Dodaj do ulubionych

przykro nie być emancypantką

25.08.06, 18:58
Okazuje się, że kobiece szczęście mogą zburzyć błahostki. Przykro nie być
emancypantką i niszczyć swoje szczęśćie potykając się o takie oto pierdoły:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=45430879
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=46098941
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=47182087
Eh, te konwenanse...
Obserwuj wątek
    • evita_duarte hehehe 25.08.06, 19:31

    • bleman Żenua... co rpawda samemu jest czesto dosyc nudno 25.08.06, 20:53
      na roznych imprezach ;-)
      • turbomini Re: Żenua... co rpawda samemu jest czesto dosyc n 26.08.06, 10:34
        Masz rację, czasem jest nudno, a to dlatego, że każdy panicznie boi się przyjść
        nie w parze.
        Ja nie rozumiem do jakiego stopnia trzeba być zduszonym przez kulturę żeby
        rozpaczliwie szukać kogokolwiek na imprezę, zwłaszcza tak ważną jak wesele.
        Potem rodzą się różnego rodzaju konflikty. A to się towarzysz upije i robi
        agresywny, a to się nudzi i jęczy, a to się ciągle krępuje, a to się do
        wszystkich przystawia. Oczywiście nie jest powiedziane, że musi tak być, ale
        istotnie przypomina to trochę rosyjską ruletkę.

        Dwa pozostałe wątki są nie mniej demoniczne: dziewczyna przekreśla 4 lata
        swojego związku, bo się facet nie oświadczył. Albo inna na sny erotyczne reaguje
        paniką.

        Jak mi dobrze, że mi nie jest źle :).
    • gotlama Re: przykro nie być emancypantką 26.08.06, 18:16
      Przykro być głupią pipą, która nie potrafi znaleźć wyjścia, ja miałam taką
      sytuację za czasu "wolności" poszłam do kumpla i powiedziałam wprost,ze
      potrzebuję figuranta, na co się rozpromienił i przystał"za odrobek" - też
      musiałam figurantowac ;)
      • turbomini Re: przykro nie być emancypantką 26.08.06, 18:22
        "za odrobek"? Nie kumam.
        • gotlama Re: przykro nie być emancypantką 26.08.06, 18:32
          No proste - TEŻ byłam figurantką.... ;)
          • gotlama Re: przykro nie być emancypantką 26.08.06, 18:34
            A kumpel żeniaty i dzieciaty do dziś jest moim kumplem. ;)
    • piekielnica1 Re: przykro nie być emancypantką 26.08.06, 18:45
      Kiedyś młodzi poznawali się na weslach.
      Jak ktoś miał partnera to go teżzapraszano, jak nie to starano się zaprosić
      mniej więcej po rowno dziewczyn i chłopcow i było fajnie.
      Dzisiejsze wesela to czysta komercja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka