olenka_szczecin
19.01.08, 16:46
Nie uwazam sie za feministke, a przynajmniej nie swiadoma i
zdeklarowana...ale uwazam,ze limit malzenstw w mojej rodzinie zostal
wyczerpany,a zrobili to moi rodzice,sa szczesliwi od 24 lat razem i
chwala im za to...ale ja uwazam,ze facet-maz nie jest kobiecie do
niczego potrzebny.Jako piekne,inteligentne i wyksztalcone osoby
jestesmy w stanie sobie ze wszystkim poradzic.Gdy kilka dni temu
rozstawalam sie z kolejnym facetem uslyszalam...zastanow sie nad
soba dziewczyno,bo nawet nie wiesz jak zycie moze przeciekac przez
palce,a gdy sie ogarnies moze byc za pono!!!...ale na co za pozno?na
malenstwo?Czy kazdy facet uwaza,ze szczescie kobiety uzaleznione
jest od wsparcia meskiego ramienia!!!Skoro tak jest, to dlaczego
kobiety zyja dluzej i dlaczego to nas jest wiecej na swiecie?!Mam
czasami wrazenie,ze mezczyzni posiadaja niezle wady genetyczne w
glowie i za bardzo pod ta kopula poprzewracalo im sie w glowie...ale
kto jest temu winny???Zapewne jakis mezczyzna!