verdana
08.07.09, 20:08
Na 166 mianowanych wczoraj profesorów ok. 49 (nie chciało mi sie
przeliczac jeszcze raz) to kobiety. W zeszłej - ok.35 na 108.
Niecała 1/3. To malo czy duzo? Moim zdaniem mało, biorac pod uwagę,
ze w niektorych dziedzinach prace naukową jest sosunkowo latwo
pogodzic z posiadaniem rodziny. Na zdrowy rozsadek akurat w nauce
kobiet powinna być mniej-więcej połowa.