Dodaj do ulubionych

o kobietach, śpiewie itepe

10.06.08, 09:48
dla odprężenia: co znalazłam i z upodobaniem sie dzielę:

www.infomuzyka.pl/Muzyka/1,83570,5294326,Kobieta_w_swiecie_muzyki.html
Kobieta w świecie muzyki

"Nie jest tajemnicą, że bogaty wszechświat muzyki zdominowali mężczyźni i że
to oni tworzą to dźwiękowe imperium. Nawet gitara w ich ręku prezentuje się
lepiej" :D

w tym miejscu aż sie prosi zacytować Franka Zappę i jego ideę wielkiego sola
rockowego:
"...zagrać łiidly-łiiidly-łiii, zrobić minę, trzymać gitarę, jakby sie
trzymało na wierzchu palanta, potem skierować gryf w niebo i wyglądać tak,
jakby sie robiło coś naprawdę wielkiego"
Ot i wszystko.

jedziemy dalej:

"nie wspominając o niekwestionowanej jakości nut, które wybrzmiewają spod ich
palców."

jako wielbicielka licznych gatunków muzycznych z tym się zgodzę - co do
niektórych wykonawców - jakieś 5% całosci.

no i docieramy do sedna:

"Ale gdzie w tym intrygującym świecie miejsce dla kobiet i dlaczego jest nas w
nim nieproporcjonalnie mniej?
Dama to natchnienie, muza, bohaterka tekstów, prowokatorka ekspresji męskich
uczuć, postać, której zawdzięczamy najbardziej kultowe muzyczne uczty w
wykonaniu kucharzy nut. To jej rola pośrednia."

oddajmy jednak sprawiedliwość autorce:

"Ale przecież zaistniała także kobieta jako artystka, tekściarka i wokalistka.
Założyła nawet własny biznes i zebrała babską ekipę chętnych do naśladowania
męskich zabaw dźwiękiem. Na przestrzeni wieków podejmowała wraz z koleżankami
wiele prób zaistnienia na twardej scenie, ale za każdym razem logo jej ekipy
muzycznej kojarzyło się z ideologią, nie dźwiękiem, z szumem, nie z głębią."

Hm.

"Ich istnienie jest jednak bardziej zabawą, swobodnym głosem wyzwolonych
kobiet, potwierdzeniem damskiej kreatywności i energii niż profesjonalną
produkcją dźwięków."

I dopiero na zakończenie:

"...w kategorii artystów solowych śmiało konkurować możemy z facetami. Nie
wiem, na czym polega ten fenomen, ale kobieta tworzy genialne kreacje w
samotności, ewentualnie przy skromnym udziale męskiego ramienia (...) Potrafi
ująć całą paletę zagmatwanego wnętrza w jednym zdaniu, prawidłowości życia
zawrzeć w drugim, wyrazić nastrój tysiąca ludzkich jednostek w kolejnym. Jest
głosem narodu. Jej twórczość to wielka jakość muzyczna, literacka i
osobowościowa."

I przykłady:

"Nosowska, Chylińska, Przemyk, Peszek, czyli siła kruchości, buntownicza
delikatność, ostra inteligencja i wyrazistość nieprzeciętności w jednym.".

Tja... zwłaszcza siła kruchości.

"Nie szaleją w protestach przeciwko szowinizmowi, nie eksperymentują z
aparycją. Przeciwnie. Działają wnętrzem, co rodzi genialne słowo zasilane
niebanalnym głosem i tworzy wokół nich aurę niesamowitości."

zwłaszcza w przypadku Chylinskiej i Kasi Nosowskiej, zero eksperymentów z
aparycją na przestrzeni ich karier.

Podsumowując: nie neguję, ze w muzyce większość twórców to mężczyźni, (autorka
nie wysiliła się, żeby sprobować wyjaśnić, dlaczego); wśród moich ulubionych
artystów kobiety stanowią jakiś jeden procent (Tori Amos, PJ Harvey, Janis
Joplin - o nich w artykule nie wspomniano). Ale czy trzeba opis każdego
zjawiska kulturowego okraszać stekiem słodkopierdzących bzdurek o natchnieniu,
delikatności, muzach itepe?
nawiasem mówiąc, nie wspomniano o jeszcze jednym aspekcie kobiecym, czyli
uduchowionych wokalistkach będących dodatkami do meskich black-doom-gothic
zespołów metalowych - czasem to ciekawe i intrygujace połączenie, częściej
jednak nuuudne do bólu, by nie powiedziec do rzygu. Każdy, nawet najlepszy
pomysł, zabija nadmierna eksploatacja.















nie wspominając o niekwestionowanej jakości nut, które wybrzmiewają spod ich
palców. To tłumaczy, dlaczego muzyka to konik większości przedstawicieli
męskiego gatunku. I dziwić też nie powinno, że poświęcając się tej pasji,
zakładają wydawnictwa muzyczne czy portale internetowe, zapraszając do
współpracy dusze bratnie swojej płci, bo łączy ich tożsamość przeżyć. Ale
gdzie w tym intrygującym świecie miejsce dla kobiet i dlaczego jest nas w nim
nieproporcjonalnie mniej?
Obserwuj wątek
    • takete_malouma W Przeglądzie sobie poczytaj... 10.06.08, 09:56
      ... o dyrygentkach dla odmiany.
      • goblin.girl Re: W Przeglądzie sobie poczytaj... 10.06.08, 09:58
        tu było tylko o muzyce tzw. rozrywkowej, więc ja też tylko o tym.
        • pavvka Re: W Przeglądzie sobie poczytaj... 10.06.08, 10:17
          Reni Jusis skończyła studia o kierunku 'dyrygentura chóralna',
          opowiadała o tym w jakimś wywiadzie.
    • stephen_s Re: o kobietach, śpiewie itepe 10.06.08, 10:00
      > dla odprężenia: co znalazłam i z upodobaniem sie dzielę

      Dzięki, dzieki, uśmiałem się :)

      > w tym miejscu aż sie prosi zacytować Franka Zappę i jego ideę
      wielkiego sola
      > rockowego:
      > "...zagrać łiidly-łiiidly-łiii, zrobić minę, trzymać gitarę, jakby
      sie
      > trzymało na wierzchu palanta, potem skierować gryf w niebo i
      wyglądać tak,
      > jakby sie robiło coś naprawdę wielkiego

      Frank Zappa niewiątpliwie był fajnym człowiekiem :)))

      > "Dama to natchnienie, muza, bohaterka tekstów, prowokatorka
      > ekspresji męskich uczuć, postać, której zawdzięczamy najbardziej
      > kultowe muzyczne uczty w
      > wykonaniu kucharzy nut. To jej rola pośrednia."

      Jasne, rola pośrednia, bez dwóch zdań:
      www.youtube.com/watch?v=DSgklqzWGxs
      > "Ale przecież zaistniała także kobieta jako artystka, tekściarka i
      > wokalistka.
      > Założyła nawet własny biznes i zebrała babską ekipę chętnych do
      > naśladowania
      > męskich zabaw dźwiękiem. Na przestrzeni wieków podejmowała wraz z
      > koleżankami
      > wiele prób zaistnienia na twardej scenie, ale za każdym razem logo
      > jej ekipy
      > muzycznej kojarzyło się z ideologią, nie dźwiękiem, z szumem, nie
      > z głębią"

      Że co?????????????????????

      > "Nosowska, Chylińska, Przemyk, Peszek, czyli siła kruchości,
      buntownicza
      > delikatność, ostra inteligencja i wyrazistość nieprzeciętności w
      jednym"

      Chylińska - "siła kruchości"?????????

      > "Nie szaleją w protestach przeciwko szowinizmowi, nie
      eksperymentują z
      > aparycją. Przeciwnie. Działają wnętrzem, co rodzi genialne słowo
      zasilane
      > niebanalnym głosem i tworzy wokół nich aurę niesamowitości."

      Chylińska - zero eksperymentów z aparycją? Tak, na pewno...

      > nawiasem mówiąc, nie wspomniano o jeszcze jednym aspekcie
      kobiecym, czyli
      > uduchowionych wokalistkach będących dodatkami do meskich black-
      doom-gothic
      > zespołów metalowych - czasem to ciekawe i intrygujace połączenie,
      częściej
      > jednak nuuudne do bólu, by nie powiedziec do rzygu

      Czy ja wiem, czy są dodatkiem? Ja bym powiedział, że damski wokal to
      podstawa w takich zespołach jak Lacuna Coil i Nightwish...
      • goblin.girl Re: o kobietach, śpiewie itepe 10.06.08, 10:09
        stephen_s napisał:
        > Czy ja wiem, czy są dodatkiem? Ja bym powiedział, że damski wokal to
        > podstawa w takich zespołach jak Lacuna Coil i Nightwish..

        no tak, i parę innych pewnie też by sie znalazło, dobrych, średnich i całkiem
        kiepskich. Nie wiem, jaka jest rola tych pań w komponowaniu i tworzeniu, czy nie
        ograniczają się do roli pięknych istot na wokalu - chociaż to samo można pewnie
        powiedzieć o niektórych męskich wokalistach.
        Zapomniałam natomiast o jednym zjawisku, gdzie kobieta jest nie tylko duszą, ale
        i mózgiem zespołu, na równych prawach z mężczyzną - Dead Can Dance.
        • stephen_s Re: o kobietach, śpiewie itepe 10.06.08, 10:36
          > no tak, i parę innych pewnie też by sie znalazło, dobrych,
          średnich i całkiem
          > kiepskich. Nie wiem, jaka jest rola tych pań w komponowaniu i
          tworzeniu, czy ni
          > e
          > ograniczają się do roli pięknych istot na wokalu - chociaż to samo
          można pewnie
          > powiedzieć o niektórych męskich wokalistach

          No właśnie. W Nightwishu ani Tarja, ani Anette raczej nie były od
          komponowania - ale to samo dotyczy chyba reszty zespołu. Akurat
          mózgiem Nightwisha jest chyba ich klawiszowiec...

          Przecież nigdzie nie jest powiedziane, że wokalista zespołu musi być
          jego liderem.
          • saszenka2 Re: o kobietach, śpiewie itepe 11.06.08, 00:46
            stephen_s napisał:

            > > no tak, i parę innych pewnie też by sie znalazło, dobrych,
            > średnich i całkiem
            > > kiepskich. Nie wiem, jaka jest rola tych pań w komponowaniu i
            > tworzeniu, czy ni
            > > e
            > > ograniczają się do roli pięknych istot na wokalu - chociaż to
            samo
            > można pewnie
            > > powiedzieć o niektórych męskich wokalistach
            >
            > No właśnie. W Nightwishu ani Tarja, ani Anette raczej nie były od
            > komponowania - ale to samo dotyczy chyba reszty zespołu. Akurat
            > mózgiem Nightwisha jest chyba ich klawiszowiec...
            >
            > Przecież nigdzie nie jest powiedziane, że wokalista zespołu musi
            być
            > jego liderem.
            >
            Nie jest, w Virgin był Tomek Lubert, ale wszedł w konflikt z Dodą.
            Ludzie zazwyczaj większym zainteresowaniem obdarzają wokalistów,
            wokalistki, bo to je częściej bierze się do wywiadów, pokazuje w
            telewizji, kto tam pamięta o gitarzyście, który pisze muzykę i
            oficjalnie jest liderem/
    • bene_gesserit Re: o kobietach, śpiewie itepe 10.06.08, 10:26
      To jest jednen z minusow internetu: kazdy moze publikowac,
      niestety.
    • mariusz_bolek Re: o kobietach, śpiewie itepe 10.06.08, 12:35
      Ja osobiście nie potrafię znieść damskiego śpiewu- łeb zaraz mi pęka:D Dobra, to
      ja idę posłuchać Scorpionsów, Stinga i Offspringa, a Wy tu dyskutujcie:)
    • senta.fa Re: o kobietach, śpiewie itepe 10.06.08, 13:05
      Ja od siebie tylko tyle: mój ulubiony w tej chwili zespół, czyli "Celtic Woman",
      tworzą kobiety. Natomiast moim ulubionym polskim głosem jest Edyta Górniak -
      też, jak wiadomo, kobieta. Zresztą nawet śpiewa" "jestem kobietą, coś tam, coś
      tam, tralala" :)

      Nie jest źle. :)
    • kot_w_zimie Re: o kobietach, śpiewie itepe 10.06.08, 17:43
      no właśnie zawsze się zastanawiałam czemu mało jest kobiet w muzyce rockowej. W
      latach 80 były zespoły Girlschool i Vixen ale nie była to muza na wysokim
      poziomie, znana była też thrashowa kapelka Holy Moses z kobietka na wokalu-da
      się posłuchać ale bez rewelacji. Arch Enemy- kicz. Zespoły typu Nightwisch-nie
      mój klimat. The Cranberries- fajne, ale tylko trzy pierwsze płyty.

    • bene_gesserit Re: o kobietach, śpiewie itepe 10.06.08, 18:31
      Jak tak czytam, czego sluchacie, to mi sie przypominaja licealne
      dyskusje nt tego, czy mozna sie przyjaznic z ludzmi, ktorzy
      sluchaja strasznego kitu.
      Otoz doszlismy wtedy do wniosku, ze mozna sie kolegowac, ale
      przyjaznic - noł łej.

      ;)
    • maga_luisa Re: o kobietach, śpiewie itepe 10.06.08, 18:42
      Kobiety, których warto słuchać ;-)

      pl.youtube.com/watch?v=Pez_E6uL3RM
      pl.youtube.com/watch?v=X28GWrn9LlI
      pl.youtube.com/watch?v=_BZsXVf6INc
      pl.youtube.com/watch?v=Qh83z5vIP0w
      Oj, długo by można
      • kocia_noga Re: o kobietach, śpiewie itepe 10.06.08, 21:27
        Everything but a girl i Massive attack - zapomniałam nazwiska
        wokalistki, także dziewczyna z Chambawamba, Annie Lennox tak
        pierwsze z brzegu na przykład.
      • mariusz_bolek Re: o kobietach, śpiewie itepe 10.06.08, 21:33
        Po 30 sekundach zacząłem gryźć długopis, po minucie wyłączyłem:/ Dotyczy każdego
        z tych utworów.
        • maga_luisa Re: o kobietach, śpiewie itepe 10.06.08, 23:02
          Głęboko współczuję :-(
          • mariusz_bolek Re: o kobietach, śpiewie itepe 10.06.08, 23:09
            Nie ma czego:) Ty z pewnością też wyłączyłabyś po minucie piosenki, których ja
            słucham:)
            • maga_luisa Re: o kobietach, śpiewie itepe 10.06.08, 23:20
              Z tym, że nie na pewno;-) Stinga i Offspring w każdym razie nie. Tea Party,
              Radiohead, 30 Seconds from Mars; White Stripes, co jeszcze?
              • mariusz_bolek Re: o kobietach, śpiewie itepe 11.06.08, 13:05
                Black Sabbath, Nirvana, king Crimson no i Camel.
                • maga_luisa Re: o kobietach, śpiewie itepe 11.06.08, 20:36
                  Camel _ "West Berlin" i cała reszta z tej płyty... Nirvana to już raczej mój syn ;-)
        • saszenka2 Re: o kobietach, śpiewie itepe 11.06.08, 00:52
          Jest jeszcze Bjork, Katie Melua, Cesaria Evora i parę innych. Powiem
          tak, najmniej chyba kojarzę didżejek, ale znam parę pań. Można
          jeszcze lubić Kayah, Reni Jusis, Donnę Summer. Nie wiem, mi się
          zawsze wydawało, że w Polsce, w muzyce rozrywkowej, jest więcej
          kobiet. Jest nawet taka jedna piosenka Big Cyca, na którą zwrócił
          uwagę mój kumpel:"Nie ma na to żadnej rady, dziś śpiewają tylko
          baby" i tam wymienia się Irenę Santor i parę innych artystek.
          Jest jeszcze Frąckowiak i Sośnicka, które lubię słuchać.
          • mariusz_bolek Re: o kobietach, śpiewie itepe 11.06.08, 23:23
            A no Big Cyc to klasyka:)
      • pavvka Re: o kobietach, śpiewie itepe 11.06.08, 08:18
        To jest najpiękniejsza piosenka śpiewana przez kobietę:

        www.youtube.com/watch?v=kvV587I3VjI
        Dżoni może nie otwierać linka, bo pani nie jest młoda ani ładna, i
        nie ma minióweczki ani białych kozaczków.
        • bene_gesserit Re: o kobietach, śpiewie itepe 11.06.08, 11:02
          Dla mnie najpiekniejsze jest to, co mi sie w tej chwili podoba,
          czyli najczesciej to, co mam na sluchawkach. Bardzo mi sie wydaje
          dziwne, ze mozna miec cos na stale zafiksowane. Muzyka powinna
          galopowac, przetaczac sie, dopasowana do momentu powinna byc a nie
          zafiksowana gwarancja dreszczow na pleach czy tam czym, w kazdym
          razie jakims 'najpiekniejszym', e.
          • pavvka Re: o kobietach, śpiewie itepe 11.06.08, 15:51
            Kobiety są mniej podatne na obsesje, gdzieś o tym czytałem :-)
        • goblin.girl Re: o kobietach, śpiewie itepe 11.06.08, 11:06
          Bardzo miłe.
          A dla mnie najpiękniejsze jest to:
          www.youtube.com/watch?v=1p2g2WuGXwE
          i to:
          www.youtube.com/watch?v=4mUmdR69nbM
          Lisa jest boska. Tak samo Elisabeth.
          • bene_gesserit Re: o kobietach, śpiewie itepe 11.06.08, 11:12
            Jak lubisz DCD i CT, to moze sprobuj tego:
            www.youtube.com/watch?v=XnyQNwzia3c

            Sie na tych twoich zlinkowanych czesciowo wychowalam :)
            • goblin.girl Re: o kobietach, śpiewie itepe 11.06.08, 11:23
              Mmm... dzikie dość :) Fajne.
    • jan_stereo Re: o kobietach, śpiewie itepe 10.06.08, 23:39
      Gudrun Gut,Shavn Colvin,Zeena Parkins, Shivaree, Duffy, Furtado, Feist, Lisa Gerrard, Joss Stone, Winehouse, Erykah Badu, Bjork, Barb Jungr, Katy Perry, Kate Wax, Kumiko Mori, Portishead, Sade, Sevara, Mandy Moore, Paula Cole,Natalie Merchant,Edie Brickell, Chapman,KT Tunstall, K.D.Lang,Beth Orton itd. itd.

      tyle tylko to sie przetoczylo (z pamieci jadac)u mnie przez ostatnie dwa tygodnie, naturalnie, meskich brzmien byla cala masa, ale zdecydowanie zadna plec nie przytlaczala tu drugiej w stylu 1% damskich glosow w posiadanych zbiorach muzycznych.
      • strangeday Re: o kobietach, śpiewie itepe 11.06.08, 00:16
        i jeszcze:
        Siouxie, Patti Smith, Nico, Diamanda Galsa, Meira Asher, Meredith Monk, Iva Bittova, Mira Calyx, Peaches, Zdzisława Sośnicka ;)

        ale tak siedzę i myślę - mam problemy ze znalezieniem jakichkolwiek przykładów z okolic np. free jazzu, poza częściowo Diamandą. chyba to jakiś męski niezdobyty bastion!


        pozdrowienia dla wszystkich - przeglądam to forum i widzę czasami bardzo ciekawe tematy i poziom.


        • saszenka2 Re: o kobietach, śpiewie itepe 11.06.08, 00:54
          No i jeszcze Urszula Dudziak, nie lubię jej muzyki, ale niektorzy ją
          lubią i talentu odmówić jej nie sposób.
          • kocia_noga Re: o kobietach, śpiewie itepe 11.06.08, 09:34
            saszenka2 napisała:

            > No i jeszcze Urszula Dudziak, nie lubię jej muzyki, ale niektorzy

            > lubią i talentu odmówić jej nie sposób.


            Ja pamiętam jej piosenki sprzed emigracji; byłam wtedy dzieckiem,
            ale na tyle ją zapamietałam,że gdy zniknęła czasem sobie ją
            przypominałam i zastanawiałam, co porabia i co spiewa.Potem objawiła
            się w radiu już w stylu "papai".Tysz pikne, ale wolałam te stare.
          • kocia_noga Tracey Thorn 11.06.08, 09:36
            zurkos.wrzuta.pl/audio/7V8VrwlBP5/everything_but_the_girl_-_better_things_massive_attack_with_tracey_thorn
        • jan_stereo Re: o kobietach, śpiewie itepe 11.06.08, 21:28
          strangeday napisał:

          > ale tak siedzę i myślę - mam problemy ze znalezieniem jakichkolwiek >przykładów z okolic np. free jazzu, poza częściowo Diamandą. chyba to >jakiś męski niezdobyty bastion!

          nie jest jeszcze tak zle,chociazby juz powyzej wymieniane: Zeena Parkins i Ikue Mori i dalej:Carla Bozulich,Annie Gosfield,Maryanne Amacher,Elizabeth Anka Vajagic, pewnie jeszcze z kilka nazwisk bym sobie przypomnial na upartego :")
          • strangeday Re: o kobietach, śpiewie itepe 12.06.08, 00:47
            No - Ikue to rzeczywiście, Zeenę kojarzyłem raczej z czym innym
            (starsze płyty tylko znam...). reszty niestety nie kojarzę zupełnie.
    • saszenka2 Re: o kobietach, śpiewie itepe 11.06.08, 00:43
      A u mnie jest więcej kobiet.
      Z kobiet, ulubionych artystek:
      Doda, Janis Joplin, Gloria Gaynor, Madonna, Tina Turner, Ewelina
      Flinta, Natasha St-Pier, Kristina Orbakaite, Maksim, Bianka, Anja
      Orthodox, Kasia Cerekwicka, Beata Kozidrak, Ania Wyszkoni, Kora
      Jackowska, Urszula, Kowalska, Małgosia Ostrowska, a nawet Mandaryna,
      przynajmniej potańczyć można, Agnieszka Włodarczyk.
      Z artystów:
      Dima Bilan, Sergey Lazarev, Zveri, Baskov, Gawliński, Ivan
      Komarenko, Markowski z Perfectu, Zagrobelny, Enrique Iglesias,
      Tarkan, DJ Tiesto, Danzel.
      • goblin.girl Re: o kobietach, śpiewie itepe 11.06.08, 10:55
        saszenka2 napisała:
        a nawet Mandaryna,
        > przynajmniej potańczyć można,

        Ja nie biorę pod uwagę muzyki do tańczenia, bo tam mam różne dziwnosci ;) ale
        muzykę, która u mnie nadaje się do słuchania i nie ma tu wielu kobiet. Dead Can
        Dance i Lisa Gerrard, Lacrimosa, z solistek Tori, PJ Harvey, jakies megaprojekty
        liczące po kilkanaście osób - Tristania, Ayreon, tam tez jest dużo kobiecych
        wokali, chociaż jako jedne z wielu elementów całosci.
        Ale ja słucham generalnie różnych odmian rocka i metalu, tam rzeczywiscie
        dominują mężczyźni. Ciekawe czemu - Frank Zappa miałby gotowe wyjasnienie, ale
        mniejsza o to :)
        Odpowiadajac kociej - można się zaprzyjaźnić z ludźmi, kórzy słuchaja w naszym
        mniemaniu szajsu, chcoaż w liceum również uważalam, ze to niemożliwe :)
        • bene_gesserit Re: o kobietach, śpiewie itepe 11.06.08, 11:03

          To moja byla ta licealna koncepcja. I co dziwniejsze, ze mi sie to
          w zasadzie sprawdza. Nie bardzo ostro, ale tak moze generalniej,
          ale tak.
          • goblin.girl Re: o kobietach, śpiewie itepe 11.06.08, 11:10
            aha, OK.
            U mnie to tak działa, ze będąc u przyjaciół słucham czasem tego barachła i nawet
            mi nie przeszkadza :) pewnie to moje horyzonta się poszerzyły. Nie sprawdzałam,
            czy to by zadzialalo w przypadku fanów discopolo i temu podobnych, bo nigdy nie
            zaprzyjaźniłam się z tym odłamem ludzkosci i chyba mi to nie grozi.
    • piekielnica1 Re: o kobietach, śpiewie itepe 11.06.08, 11:59
      a ja czasami lubie posluchac tego

      www.youtube.com/watch?v=uG1Rn_ADt28&feature=relate
      www.youtube.com/watch?v=3vh2mY4uAJo
      www.youtube.com/watch?v=DdD3MUFKleQ&feature=relatedd
      www.youtube.com/watch?v=3vh2mY4uAJo
      a czasami zupelnie czegoinnego



      • kocia_noga Re: o kobietach, śpiewie itepe 11.06.08, 18:29
        Najczęściej słucham klasyki.Innych gatunków tylko jak jadę gdzieś
        dalej samochodem i przewaznie jest to radiozet :))).Ostatnio, czyli
        ze dwa lata temu pzrypadkiem jadąc zapoznałam się ze śpiewem Marysi
        Peszek.Spodobała mi się.
        • saszenka2 Re: o kobietach, śpiewie itepe 11.06.08, 23:21
          kocia_noga napisała:

          > Najczęściej słucham klasyki.Innych gatunków tylko jak jadę gdzieś
          > dalej samochodem i przewaznie jest to radiozet :))).Ostatnio,
          czyli
          > ze dwa lata temu pzrypadkiem jadąc zapoznałam się ze śpiewem
          Marysi
          > Peszek.Spodobała mi się.

          Peszek też lubię, jest oryginalna.
          • murderdoll Re: o kobietach, śpiewie itepe 12.06.08, 22:57
            www.youtube.com/watch?v=UAszwlH0QD0
            Ciekawy zespół gothic metalowy z Polski- oryginalne podejście do metalu, ich muzyka jest na swój sposób swojska- jeśli przeciętny zespół tego typu jest jak Tolkien, to Artrosis jest jak Sapkowski. Medeah nie próbuje udawać żadnego gotik endżela i śpiewa sobie po swojemu- mi osobiście jej głos przywodzi mi na myśl przywoływanie Świętowita czy coś równie słowiańskiego ;)
            Wróżyłabym im dziką karierę, gdyby nie straszliwe, grafomańskie teksty. Dość powiedzieć, że ten nie jest jak na nich taki zły...
            • saszenka2 Re: o kobietach, śpiewie itepe 13.06.08, 00:41
              No i zapomniałabym o zespole Moonlight, tam też można uslyszeć
              kobietę.
    • kot_w_zimie Re: o kobietach, śpiewie itepe 13.06.08, 19:09
      dziwię się, że nikt nie wspomniał o Hole - czyżby z powodu złej sławy liderki?
      www.youtube.com/watch?v=mfT3n_vSnso
      Guano Apes ze swoim hiciorem:
      www.youtube.com/watch?v=5s0n3MS62yY
      Tutaj ktoś zacznie wybrzydzać na komerchę: ;)
      www.youtube.com/watch?v=5s0n3MS62yY
      A to jest moja ulubiona piosenka z wczesnego dzieciństwa:
      www.youtube.com/watch?v=oUG0GjdoGHE
      • kot_w_zimie poprawka:trzeci link 13.06.08, 19:12
        www.youtube.com/watch?v=fSvgAlH_bRU
      • saszenka2 Re: o kobietach, śpiewie itepe 14.06.08, 00:53
        A ja zapomniałam o Bonie Tyler i Krystynie Prońko. No i o Annie
        Marii Jopek. Za Jopek nie przepadam, ale potrafi świetnie śpiewać.
      • easz Re: o kobietach, śpiewie itepe 14.06.08, 14:45
        Ja bym wspomniała o Hole:)
        bardzo lubiłam, z czasów pierwszej i drugiej płyty. Dodam jeszcze L7 - same
        dziewczyny, ale nie wiem, czy ten zespół jeszcze istnieje, bo to dla mnie też
        stare dzieje. Podobnie Sonic Youth (och, Kim Gordon!), Portishead, Sinead
        O'Connor (tzn. stare dzieje).

        Cały czas lubię PJ Harvey, solową Lauryn Hill, Moloko, mniej już teraz niestety
        Bjork. Chętnie posłuchałabym więcej The Go!Team i Yeah Yeah Yeahs, dogrzebała
        się do Nico i Lauri Anderson. Nie do końca kojarzę (z wyjątkami), które z tych
        dziewczyn tylko śpiewają, które odtwarzają, a które grają, czy komponują, ale
        intrygują, fascynują tym co robią i jak - wszystkie:) I jest ich naprawdę duuużo.

        W Polsce mam słabość do Sadowskiej, trochę do Patti Jang i Steczkowskiej, ale do
        niej tylko na żywo, z dobrą przestrzenią.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka