Dodaj do ulubionych

"Przegraliśmy bitwę, ale wygramy wojnę"

14.04.07, 10:16
- powiedział Roman w wiadomej sprawie. Nic ująć, nic dodać.
Tu nie chodzi o kobiety i dzieci - chłopaki chcą sobie powalczyć :(
Obserwuj wątek
    • turbomini Re: "Przegraliśmy bitwę, ale wygramy wojnę" 14.04.07, 13:59
      A wiesz, że też odniosłam takie wrażenie. Zwłaszcza jak wczoraj w Szkle
      Kontaktowym widziałam płaczącego Romana. Myślę sobie: kurcze, jak on kocha tych
      Polaków, wszystkich bez wyjątku, narodzonych czy nie; jak on musi to wszystko
      rozumieć, tak to przeżywa, może sam w przeszłości poronił albo co, że tak
      emocjonalnie do tego podchodzi. Naprawdę, aż załkałam razem z nim... a potem
      poszłam zjeść frytki.
      • evita_duarte roftl 15.04.07, 00:31

        • verte34 Re: roftl 15.04.07, 15:56
          Frytki, frytki... Ty jesz, a ja jestem przygnębiona, bo narasta we mnie
          przekonanie że chopy powymyślały sobie politykę, religię, kluby sportowe itd.
          jako preteksty do bicia się.
          Idę ukroić sobie sernika.
          • lolyta Re: roftl 16.04.07, 14:12
            > Frytki, frytki... Ty jesz, a ja jestem przygnębiona, bo narasta we mnie
            > przekonanie że chopy powymyślały sobie politykę, religię, kluby sportowe itd.
            > jako preteksty do bicia się.
            > Idę ukroić sobie sernika.

            dopeiro teraz naroslo? moja mama mi to zawsze powtarzala (dodajac ze to przez
            ich ukryte kompleksy ze to nei oni rodza dzisci hehehe) :P
            w tej depresji ide se ukrecic kogel-mogel do kawy.
            • pavvka Re: roftl 16.04.07, 14:47
              Utyjesz od tego kogla-mogla i wpadniesz w jeszcze głębszą depresję.
              • lolyta Re: roftl 16.04.07, 15:38
                A wlasnie ze nie utyje!
                • cherryhill Re: roftl 16.04.07, 15:44
                  lolyta napisała:

                  > A wlasnie ze nie utyje!
                  >
                  to zrób dla mnie też skoro wiesz jak sie kręci taki po którym sie nie tyje ;-)

                  cherry
                  • lolyta Re: roftl 16.04.07, 16:00
                    nie moge, bo cala tajemnica polega na tym zeby krecic tak energicznie, zeby
                    podczas krecenia spalic kalorie ktore nastepnie sie uzupelni koglem moglem.
                    Ergo, jesli ja ukrece dla nas obu, to ja nei tylko nei przytyje, ale wrecz
                    schudne, ale Tobei to nie pomoze.
    • lolyta Re: "Przegraliśmy bitwę, ale wygramy wojnę" 16.04.07, 15:42
      > Tu nie chodzi o kobiety i dzieci - chłopaki chcą sobie powalczyć :(

      a tak w ogole to kiedys dawnpo doszlam do wniosku ze wojny sa dlatego ze sa
      chlopaki co po prostu musza, a przyczyny wojen to tylko preteksty dla tych co
      ich przypililo. Pozneij przeczytalam wypowiedz (juz nei pamietam kto to, ale
      byla to osoba duzej rangi i autorytety, pci meskiej) ze kiedys jego autorytet mu
      powiedzial "chlopcze, wojny sa, bo mezczyzni sie nudza, keidys to zrozumiesz". I
      gosciu powiedzial ze po latach zrozumial.
      Ja mam taki pomysl w zwiazku z tym, zeby LPR pojechal bronic zycia za wszelka
      cene do Iraku. Chlopcy sie wyhulaja, zmecza, wroca do domu (nie bede plakac,
      jesli nie) spokojniejsi i zajma sie czyms pozytecznym.
      • cherryhill Re: "Przegraliśmy bitwę, ale wygramy wojnę" 16.04.07, 15:50
        tamto dorosle życie żołnierzy w Iraku to nie to samo co poczęte...
        a swoją drogą czy słyszeliscie jak poseł Zawisza próbował wybrnąć odpowiadajac
        na pytanie jak to jest ze sa za ochroną poczętego i karą śmierci jednocześnie?
        Powiedział że LPR jest za ochroną życia niewinnego. A ja sie pytam : a grzech
        pierworodny??? a pomyłki sądowe ??? a zbrodnie sądowe np w latach
        powojennych ???
        Logika wg LPR - eh! idę zrobić sobie budyń :-)

        cherry
        • pavvka Re: "Przegraliśmy bitwę, ale wygramy wojnę" 16.04.07, 15:54
          A co Was tak wszystkie wzięło na żarcie tuczących rzeczy? Potem powiedzą, że
          feministki są grube i żaden facet ich nie chce ;-)
          • lolyta Re: "Przegraliśmy bitwę, ale wygramy wojnę" 16.04.07, 16:03
            oj zamiast narzekac zjedz sobie cos tuczacego. rzeczy tuczace sa dobre.
        • lolyta Re: "Przegraliśmy bitwę, ale wygramy wojnę" 16.04.07, 16:02
          > tamto dorosle życie żołnierzy w Iraku to nie to samo co poczęte...

          ale sa tam jakies poczete zycia tez przeciez? i niech mnie minister nie probuje
          wmowic, ze one obcokrajowe, jesli polski zolnierz po godzinach pozwoli sobei na
          bara bara z iracka kobieta i pocznie zycie, to ja sie domagam, zeby minister to
          zycie chronil.
          • kocia_noga Wiosenna rozszerzalność cieplna 16.04.07, 16:07
            Wzruszyłam się tą wojenką i zjadam właśnie czekoladę z orzechami.
            • cherryhill Re: Wiosenna rozszerzalność cieplna 16.04.07, 16:11
              kocia_noga napisała:

              > Wzruszyłam się tą wojenką i zjadam właśnie czekoladę z orzechami.

              lolyta mi podsunęła ideę jak spożywac slodycze żeby nie przytyć. W kwestii
              czekolady mam taki pomysł żeby ją wraz z orzechami utłuc w możdzierzu na pył i
              tak sie przy tym zmęczyć żeby po jej zjedzeniu tylko uzupełnić wydatek
              energetyczny...

              cherry
              • verte34 Re: Wiosenna rozszerzalność cieplna 16.04.07, 17:27
                Etam, w moździerzu na pył. Lepiej jeść tę czekoladę bardzo energicznie ruszając żuchwą, ale tak bardzo bardzo energicznie, i w ten sposób spalić kalorie. (Ale ja wolę pojadać delikatnie i rozkoszując się, mnie tam nadwaga niestraszna :P)
                • llukiz Re: Wiosenna rozszerzalność cieplna 16.04.07, 21:21
                  żeby spalić 100g czekolady trzeb iść energicznym krokiem przez 2h albo ubiijać
                  kogel mogel przez 6h, albo ruszać żuchwą 3dni :)
                  • cherryhill Re: Wiosenna rozszerzalność cieplna 16.04.07, 21:30
                    llukiz napisał:

                    > żeby spalić 100g czekolady trzeb iść energicznym krokiem przez 2h albo ubiijać
                    > kogel mogel przez 6h, albo ruszać żuchwą 3dni :)

                    no wiesz! jak mogłeś!!!
                    a ja na to konto juz 3 kogle-mogle i co teraz???
                    cherry
                    • lolyta Re: Wiosenna rozszerzalność cieplna 16.04.07, 21:35
                      > no wiesz! jak mogłeś!!!
                      > a ja na to konto juz 3 kogle-mogle i co teraz???

                      no jak to co?
                      jesli do spalenia czekolady trzeba ubijak kogel-mogel to to chyba do spalenia
                      kogla-mogla wystarczy na przyklad energicznie jesc czekolade przez 6 dni?
                      • verte34 Re: Wiosenna rozszerzalność cieplna 16.04.07, 21:38
                        "Kobiety dlaczego" ciągle o zrzucaniu kalorii? :P
                        • cherryhill Re: Wiosenna rozszerzalność cieplna 16.04.07, 21:40
                          verte34 napisała:

                          > "Kobiety dlaczego" ciągle o zrzucaniu kalorii? :P

                          no coś ty! tylko na ich własciwym wykorzystywaniu zgodnie z zasadami fizyki...
                        • lolyta Re: Wiosenna rozszerzalność cieplna 16.04.07, 21:43
                          No sorry. My zaczelysmy o wciaganiu kalorii. O zrzucaniu to pavek zaczal.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka