brunetka79 15.04.04, 13:48 nigdy nie mierzyłam sobie temp. dopochwowo. Czy ktoś może mi w skrócieopisać zasady wzrostu i spadku temp. bądz też podać nazwe tej metody. Z góry dziękuje Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
martini_very_bianco Re: temperatura 15.04.04, 13:52 na prywatnych forach w dziale zdrowie jest sobie takie forum naturalne planowanie rodziny i tam o temperaturze jest chyba wszystko, co można napisać, są też jakieś linki do programów rysujących wykresiki, żeby nie trzeba było się męczyć. przeglądnij wątki 16%VOL 22%VAT Odpowiedz Link Zgłoś
lilka.k Re: temperatura 15.04.04, 13:54 NIe mierzy się temperatury dopochwowo,to jakieś dziwne zwyczaje są. Kiedyś kobiety tak robiły,bo tak rozumiały metodę kalendarzykową. Mierzy się temperaturę ciała i na tej podstawie można stosować naturalną antykoncepcję,ale ta metoda wymaga znakomitej znajomości naszego ciała,jego reakcji i przede wszystkim głębokiej obserwacji. lilka Odpowiedz Link Zgłoś
martini_very_bianco Re: temperatura 15.04.04, 14:11 ja wiem, czy takie dziwne... Mój wykres, kiedy mierzyłam temperaturę pod pachą, wyglądał jak slalom alpejski, z wahnięciami temperatury do prawie 2 stopni w ciągu 3 dni, a wszystko zgodnie z zasadami, o tej samej porze i tym samym termometrem. Po miesiącu zaczęłam się mierzyć na dwa fronty, na górze i na dole, i to na dole było jakieś bardziej zrównoważone i wiarygodne, i potwierdziło się testem owulacyjnym. Jeszcze przerabiałam wersję w ustach, ale termometrem elektronicznym, i chyba trafiłam na kiepski model, bo przez miesiąc pokazywał 35.5. Rtęciowym bałam się sprawdzać... Nie jest to dla mnie kwestia życia i śmierci, bo nie potrzebuję teraz antykoncepcji. Może to kwestia indywidualna? Odpowiedz Link Zgłoś
lilka.k Re: temperatura 15.04.04, 14:16 No to nie wiem,ja myślałam,że to jakiś średniowieczny sposób,ale widzę,że jeszcze się go stosuje. trzeba by było specjalisty zapytać. lilka Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: temperatura 16.04.04, 09:42 Lilka, sorry, ale bzdurki piszesz. I to chyba dlatego, że nie orientujesz się w temacie. Ale to nic - ja kiedyś również miałam podobne zdanie, bo też miałam mgliste pojęcie. A metoda jest może okazać się naprawdę skuteczną (w moim przypadku chodziło o wyłapanie w cyklach dni płodnych celem zajścia w ciążę). Nie wiem, czy zdecydowałabym się ją stosować jako metodę zapobiegania ciązy. Z własnego doświadczenia polecam mierzenie temperatury w pochwie (w żadnym przypadku pod pachą; pomiary w ustach bywały bardzo rozstrzelone), wg zasad podanych na stronach: www.free.med.pl/wrochna Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: temperatura 15.04.04, 14:06 w skromnym zarysie - nieistotne gdzie sobie mierzysz temperaturę, ważne żeby zawsze w tym samym miejscu (np. w ustach), tym samym termometrem, o tej samej porze, przed wstaniem z łóżka, po minimum 5 godzinach snu. zaczynasz pierwszego dnia cyklu, czyli pierwszego dnia miesiączki. w pierwszej fazie temperatura powinna być niższa, skacze tuż przed owulacją i na tym wyższym poziomie utrzymuje się do okresu. skok temperatury jest indywidualny dla każdej kobiety. sama musisz sprawdzić jaką będziesz mieć temperature w każdej z faz. na wysokość temperatury ma wpływ m.in. alkohol, przeziębienie dlatego trzeba różne takie drobiazgi notować. wykresy są miarodajne dopiero po kilku miesiącach, gdy dobrze poznasz swoje ciało. odsyłam do prywatnego forum o npr - tam są osoby które praktykują to z powodzeniem od lat i mają 100% pewne info. ja mogłam coś pokręcić. sama też zaczęłam sobie, z ciekawości mierzyć temperaturę. Odpowiedz Link Zgłoś