Mimo stałej temperatury w mieszkaniu, siedzeniu w tej samej pozycji w tych samych warunkach (tj. np. pod kołdrą z laptopem na kolanach) mam cholernie uciążliwe napady gorąca (plus nadmierną potliwość w tych momentach) na przemian z napadami zimna. Siedzę sobie normalnie, i w ciągu godziny jest mi kilka razy albo gorąco albo zimno. Jest to niezależne od pory dnia, zdarza się codziennie, a wieczorami dochodzą do tego jeszcze bóle głowy i zaburzenia widzenia (zamazany, zamglony obraz).
Jak jakaś menopauza, a mam przecież 23 lata! :o
Proszę, pomóżcie mi, nie wiem, co to jest, i co mogę z tym zrobić, bardzo mi to utrudnia normalną codzienność