Wiem, że to idiotyczne ale i tak muszę zapytać. Wyliczyłam, że
akurat na wczasy wypadnie mi okres.Co prawda to tylko 3 dni i okres
mam dość spkąpy ale i tak nie daj mi to spokoju. Wczasy w gorącym
miejscu, morze i baseny. Wiem, wiem tampony są jakims rozwiązaniem
ale zaczeła dręczyć mnie pewna myśl. Czy nie złapię przez to jakichś
zakażeń, bakterii....sama już nie wiem...
Istnieje jakaś szansa, że jeśli pójde do gina, przepisze mi coś
na "wywołanie" tego okresu wcześniej?
Pomóżcie