Cześć dziewczyny!
Nie wiem co robić

Może któraś z Was była w podobnej sytuacji.
Jakieś 3 lata temu miałam usuwaną nadżerkę (wymrażanie), przed tym zabiegiem
stwierdzono u mnie brodawczaki na szyjce macicy. Po wymrażaniu zniknęła i
nadżerka i brodawczaki.
Byłam dziś na kontrolnej wizycie w gina i okazało się (po badaniu
kolposkopowym), że brodawczaki wróciły.
Lekarz stwierdził, że są one wywołane wirusem hpv i że jeśli planuję dziecko
to powinnam najpierw usunąć brodawczaki (albo lekami, a jeśli nie wyjdzie to
czeka mnie kolejne wymrażanie) i dopiero później starać się o dzidziusia

Powiedział też że zaleca szczepienie przeciwko hpv i jednoczesne leczenie
mojego męża (najpierw musiałby wybrać się do urologa aby potwierdzić, ze tez
jest zarażony).
Jeśli nie wyleczę tych brodawczaków, to po pierwsze - może dojść do poronienia
albo zarażę maleństwo.
Czy któraś z Was była w takiej sytuacji???
Po tej wizycie jestem załamana, bo właśnie skończyłam 27 lat, a lekarz
powiedział, ze jeśli zdecyduję się na leczenie to potrwa ono około 8 miesięcy
i wychodzi na to, że mój upragniony maluszek pojawiłby się na świecie
najwcześniej za ok. 2 lata
Jak wracałam do domu to na widok każdego maluszka pękało mi serce