Gość: mag
IP: *.ptim.net.pl
15.11.11, 00:09
Hej,
mam juz dosc moich klopotów z infekcjami, to świństwo nie daje mi życ i naprawde nie wiem co robic zeby to sie skonczylo; bylam juz chyba u 5 ginekologów i zaden mi nie pomógł na dluzszą metę...
Mam takie problemy od ponad 2 lat, z rok temu ginekolog powiedzial, ze to moze od nadzerki. Mialam ją więc leczoną m.in. Solcogynem i niby bardzo sie zmniejszyla. Moje problemy na krótko zniknely by pojawić się znow we wrzesniu. Poszlam do gina, powiedzial ze z nadzerką jest ok. i ze to po prostu zwykla infekcja. Dal mi leki - Gynalgin, Lactovaginal, Trivagin, Clotrimazolumm itd. i zrobil posiew. Niby troche pomoglo ale i tak czulam ze przez ten miesiąc nie wyleczylam sie do konca. Z posiewu wyszlo Candida Abions czy jakos tak. Mimo leków dalej moje objawy nie przeszly - jest to głównie okropne pieczenie, nawet nie swędzenie, nie mam tez upławów. Nie moglam juz wytrzymac tego pieczenia, zwlaszcza jak robilam siku, a do mojego lekarza nie bylo miejsc wiec poszlam do pierwszego lepszego. Ten stwierdzil, ze Gynalgin mi nie pomoze bo on w sumie nie widzi u mnie wielkiej grzybicy, nie ma upławów itd. Jak powiedzialam, ze tylko mnie cholernie piecze to powiedzial, ze moze opryszczka ale przy badaniu wykluczyl ją. Dal mi Macmirror i w sumie pomoglo ale od wczoraj znow nadchodzi ten bol((. Zauwazylam, ze to sie powtarza jak mi sie zaczyna okres. Co ja mam zrobic? Dbam o higiene, mam stalego partnera z którym zawsze uzywamy prezerwatywy, ale prawie z nim nie sypiam bo ciagle mam jakies swinstwo. Juz na to wydalam tyle kasy, co ja mam zrobic?