Dodaj do ulubionych

Doda i molestowanie w pracy

12.08.08, 12:22
www.feminoteka.pl/readarticle.php?article_id=479
Dody praca u podstaw? Jak myślicie - autorka felietonu jest za bardzo
optymistka czy rzeczywiście "emancypacyjny nerw" w piosenkach Dody może mieć
wpływ na dorastające słuchaczki?
Obserwuj wątek
    • kropka_bordo Re: Doda i molestowanie w pracy 18.08.08, 22:36
      O!
      Podoba mi się! Na razie tylko z opisu (musze sobie obejzec w jutjubie), ja tam
      wierze w taką pracę u podstaw. Doda jest swojska, no na pewno nie jest jakąś
      straszną feministką, a pokazuje że 1) molestowanie w pracy istnieje; 2) nie jest
      akceptowane 3) można sobie z nim radzić 4) kobiety mogą sobie pomóc i wspierać
      się nawzajem zamiast podkopywać. I baaaardzo dobrze że to wszystko ma oprawę
      popową, trafi do jak najszerszego grona właśnie takich skąpo poubieranych.

      Ma Doda gwiazdkę ode mnie :)
      • kropka_bordo Re: Doda i molestowanie w pracy 18.08.08, 22:49
        no i obejrzałam klip... można się poprzyczepiać do oprawy, no i do "bycia sobą"
        koniecznie w ultra-krótkiej spódniczce ewentualnie majtkach z paskiem, ale mimo
        wszystko też jestem optymistką. To jest klip pro kobiecy.


        Amerykańskie policjantki są bombowe! hehe
    • lezbobimbo Re: Doda i molestowanie w pracy 20.08.08, 10:48
      Na razie to moze za duzo powiedziane.
      Owszem, tekst sam w sobie dobry i empowering (chociaz moze banalny) i moze
      móglby byc nawet i feministyczny (pasowalby wlasciwie obu plciom) ale po
      ogladnieciu teledysku (na youtube) mam bardzo mieszane uczucia.

      Bo najpierw jest kobieta (Doda) we wlosach czarnych, nie umiejaca odebrac
      telefonu, nie umiejaca zjesc sniadania. Idzie na rozmowe o prace, w okularach i
      ubrana w brazowa sukienke z kokarda pod szyja, a pracownice, czyli laski
      zrobione na blond smieja sie z niej. Wchodzi do gabinetu meskiego modela,
      przepraszam, modela przebranego za szefa, a on zaraz bierze sie do jej
      rozbierania, czyli nie wstajac z fotela lapie za te kokarde i chce ja rozwiazac.
      Na co czarnowlosa lapie sie przerazona za usta i ucieka, a pracownice po drodze
      usiluja jej podstawic noge. Podczas tego caly czas tekst spiewany za kulisami
      przez Dode "nie daj sie" etc.
      Nastepne co widzimy to jakies panie tanczace (typowo teledyskowo) i machajace
      wlosami, tekst nadal zza kulis.
      Potem znów Doda, tym razem w wersji blond, takiej jak wyglada na codzien w
      mediach. Lezy w puchach, w jakims supermieszkaniu, sprawnie odbiera swój
      róziowiutki telefon, sprawnie spozywa sniadanie z miski z napisem Queen, idzie
      _pólrozebrana_ i przepiekna do tego samego biura, wszystkim laskom szczeka opada
      na jej widok. Wchodzi do modela-szefa, podaje mu swe papiery w rózowej teczce,
      nastepnie WSPINA SIE NA NIEGO, tak ze caly fotel dyrektorski przechyla sie w tyl
      z nimi obojga, i lapie go za krawat! W tym samym czasie slyszymy wciaz piesn
      "badz soba" i jest na chwile pokazane biuro, gdzie pracownice stoja nachylone
      przy biurkach i zderzaja sie pupami.. Potem znów wracamy do biura, gdzie Doda i
      szef stoja, i Doda zawiazuje mu ten krawat na oczach i idzie do tylu za niego.
      Przez bardzo krótka chwile widzimy 2 laski przebrane za policjantki, które
      pojawiaja sie za szefem i klada go na stól. Doda wychodzi i przez sekunde widac,
      ze pracownice bija jej brawo, ale tylko przez sekunde. Potem Doda tanczy krecac
      pupa z duza grupa mlodych ludzi obú plci, ubranych calkiem zwyczajnie. Jedna
      blond dziewczyna caluje sie z ciemnoskórym mezczyzna, Doda spiewa i dalej sie
      kreci.

      I ja teraz pytam: co sie stalo z ta kobieta w czarnych wlosach? Gdzie znikla ona
      i jej problem z szefem?
      Dlaczego aby poskromic molestujacego szefa, trzeba go najpierw uwiesc? Dlaczego
      aby byc soba, trzeba zmienic sie w blond Dode?
      Brak konsekwencji i spójnosci.
      Nie wiem zatem, czy ten teledysk nalezy zwac pierwsza jaskólka feminizmu w
      dorobku Dody.. oprawa jakos klóci sie z przeslaniem, albo mi sie wydaje?

      Jak nie wierzycie, to same obejrzyjcie..
      • skrzydlate Re: Doda i molestowanie w pracy 02.09.08, 18:24
        to jest początek filmu pornograficznego, z udziałem sadystycznych elementów,
        kobiety przebrane za policjantki to dominujące sadystki, Doda, robi za ujmującą
        kobiecość, transformującą się z uleglej w agresywną, potem będzie zapewne seks
        zbiorowy z udziałem wszystkich sekretarko-asystentek, policjantek i Dody, oraz
        pseudo-szefa, który w wolnych chwilach tańczy na wieczorkach panieńskich na
        rurze od kaloryfera

        a tak poważnie, myślę, że Doda próbuje zmienić nieco swój image... ale ma
        dennych doradców
        • sir.vimes ja w sumie lubię dziewczynę 03.09.08, 07:59
          nie miałabym nic przeciwko temu by stała się emancypacyjną femi-dodą

          • skrzydlate Re: ja w sumie lubię dziewczynę 03.09.08, 10:12
            mój znajomy pracował z nią przy jakimś filmie parę miesięcy temu, no i go
            rozpytałam z ciekawości, jak twierdzi - Doda we współpracy jest inteligentną i
            sympatyczną osobą, miał bardzo pozytywne spostrzeżenia... w zasadzie mu ufam
            • sir.vimes Re: ja w sumie lubię dziewczynę 03.09.08, 10:32
              to ja mu tez ufam, temu twojemu znajomemu:)

              dziewczyna na głupią nie wygląda, na podłą tym bardziej - sympatyczna ,
              utalentowana dziewuszka, pracowita. Poza tym - lubię jej imię , mimo, ze je
              infantylnie skraca :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka