Dodaj do ulubionych

grzybica pochwy- HELP

17.04.02, 13:24
Dziewczyny - błagam! Pomóżcie. Jak wyleczyć to cholerstwo? Brałam już chyba
wszystkie pigułki doustne, dopochwowe, zużyłam milion kremów , zarówno
dopochwowych jak i wewnętrznych. I nic! Oststnio wydałam 180 zł na leki i nic!
Był tydzień spokoju i znów to samo ! Mój lekarz twierdzi, że to wrodzone, ale
jakoś nie chce mi się w to wierzyć.
Obserwuj wątek
    • micia Re: grzybica pochwy- HELP 17.04.02, 15:59
      Jest tak super lek - jedna globulka w opakowaniu, firmy Pfizer, nazywa się
      Gyno... coś tam (sprawdzę i jutro podam dokładną nazwę, bo mam jeszcze jedno
      op. w domu - nie musiałam go już użyć, bo wszystko minęło). Kosztuje sobie
      dosyć, bo ok. 30 zł za tą 1 globulkę, ale mi lekarz to przepisał i
      stwierdziłam, że takiego super leku jeszcze nie miałam. Aplikuje się to
      jednorazowo i za parę dni jest po wszystkim.
      Z inymi środkami (globulkami i maśćmi) też się męczyłam i po miesiącu wszystko
      powracało, a teraz od 4 m-cy mam spokój.
      pozdrawiam
      Ewa
    • _kami Re: grzybica pochwy- HELP 17.04.02, 16:28
      Po pierwsze lekarz ma rację o tyle, że w pochwie każdej, najzdrowszej nawet
      kobiety żyją sobie grzyby, i to jest normalnie. Nienormalne natomiast jest to,
      że prowadzą one do jakichś odczuwalnych dolegliwości. Nie ma chyba czegoś
      takiego, jak wrodzona grzybica. Te naturalne strzępki grzybni patologicznie się
      rozrastają wtedy, kiedy np.: zaburzona jest fizjologiczna równowaga bakteryjna
      w pochwie (czyli jest za mało pałeczek kwasu mlekowego). No i to trzeba leczyć,
      ale nie tylko środkami farmaceutycznymi (moja pani doktor wierzy w Pimafucin).
      Ale poza tym, że się leczysz, warto jest pić np.: maślankę/jogurty
      naturalne/kefiry (bez cukru). W nich są te kultury bakterii, które podnoszą
      odporność. Poza tym - niestety dla niektórych - trzeba unikać słodyczy, bo
      grzyby je uwielbiają, o czym przekonałam się boleśnie po Wielkanocy, podczas
      której nie żałowałam sobie mazurków. Poza tym - nie należy przesadzać z
      higieną - "tam" smile ma być czysto, ale nie sterylnie, i pH musi być właściwe -
      czyli podmywanie specjalnymi "mydłami" (chociaż polecane jest też najzwyklejsze
      mydło glicerynowe), ale nie co godzinę, i raczej bez irygacji. Bo w ten sposób
      zabijasz te pałeczki kwasu mlekowego, które blokują rozrost grzybni. O
      bawełnianej a nie plastikowej bieliźnie wspominać chyba nie muszę.
      Obcisłe/plastikowe spodnie też nie działają najlepiej. Nie napisałaś, czy
      łykasz tabletki antykoncepcyjne - one też niestety mogą działać negatywnie, bo
      przy szprycowaniu się hormonami kobieta staje się znacznie bardziej podatna na
      grzybice (to ma chyba związek z poziomem estrogenu w organizmie). No i ostatnia
      rzecz - czy masz partnera? I czy on był leczony? Są lekarze, którzy twierdzą,
      że dopóki facet nie ma objawów, to nie ma co go leczyć. Z mojego doświadczenia
      jest to nieprawda - facet mimo braku objawów jest "nosicielem", i wciaż zaraża.
      Trzeba go "wyjałowić" - w moim przypadku idealnie sprawdziło się jednoczesne
      łyknięcie Orungalu...
      No, i to chyba wszystko, co pamiętam w sprawie walki z grzybicą smile
      Życzę zdrowia smile

      K.
      • iwona_ar Re: grzybica pochwy- HELP 17.04.02, 19:04
        Kami, czy Ty studiujesz medycynę?
        Zgadzam się, że pigułki zwiększają podatność na zakażenia grzybyczne. Sama z
        tym walczę i jest lepiej kiedy odstawiłam tabletki.
        U mnie skutkuje Clotrimazolum w globulkach. Ale Gynodactarin (bo tak nazywają
        się te drogie globulki) też był dobry. No i masa jogurtów oczywiscie.
        Pozdrawiam
        • _kami Re: grzybica pochwy- HELP 17.04.02, 20:24
          Nieeee... medycyny nie studiuję, ale czasem się zastanawiam, czy się nie
          minęłam z powołaniem smile
          Tak naprawdę to jestem pigułkową praktyczką, z tendencją do histerii i
          hipochondrii. Więc jak coś się ze mną dzieje, to się wypytuję (trzeba widzieć
          popłoch w oczach mojej ginekolożki, kiedy mnie widzi na progu gabinetu smile),
          czytam, przeszukuję internet... I ciut już wiem, aczkolwiek chciałabym wiedzieć
          duuuuuuuużo więcej smile

          Pozdrowienia
          K.
    • anx Re: grzybica pochwy- HELP 17.04.02, 20:10
      Dzieki za pomoc sprobuje tych globulek Ge cos tam ..smile)) oczywiscie sa na
      recepte prawda? Wiec pozostaje mi tylko przekonanie mojego lekarza ze sa
      skuteczne.... Dzieki wielkie
      • a5._ Re: grzybica pochwy- HELP 17.04.02, 21:33
        Lek, o którym wspominała Micia nazywa się Gyno-trosyd. Sama dostałam go od
        lekarz, jak dostałam jakiegoś podrażnienia do dziś nie wiem z jakiej przyczyny
        (biorę po uwagę, albo golenie tego miejsca, albo właśśnie tego "cudownego "
        mydła glicerynowego. Dostałam też maść Canesten Objawy ustąpiłu po maści więc
        mam nienaruszone dwa opak Gyno-Trosyd, które mogę chętnie odstąipć (kupowałam
        je w styczniu i od tego czasu spoczywają w szufladzie)
        Bardzo dobrze sprawdza mi się emulsja do mycia Lactacyd.
    • ulik1 Re: grzybica pochwy- HELP 18.04.02, 08:43
      Przeczytaj sobie post pt.Ratunku, co mogę jeszcze zrobić. Tam zostały
      szczegółowo omówione zasady postępowania przy grzybicy.
    • monika.antepowicz Re: grzybica pochwy- HELP 21.04.02, 08:06
      A może to nie grzybica. Ja zazwyczaj polecam Fluconazole dwa razy w tygodniu
      doustnit do momentu, gdy przez 4 miesuiace nie ma nawrotów, do pochwy zalecam
      Gyno trosyd i leki antyhistyaminowe, gdyż u Pań z nawracającą grzybicą objawy
      sa tak dramatyczne, gdyż organizm reaguje odczynem alergicznym na drobnoustroje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka