sunnyflower2
30.09.17, 09:26
Witajcie
Bardzo chciałabym zajść w ciążę.
Ale nie mogę sobie poradzić ze zdrowiem, wiec decyzję odkładam juz ponad rok.
Miałam comiesięczne nawracajace zapalenia kobiece , wykryto u mnie streptococcus agalactiae.
Po leczeniu posiew u ginekologa wyszedł jałowy, posiew moczu również, zapalenia ustały
ale mam problem z pęcherzem - co jakiś czas dokucza mi chwilowe kłócie cewki moczowej, wrażenie jakbym jednak miała zapalenie pęcherza i problem z bardzo cienkim strumieniem moczu, jakby cos blokowało przepływ.
To trwa juz pare mieś, ginekolog mówi że nie wie dlaczego.
streptococcus agalactiae nie znikała po antybiotykach, dopiero duża dawka furaginy
pomogła.
Jednak problem z pęcherzem się ciagnie.
Do tego od jakies czasu mam problem z mięsniami pleców, łopatek i rąk.
Najmniejsze działanie, wysilek powoduje że na drugi dzień mam zakwasy.
Od lekarza dostalam lek przeciwzapalny i przeciwbólowy ale problem nie mija.
Zastanawiam się czy to nie ma coś wspólnego z pęcherzem, lub dużą dawką
furaginy którą musiałam brać.
Czy może któraś z was spotkała się z takim problemem?