Dodaj do ulubionych

Streptococcus agalactiae

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.10, 20:47
Cześć dziewczyny!
Mam do Was pytanie, bo wykrytu u mnie w posiewie pochwy tę bakterię , zrobiono antybiogram i niby powinno być super, ale udałam się z tym do ginekologa, a on nie chciał mi przepisać nic z podanej listy, powiedział że to że to tam w pochwie wyszło to wcale nic nie oznacza i nie powinnam się tym przejmować, po długich dyskusjach przepisał mi tylko dopochwowo Macmiror (hmm nawet nie ma tego antybiotyku na liście, jest pochodna i ma mała skuteczność), sama nie wiem co o tym mysleć, mam upławy, świąd, a on twierdzi że to nic...że wystarczy jakiś probiotyk tak na dobra sprawę. Co Wy o tym sądzicie, czy faktycznie mam to zbagatelizować? Ja przegrzebałam internet i zazwyczaj czytałam że dziewczyny były leczone antybiotykiem doustnie oraz dopochwowo i też czasem długo się leczyły, a niektore nie wyleczyły wcale, a on każe mi to zbagatelizować. Sama już nie wiem co robić, brać tylko ten Macmiror czy iść do internisty po doustny antybiotyk z antybiogramu.
Poradzcie mi coś proszę, szczególnie prośba o odpowiedz do dziewczyn, u których również wykryto tę bakterię.
Obserwuj wątek
    • Gość: peti Re: Streptococcus agalactiae IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.10, 11:25
      to zależy, jaki wzrost.. jeżeli niewielki, to rzeczywiście czasem połykanie lacibios femina może pomóc, bo po prostu dobra flora zwycięży złą a antybiotyki osłabiają organizm i ogólnie jeśli tylko jest szansa na wyleczenie bez nich, to lepiej tak. ale jeśli objawy są uciążliwe i wzrost jest obfity, to jednak lepiej wziąć leki, może niekoniecznie od razy doustne antybiotyki ale dopochwowe wg antybiogramu. może macmiror pomoże, to w sumie dobry lek.
    • black.joanna Re: Streptococcus agalactiae 22.09.10, 16:03
      Jeśli nie jesteś w ciąży i jej nie planujesz oraz nie masz jakiś dziwnych objawów, to nie truj się antybiotykiem.
      • majowa_dziewczynaaa Re: Streptococcus agalactiae 22.09.10, 20:26
        Mam objawy, mam upławy, świąd, pieczenie i borykam się z tym od maja, ale od paru dni wiem z posiewu co to za bakteria. Dziś byłam u internisty i z racji tego że mam uczulenie na penicylinę, przepisał mi bioracef , czy któraś z Was to stosowała? Jaką dawkę sie przyjmuje w tego typu schorzeniach? Bo powiem Wam że internistka miała z tym problem i sama mi sie do tego przyznała, bo dawka dla dorosłych to 500mg 2 x na dobę, a ja dostałam 250mg 2 x na dobę a to dawka pediatryczna. A jak Wy stosowałyście bioracef ( czyli antybiotyk z grupy cefalosporyny) ? Ewa
        • sar_enka Re: Streptococcus agalactiae 23.09.10, 10:23
          Witam,
          Ja sie już borykam z tym dziadostwem ze 4 lata sad Z tymże pierwsze 2 byłam źle diagnozowana i leczona na grzybicę, której w ogóle nie miałam. Dopiero jak sama się uparłam na wymaz to lekarz mi go zrobił. Najpierw wykryto u mnie enteroccoccusa faecalisa. Po kuracji antybiotykami z antybiogramu (oczywiście w odpowiednich odstępach czasowych) rezultat był żaden, wzros dalej bardzo obfity sad Po jakimś czasie znowu posiew i wyszedł jego kuzyn też paciorkowiec kałowy, ale tym raze był to streptoccoccus agalactiae. Poszłam do kolejnego lekarza, który podobnie jak Twój stwierdził, ze tego się nie leczy i mam z tym życ. Wkurzyłam się jak nie wiem, bo wzrost miałam bardzo obfity, i w związku z tym, że cały czas wstrzymuje się ze staraniami o dziecko właśnie w związku z bakteriami, naciskałam na jakąś kuracje, bo odpowiedź "musi Pani z tym żyć" mnie nie satysfakcjonowała. Koniec końcow przepisał z łaską kuracje macmirorem, antybiotyk monural i irgacje Tantum rosa +kwas mlekowy 1%. Na razie nie wiem jaki jest efekt bo dopiero 13.10 zrobić posiew, ale na razie jest dobrze. W porównaniu z tym co było czuje się o niebo lepiej. Wracając do Twojego przypadku, to tak jak pisały dziewczyny wyżej, wszystko zależy jaki masz wzrost, bo jeżeli mały to zwalczysz to odpowiednia dietą zakwaszającą i lacibios femina, jeżeli obfity i planujesz potomstwo to radzę Ci to leczyć, bo samo to na pewno nie ustąpi. Ta bakteria jest bardzo niebezpieczna dla płodu i noworodka. Niby lekarze podają antybiotyk przed porodem, ale to nie zawsze jest tak różowo. Jeżeli chodzi o macmirror to ja nim byłam leczona 4 razy i niestety zaleczał tylko objawy i przez kilka dni nie odczuwalam dyskomfortu, jednak na samą bakterie nie zadziałał. Do tego jest dość drogi. Możesz spróbować, ale jeżeli wzrost masz obfity to poproś przynajmniej o jakiś antybiotyk z antybiogramu doustnie. Chociaż po latach walki widze, ze te antybiogramy to jedna wielka ściema,bo na moją bakterię żaden nie zadziałał sad Niestety to bardzo uciążliwa bakteria i trzeba się uzbroić w cierpliwość. Wiem to z własnego doświadczenia, bo już próbowalam wszystkiego od metod naturalnych do antybiotykow. Teraz pozostaje mi tylko autoszczepionika. Powodzenia.
          • Gość: ewa Re: Streptococcus agalactiae IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.10, 12:16
            Sar_enka oj tak bagatelizują i to bardzo, juz zaczełam brać ten macmiror, poszłam do internistki po doustny, bo u ginekologa się nie mogłam doprosić, kurcze i mi przepisała, ale mam zgryz bo dała mi bioracef ale miała sama problem z dawką, w końcu to internistka i nie leczy takich infekcji na codzień, więc ja się jej nie dziwię, zapisałam mi 250 mg 2 x na dobę ( to dawka pediatryczna, ale z drugiej strony w internecie znalazłam ulotki i piszę że przy zakarzeniach drog moczowych stosuję się 250 mg 2x na dobę, a przy zapaleniu oskrzeli i płuc czy boreliozie 500 mg 2 x na dobę) i powiem Wam że nie znam sie aż tak i nie wiem jak traktuję się te bakterię, czy jako zakarzenia dróg moczowych, czy też trzeba mocniej zadziałać. Do swojego ginekologa nie mam co iść, bo mnie tylko ostatnio wkurzył, stwierdził że mam tego wcale nie leczyć, a ja się drapię, bo mnie swędzi i pieczę, więc ręce opadają. Jeszcze czekam na posiew z moczu, a Ty też miałeś robiony posiwe również z moczu? Mnie juz tam coś wyszł bo dzwonilam tam wczoraj, ale wynik będzie w pon dopiero, ciekawę czy to ta sama bakteria, oby mi sie jeszcze coś innego nie przypetało.
            • Gość: ola Re: Streptococcus agalactiae IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.10, 20:03
              Hej, a miałyście te bakterie w posiewie z pochwy i moczu czy samej pochwy?
              • Gość: sar_enka@gazeta.pl Re: Streptococcus agalactiae IP: *.ip.netia.com.pl 27.09.10, 09:10
                Cześć po weekendzie, niestety bardzo smutnym sad Najpierw odpowiem na pytanie, ja tą bakterię mam tylko w pochwie, posiewy z moczu mam czyste. Ogólnie to w weekend dopadła mnie załamka, po 2 tygodniach świetnego samopoczucia, 0 upławów, świądu pieczenia itp. ta gadzina uderzyła ze zdwojoną siłą sad upławy już zmieniły kolor (na gorszy oczywiście w porównaniu do tego co było kiedyś) No i pieczenie nie do wytrzymania sad A już było tak dobrze sad i wszystko wróciło w ciągu jednego dnia. Nie wiem już co robić, bo ja próbowałam wszystkiego oprócz autoszczepionki. Wczoraj rozmawiałam z mężem, który podtrzymuje mnie na duchu w tej mojej walce smile i pomimo że do Warszawy mamy kawałek chyba się tam wybierzemy. Ta autoszczepionka to ostatnia nadzieja, ponieważ szyscy lekarze u kórych byłam rozkładają ręce. A Wam dziewczyny życze szybkiego powrotu do zdrowia i żeby na Was coś podziałało.
                • kocio-kocio Re: Streptococcus agalactiae 27.09.10, 17:50
                  Ja bym zbadała też męża.
                  Wymaz z cewki i posiew nasienia.
                • Gość: ewa Re: Streptococcus agalactiae IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.10, 20:40
                  sar_enka a próbowałaś furagin? Sporo dziewczyn jest zadowolone i twierzdzi że się nim wyleczyły. Ja dopiero zaczynam to leczyć, więc tylko zbieram informacje, ja dostałam macmirror i teraz jeszcze zaczne brać antybiotyk doustnie, ale to jak bede mieć wynik moczu.
        • black.joanna Re: Streptococcus agalactiae 27.09.10, 15:25
          Najlepiej zrobić wymaz z antybiogramem, żeby wiedzieć czym leczyć.
          • sar_enka Re: Streptococcus agalactiae 28.09.10, 09:37
            Mąż miał robione posiewy 3 razy (w odpowiednich odstępach czasowych), zarówno z cewki jak i nasienia. I o dziwo czysto. Od 1,5 roku współżyjemy z prezerwatywą. Więc nie on jest źródłem zakażeń. Jeżeli chodzi o furagin to też brałam i setki innych specyfików wspomagających odporność też, nie wspominam już o probiotykach, które na mnie po prostu nie działają. Od pół roku jestem na diecie zakwaszającej i wspomagającej odporność. Na żurawinę i czosnek już nie mogę patrzeć sad Wracając do antybiotyków dobieranych wg antybiogramu to jak dla mnie to ściema, bo miałam dobierany antybiotyk wg antybiogramu 4 razy (w odpowiednich odstępach czasowych), czyli wzięłam wszystko co teoretycznie powinno zabić to dziadostwo i co??? i nic. Moje kuracje nie były dobierane tak sobie lub opracowywane przeze mnie. Do tego wszystkiego nastąpiła całkowita wymiana bielizny na bawełnianą, spanie bez bielizny w nocy, prysznice zamiast kąpieli, zrezygnowałam z basenu itp. Więc po tylu latach walki chyba jestem bezsilna i to mnie wkurza najbardziej, że kolejni lekarze rozkładają ręcę i mówią że wymyślam i że mam z tym żyć, bo to nie jest uciążliwe, ręce i piersi opadają. Tylko że ja już mam dosyć upławów, które moczą mi non stop spodnie, bólu, pieczenia i swędzenia. Ewa życze Ci żeby ten macmirror i antybiotyk Ci pomógł, chociaż mi on kompletnie nic nie dał, oprócz pustego portfela smile . Daj znać. Pozdrawiam.
    • Gość: Ola Re: Streptococcus agalactiae IP: 178.56.107.* 08.12.10, 14:57
      Witaj,

      Ja mam podobny problem tylko że u mnie wykryto w tą bakterię w moczu, na całe szczęście jak do tej pory pochwa nie została zarażona. Jeśli chodzi o leczenie to polecam zmienić ginekologa lub udać sie faktycznie do lekarza pierwszego kontaktu, który powinien przepisać Ci antybiotyk z antybiogramu. Ja dostałam Furaginum i w tej chwili jestem już po pierwszej kuracji 10 dniowej i w poniedziałek odbieram wynik posiewu zobaczymy co wyjdzie.

      Czytałam dosyć dużo na ten temat i wiem, że pozbycie się tego dziadostwa może potrwać także radzę uzbroić sie w cierpliwość i nie załamywać się bo pozytywne myślenie naprawdę dużo pomaga.

      Osobiście radzę też pić dużo maślanki i kefirów naturalnych niesłodzonych to powinno uregulować ph w pochwie i pomóc w pozbyciu się tej bakterii. Ja sama dzięki temu nie mam już od roku grzybicy smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka