Dodaj do ulubionych

pomocy-jestem jędzą

28.02.11, 11:18
Moja jędzowatośc juz trochę trwa - męcze nia wszystkich wokół i siebie samą.
Jestm ciagle wkurzona, podenerwowana, kazda pierdoła powoduje u mnie wybuch wsciekłosci - takiej ze sama sie siebie boje.
Najgorzej w tym wszystkim ma moj syn - w jednej chwili z powiedzmy w miare normalnej matki robi sie potwor.
Mam problemy wszelakie, ale to chyba nie powinno az tak rzutowac na moje zachowanie. Naprawde jestem straszna i nie chce siebie takiej.
Bylam u lek.pierwszego kontaktu (badanie poziomu hormonow tarczycy-ok)-zapisała jakąś miksture na uspokojenie......no tyle, ze nie dziala.
Co mam zrobic, gdzie sie udac (psycholog?/neurolog?) - kto na takie problemy moze zaradzic.
Obserwuj wątek
    • dorotakatarzyna Re: pomocy-jestem jędzą 28.02.11, 12:50
      A jak hormony płciowe? Może bierzesz tabletki antykoncepcyjne, albo masz spiralkę z hormonami?
      Ja jestem potworem przez tydzień przed miesiączką. Kiedyś brałam progesteron na uregulowanie cyklu, i byłam jędzą przez cały czas brania tabletek...
      • bu-zia Re: pomocy-jestem jędzą 28.02.11, 13:12
        jestem w wieku okołomenopauzalnym wink (41 lat), z racji nieregularnych miesiaczek gin przepisał mi plastry hormonalne (nie moge brac tabletek bo watróbka wysiada)
        Na wizycie u gina wspomnialam o mojej jędzowatości, stwierdzil ze jesli to wynik hormonow, to plasterki powinny zdecydowanie łagodzic moje wybuchy nerwowe, no ale tak nie jest (moze pierwszy miesiac, ale nie wiem czy to nie sugestia i wmawianie sobie, ze teraz bedzie ok smile )
        • Gość: gość Re: pomocy-jestem jędzą IP: *.dynamic.chello.pl 01.03.11, 14:22
          Proponuję wizytę u psychiatry (serio).
          To nic strasznego.
          Możesz mieć nerwicę, po prostu. To się leczy, farmakologia i psychoterapia.
          • Gość: Dobra rada Re: pomocy-jestem jędzą IP: *.dynamic.chello.pl 01.03.11, 15:34
            Nie zapomnij poinformować opieki społecznej. Powinni zająć się dzieckiem jesli wyrodna matka nie umie tego zrobić. I marsz do psychiatry
            • beatkaa32 Re: pomocy-jestem jędzą 01.03.11, 17:25
              Zrób posiew kału na grzybki i robaczki. Nawet sobie nie wyobrażasz jaki wpływ mają te cuda na psychikę człowiekasad
          • jungleman Re: pomocy-jestem jędzą 17.03.11, 15:18
            Gość portalu: gość napisał(a):

            > Proponuję wizytę u psychiatry (serio).

            ja bym jednak zaczął od psychologa - być może wystarczy psychoterapia, a czasem nawet jedna rozmowa z dobrym psychologiem - bo dla mnie psycholog to gościu, który potrafi powiedzieć rzeczy, które niby się wie i które niby są oczywiste, ale w taki sposób że okazuje się to czymś zupełnie nowym, pozwala spojrzeć na sprawy z innej perspektywy - to może (choć nie musi) pomóc.
            W każdym razie, spróbować nie zaszkodzi - a po co od razu faszerować się chemią?
        • aaaniula Re: pomocy-jestem jędzą 01.03.11, 18:47
          psycholog, psychiatra- obojętnie, byle Cię pokierował i nauczył kierować swoimi emocjami.
          Plastry tak samo są metabolizowane jak tabletki- przez wątrobę, więc stosując plastry nie oszczędzasz tego organu.
        • Gość: Ana Re: pomocy-jestem jędzą IP: *.dynamic.chello.pl 17.03.11, 13:15
          Miałam podobnie. Po paru miesiącach doszłam do tego , że to od terapii hormonalnej, też miałam plastry. Rzuciłam to w diabły, pomagałam sobie ziołowymi lekami na menopauzę bez recepty. No i trochę potraw z soi. Pomogło. Nie ta sama baba.
        • Gość: onek Re: pomocy-jestem jędzą IP: *.ghnet.pl 17.03.11, 15:54
          chłopa Ci trzeba!!!
          wtedy jędzowatość i norwowość znikną
          • Gość: parasolka No nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.11, 16:54
            Ale pojechałeś po bandzie. Od kiedy to chłop jest panaceum na wszystko. Zbytnia zadufałość.
        • Gość: Haha Re: pomocy-jestem jędzą IP: *.acn.waw.pl 17.03.11, 19:05
          OKołomenopauzalnym???? Ja w wieku 42 lat pierwsze dziecko urodziłam. Menopauzę to się ma po szcześćdziesiątce zazwyczaj...
    • Gość: kg Re: pomocy-jestem jędzą IP: *.dynamic.chello.pl 01.03.11, 23:17
      na konsultacje do terapeuty - niekonieczsnie psychooga-można pójśc. częśto są bezpłatne-na ogól są to 3 spotkania, czasem neico dłużej, zaleznie od potrzeb i tyle. a coś sie wydarzyło ważnego w tywoim życiu, ze jestes taka podminowana i znerwicowana? niekoniecznie w ostatnich miesiacach, ale np. w ciagu ostatnich 2 lat. dlaczego nasila sie twoja jedzowatosc?
    • berta-live Re: pomocy-jestem jędzą 02.03.11, 01:07
      Idź do psychiatry. I może zbadaj najpierw hormony płciowe a potem zacznij naklejać te plastry?
    • Gość: ... Re: pomocy-jestem jędzą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.11, 10:29
      w pierwszej kolejnosci jest psychiatra, pozniej ewentualnei psycholog na psychoterapii..moze to yc nerwica
      • bu-zia Re: pomocy-jestem jędzą 02.03.11, 18:35
        dzieki za odp.
        Nawarstwiło mi sie sporo problemow przez ostatnie 3 lata - ciężka choroba a potem śmierc obojga rodziców, kiedy juz powoli dochodziłam do siebie okazało się że i z moim zdrowiem nie najlepiej - czeka mnie ciężkie leczenie i znikąd pomocy.
        Mysle ze moja psyche dostała po tyłku i ma prawo sie buntowac-tyle, że ja tego nie chce, wiem ze jestem nie do wytrzymania. Staram sie, ale czasem naprawde trudno mi nad soba zapanowac.
        Plastry jako alternatywę dla schorowanej wątroby przepisał gin. Wczesniej nie stosowałam zadnej chemicznej a/koncepcji. Przepisał je na podst. moich objawów jak i problemów z regularnością miesiączek - od pół roku co miesiąc miałam je wywoływane luteiną.
        Stwierdził, że widocznie wchodzę w okres menopauzy i lepiej zaczac stosowac HTZ wczesniej, zanim wystąpią klasyczne objawy.

        Jestem zapisana do psychologa, moze zaczne od niego.

        • Gość: hanna Re: pomocy-jestem jędzą IP: *.net.stream.pl 02.03.11, 20:00
          Antykoncepcja a HTZ to nie do końca to samo. Ale ja trochę nie na temat, a mianowicie w kwestii wieku okołomenopauzalnego. Nie wiem dlaczego lekarze zaczynają wmawiać menopauzę kobietom już w granicach 40-tki? Owszem zaczęły mi się wtedy problemy z regularnym okresem, ale wcześniej, czy później powracały, niekoniecznie pod wpływem tabletek (luteiny). Mam wrażenie, że obecnie lekarze od razu wmawiają każdej kobiecie menopauzę nie dając szansy naturze. Mam 49 lat i nadal miesiączkuje, choć nieregularnie, nie zauważyłam żadnych objawów menopauzy, a lekarz od 7 czy 8 lat wmawiał mi ją. Gdybym zdecydowała się wówczas na htz to pewnie do dziś święcie byłabym przekonana, że tak było.
          • Gość: twet Re: pomocy-jestem jędzą IP: *.dip.t-dialin.net 03.03.11, 13:30
            Mylisz pojecia i dlatego nic nie rozumiesz. Menopauza zaczyna sie wtedy, kiedy okres cie sie definitywnie skonczyl!!! Od 40-tki, a nawet WCZESNIEJ zaczynaja sie lata przejsciowe i wtedy zaczynaja sie problemy. Lata przejsciowe sa miedzy 40 - 65 rokiem zycia i nie ma na to zadnej reguly. Moja mama miala lata przejsciowe majac okolo 55 lat, a majac 57 juz menopauze, a ja mam lata przejsciowe od 38 roku zycia i po 10 latach nadal mam regularny okres. Napady goraca, pocenie sie sie, zawroty glowy mam jednak od 10 lat. Chodze regularnie do ginekologa i do menopauzy jeszcze daleko.
            • hermina5 Re: pomocy-jestem jędzą 17.03.11, 13:45
              Od 40-tki, a nawet WCZESNIEJ zaczynaja s
              > ie lata przejsciowe i wtedy zaczynaja sie problemy

              Najgorsze to jest własnie to, ze wszystkie problemy kobiet, a juz zwlaszcza kobiet od 40 lat zwalaane sa na jakeiś rzekome lata przejsciowe i nikt tych kobiet porzadnie nie diagnozuje, bo to lata przejsciowe!

              A potem się np. okazuje ze to problem z przysadką/ tarczycą a nawet zaawansowana cukrzyca czy problemy neurologuiczne tylko tyle, ze w kobiete od 5 lat pakuje sie niepotrzebnie HZT.
            • Gość: Hau hau Re: pomocy-jestem jędzą IP: *.acn.waw.pl 17.03.11, 19:07
              Co ty pieprzysz kobieto?????? Premenopauza zaczyna się po pięćdziesiątce. Po czterdziestce to jakieś rzadkie wyjątki, chore i zaburzenmiami
        • hermina5 Re: pomocy-jestem jędzą 17.03.11, 13:42
          >d pół roku co miesiąc miałam je wywoływane luteiną.
          >Stwierdził, że widocznie wchodzę w okres menopauzy i lepiej zaczac stosowac HTZ wczesniej, >zanim wystąpią klasyczne objawy.

          Moja znajoma maiął tak samo, tylko, ze ona miała 28 lat i jej tez ginekolog coś bredził o wczesnej menopauzie...Proszę cię , znajkdz sobie lepszego ginekologa, a najlepeij ginekologa -endokrynologa , który zrobi ci wszystkie badania, bo miewiadomo ile kobiet ma teraz w Polsce tę wczesną menopauzę , której wcale nie ma ;/
      • Gość: kg Re: pomocy-jestem jędzą IP: *.dynamic.chello.pl 02.03.11, 21:53
        moim zdaniem osoby, które mówią od razu psychiatra - przesadzają. Myslą, że jak polecą psychiatrę, a ten mase piguł to będzie cacy. Nawet jesli są to objawy nerwicowe (a jakoś specjalnie na to nie wyglądają - choc to baaaardzo mało danych bo moze tez byc i psychosomatyka itd itp.)to osobiście odradzam. Lepiej pójśc do psychoterapeuty-konsultant sa darmowe konsultacje a moga być skuteczniejsze niz psychiatra. psychiatrzy naczesciej traktuja ludzi obcesowo - co pani dolega? aha, no dobra, no to moze to pani łykac. a wszelakie nerwice są raczej wynikiem nie radzenia sobie z emocjami. Piguły są wtedy, kiedy klient TOTALNIE juz sobie nie radzi.

        idz na konsultacje pogadaj, czasem potrzebne jest kilka takich spotkań. Dużo jest darmowych.
        • minniemouse Re: pomocy-jestem jędzą 03.03.11, 00:38
          zanim wejdziesz w psychiatrie i hormony niech cie tez zbdaja na guza chromochlonnego

          www.emedica.pl/szczeg_choroby.php3?nr=45&typ=1

          jest bardzo bardzo malo prawdopodobne wlasciwie wcale,
          ze to masz ale ta choroba ma to do siebie ze wlasnie powoduje taka "mega qrvice" wiec po prostu zbadac sie nie zaszkodzi. tak na wszelki wypadek.

          Minnie
          • nauz-ykaa Re: pomocy-jestem jędzą 17.03.11, 16:31
            hmmm...
            głównymi objawami guza chromochłonnego, czyli pheochromocytoma wcale nie są wyżej wymienione problemy charakteru/zachowania wink
            Także wydaje mi się bezsensowne pisanie takich postów, gdyż jedynie gdyby autorka miała napadowe nadciśnienie (co jest objawem patognomonicznym tej choroby i podstawą do szukania dalszych objawów), nadmierną potliwość, tachykardię, bóle głowy oraz schudła w ostatnim czasie - wtedy tylko byłoby zasadne wykonanie tej diagnostyki.

            Pozdrawiam smile
            • minniemouse Re: pomocy-jestem jędzą 19.03.11, 02:15
              głównymi objawami guza chromochłonnego, czyli pheochromocytoma wcale nie są wyżej wymienione problemy charakteru/zachowania
        • best.yjka Re: pomocy-jestem jędzą 17.03.11, 13:51
          Bzdura. Nie każdy lekarz od razu zapisuje piguły.
    • rosa_de_vratislavia Re: pomocy-jestem jędzą 04.03.11, 08:04
      bu-zia napisała:

      > Moja jędzowatośc juz trochę trwa - męcze nia wszystkich wokół i siebie samą.
      > Jestm ciagle wkurzona, podenerwowana, kazda pierdoła powoduje u mnie wybuch wsc
      > iekłosci - takiej ze sama sie siebie boje.
      > Co mam zrobic, gdzie sie udac (psycholog?/neurolog?) - kto na takie problemy m
      > oze zaradzic.

      Psycholog/psychiatra.
      Psychiatra nie gryzie, nie bój się. Jeśli nie radzisz sobie ze sobą i niepokoją Cię własne reakcje - to jest dobry wybór.
    • Gość: yo! Re: pomocy-jestem jędzą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.11, 12:28
      A moim zdaniem zamiast latać po psychiatrach i innych dupach rzepach spróbuj najprostszego rozwiązania - zapisz się gdzieś na jakiś fitness czy coś w tym stylu. Po pierwsze takie mocne danie sobie w kość parę razy w tygodniu świetnie "spuszcza" napięcie z człowieka. Siłą rzeczy robisz się spokojniejsza dzięki czemu możesz spojrzeć na swoje sprawy z dystansem. Po drugie przy wysiłku fizycznym wydzielają się endorfiny więc automatycznie poprawi ci się nastrój. Po trzecie będziesz się lepiej czuła fizycznie, psychicznie i nie wiem jak to działa ale człowiek staje się jakiś taki pewniejszy siebie. Mi to pomogło, zawsze mówię, że dzięki temu w najtrudniejszym okresie życia nie zabiłam mojego szefa bądź kogoś z otoczenia wink
      • Gość: Kobieta Re: pomocy-jestem jędzą IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.03.11, 12:49
        wiem, ze to moze zbyt intymne pytanie ale jak wyglada Twoje zycie intymne? Ja jestem bardzo jedzowata gdy nie mam partnera (ale nie jestem puszczalska). Musze miec seks minimum dwa razy w tygodniu albo wysiadam psychicznie. Masturbacja nie spelnia swojej roli w moim przypadku sad
      • hermina5 Re: pomocy-jestem jędzą 17.03.11, 13:48
        >Po pierwsze takie mocne danie sobie w kość parę razy w tygodniu świetnie "spuszcza" napięcie z człowieka

        I to niezaprzeczalny fakt, ale ja polecałabym raczej rower, zwłaszcza, ze wiosna za progiem.
      • best.yjka Re: pomocy-jestem jędzą 17.03.11, 13:54
        Psycholog/Psychiatra nie gryzą.
    • Gość: domowazona Re: pomocy-jestem jędzą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.11, 13:02
      nie będę Ci tu prawić morałów, bo nie jestem specjalistą w tej dziedzinie.
      Miałam podobną sytuację, również zaczynałam czuć, że jestem po prostu straszna i ludzie nie mogą mnie znieść. Poszłam na kilka spotkań do mediatora rodzinnego, pani, która jest również doradcą życiowym. Spotkania z nią uświadomiły mi, że kłopot leże we mnie samej - zbyt mocno wierzyłam, że sama wiem najlepiej, za bardzo oceniając jakaś sytaucję przyrównywałam wszystko do tzw. własnej miarki. Okazało się również, że nie jestem osobą otwartą (chociaż zawsze tak myślałam o sobie), bo nie szanuję zdania innych osób. I chodź dość trudno było mi się przyznać sama przed sobą, to teraz, z perspektywy czasu widzę, że zmieniłam swoje podejście do wielu spraw. I moja jędzowatość jakoś tak zbledła. Lepiej mi z tym teraz. Może i Tobei uda się na spokojnie raz jeszcze przeanalizować różne sytuacje, z których jak widać zdajesz sobie sprawę, ale trudno Ci samej sobie wytłumaczyć?
    • Gość: gosc Re: pomocy-jestem jędzą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.11, 13:09
      na szybko - magnez forte 2 tabletki dziennie ! Pomaga smile , później po jednej przez jakiś czas, zrobisz się mniej nerwowa
    • Gość: Artur Przezywacz Re: pomocy-jestem jędzą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.11, 13:10
      pierwszy krok juz zrobilas: zauwazylas ze jestes jedza smile
    • lavinka Re: pomocy-jestem jędzą 17.03.11, 13:44
      Psycholog nie zawadzi. Lepiej teraz niż wtedy, kiedy będziesz na skraju załamania. Teraz masz tylko zszargane nerwy. Jak wyniki tarczycy? Na tarczycę nie przepisuje się leków na uspokojenie, więc chyba dobrze... prędzej stawiałabym na jakieś złe relacje w rodzinie, po prostu frustracja wynikająca z samotności i zbyt dużego obciążenia obowiązkami - takie są najczęstsze przyczyny "jędzowatości". Ale z Tobą może być inaczej, grunt by szukać i pytać. Najważniejsze, że dostrzegasz problem, to więcej niż połowa sukcesu.
    • jerzy_nielepszy potrzebujesz porządnego zaspokojenia. 17.03.11, 16:45
      niestety nic więcej dodawać nie trzeba.

      jeśli mężczyzna odpada, kup sobie wibrator.
      • Gość: felas Re: potrzebujesz porządnego zaspokojenia. IP: *.dip.t-dialin.net 18.03.11, 22:21
        Wybuchy zlosci leczy sie u psychiatry. Co wy sie tak boicie tego lekarza? Nie psycholog i nie neurolog, tylko psychiatra.
        • Gość: gfnj Re: potrzebujesz porządnego zaspokojenia. IP: *.dynamic.chello.pl 20.03.11, 19:31
          ?????????? a dlaczego nie psycholog? Rozumiem, ze tobie psychiatra pomógł, ale psychiatra jest zazwyczaj od chorób psychicznych, terapeuta od zaburzeń. Napady złości nie są choroba psychiczną, może być objawem pewnych zaburzeń, aleteż niekoniecznie
          • Gość: peter Re: potrzebujesz porządnego zaspokojenia. IP: *.dip.t-dialin.net 21.03.11, 02:45
            To wcale NIE JEST choroba psychiczna, to wybuchy zlosci i dlatego ktos dobrze napisal: wybuchy zlosci leczy psychiatra.
            • minniemouse Re: potrzebujesz porządnego zaspokojenia. 21.03.11, 07:56
              o wcale NIE JEST choroba psychiczna, to wybuchy zlosci i dlatego ktos dobrze napisal: wybuchy zlosci leczy psychiatra.

              bez sensu, to raz, dwa nie zawsze.

              Minnie
    • Gość: ania Re: pomocy-jestem jędzą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.11, 12:52
      jestem w podobnej sytuacji.

      jestem bardzo nerwowoa, ale dla ludzi z zewnątrz nie, dla dzecka tak, dla męza tak. czasem dloa kogoś z rodziny (mama, ciocia)

      dziś mam wizytę u psychiatry.
    • coppermind Re: pomocy-jestem jędzą 23.03.11, 07:34
      kosa musi trafić na kamień - czyli Ty musisz trafić na faceta,
      którego twoja jędzowatość będzie rozbawiać, aż poczujesz się
      żałosna i śmieszna a nie straszna. Wtedy znęcanie się nad otoczeniem
      Ci przejdzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka