Gość: Olga
IP: *.net.autocom.pl
06.08.04, 09:54
Mniej wiecęj od 2 tygodni, zaczeło sie w okolicach owulacji - więc to jeszcze
mnie nie niepokoiło, ale teraz 7 dni po teoretycznej owulacji to juz mnie
trochę zastanawia. Jeszcze nigy tak nie miałam, zupełnie nie przypomina to
bólu przed zbliżającym się okresem. Ból nie jest intensywny, raczej bardziej
denerewujący, ciągle czuję tą prawą stronę, (tak jakby opuchnięta? choć przy
ucisku nie boli).
Załadam, że to ból jajnika, dlatego umówiłam się do ginekologa, ale dopierw
wieczorem.
Ale się jeszcze zastanawiam nad lekarzem ogólnym, żeby ewentualnie wykluczył
wyrostek lub cos podobnego, choć z tego co wiem to przy wyrostku ból jest
dużo silniejszy.
Jutro chciałam wyjechać na 2 tygodnie i nie wiem co robić. Jak myślicie co to
może być? I czy wystarczy wizyta u ginekologa (pewnie zrobi mi USG)