Gość: ewelita
IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl
16.09.04, 20:41
Wiem że to nudne, ciągle te same pytania ale potrzebuje porady. Brałam
tabletki 8 lat, odstawiłam w grudniu, do tej pory miałam okres co 29 - 33
dni, ale ostatnio 48 dni temu. Robiłam test (po 40 dniach od ostatniej
miesiączki), wyszedł negatywny, byłm u gina ciąży nie stwierdził, ale..
powiedział ze mogła mi sie przesunąć owulacja i moge być we wczesnej 2 tyg
ciąży. Przepisał mi luteine na tydzień mówiąc że jak jestem w ciąży to ona
podtrzyma ją, a jak nie to wywoła okres. Objawów ciąży jako takich nie mam (
gin mówi że nie muszę mieć) Boli mnie podbrzusze jak przed okresem, często
siusiam (niedawno miałam zapalenie pęcherza),wrażliwe sutki. Co o tym
myślicie? Nie chce mi się wierzyć że owulacja mogła być w 27 dniu cyklu. Chce
być w ciąży i może źle to interpretuje ? Pomóżcie!