kora_111
20.03.07, 21:12
Dzisiaj (20 marca 2007r) w Faktach na TVN o 19.00 jakiś młody debil z LPR ,
ale nie Bosak, stwierdził jakos tak (nie bedzie tu cytatu bo nie pamietam,
tylko sens wypowiedzi) że w hierarchii zycie dziecka jest ważniejsze od zycia
kobiety!
Dla mnie jest to skandaliczna wypowiedx.
Jeśli w Polsce o moim życiu i jego wartości będą decydować takie gnojki, to
najnormalniej w swiecie wynoszę się z tego kraju; jestem młoda nie mam
jeszcze własnej rodziny, w tym roku kończę studia, i w zasadzie nic mnie
tutaj nie trzyma.
Nie chcę mieszkać w kraju w którym moje prawo do ochrony zdrowia i życia nie
jest respektowane. Jak ja mam zachodzić w ciążę, wiedząc co mi grozi jeśli
pojawia sie komplikacje? Temu krajowi na pewno nie urodzę dzieci.
Przypadek A.Tysiąc jeszcze bardziej mnie utwierdza w tym, że moje życie
niewiele obchodzi państwo. Ta kobieta w wyniku ciaży stała się inwalidką z
nędzna renciną 600pln, za którą musi utrzymać siebie i trójkę dzieci. Jako
kaleka nie może podjąć żadnej pracy. Więc może by tak ci szanowni lekarze ,
którzy nie zgadzali się na aborcję, zaczęli utrzymywać te dzieci?! Wypłacać
rente do 26 roku życia? Sumienie im nie pozwalało na przeprowadzenie
aborcji , ale jakoś im nie przeszkadzało w świadomosci tego, że dalsze zycie
tych dzieci będzie w biedzie.
To tak pięknie brzmi: zgwałcono cie, ale urodź, dziecko oddasz do adopcji.
Tylko czy ktos słyszał kiedykolwiek aby którys z tych krzykaczy przeciw
aborcji adoptował dziecko np z wodogłowiem, brakiem kończyn, czy innymi
cięzkimi wadami?! Albo żeby chociaż finansowo pomagał jakiejś biednej rodzine
czy domowi dziecka? Za swoje własne pieniadze a nie publiczne, partyjne
czy "diety"?
Urodzic dziecko z cieżkimi wadami, albo samej doznać znacznego pogorszenia
zdrowia w wyniku ciaży? W Polsce??? A czy takim matkom państwo jakos pomaga,
chociazby finansowo? Aborcja zabroniona, państwo nakazuje rodzenie chorych
dzieci albo zezwala na to żeby kobieta straciła zdrowie, więc niech później
taką rodzinę utrzymuje za godne pieniądze!! A jeśli nie chce ponosić kosztów
to niech pozwoli ludziom decydować o własnym zyciu. CZY TO TAK TRUDNO
ZROZUMIEC???
Chyba jednak piszę ten post nie na tym forum co trzeba; wy, kobitki, które
tutaj się wypowiadacie doskonale to wszystko rozumiecie, ale mnie juz ręce
opadają...