verte34
16.02.07, 17:34
Nie o dyskryminacji i nie o seksizmie właściwie. Chodzi mi o durnowate, niby to galanteryjnie urocze odezwania, najcześciej panów starszych.
Spotykamy z mężem sąsiada, co tam słychać panie sąsiedzie - mówi on.
Odnawiamy drzwi; żona opala, ja szlifuję - mój mąż na to.
Sąsiad: Ale przecież kobiety służą tylko do ozdoby.
Tak się zdziwiłam że dech mi zaparło, i wielka szkoda, bo potem miałam fajny esprit d'escalier: E, przecież kobiety służą do wielu innych rzeczy, np. do gotowania, seksu, rodzenia dzieci... ;P
Mam nadzieję, że nigdy nie będę miała okazji go użyć :)