Dodaj do ulubionych

LARIAM a ciaza

02.06.04, 11:01
Witajcie,

Czy ktos moze wie jaki wplyw na ciaze i na rozwoj dziecka ma zazywanie przez
mame Lariamu (lek na malarie)?
Moze ktos z Was byl na egzotycznych wakacjach, gdzie zazywanie tego leku bylo
konieczne i w tym czasie (lub tuz po) zaszedl w ciaze?
A co na to Pani Doktor?

Dziekuje za wszystkie odpowiedzi
Denispapin
Obserwuj wątek
    • mag.da Re: LARIAM a ciaza 02.06.04, 16:39
      lariam jest zabroniony podczas ciazy. co wiecej, trzeba uwazac zeby nie zajsc w
      ciaze do 3 miesiecy po przyjeciu ostatniej tabletki lariamu!!! nie wiem
      dokladnie jakie sa skutki uboczne (ale na pewno sa, bo czesto jezdze w tropiki
      i lekarze za kazdym razem bardzo mnie przed tym przestrzeagaja). jesli
      potrzebujesz wiecej info, polecam dr. goraja z warszawskiego szpitala zakaznego
      na ul. wolskiej (szef poradni chorob tropikalnych)
      wogole lariam ma mnostwo skutkow ubocznych i na zachodzie coraz rzadziej jest
      polecany. zamiast tego siega sie po jego odpowiedniki, ktore zwalczaja
      poszczegolne szczepy malarii (np. doxycylina w Tajlandii)
      koniecznie zglos sie do lekarza i poinformuj go o przyjmowaniu Lariamu jak
      najszybciej!
      • denispapin Re: LARIAM a ciaza 02.06.04, 17:25
        > wogole lariam ma mnostwo skutkow ubocznych i na zachodzie coraz rzadziej jest
        > polecany.

        mi wlasnie na zachodzie go przepisanosmile. Poczytalam sobie tez o skutkach
        ubocznych i troche mnie zmrozilo. Zastanawiam sie, czy nie lepiej wogole nic
        nie brac...Bo to pytanie jest à propos przyszlej podrozy i ewentualnej
        przyszlej ciazy.
        Sluchaj, a moze moglabym do Ciebie napisac na adres prywatny albo na gg.
        Okolice Tajlandii bardzo mnie interesujasmile

        denis



        • mag.da Re: LARIAM a ciaza 02.06.04, 17:43
          nie ma sprawy (moj mail mag.da@gazeta.pl), ale mysle ze wiecej powie ci lekarz,
          ktory zajmuje sie chorobami tropikalnymi. bralam raz lariam przez 2 miesiace i
          znosilam go dosc dobrze, ale moja znajoma wrecz przeciwnie: wymioty, potworny
          bol glowy i kiepski nastroj.
          jesli wybierasz sie do tajladnii i nie bedziesz przebywac na podmoklych
          terenach wiejskich (np. polach ryzowych), ktore sa zagrozone malaria, to wogole
          warto sie zastanowic nad lekami anty. ja jezdzilam juz kilka razy bez takich
          lekow jak lariam i znam wiele osob ktore tez nie lykaja tego swinstwa jesli nie
          jest to konieczne (np. pora mokra, monsun). kazdy lekarz ci powie, ze
          najwazniejsze to chronic odsloniete cialo (szczegolnie rano i wieczorem, bo
          wtedy "malaryczne" moskity akatuja najbardziej). najlepiej kup dobry preparat
          przeciwko ukaszeniom: Mugga lub Autan (ten pierwszy ciezko dostac w Polsce choc
          jest najlepszy, ale moze tam gdzie jestes teraz mozna go kupic bez problemu).
          to bardziej cie ochroni przed ukaszeniem komara niz lariam.
          leki antymalaryczne nie chronia w 100% przed zachorowaniem, a wrecz trudniej
          leczyc pacjenta ktory je zazywal i zachorowal na malarie. mi lekarz powiedzial
          wprost, ze decyzja co do lariamu zalezy ode mnie. dal do zrozumienia, ze sam
          lariam nie ochroni przed choroba" najwazniejsze to sie smarowac i unikac
          terenow podmoklych o swicie i zmierzchu. poza tym jesli jedziesz na dluzej
          (kilka miesiecy), to lariam nie jest wskazany, bo zbyt obciaza watrobe.
          moja rada jest taka:
          a) zrezygnuj z lariamu i dbaj o profilaktyke (Mugga lub Autan!)
          b) lub dowiedz sie o doxycyline (to antybiotyk i nie wiem jak z jego
          wskazaniami w ciazy) - najlepiej spytaj lekarza
          c) lub przesun decyzje o dzidziusiu na pozniej smile
          pozdrawiam i zycze wielu wrazen w tajalndii smile
          magda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka