bylo, . najpierw
                kobieta stworzyla rody i byl to okres matriarchatu.
                Dopiero pozniej wskutek roznych procesow o ktorych tu
                nie bede pisac kobieta popadla w niewole i zaczela
                podlegac prawom patriarchatu. A te prawa zabranialy
                kobiecie wszystkiego. Akcje feministyczne ktore znamy
                mialy kilka form, na poczatku byl to spontaniczny,
                bardzo dobry program, ale do walki z tym programem
                wlaczyala sie meska dywersja i skierowala caly siwtny
                i szlachetny ruch kobiecy na falszywa droge. Zaczeto
                gloryfikowac sama kobiecosc i jej plciowosc a nie
                osobe ludzka. I tak to trwa do dzis!
                Feministki otrzymaly swoje prawa dopiero po wojnach,
                przeszly do wolnosci po trupach meskich, wtedy dopiero
                patriarchat dostrzegl role kobiety gdy trupow
                chlopskich bylo tyle, ze zaczeli wolac: Panienko
                swieta lub mniej swieta pomoz nam!HA, HA!
                feminizm to jest glupawa nazwa, bo nie mozna mowic o
                kobietach nie mowiac o mezczyznach! O ich kompeksach
                nizszosci w stosunku do jedynej rodzicielki ludzi ,
                do kobiety.
                Sprawa polega na tym, ze obecna kobieta i historyczna
                , ktora znamy jest istota CHORA,ciagle cierpi na bole
                miesiaczkowe, krwawienia. Jej organizm musi sie co
                miesiac bronic przed zatruciami toksynami gnijacej
                macicy i silnym krwokiem usuwac toksyny aby zachowac
                sie przy zyciu. !!To, ze przez wielesetek stuleci
                organizm kobiety przystosowal sie w jakims stopniu do
                tejchorobliwej funkcji nie naczy jezcze,ze jest to
                zdrowa funkcja.Nigdzie nie matakiego zjawiskaw
                przyrodzie,moze jedynie u zdegenerowanych hodowla albo
                uwiezinych zwierzat!!. Tak miesiaczka niszczy zycie
                psychiczne i fizyczne kobiet. Te idiotki tego nie
                widza HA,HA!! I jakie maja to zycie!! Pewnie, ktos kto
                walczy o zachowanie zycia nie ma juz duzo sil na
                walkie o co innego!!! O np. ten chleb powszechny,moze
                z maslem!!
                Jest duzo aspektow sprawyi dopki kobiety nie zostana
                wyleczone z miesiaczki to sprawa
                rownouprawnieniabedzie tylko FARSA!!!!!
                Ilumii Natis



                • mary_z_danii Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm? do Illumi 22.06.01, 14:23
                  Ojojoj... sensownie zaczales (zaczelas). Tyle, ze w tym historycznym zarysie
                  placza ci sie pojecia funkcji spolecznych i czysto biologicznych. Zwracam ci
                  uwage na to, ze matriarchat jako pewna forma spoleczenstwa oparty byl wlasnie
                  na czysto biologicznej funkcji kobiety (i poprzez definicje tylko kobiety),
                  czyli mozliwosci noszenia plodu i jego urodzenia. A znienawidzona przez ciebie
                  miesiaczka jest po prostu czescia tej wlasnie mozliwosci. Nie uczono cie tego w
                  szkole?
                  Ponadto nie masz absolutnie racji twierdzac, ze u zwierzat (wylacznie ssakow
                  notabene) na wolnosci nie wystepuje zjawisko miesiaczki, bo caly cykl rozrodczy
                  wystepuje rowniez u zwierzat na wolnosci - jakze by inaczej sie rozmnazaly????
                  Radze na drugi raz pomyslec albo i poszperac w ksiazkach, zanim bedziesz
                  strzelac kolejnymi slepymi nabojami.
                  A swoja droga nie widze zadnej korelacji miedzy miesiaczka i feminizmem.
                  Feministki nie walcza o jej zniesienie :)), lecz rownouprawnienie miedzy
                  plciami w sensie czysto spolecznym, a nie biologicznym.
              • Gość: Maciej Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm? IP: 192.168.100.* / 213.77.91.* 30.08.01, 15:38
                Pablough, przykro mi to powiedzieć, ale jesteś idiotą.
                • Gość: elve Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm?do Macieja. IP: *.devs.futuro.pl 02.12.01, 13:27
                  Gość portalu: Maciej napisał(a):

                  > Pablough, przykro mi to powiedzieć, ale jesteś idiotą.

                  Nie ma to jak konstruktywna i oparta na faktach krytyka, co?
                  Macieju, zazenowales mnie po raz nty.
                  elve

      • Gość: ewa Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm? IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 29.06.01, 19:35
        CZlowieku to komplenta bzdura co mowisz ze kobieta sukcesu typu "Cosmopolitan"i
        jest niesczesiwa bez mezczyzny - pierdolenie . W zwaizku czy bez zwiazku ludzie
        sa nie szczesliwi a dlczego nie miec pare wslasnych gorszy na koncie i troche
        ambicji . Kazdy jest warty sukcesu . Sa maezczyzni i kobiety ktorzy osiagneli
        sukces i wraz sa nie szczeslwi wiec jest nie wazne czy to kobieta czy
        mezczyzna - to czlowiek z emocjami ! Widze tez liste kobiet kotre sa w zawaizku
        tylko daltego ze nie maja gdzie pojsc i nie maja ani gorsza przy dupie .Wy
        mezczyzni lubicie udupczac kobiety a zwlaszcza te ktore potrzebuja pomocy
        finanswej - sa takie proste do zdobycia pradwa ? wiec odpierdol sie !!!!
      • Gość: bezceremonialna GHANDI GDZIE JESTES? IP: 141.100.253.* 28.07.02, 20:48
        Gość portalu: Ghandi napisał(a):
        > Tak wiec rozumiem i szanuje kobiety walczace o to zeby byc traktowane na
        rowni
        > z mezczyznami (zawodowo itp) i potrafia zarumienic sie na komplement lub
        > ucieszyc sie kiedy mezczyzna przepusci ja w drzwiach, lub doceni jej
        kobiecosc.
        > Nie lubie natomiast wszystkich tych szalonych wojowniczek o... nie wiem co.

        >
        > Pozdrawiam
        > Ghandi, wyznawca wolnego umyslu.


        W moich oczach wyglada to mniej wiecej tak: "tak wiec szanuje i rozumiem
        kobiety walczace o to, zeby byc traktowane na rowni z mezczyznami (zawodowo
        itp)" ALE...( jak sie mawia, kiedy pojawia sie tajemnicze ALE, wszystko przed
        nim jest prawdopodobnie klamstwem np. Kocham Cie, ale z sadze, ze powinnismy
        zostac przyjaciolmi)

        a wiec ALE:
        kobietka powinna pozostac kobietka, ulegla, zwiewna i delikatna. Wdzieczna za
        kazde dobre, cieple slowo, komplemencik w kierunku jej pieknej kobiecosci. A
        kiedy juz ktos uprzejmie przepusci ja w drzwiach...kobietka potulnie powinna
        popasc w ekstaze i powierzyc swe miekkie cialo w rece mezczyzny.

        Wojowniczki burza swietosc spokoju meskich umyslow przywyklych do kobiecego,
        cichego z natury nastroju. Wojowniczki sa zatem zle.

        Nie ma potrzeby sie spierac-skoro jestes, jak piszesz w ostatnich
        slowach "wyznawca wolnego umyslu" pojmiesz z pewnoscia slowa Voltaire: "Masz
        prawo do wlasnego spojrzenia na swiat. A ja bede do konca zycia walczyc, abys
        mogl je swobodnie glosic".

        A skoro znow jestesmy przy walce i "szalonych wojowniczkach"-nawet tak
        swiatlemu umyslowi jak Twoj (mam nadzieje, ze moj komplement Cie nie oburzyl),
        Ghandi(pokoj Twojemu patronowi), przydalyby sie odrobina szalenstwa. I zabawy.
        Co powiesz na odrobine zabawy z Szalona Wojowniczka?


    • Gość: johanna Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm? IP: *.dip.t-dialin.net 03.06.01, 22:25
      po to zeby faceci wiedzieli,ze jestesmy i facetow potrzebujemy tylko do lozka
      ewentualnie
      • Gość: Nick Kobiet 2001 = facet ? IP: *.unregistered.formus.pl 04.06.01, 12:28
        To czy kobieta jest lepsza od mężczyzny czy odwrotnie jest rzeczą względną.
        Patrząc na negatywy.
        Z punktu widzenia męskiego może być tak : ogół kobiet jest sflaczały, tłusty,
        obwisły ( gdzie niegdzie ), zrzędliwy, niekonkretny, niezaradny, słaby, dużo
        hałasu o nic, duma ponad wszystko,itp.
        Z punktu widzenia kobiety ( jak myślę ) może być odwornie : brzydki, szybko się
        poci i trochę brudas, toporny, grubiański, brak delikatności itp.
        Kobietom ostatnio feminizm wychodzi bokiem i próbują ustawić wszystko na głowie.
        I nie zauważają że zróżnicowała nas natura, ale żadna ze stron nie przedstawia
        ideału. Mężczyźni np. rodzić nie będą, wychowanie dzieci przez jedną ze stron
        niesie poważne konsekwencje, a drugiej strony kobieca wrażliwość jest często
        niezastąpiona. Sam spostrzegam pewien typ choroby kobiecej : faceci im są
        niepotrzebni, rodzina utrudnia życie i karierę, przedkładają często chore
        ambicje nad ponadczasowe wartości, z drugiej strony kobiece przejaźnie (
        pomiędzu kobietami ) są szybkie ale i bardzo płytkie - to tylko na razie bo
        obecnie jesteśmy sobie potrzebne - tak nieraz już słyszałem. Tak więc raczej
        większą przyszłość ma facet ! jako ostoja pewnych ideałów i chyba rodziny.
        Przypomina to wynik wygranej, kobiet wygrały swoje prawa ( choć uważam że
        zawsze powinny je mieć ) ale teraz zbyt mądrze to z nimi nie robią - działają
        na wyrost, i to gubi ich wdzięk i kobiecość. Teraz gdy mogą być sobą one chcą
        pokazać że mogą być facetami - będąc takimi jak my.
        To mnie martwi.
        Pozdrawiam.
        • Gość: Mania Re: Kobiet 2001 = facet ? IP: *.ceu.hu 05.06.01, 14:26
          Gość portalu: Nick napisał(a):

          > > Kobietom ostatnio feminizm wychodzi bokiem i próbują ustawić wszystko na głowie
          >> I nie zauważają że zróżnicowała nas natura, ale żadna ze stron nie przedstawia
          > ideału.

          Uogolniasz, feminizm liberalny wcale nie mowi, ze kobieta jest lepsza.

          Sam spostrzegam pewien typ choroby kobiecej : faceci im są
          > niepotrzebni, rodzina utrudnia życie i karierę, przedkładają często chore
          > ambicje nad ponadczasowe wartości,

          Jakie chore, dlaczego chore? I dla kogo ponadczasowe? caly czas, mam wrazenie, zakladasz, ze to jednak z natury
          rzeczy kobieta powinna miec wiekszy udzial w tworzeniu domu. A dlaczego?

          z drugiej strony kobiece przejaźnie ( > pomiędzu kobietami ) są szybkie ale i bardzo płytkie - to tylko na razie bo
          > obecnie jesteśmy sobie potrzebne - tak nieraz już słyszałem.

          Oj, tu sie nie zgadzam na calej linii- mam kilka przyjaciolek na dobre i zle. I sporo nie na dobre i zle. Tak jak,
          podejrzewam, ty tez.

          > Przypomina to wynik wygranej, kobiet wygrały swoje prawa ( choć uważam że
          > zawsze powinny je mieć ) ale teraz zbyt mądrze to z nimi nie robią - działają
          > na wyrost, i to gubi ich wdzięk i kobiecość.
          Teraz gdy mogą być sobą one chcą
          > pokazać że mogą być facetami

          A skad kobieta jako swiezo wyemancypowana istota ma wiedziec, kim jest?
          Facet jest jednym z dostepnych wzorcow, a ze kobieta ma taka sama chec wladzy, jak mezczyzna, to nasladuje ten
          wzorzec, bo chce na tym zyskac.

          > Pozdrawiam.
          M
          • frisky2 Re: wyzwolenie 06.06.01, 22:22
            Po co feminizm? Zeby kobiety mogly sie wyzwolic wewnetrznie. Podejrzewam, ze to nie tyle
            zewnetrzne warunki je zniewalaja, ile wewnetrzne zahamowania, zakodowane przez oproces
            wychowawczy i historyczne dziedzictwo.
            • Gość: Karol parytet IP: *.pppool.de 08.06.01, 10:40

              A co Panie sadza na temat zelaznego parytetu dla kobiet w parlamencie?
              Jak sie to ma do rownosci wyborow?

              • Gość: Mania Re: parytet IP: *.ceu.hu 08.06.01, 15:23
                Parytet to jest sprawa skomplikowana, moim zdaniem. Z jednej strony grozi to zapelnianiem miejsc
                na sile, ale z drugiej stwarza szanse na wyksztalcenie i u kobiet zdolnosci przywodczych, otrzaskania
                sie w polityce itd. Jakos nikt nie protestuje przeciwko parytetom dla grup narodowych- mniejszosci
                niemieckiej, na przyklad.
                Ogolnie, sadze, ze jako przejsciowy srodek parytet jest uzyteczny, ale docelowo- kloci sie z idea
                konkurencji i wyboru najlepszych.
                pzdr
                M
                • Gość: motek Re: parytet IP: *.BrockU.CA 08.06.01, 20:52
                  Ocena parytetu w wyborach jest moim zdaniem jednoznaczna (juz to kiedys
                  pisalem):
                  Wszelki parytet przy wolnych wyborach ogranicza teze wolnosc i przeczy
                  sprawiedliwosci. Na krotka i na dluga mete. Chcemy sprawiedliwosci? OK. Byc
                  moze cel uswieca srodki, ale nie takie, ktore sa sprzeczne z celem.
                  Slowem: parytet do smieci!

                  Pozdrawiam,

                  -m-
                  • frisky2 Re: parytet 08.06.01, 21:43
                    zgadzam sie z Motkiem. Trzeba szukac innych drog do osiagniecia tego celu. Lepszym rozwiazaniem jest
                    zapewnienie przez partie jakiejs liczby miejsc dla kobiet na liscie kandydatow do parlamentu
                    • Gość: Ped Re: parytet IP: 212.191.70.* 09.06.01, 14:25
                      Adolf Hitler zwykl mawiac :" Spoleczenstwo nalezy
                      traktowac jak kobiete , a kobieta chetnie ulega
                      przemocy ".
                      • Gość: kathy Re: parytet IP: 195.117.174.* 05.07.01, 12:22
                        Gość portalu: Ped napisał(a):

                        > Adolf Hitler zwykl mawiac :" Spoleczenstwo nalezy
                        > traktowac jak kobiete , a kobieta chetnie ulega
                        > przemocy ".

                        Czy wiesz, że przywołując taki "autorytet" popełniasz przestępstwo?

                    • Gość: Mania Re: parytet IP: *.ceu.hu 09.06.01, 17:18
                      a coz to jest innego, niz parytet? pewna liczba miejsc na listach kandydatow zagwarantowana
                      kobietom, to rowniez jest parytet!
                      • Gość: motel Re: parytet IP: *.home.cgocable.net 09.06.01, 20:32
                        Tak jest. Taki parytet rowniez kwalifikuje sie do smieci. Kropka.
                        Nawiasem mowiac, nie zaglosowalbym na partie o ktorej wiedzialbym, ze
                        dyskryminuje przeciwko kobietom, mezczyznom, bialym, czarnym, lysym czy
                        komukolwiek.

                        Pozdrawiam,

                        -m-
                • suzume Re: parytet 05.07.01, 11:44
                  > Parytet to jest sprawa skomplikowana, moim zdaniem. Z jednej strony grozi to za
                  > pelnianiem miejsc
                  > na sile, ale z drugiej stwarza szanse na wyksztalcenie i u kobiet zdolnosci prz
                  > ywodczych, otrzaskania
                  > sie w polityce itd. Jakos nikt nie protestuje przeciwko parytetom dla grup naro
                  > dowych- mniejszosci
                  > niemieckiej, na przyklad.

                  I po to właśnie kobietom feminizm, żeby uwierzyły w siebie i w to, że one również
                  potrafią. Wtedy żadne parytety nie będą potrzebne, bo do polityki będą się
                  zabierać przedstawiciele obu płci, bez oglądania się na to, co powiedzą sąsiedzi.

                  > Ogolnie, sadze, ze jako przejsciowy srodek parytet jest uzyteczny, ale docelowo
                  > - kloci sie z idea
                  > konkurencji i wyboru najlepszych.

                  Chciałabym wierzyć, że będą to ci najlepsi, ale mimo wszystko nie mogę... ;)
    • Gość: Aelirenn Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm? IP: *.if.pwr.wroc.pl 15.06.01, 18:36
      Wszystko jest kwestia definicji :). Dla mnei
      rownouprawnienie to te same mozliwosci w realizowaniu
      wlasnych marzen i celow. I wybacz ale nie rozumiem
      dlaczego mialabym miec do tego mniejsze prawo niz
      facet. A feminizm to "kobiecosc" a ja sie czuje w
      pelni kobieta, a wiec i feministka :)
      Pozdrawiam
      Aelirenn
    • Gość: ameba Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm? IP: 195.117.174.* 19.06.01, 12:50
      Rownouprawnienie w sensie praw zagwarantowanych w konstytucji to dopiero
      początek.Nadal trzeba zwalczać stereotypy, które naprawdę utrudniają życie.Ja
      nie jestem feministką, bo feministki chcą chyba bronić praw wszystkich kobiet,
      a mnie chodzi o moje prawa.I to właśnie ja , we własnym imieniu pytam Cię-
      jakim prawem zadajesz to pytanie. Dlaczego wypisujesz brednie, że brak faceta
      prowadzi do otyłości? Jakim prawem wymagasz,żeby kobieta była szczupła, czy
      stanowi to o jej wartości? Odnieś te same słowa do mężczyzn, może wtedy
      zobaczysz, jakie bzdury wypisujesz!!!
      • Gość: Mania Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm? IP: *.ceu.hu 19.06.01, 15:35
        Gość portalu: ameba napisał(a):

        > Rownouprawnienie w sensie praw zagwarantowanych w konstytucji to dopiero
        > początek.Nadal trzeba zwalczać stereotypy, które naprawdę utrudniają życie.Ja
        > nie jestem feministką, bo feministki chcą chyba bronić praw wszystkich kobiet,
        > a mnie chodzi o moje prawa

        czesc Ameba,

        mysle, ze feministki owszem, chca bronic praw wszystich kobiet, ale konkretne stanowiska niekoniecznie musza byc
        identyczne- ostatecznie roznimy sie miedzy soba tak samo, jak mezczyzni. Natomiast twoje prawa osobiste sa
        nierozerwalnie zwiazane z prawami kobiet, dopoki dyskryminacja dotyka Ciebie, jako kobiete. Dlatego sadze, ze
        wspolne dzialanie we wspolnym interesie jest jak najbardziej uzasadnione.
        Aha, i
        Dzieki za slowa rozsadku
        pod adresem inicjatora watku
        pzdr
        Mania


        • Gość: Illumi Illumi Natis jest wszedzie !! IP: 172.16.2.* / *.aarhus.dk 22.06.01, 00:00
          Ilumi Natis jest wszedzie i szaleje, UWAGA na Ilumi Natis bo to REWOLUCJA.
          Panowie zatwrdziali patriarchaci pod bron!!!
          Musicie bronic swoich niedorozwinietych mozgow!!!
          • Gość: Mania Re: Illumi Natis jest wszedzie !! IP: *.ceu.hu 24.06.01, 00:00
            ''Ilumni'' to w sposob oczywisty i niepodwazalny piata kolumna i meska prowokacja
            Proponuje forumowy ostracyzm
            M
            • Gość: ilumi Re: Illumi Natis jest wszedzie !! IP: *.statsbiblioteket.dk 25.06.01, 00:00
              To mi sie podoba, a moze chcecie urzadzic spotkanie w
              TV. Mozemy wtedy miec naprawde pyszna zabawe.!!!Ilumi
      • Gość: ilonka Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.01, 11:42
        Kiedy to prawda. ze brak faceta to otylosc i zanidebanie. A widze po sobie ze szczupla i zadbana laska - feministka od razu wytraca faceta z samo zadowolenia i zbyt lawych definicji. Zmusza go do myslenia na powaznie o feminizmie a nie etykietkowo. Moim zdaniem na tym etapie walki musimy byc super dziewczyny zeby byc autentyczne.
        pozdrawiam zwlaszcza Manie
      • matabu Re: Tak jest Amebo, otyly facet to jest to! 29.07.02, 12:40
        Najbardziej lubie malo atrakcyjnych panow, ktorzy zasiadaja w lorzy
        komentatorow kobiecego powabu i snuja swoje oceny.
        Sami tymczasem wygladaja jak pol dupy zza krzaka. Wielu jest w naszym kraju
        panow, ktorzy rano zapomiaja sie wykapac (przeciez sie umyli powiadaja-
        przeplukali twarzyczke zimna woda, a mydelko zostawili sobie na czarna godzine,
        tyle tylko, ze poranna autobusowa podroz z takimi "czarnymi panami" to dla mnie
        czarna godzina)a w ciagu dnia przeczesuja dlonia tluste wlosy na widok bardziej
        lub mniej w ich mniemaniu powabnej kobiety. Brud nie zatyka im tylko ust-swoje
        opinie na temat kobiecych czesci cial wyglaszaja zawsze z ta sama
        bezczelnoscia, a im wieksza ilosc kolegow w okol, tym wyzszy poziom decybeli
        tych wypowiedzi.
        Inni, ubrani w byle jakie ubranko, wygniecione i nie koniecznie "dzisiejsze"
        bawia sie w przyznawanie kobietom punktow np. w skali od 1 do 10. Podczas
        jakiejs imprezy uslyszalam jak dwoch podpitych, bardzo nieswiezych juz panow,
        rozpartych na kanapie przyznalo mi wlasnie "punkty". Niezaleznie od ich
        subiektywnej, pochlebnej byc moze oceny, zakomunikowlam jednemu z nich, ze jak
        dla mnie nie zasluzyl na wiecej niz dwa punkty w stworzonej przez siebie skali.
        Patafiany bez luster i powonienia.
        Panowie: najpierw trzeba sie wykapac (glowke tez), ogolic, umyc zeby,
        wyprasowac dzinsy, albo inny stroj codzienny ( majtki tez trzeba prac
        codziennie)a potem... potem dopiero szukac pozytywnego odzewu ze strony kobiet.
        Acha! I wciagnac prosze brzuchy, bo spadajace spod wielkiego brzucha dzinsy
        moga przyczynic sie do smierci, poprzez zaplatanie nog w kostkach.
        Innych panow, ktorzy sie myja, czesza i zmieniaja majtki, serdecznie pozdrawiam-
        w mojej skali maja na wejsciu 10 punktow.
    • Gość: Nika Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.06.01, 00:00
      Od razu widać, że pytanie ułożył mężczyzna. Człowieku obudź się! Po co
      feminizm?! Po to żebyś w pracy widział kobiety światowe, a nie domowe kury!
      Feminizm to to, co w nas najlepsze!
      • Gość: ewa Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.01, 00:00
        Mężczy�ni przez wieki korzystali z czegos w rodzaju
        parytetu - 100%. Teraz majš wkodowane, że władza im
        się należy. Co gorsza, majš to wkodowane również
        kobiety.
    • Gość: kathy Re: Do Julka! IP: 195.117.174.* 02.07.01, 14:57
      Chociażby po to, by nie być zmuszaną do odpowiadania na głupie pytania.
    • suzume Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm? 05.07.01, 12:04
      po to, żeby nikt (niezależnie od płci) nie musiał udowadniać, że nie jest
      wielbłądem

      pzdr
    • Gość: Ptasia Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm? IP: *.el-4100100.acn.pl 05.07.01, 16:36
      Niestety, czytając takie wypowiedzi mam ochotę wykrzyknąć: męska szowinistyczna
      świnia! Brak faceta=otyłość=Bridget Jones?! Co za bzdura! To tak, jak by uznać:
      Brak kobiety=chlew w domu=facet przed telewizorem+piwo+piłka nożna. Powielanie
      streotypów, które mają może swoje odpowiedniki w rzeczywistości, ale... czy
      autor sugeruje, że facet(sex?)=najlepsza(jedyna?)gimnastyka=jedyna ochrona
      przed nadwagą? Jeśli tak, to czuję się feministką!
      • Gość: shayen Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm? IP: *.arcor-ip.net 07.07.01, 16:45
        wiesz stary:nie mam bladego pojecia.nie lubie wojujacych feministek to idiotki
        wlczace o ...no wlasnie o co?
        mamy prawa glosu i wszystkie inne przyslugujace facetom.wywalczylysmy to sobie
        100lat temu.tamte feministki-nasze babcie podziwiam i szanuje ale to co teraz
        tworza ich wnuczki to jakas groteska!!!!!!
        • Gość: Kaja Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm? IP: *.tampere.fi 09.07.01, 10:23
          Gość portalu: shayen napisał(a):

          > wiesz stary:nie mam bladego pojecia.nie lubie wojujacych feministek to idiotki
          > wlczace o ...no wlasnie o co?

          Odpowiem Ci, shayen, Twoim wlasnym tekstem z watku o tym dlaczego kobiety
          zarabiaja mniej:
          "jasne ze place sa nizsze [dla kobiet] bo facet jest pod ciagla dyspozycja.nie
          pojdze na
          chorobowe,l4,macierzynskie, zostanie w pracy dluzej (bo dzieciaki odbierze
          zona),bez zastanawiania pojedzie na delegacje, bedzie swietnym kompanem na
          imprezach towarzyskich(podowcipkuje,poswintuszy...), a przede wszystkim -
          budzi respekt!!!"

          Wlasnie o to walcza teraz feministki, aby zaplata za taka sama prace nie byla
          mierzona kwestia plci, aby nie tylko facet-pracownik budzil respekt, a
          kompetencje danego pracownika. Wreszcie, aby nie postrzegac kobiety jako
          wylacznej opiekunki do dziecka - ojciec tez ma prawa, zapisane w kodeksach,
          pozwalajace mu aktywnie zajmowac sie dziecmi. Na pytanie, dlaczego z nich nie
          korzysta i dlaczego na rynku pracy to kobieta jest faktycznie karana za
          posiadanie potomstwa, mozna odpowiedziec, ze potrzebna jest zmiana sposobu
          myslenia. Tak wiec wspolczesne feministki,pomimo ze w naszych kregach kulturowych
          nie musza juz walczyc o uwzglednienie elementarnych prawa czlowieka rowniez dla
          kobiet, maja jeszcze baaaaaaaaaaaaardzo wiele do zrobienia w kwestii zmiany
          swiadomosci spoleczenstwa!
          Jesli jest to dla Ciebie groteska, to przypuszczam, ze mialabys takie same
          argumenty 100 lat temu kiedy mowilo sie o przyznaniu praw wyborczych kobietom.

          > mamy prawa glosu i wszystkie inne przyslugujace facetom.
          wywalczylysmy to sobie 100lat temu.tamte feministki-nasze babcie podziwiam i
          szanuje ale to co teraz
          > tworza ich wnuczki to jakas groteska!!!!!!

          pozdrawiam,
          kaja



    • Gość: cbnet Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm? IP: 217.153.114.* 11.07.01, 12:05
      A ja mam takie zapytanie do pan a takze panow:
      czy wspolczesne feministki potrafia kochac mezczyzn?
      czy w ogole - wierza w milosc?
      Wydaje mi sie, ze nie. Z tego co wiem w praktyce
      - takze nie.
      Albo inaczej: czy wspolczesna feministka jest
      kobieta zrealizowana w milosci (z facetem),
      czy nie?
      Jak to w koncu jest?
      • Gość: kantata Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm? IP: *.chello.pl 27.07.01, 21:47
        • Gość: Mania Do Kobiet: po co wam ten feminizm? Do cbnet IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.01, 11:29
          • Gość: Mania Do Kobiet: po co wam ten feminizm? Do cbnet IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.01, 11:36
            Witam,
            pytanie o to, czy feministka potrafi kochac NAPRAWDE, jest standardowym
            pytaniem kierowanym do kobiet, ktore staraja sie byc niezalezne i samodzielne.
            Jest to również pytanie dosyć męczące, bo opiera się na założeniu, że jednak
            feministka, to kobieta, która jest nie-do-końca- normalna. No bo dlaczego jest
            feministką?
            Co mnie intryguje, to dlaczego nikt nie pyta ambitnych mężczyzn o ich motywację
            do pracy i starań- dlaczego nikt ich nie indaguje, czy przypadkiem nie są
            troszkę neurotyczni, czy potrafią kochać i się w tym ''spełniać''.
            Bo co jest naprawdę irytujące i głęboko w tradycyjnym obrazie świata
            zakorzenione, to przekonanie, że to mężczyzna imponuje kobiecie osiągnięciami,
            po czym ona w tajemniczy sposób się przy nim SPEŁNIA. I to jest pełnia.
            NIEPELNA
            m
            • Gość: Julek jakies wnioski? IP: 141.20.6.* 16.08.01, 16:30
              i co, mile Panie, doszlyscie juz do jakis konstruktywnych wniosköw, ktore
              dalyby sie zawrzec w jednym zdaniu?
              Po co Wam ten feminizm? Nie lepiej cieszyc sie zyciem?
              • Gość: Maciej Re: jakies wnioski? IP: 192.168.100.* / 213.77.91.* 30.08.01, 16:04
                Julku,
                tu nie ma miejsce na żadne racjonalne wnioski, ponieważ źródłem feminizmu nie
                jest żadna tam obiektywna ocena sytuacji kobiet i związne z tą oceną postulaty,
                tylko nienawiść do mężczyzn i pragnienie poniżania ich, spowodowane problemami
                emocjonalnymi w relacji z ojcem w dzieciństwie. Nienawiść, jak wszelkie
                uczucia, odporna jest na racjonalną argumentację.
                Tak więc, kiedy Ty tłumaczysz kobiecie, że feminizm nie daje jej żadnych
                realnych korzyści, a nawet coś przez to traci (np. możliwość ułożenia sobie
                zdrowych i satysfakcjonujących relacji z mężczyznami, czy posiadania normalnej
                rodziny), to ona i tak rozumie tylko tyle, że miałaby wyrzec się swoich uczuć
                nienawiści, urazy, upokorzenia i pragnienia zemsty, które dawno temu poczuła do
                tatusia i przeniosła to na pozostałe 2,5 mld mężczyzn.
                To nie jest więc kwestia racjonalnej argumentacji, lecz kwestia emocji. Te
                pielęgnowane uczucia stanowią dziś o jej poczuciu tożsamości i nie wyrzeknie
                się ich łatwo bez psychoterapii.
                • Gość: Kasandra Re: jakies wnioski? IP: 213.25.31.* 05.09.01, 09:36
                  Proponuje ustanowic nagrode na kazdym watku forum dla najbardziej belkotliwej i /
                  lub najmniej opartej na faktach wypowiedzi.
                  Ja nominuje Macieja.
                  Od razu widac, ze jego stosunek do feminizmu jest rownie nienawistny, co oparty
                  na rozmowach z kolegami w szkolnej szatni.
                  • Gość: anula Re: jakies wnioski? IP: 10.1.1.* 05.09.01, 13:03
                    O tak belkot pierwszej wody, wyczuwam jakies powazne problemy z osobowoscia...
                    • Gość: Maciej Re: jakies wnioski? IP: 192.168.100.* / 213.77.91.* 27.09.01, 10:59
                      Kathy i Anulo,
                      wiem, że to bardzo trudne dla Was, ale spróbujcie nie zajmować się moją skromną
                      osobą, lecz odpowiedzieć rzeczowo na moje argumenty.
                      • Gość: elve Re: jakies wnioski?do Macieja IP: *.devs.futuro.pl 02.12.01, 13:45
                        Macieju, podaj choc jeden argument zawarty w twej wypowiedzi, a chetnie Ci
                        odpowiem (co juz nie raz czynilam - bez odzewu zreszta).
                        elve (juz toba zameczona)
                • Gość: Astrid Re: jakies wnioski? IP: *.ti.telenor.net 06.09.01, 18:06
                  Oj, a co na to stary dobry Freud?????Mogl bys z nim podyskutowac na temat braku
                  lub nadmiaru ojca.....
                  Ale chyba masz racje, ze zle pojety feminizm (oparty na checi ponizania plci
                  odmiennej i nienawisci do tejze plci) nie daje zadnych dodatkowych korzysci
                  kobietom. Wrecz przeciwnie, stwarza on podloze do dalszych konfliktow i bitew
                  rozgrywanych na przyklad na sali sadowej w sprawie o sekspress (molestowanie
                  seksualne) w pracy.
                  Niekiedy feminizm powoduje tez wypaczenia estetyczne. Widzialam kiedys w
                  telewizji rozmowe z uczestniczka marszu feministek, ktora narzekala, ze nie
                  zatrudniono jej, bo jest plci zenskiej. Ale jako pracodawca nie zatrudnila bym
                  jej, poniewaz odstraszala by klientow swoim wygladem i agresywnym sposobem
                  bycia, a tak ze specyficznym sposobem wyslawiania sie.
                  No i narazilam sie feministkom, ale w glebi duszy mam nadzieje na odrobine
                  tolerancji.
                  Pozdrawiam wszystkich, tych za i tych przeciw
                  Astrid
              • Gość: kathy Re: jakies wnioski? IP: 195.117.174.* 05.09.01, 13:43
                Ignorując wypowiedź Macieja, bo to chora osobowość, odpowiem na pytanie,
                zaznaczam, że tylko w swoim imieniu: właśnie po to, by cieszyć się życiem.
                • Gość: hol Re: jakies wnioski? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.09.01, 04:11
                  Gość portalu: kathy napisał(a):

                  > Ignorując wypowiedź Macieja, bo to chora osobowość, odpowiem na pytanie,
                  > zaznaczam, że tylko w swoim imieniu: właśnie po to, by cieszyć się życiem.

                  nie lubie feministek
                  wedlug mnie feminizm nasilił sie w czasach, gdy na zachodzie problemem było
                  molestowanie seksualne w pracy (spowodowane według mnie przez rozrost pornografii)
                  ja rozumiem równouprawnienie ale nigdy w życiu nie zatrudniłbym kobiety feministki
                  (według mnie mam do tego prawo)
                  feministki chyba walczą z takimi jak ja:)) i to rodzi reakcję łańcuchową, tzn.
                  nie mogąc skutecznie odpierać anonimowych ataków duszą w sobie troche chore
                  przekonania (głównie kulturowe) które czasami znajdują ujście ale na szczęście
                  zazwyczaj nie są traktowane poważnie (budzą wstręt we mnie i w większości
                  społeczeństwa) i z tym własnie one nie potrafią się pogodzić
                  • Gość: Kasandra Re: jakies wnioski? IP: 213.25.31.* 10.09.01, 10:07
                    Gość portalu: hol napisał(a):

                    > nie lubie feministek
                    Masz prawo - ja np. nie lubie facetow o pewnych pogladach
                    > wedlug mnie feminizm nasilił sie w czasach, gdy na zachodzie problemem było
                    > molestowanie seksualne w pracy (spowodowane według mnie przez rozrost pornograf
                    > ii)
                    od razu widac, ze bardzo niewiele wiesz o feminizmie
                    > ja rozumiem równouprawnienie
                    z czystej ciekawosci - w jaki sposob?
                    >ale nigdy w życiu nie zatrudniłbym kobiety feminis
                    > tki
                    > (według mnie mam do tego prawo)
                    tak sie składa, ze nie powinienies miec - pracownicy powinni byc zatrudniani
                    zgodnie z kryterium kompetencji, a nie plci czy prywatnych przekonan,
                    > feministki chyba walczą z takimi jak ja:)) i to rodzi reakcję łańcuchową, tzn.
                    > nie mogąc skutecznie odpierać anonimowych ataków duszą w sobie troche chore
                    > przekonania (głównie kulturowe) które czasami znajdują ujście ale na szczęście
                    > zazwyczaj nie są traktowane poważnie (budzą wstręt we mnie i w większości
                    > społeczeństwa) i z tym własnie one nie potrafią się pogodzić
                    • Gość: hol Re: jakies wnioski? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.09.01, 04:09
                      Gość portalu: Kasandra napisał(a):

                      > Gość portalu: hol napisał(a):
                      >
                      > > nie lubie feministek
                      > Masz prawo - ja np. nie lubie facetow o pewnych pogladach
                      > > wedlug mnie feminizm nasilił sie w czasach, gdy na zachodzie problemem był
                      > o
                      > > molestowanie seksualne w pracy (spowodowane według mnie przez rozrost porn
                      > ograf
                      > > ii)
                      > od razu widac, ze bardzo niewiele wiesz o feminizmie
                      > > ja rozumiem równouprawnienie
                      > z czystej ciekawosci - w jaki sposob?
                      > >ale nigdy w życiu nie zatrudniłbym kobiety feminis
                      > > tki
                      > > (według mnie mam do tego prawo)
                      > tak sie składa, ze nie powinienies miec - pracownicy powinni byc zatrudniani
                      > zgodnie z kryterium kompetencji, a nie plci czy prywatnych przekonan,
                      > > feministki chyba walczą z takimi jak ja:)) i to rodzi reakcję łańcuchową,
                      > tzn.
                      > > nie mogąc skutecznie odpierać anonimowych ataków duszą w sobie troche chor
                      > e
                      > > przekonania (głównie kulturowe) które czasami znajdują ujście ale na szczę
                      > ście
                      > > zazwyczaj nie są traktowane poważnie (budzą wstręt we mnie i w większości
                      > > społeczeństwa) i z tym własnie one nie potrafią się pogodzić
                      • Gość: hol Re: jakies wnioski? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.09.01, 04:40
                        aha wiedze czerpie częsciowo z www.feministka.pl
                      • Gość: Kasandra Re: jakies wnioski? IP: 213.25.31.* 11.09.01, 17:01
                        > W Polsce feminizm nie jest akceptowany (głównie przez kobiety),
                        Skad to przekonanie? Np. na forum zdecydowana wiekszosc negatywnych komentarzy na
                        ten temat pochodzi od facetów
                        > bo jest niebezpieczny (promuje chore postawy społeczne).
                        Co konkretnie nazywasz "chorą postawą spoleczną"? Przekonanie, że kobieta powinna
                        mieć takie same możliwości wyboru i pokierowania swoim zyciem co "rowniejsza"
                        polowa spolczenstwa? Ze mezczyzna powinien uczestniczyc w pracach domowych? A
                        moze, ze kobieta - kandydatka na posła powinna byc oceniana wedlug swoich
                        wypowiedzi a nie wygladu?
                        > Feministki to kobiety przerośnięte ambicją i przekonaniu że na pewno sa lepsze
                        od mężczyzn
                        Bzdura - feministki to kobity przekonane, ze nie sa od mezczyzn gorsze. (Nawiasem
                        piszac, na forach klkakrotnie spotkalam wypowiedzi typu "Baby do garów", ale
                        jeszcze nigdy "Faceci do łopaty")
                        > (znajdzcie mi feministkę, która zna się na złozoności i optymalizacji
                        > obliczeniowej (ponoć kobiety są równie zdolne jak mężczyźni) szukam takiej już
                        > sporo czasu i nie mogę znaleźć)
                        Moze kiepsko szukasz .. A powaznie, jestem pewna, ze rowniez znakomita wiekszosz
                        facetow tez nie ma o tym bladego pojecia. Ale ja nie probuje dowodzic wyszszosci
                        kobiet wypowiedziami typu "znajdzcie mi faceta ktory potrafi skalkulowac
                        inkrementalne koszty interkonektu LRIC-iem II generacji."
                        > Tak się składa że Polska jest wolnym krajem o ustroju gospodarki rynkowej więc
                        > pracodawca ma prawo zatrudniać kogo chce (...) Jednocześnie wielu pracodawców
                        >woli zatrudnić mężczyzne (poza zawodami kobiecymi), bo to są realia polskie z
                        >którymi trzeba się pogodzić.
                        Gospodarka rynkowa jeszcze nie oznacza przyzwolenia dla dyskryminacji (najlepszy
                        przyklad to USA). Nie widze powodu, dla ktorego mialabym godzic sie z
                        rzeczywistoscia, ktora zsasatalam, a nie probowala ja zmieniac. Przemiany
                        spoleczne zachodza od poczatkow ludzkosci i jest to stan naturalny
                        > Każdy kto twierdzi, że anty_feministami są ci którzy lubią full_service i br
                        > ak
                        > konkurencji ze strony kobiet, się myli. Jeśli ktoś jest leniwy to powinien być
                        > zwolniony (jak na normalną gospodarkę przystało) więc mówienie że kobiety
                        > odwalają całą robote za mężczyzn jest głupie.
                        "Doceniam zainteresoanie sie moimi wypowiedziami na inncyh forach ... Gdybys
                        dokladniej sie z imi zapoznal, zauwazylbys, ze "full service" dotyczy zycia
                        prywatnego a nie zawodowego (chociaz i w nim panowie czesto staraja sie
                        maksymanie ulatwic sobie zycie kosztem pań)
                        > Konkurencji ze strony kobiet być nie może. (bo to jest po prostu śmieszne
                        A niby dlaczego? Jakies konkretne argumenty?
                        • hol Re: jakies wnioski? 11.09.01, 23:20
                          Gość portalu: Kasandra napisał(a):

                          > > W Polsce feminizm nie jest akceptowany (głównie przez kobiety),
                          > Skad to przekonanie? Np. na forum zdecydowana wiekszosc negatywnych komentarzy
                          > na
                          > ten temat pochodzi od facetów


                          bo ten forum jest przeznaczone dla feministek (wiekszosc feministek czyta gazete
                          wyborcza wiec tutaj maja duza reprezentacje)


                          > > bo jest niebezpieczny (promuje chore postawy społeczne).
                          > Co konkretnie nazywasz "chorą postawą spoleczną"? Przekonanie, że kobieta powin
                          > na
                          > mieć takie same możliwości wyboru i pokierowania swoim zyciem co "rowniejsza"
                          > polowa spolczenstwa? Ze mezczyzna powinien uczestniczyc w pracach domowych? A
                          > moze, ze kobieta - kandydatka na posła powinna byc oceniana wedlug swoich
                          > wypowiedzi a nie wygladu?


                          to co napisalas nie jest feminizmem tylko prywatnymi ustaleniami miedzy małżonkami
                          wiadomoże że mężczyźni (jak również kobiety) czasami głosują kierując się wyglądem


                          > > Feministki to kobiety przerośnięte ambicją i przekonaniu że na pewno sa l
                          > epsze
                          > od mężczyzn
                          > Bzdura - feministki to kobity przekonane, ze nie sa od mezczyzn gorsze. (Nawias
                          > em
                          > piszac, na forach klkakrotnie spotkalam wypowiedzi typu "Baby do garów", ale
                          > jeszcze nigdy "Faceci do łopaty")


                          ,,baby do garów" to jest stwierdzenie prałata H. Jankowskiego z parafii św.
                          Brygidy w Gańsku więc chyba coś ci się pomyliło z Marią Konopnicką


                          > > (znajdzcie mi feministkę, która zna się na złozoności i optymalizacji
                          > > obliczeniowej (ponoć kobiety są równie zdolne jak mężczyźni) szukam takiej
                          > już
                          > > sporo czasu i nie mogę znaleźć)
                          > Moze kiepsko szukasz .. A powaznie, jestem pewna, ze rowniez znakomita wiekszos
                          > z
                          > facetow tez nie ma o tym bladego pojecia. Ale ja nie probuje dowodzic wyszszosc
                          > i
                          > kobiet wypowiedziami typu "znajdzcie mi faceta ktory potrafi skalkulowac
                          > inkrementalne koszty interkonektu LRIC-iem II generacji."


                          znam około 10.000 osób (około 9.950 mężczyzn i około 50 kobiet ale w średnim
                          wieku, dane z seminarium na UWr) którym ta tematyka nie jest obca


                          > > Tak się składa że Polska jest wolnym krajem o ustroju gospodarki rynkowej
                          > więc
                          > > pracodawca ma prawo zatrudniać kogo chce (...) Jednocześnie wielu pracodaw
                          > ców
                          > >woli zatrudnić mężczyzne (poza zawodami kobiecymi), bo to są realia polskie
                          > z
                          > >którymi trzeba się pogodzić.
                          > Gospodarka rynkowa jeszcze nie oznacza przyzwolenia dla dyskryminacji (najlepsz
                          > y
                          > przyklad to USA). Nie widze powodu, dla ktorego mialabym godzic sie z
                          > rzeczywistoscia, ktora zsasatalam, a nie probowala ja zmieniac. Przemiany
                          > spoleczne zachodza od poczatkow ludzkosci i jest to stan naturalny


                          ale zmiany, które proponujesz, godzą w istote wolnego rynku i wolnej konkurencji!!


                          > > Każdy kto twierdzi, że anty_feministami są ci którzy lubią full_service
                          > i br
                          > > ak
                          > > konkurencji ze strony kobiet, się myli. Jeśli ktoś jest leniwy to powinien
                          > być
                          > > zwolniony (jak na normalną gospodarkę przystało) więc mówienie że kobiety
                          > > odwalają całą robote za mężczyzn jest głupie.
                          > "Doceniam zainteresoanie sie moimi wypowiedziami na inncyh forach ... Gdybys
                          > dokladniej sie z imi zapoznal, zauwazylbys, ze "full service" dotyczy zycia
                          > prywatnego a nie zawodowego (chociaz i w nim panowie czesto staraja sie
                          > maksymanie ulatwic sobie zycie kosztem pań)


                          ja właśnie miałem na myśli życie przywatne i argumenty dotyczą życia prywatnego


                          > > Konkurencji ze strony kobiet być nie może. (bo to jest po prostu śmieszne
                          > A niby dlaczego? Jakies konkretne argumenty?


                          co oznacza konkurencja ze strony kobiet?
                          przecierz to pojęcie nie ma racjonalnej definicji

                          pozdr.
                          • Gość: Kasandra Re: jakies wnioski? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.01, 17:15
                            Bawi mnie twoja, typowo meska nawiasem piszac, pewnosc siebie. Jak do tej pory
                            nie podales zadnego przekonywajacego argumentu na oparcie swoich tez. Poczytaj
                            sobie troche szerzej - nie tylko na tym forum, ale i w wielu innych miejscach, i
                            zobaczysz wiele niechętnych opinii wobec feoministek i emancypacji - w
                            przewazajacej wiekszosci meskich. Bardzo rzadko jest to opinia kobiet.
                            Jest faktem ze kobiety nadal są dyskryminowane wyłacznie z powodu swej płci - ale
                            niestety nie jestes w stanie ustosunkowac sie do calosci mojej wypowiedzi,
                            sproawdzajac problem do ew. ustalen miedzy malzonkami (ciekawe jak ma to pomoc
                            np. kandydatce do Sejmu ?!?)
                            Wypowiedzi o ktorych wspominalam, niestety, nie pochodza od ks. Jankowskiego,
                            ale od internautow i "forumiarzy" z róznych stron. Zawsze jednak "posty"
                            antykobiece sa o wiele bardziej agresywne niz "profeministyczne" - kobiety lepiej
                            potrafia sie bronic humorem.
                            Feminim to kwintesencja wolnej konkurencji - niech wygrywa najlepszy, a nie np.
                            najlepszy z bialych mezzyzn, z odpowiednim poparciem rodzinnym itd.
                            A jak zalozysz rodzine i zaczniesz pracowac (w innym miejscu napisales ze wlasnie
                            piszesz magisterke) to orozmawiamy o praktyce konkurencji ze strony kobiet w
                            pracy oraz o podziale obowiazkow domowych. Na razie widac, ze nnie masz za duzo
                            do powiedzenia na ten temat
                            • hol Re: jakies wnioski? 14.09.01, 01:35
                              Gość portalu: Kasandra napisał(a):

                              > Bawi mnie twoja, typowo meska nawiasem piszac, pewnosc siebie. Jak do tej pory
                              > nie podales zadnego przekonywajacego argumentu na oparcie swoich tez. Poczytaj
                              > sobie troche szerzej - nie tylko na tym forum, ale i w wielu innych miejscach,

                              pewnosc siebie - wyluzuj się

                              moja wiedza o feminizmie pochodzi tylko ze strony www.feministka.pl

                              więc autorytetem feministycznym nie jestem i nie pretenduje


                              > zobaczysz wiele niechętnych opinii wobec feoministek i emancypacji - w
                              > przewazajacej wiekszosci meskich. Bardzo rzadko jest to opinia kobiet.

                              moze, ale ja rozumuje tak:
                              zapytalem 55 dziewczyn lub kobiet (sądząc po nicku) na czacie (ostatni miesiąc,
                              różne portale) co sądzą o feminizmie, 47 powiedzialo ze nie lubi (nie wie) i nie
                              jest feministkami, 6 coś czytało i interesuje się tym (popiera)

                              > Jest faktem ze kobiety nadal są dyskryminowane wyłacznie z powodu swej płci - a

                              podaj przykład,

                              > niestety nie jestes w stanie ustosunkowac sie do calosci mojej wypowiedzi,
                              > sprowadzajac problem do ew. ustalen miedzy malzonkami

                              hmmmmmmmm
                              ale przyznasz ze coraz lepiej mi to wychodzi

                              > (ciekawe jak ma to pomoc np. kandydatce do Sejmu ?!?)

                              kandydatce do sejmu powinna pomóc (tak jak kandydatowi) swoja partia
                              (nagłaśniając postać np. w telewizji)

                              > Wypowiedzi o ktorych wspominalam, niestety, nie pochodza od ks. Jankowskiego,
                              > ale od internautow i "forumiarzy" z róznych stron. Zawsze jednak "posty"

                              oglądałem kropke na i, jakies tydzien temu, występowaly: (nazwisk nie pamiętam)
                              poslanka SLD, poslanka (wiceminister) AWS, radna warszawy kandydatka PO

                              temat: akcja ,,kobiety glosuja na kobiety"

                              po dyskusji byly opinie
                              - L. Miller: ,,ta akcja jest smieszna, bo kobiety glosuja ma mężczyzn"
                              - M. Plazynski: ,,popieram kobiety ktore sa w sejmie"
                              - Jankowski: ,,kobiety powinni wrócić do kuchni, gotować zupe mężowi"

                              > antykobiece sa o wiele bardziej agresywne niz "profeministyczne" - kobiety lepi
                              > ej
                              > potrafia sie bronic humorem.

                              internet jest wolną strefą, każdy moze powiedziec co zechce

                              > Feminim to kwintesencja wolnej konkurencji - niech wygrywa najlepszy, a nie np
                              > najlepszy z bialych mezzyzn, z odpowiednim poparciem rodzinnym itd.

                              gospodarka rynkowa (a nie feminizm) jest kwintesencja wolnej konkurencji

                              moze podasz przyklad kiedy kobieta przegrala z mężczyzną (branża)

                              > A jak zalozysz rodzine i zaczniesz pracowac (w innym miejscu napisales ze wlasn
                              > piszesz magisterke) to orozmawiamy o praktyce konkurencji ze strony kobiet w
                              > pracy oraz o podziale obowiazkow domowych. Na razie widac, ze nnie masz za duzo
                              > do powiedzenia na ten temat

                              no nie wiem czy teraz (po opiniach na moj temat) ktokolwiek mnie zechce na męża,

                              jakos nie widze (choc chcialbym) zeby w mojej branzy byly jakies kobiety

                              pozd.
                  • Gość: kathy Re: jakies wnioski? IP: 195.117.174.* 11.09.01, 09:48
                    Gość portalu: hol napisał(a):

                    > Gość portalu: kathy napisał(a):
                    >
                    > > Ignorując wypowiedź Macieja, bo to chora osobowość, odpowiem na pytanie,
                    > > zaznaczam, że tylko w swoim imieniu: właśnie po to, by cieszyć się życiem.
                    >
                    > nie lubie feministek
                    > wedlug mnie feminizm nasilił sie w czasach, gdy na zachodzie problemem było
                    > molestowanie seksualne w pracy (spowodowane według mnie przez rozrost pornograf
                    > ii)
                    > ja rozumiem równouprawnienie ale nigdy w życiu nie zatrudniłbym kobiety feminis
                    > tki
                    > (według mnie mam do tego prawo)
                    > feministki chyba walczą z takimi jak ja:)) i to rodzi reakcję łańcuchową, tzn.
                    > nie mogąc skutecznie odpierać anonimowych ataków duszą w sobie troche chore
                    > przekonania (głównie kulturowe) które czasami znajdują ujście ale na szczęście
                    > zazwyczaj nie są traktowane poważnie (budzą wstręt we mnie i w większości
                    > społeczeństwa) i z tym własnie one nie potrafią się pogodzić
                    • hol Re: jakies wnioski? 11.09.01, 23:23
                      Gość portalu: kathy napisał(a):

                      > Gość portalu: hol napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: kathy napisał(a):
                      > >
                      > > > Ignorując wypowiedź Macieja, bo to chora osobowość, odpowiem na pytan
                      > ie,
                      > > > zaznaczam, że tylko w swoim imieniu: właśnie po to, by cieszyć się ży
                      > ciem.
                      > >
                      > > nie lubie feministek
                      > > wedlug mnie feminizm nasilił sie w czasach, gdy na zachodzie problemem był
                      > o
                      > > molestowanie seksualne w pracy (spowodowane według mnie przez rozrost porn
                      > ograf
                      > > ii)
                      > > ja rozumiem równouprawnienie ale nigdy w życiu nie zatrudniłbym kobiety fe
                      > minis
                      > > tki
                      > > (według mnie mam do tego prawo)
                      > > feministki chyba walczą z takimi jak ja:)) i to rodzi reakcję łańcuchową,
                      > tzn.
                      > > nie mogąc skutecznie odpierać anonimowych ataków duszą w sobie troche chor
                      > e
                      > > przekonania (głównie kulturowe) które czasami znajdują ujście ale na szczę
                      > ście
                      > > zazwyczaj nie są traktowane poważnie (budzą wstręt we mnie i w większości
                      > > społeczeństwa) i z tym własnie one nie potrafią się pogodzić
                      • Gość: kathy Re: jakies wnioski? IP: 195.117.174.* 12.09.01, 09:35
                        hol napisał(a):

                        > Gość portalu: kathy napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: hol napisał(a):
                        > >
                        > > > Gość portalu: kathy napisał(a):
                        > > >
                        > > > > Ignorując wypowiedź Macieja, bo to chora osobowość, odpowiem na
                        > pytan
                        > > ie,
                        > > > > zaznaczam, że tylko w swoim imieniu: właśnie po to, by cieszyć s
                        > ię ży
                        > > ciem.
                        > > >
                        > > > nie lubie feministek
                        > > > wedlug mnie feminizm nasilił sie w czasach, gdy na zachodzie probleme
                        > m był
                        > > o
                        > > > molestowanie seksualne w pracy (spowodowane według mnie przez rozrost
                        > porn
                        > > ograf
                        > > > ii)
                        > > > ja rozumiem równouprawnienie ale nigdy w życiu nie zatrudniłbym kobie
                        > ty fe
                        > > minis
                        > > > tki
                        > > > (według mnie mam do tego prawo)
                        > > > feministki chyba walczą z takimi jak ja:)) i to rodzi reakcję łańcuch
                        > ową,
                        > > tzn.
                        > > > nie mogąc skutecznie odpierać anonimowych ataków duszą w sobie troche
                        > chor
                        > > e
                        > > > przekonania (głównie kulturowe) które czasami znajdują ujście ale na
                        > szczę
                        > > ście
                        > > > zazwyczaj nie są traktowane poważnie (budzą wstręt we mnie i w większ
                        > ości
                        > > > społeczeństwa) i z tym własnie one nie potrafią się pogodzić
                        • Gość: soso Do Kasandry IP: 195.41.66.* 13.09.01, 07:56
                          Coraz bardziej lubie czytac Twoje posty. Lubie ten rodzaj humoru: dlaczego
                          nie ''Chlopy do lopaty!''. Specjalne pozdrowienia.

                          Holem sie nie przejmuj bo nie warto z nim dyskutowac. To dzieciak, ktory nie
                          wie wiele o zyciu a powtarza jakies poglady zaslyszane od wujka czy cos w tym
                          stylu. Przeczytaj jego watek na forum ''Kobieta'' pt. ''Poszukuje informatyczke''
                          (gramatyka wg hola) a upewnisz sie co do tego. A moze nie warto tracic czasu?


                          pzdrw

                          • suzume Re: do soso 13.09.01, 12:36
                            Jeśli chodzi o hola, to obawiam się, że chłopak odkrył fora dyskusyjne i
                            usiłuje zaistnieć. Szkoda tylko, że nie ma nic do powiedzenia i nie jest w
                            stanie uzasadnić rewelacji przez siebie głoszonych. Obawiam się, że tak jak
                            wiedzę matematyczno-informatyczną czerpie głównie z tytułów książek, tak wiedzę
                            o feminizmie - z okładek pism kobiecych. Może lepiej zająłby się swoją "pracą
                            naukową" albo szlifowaniem gramatyki i ortografii...
                            • Gość: soso Re: do soso IP: 195.41.66.* 13.09.01, 13:39
                              Male haselko do pisania na murach:

                              ''Hol, wez sie do pracy naukowej!''
                              • Gość: suzume Re: do soso IP: *.man.polbox.pl 14.09.01, 13:59
                                :)))
                            • hol Re: do soso 14.09.01, 01:52
                              suzume napisał(a):

                              > Jeśli chodzi o hola, to obawiam się, że chłopak odkrył fora dyskusyjne i
                              > usiłuje zaistnieć. Szkoda tylko, że nie ma nic do powiedzenia i nie jest w
                              > stanie uzasadnić rewelacji przez siebie głoszonych. Obawiam się, że tak jak
                              > wiedzę matematyczno-informatyczną czerpie głównie z tytułów książek, tak wiedzę
                              > o feminizmie - z okładek pism kobiecych. Może lepiej zająłby się swoją "pracą
                              > naukową" albo szlifowaniem gramatyki i ortografii...

                              kolezanko suzume, mylisz sie, jestem studentem dwóch kierunków: matematyka i
                              informatyka na Uniwersytecie Wroclawskim (studia magisterskie)
                              srednia z mat 5.0 z inf 4.7, (bynajmniej nie przchwalam się)

                              moja egzystencja jest juz dawno odkryta,

                              hmmmmmmmmm dziwni jestesci
                              ten watek ma temat, i nie jest nim omawianie mojej osoby

                              kazdy atak na mnie traktuje jako brak argumentow w dyskusji

                              poprzednio byly posty obrzucajace blotem feminiski, ja do tego dodalem pewną
                              filozofie
                              jak widac moje wypowiedzi nie podobają się niektorym bo sa (czesciowo) trafne
                              • suzume Re: do hola 14.09.01, 12:50
                                hol napisał(a):

                                > kolezanko suzume, mylisz sie, jestem studentem dwóch kierunków: matematyka i
                                > informatyka na Uniwersytecie Wroclawskim (studia magisterskie)
                                > srednia z mat 5.0 z inf 4.7, (bynajmniej nie przchwalam się)

                                Kolego holu,
                                bycie studentem czegokolwiek nie jest równoznaczne z inteligencją, oczytaniem,
                                wykształceniem ani znajomością gramatyki i ortografii. Nie był to przytyk do
                                ciebie, ale odpowiedź ogólna na powyższy cytat. Przy okazji - gratuluję
                                wyników, mam nadzieję, że będzie z ciebie dobry fachowiec.

                                > moja egzystencja jest juz dawno odkryta,

                                Między "egzystować" a "zaistnieć" jest pewna różnica :)

                                > hmmmmmmmmm dziwni jestesci
                                > ten watek ma temat, i nie jest nim omawianie mojej osoby

                                LOL!!!

                                > kazdy atak na mnie traktuje jako brak argumentow w dyskusji

                                Każdą odpowiedź można traktować jako personalny atak na własną osobę -
                                wystarczy przerost ego. Poglądy to nie są byty niezależne i trudno je oddzielać
                                całkowicie od współrozmówcy.

                                > poprzednio byly posty obrzucajace blotem feminiski, ja do tego dodalem pewną
                                > filozofie

                                Ty to nazywasz filozofią? Sam się przyznałeś, że wiedzę czerpiesz z jednego
                                tylko źródła, więc jak możesz na tej podstawie budować filozofię?
                                (cytuję: "moja wiedza o feminizmie pochodzi tylko ze strony www.feministka.pl")

                                > jak widac moje wypowiedzi nie podobają się niektorym bo sa (czesciowo) trafne

                                Już gdzieś napisałm, żebyś sobie nie pochlebiał :) Przestań wreszcie wypisywać
                                laurki ku swojej czci, bo (ja wiem, że w to trudno uwierzyć) te fora nie po to
                                zostały stworzone. Jeśli bierzesz udział w dyskusji, to argumentuj i odpowiadaj
                                konkretnie na pytania. Żeby nie było, że się głupio czepiam - oto cytat z
                                któregoś z twoich postów tego wątku:
                                "> > Konkurencji ze strony kobiet być nie może. (bo to jest po prostu śmieszne
                                > A niby dlaczego? Jakies konkretne argumenty?

                                co oznacza konkurencja ze strony kobiet?
                                przecierz to pojęcie nie ma racjonalnej definicji "
                                No i nadal nie wiemy, dlaczego to śmieszne i jak brzmi racjonalna definicja.
                                ŻADNYCH konkretnych argumentów - same niedomówienia. Btw - niedomówienia nie są
                                oznaką głębokości myśli ("bo inni, z założenia głupsi, i tak nie zrozumieją?").
                                Jeśli ty to nazywasz dyskusją, to szczerze gratuluję poczucia humoru (którego
                                mnie ponoć brak). Póki co nadal wygląda na to, że gadasz byle gadać...

                                Pozdrawiam
                                suzume
                          • hol Re: Do Kasandry 14.09.01, 01:40
                            Gość portalu: soso napisał(a):

                            > Coraz bardziej lubie czytac Twoje posty. Lubie ten rodzaj humoru: dlaczego
                            > nie ''''Chlopy do lopaty!''''. Specjalne pozdrowienia.
                            >
                            > Holem sie nie przejmuj bo nie warto z nim dyskutowac. To dzieciak, ktory nie
                            > wie wiele o zyciu a powtarza jakies poglady zaslyszane od wujka czy cos w tym
                            > stylu. Przeczytaj jego watek na forum ''''Kobieta'''' pt. ''''Poszukuje informatyczke
                            > ''''
                            > (gramatyka wg hola) a upewnisz sie co do tego. A moze nie warto tracic czasu?
                            >
                            >
                            > pzdrw
                            >

                            no prosze jestem na forum od tygodnia a juz mam zagorzałych przeciwników

                            może by tak konstruktywna krytyka? a nie jakies pierdoly
                            • suzume Re: do hola (znów...) 14.09.01, 12:57
                              hol napisał(a):

                              > Gość portalu: soso napisał(a):
                              >
                              > > Coraz bardziej lubie czytac Twoje posty. Lubie ten rodzaj humoru: dlaczego
                              >
                              > > nie ''''''''Chlopy do lopaty!''''''''. Specjalne pozdrowienia.
                              > >
                              > > Holem sie nie przejmuj bo nie warto z nim dyskutowac. To dzieciak, ktory n
                              > ie
                              > > wie wiele o zyciu a powtarza jakies poglady zaslyszane od wujka czy cos w
                              > tym
                              > > stylu. Przeczytaj jego watek na forum ''''''''Kobieta'''''''' pt. ''''''''Poszukuje in
                              > formatyczke
                              > > ''''''''
                              > > (gramatyka wg hola) a upewnisz sie co do tego. A moze nie warto tracic cza
                              > su?
                              > >
                              > >
                              > > pzdrw
                              > >
                              >
                              > no prosze jestem na forum od tygodnia a juz mam zagorzałych przeciwników

                              Ale się uśmiałam - naprawdę, jesteś niemożliwy. Czy nie o to chodziło, żeby o
                              tobie mówili - nieważne dobrze czy źle?

                              > może by tak konstruktywna krytyka? a nie jakies pierdoly

                              Brawo, brawo. Powyższy cytat dedykuję holowi z prośbą o przemyślenie (LOL),
                              wyciągnięcie wniosków (LOLLL), wzięcie sobie do serca (ha ha ha) i stosowane tej
                              cudownej maksymy również jeśli chodzi o argumenty.

                              Pozdrowionka
                          • Gość: Maciej do Hola IP: 192.168.100.* / 213.77.91.* 27.09.01, 10:53
                            Holu,
                            w tym miejscu skończyła się racjonalna dyskusja a zaczęły się personalne ataki
                            na Ciebie. Paniom zabrakło rzeczowych argumentów, więc próbują zdyskredytować
                            Ciebie jako dyskutanta, przenosząc ciężar dyskusji z "ad rem" na "ad
                            personam": "jest młody, niedoświadczony, nie zna życia, więc nie trzeba
                            zastanawiać się nad tym, co mówi".
                            Szkoda, bo dyskusja naprawdę stała się ciekawa, w dużej mierze właśnie dzięki
                            Tobie i Twojej rzeczowej argumentacji. Nie dziwię się jednak, że nikt nie
                            potrafił dotrzymać Ci kroku. Feministki nie są w stanie racjonalnie obronić
                            swoich przekonań, gdy trafia się inteligentny dyskutant, bo ta idea jest nie do
                            obrony.
      • Gość: elve Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm? IP: *.devs.futuro.pl 02.12.01, 13:41
        Gość portalu: cbnet napisał(a):

        > A ja mam takie zapytanie do pan a takze panow:
        > czy wspolczesne feministki potrafia kochac mezczyzn?
        > czy w ogole - wierza w milosc?
        > Wydaje mi sie, ze nie. Z tego co wiem w praktyce
        > - takze nie.
        > Albo inaczej: czy wspolczesna feministka jest
        > kobieta zrealizowana w milosci (z facetem),
        > czy nie?
        > Jak to w koncu jest?

        To jest tak: jestem feministka, jestem zrealizowana w milosci z facetem, ktory
        mnie bardzo kocha i szanuje. Szanuje rowniez moje poglady a co za tym idzie i moj
        feminizm. Czego wszystkim innymchetnym serdecznie zycze.
        elve

    • Gość: karla Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm? IP: *.mdi.pl 13.09.01, 19:45
      sory, ale wolność i równouprawnienie na papierze nie wystarczy. trzeba to
      popierać i stosować w życiu. przełamać bariery wybudowane przez kulturę
      patriarchalną. po prostu się wyzwolić. zrozumiałbyś, gdybyś się postarał choć
      trochę. wyzwolenie kobiet to także wyzwolenie mężczyzn. przemyśl to i napisz.
      sierafaf@poczta.onet.pl
    • Gość: doku Feminizm jest potrzebny do dojrzewania IP: *.mofnet.gov.pl 03.10.01, 13:48
      Nie tylko Polkom, ale całej Polsce feminizm jest potrzebny jako wyzwanie i
      szkoła tolerancji i liberalnej demokracji, abyśmy przestali byś patriarchalnym
      ciemnogrodem i stali się godną częścią Wolnego Świata.
      • Gość: soso Re: Feminizm jest potrzebny do dojrzewania IP: 195.41.66.* 03.10.01, 15:25
        Brawo dla doku!!!!

        Posty hola i Maciej pokazuja w jakim ciemnogrodzie jeszcze jest pograzona
        Polska.






    • Gość: ted Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm? IP: *.035-48-73746f21.cust.bredbandsbolaget.se 01.12.01, 22:43
      Pytanie: czy jest jakas roznica miedzy rownouprawnieniem plci a feminizmem?
      Jezeli tak to jaka, a jezeli nie to po co te dwa slowa, ktore zreszta w Polsce
      sa uzywane jako synonimy.
      I hipoteza: roznica miedzy rownouprawnieniem plci a feminizmem jest mniej
      wiecej taka jak miedzy kazda relatywna i utopijna ideologia "wyrownujaca".
      Innymi slowy: taka jak miedzy komunizmem a zachodnioeuropejska socjaldemokracja.
      Mechanizmy rozwoju kazdej utopijnej ideologii wyrownujacej najlepiej opisal
      Orwell w "Folwarku zwierzecym".
      Pozdrawiam

  • Gość: ilumii Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm? do Illumi IP: 172.16.2.* / *.aarhus.dk 22.06.01, 00:00

    Sama sobie szperaj i znajdziesz same manipulacje na temat kobiety.
    Nie mozna odzielic funkcji spolecznych od biologicznych.Caly blad eozumowania
    polega natym, ze prawa spoleczne nie zostaly istalone na podstwaie prwa
    biologicznych, a tylko wymydlone zostaly i wprowadzone przemoca przez mezcyzn,
    ktoezy nienawidza kobiet majac w poswiadomosci kompleks swej niemoznosci
    rodzenia dzieci. Oczywiscie w tej niemilej czynnosci wola sie wyrecac jakas
    swoja niewolnica.
    Aha, miesiaczka jest funkcja nabyta, chorobliwa i nie wystepowala za za czasow
    matriarchatu.Pozniej kobieta zostala zmieniona przez mezczyzne, i hodowana jako
    samoczka do perwersji plciowych.Obecnie okolo 1 procent kobiet nie ma
    miesiaczki a zachodzi w ciaze i rodzi zdeowe, dlugowieczne dzieci. Nie mozna
    spraw biologicznych odzielac od spolecznych. Noe jestesmy swietlista aura tylko
    mamy cialo z calym skomplikowana fabryka chemiczan, ktora decyduje o tym jak
    sie zachowujemy. Ilumii Matis
    • mary_z_danii Re: Do Kobiet: po co wam ten feminizm? do Illumi 22.06.01, 00:00
      Strasznie ciebie ten problem miesiaczki intryguje, co?
      Wszedzie ciebie pelno, na kazdym dziale te swoje obsesyjne bzdury wypisujesz i
      w dodatku obrazasz kobiety.
      A zlosc ci chyba wzrok zacmila, bo ja sama pisalam o polaczeniu funkcji
      spolecznych i biologicznych na przykladzie matriarchatu.
      Tak w ogole - widze, ze masz straszna ochote sie z kims poklocic, wiec znajdz
      sobie innego goscia do rozmowy. Obsesja miesiaczki tak cie zaslepia, ze inne
      argumenty do ciebie nie docieraja, a wtedy to zadna dyskusja.
      Zegnam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka