Dodaj do ulubionych

Kosmofobia

13.06.09, 02:28
Czytał ktoś "Kosmofobię" Luci Etxebarri? Właśnie doczytuję. Książka o
wielokulturowych mieszkańcach Madrytu (i ich historiach), którzy trochę
przypominają bohaterów filmów Almodovara.
Niezła recenzja:
brulionbeel.blox.pl/2009/06/Kosmofobia-Lucia-Etxebarria.html
Mnie najbardziej zapadła w pamięć bohaterka Amina-muzułmanka, która znalazła
sobie narzeczonego Karima. Na początku wszystko wygląda słodko, facet jest
milutki, ale im bardziej pewnie zaczyna się czuć tym bardziej ją kontroluje.
Szpieguje, awanturuje się o znajomości z kolegami, o rozmowy telefoniczne, o
zbyt wyzywający ubiór, Amina ma nosić chustę na twarzy, ma nie wychodzić sama
z domu, ma sprzątać za darmo w jego sklepie, bo przecież jest narzeczoną, ale
nie dostaje nic w zamian, i w rezultacie nie ma czasu na inną pracę i w końcu
pieniędzy. Amina na początku próbuje się buntować, potem już nie ma na to
siły, zamyka się w sobie i zaczyna po prostu wariować.

No i w tym momencie sobie pomyślałam: no nic dziwnego, ze oni mogą prawnie
"uspokoić" żonę biciem, skoro przez tyle wieków te kobiety świrowały zamknięte
w domach i pozbawione wszystkiego. Nic dziwnego, że według Arabów kobiety są
słabe psychicznie.

Amina na szczęście mieszka w Madrycie więc zaczyna chodzić do ośrodka pomocy
kobiet, gdzie zaczynają ją z tego wyciągać i w końcu rzuca Karima, co, BTW,
nie przeszkadza mu w tym, by za każdym razem, gdy spotka ją na ulicy,
wrzeszczeć na nią i wyzywać od wariatek.

Amina zaczyna nowy rozdział w życiu, spotyka Hamisha, czułego, delikatnego
mężczyznę, który ją uwielbia. Niestety ojciec jest przeciwny związkowi więc
Hamish pracuje ciężko, by uzbierać na furgonetkę i rozkręcić biznes, co
pozwoli mu na pokazanie się z lepszej strony i być może udobruchanie
rodziciela. Hamish pracuje od siódmej wieczorem, do siódmej rano. Po pracy
idzie do mieszkania 40-latki znanej aktorki, by rozładować napięcie, bo jak
się wyraził chce by jego narzeczona dotrwała w dziewictwie do ślubu, chce by
wszystko było na poważnie, tradycyjnie, by Allah mógł pobłogosławić ich
szczęśliwy związek.
I znowu, myślę sobie, ta przepaść: to postępowanie, jakie w naszej kulturze
byłoby zaprzeczeniem uczciwości, dowodem braku miłości, i okazją do zerwania
związku i wszelkich relacji pomiędzy dwojgiem ludzi.

Polecam do przeczytania "Kosmofobię". Chociaż przyznam, że obfitość historii
różnorakich bohaterów zaczyna w trakcie czytania przypominać chaos i trudno je
ogarnąć.


Obserwuj wątek
    • easz Re: Kosmofobia 14.06.09, 01:14
      Dzięki za polecankę:)
      Oglądałam kiedyś film na podstawie innej jej książki - Sex, prozac
      (i coś tam), książka - Miłość, ciekawość, prozac i wątpliwości, film
      lekki, ale sensowny.
      • margot_may Re: Kosmofobia 14.06.09, 01:44
        Czytałam Miłość, Ciekawość... i dlatego właśnie sięgnęłam po Kosmofobię. :)
        I rzecz dziwna nie pamiętam o czym to było, za to pamiętam jej styl pisania-co w
        głowie to na języku, taki nieuporządkowany.
        • easz Re: Kosmofobia 14.06.09, 01:48
          To jest o trzech lub czterech siostrach, o szukaniu swojego miejsca,
          tak mniej więcej to pamiętam - kobiety na rozdrożu, powiedzmy.
          Nie czytałam, JESZCZE;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka