Witam
może Wy coś poradzicie...
zdecydowałam się na dzidziusia. W połowie cyklu odstawiłam tabletki, zamiast
poczekać do końca. Tydzień po odstawieniu wieczorem zrobiłam test i wyszedł
negatywny. Dziś mija miesiąc jak nie mam okresu. Byłam u ginekologa. Dostałam
luteine. Miałam zażywać pod język. Zamroczyło mnie i oczywiście połykałam.
Dziś mija 7 dzień na połykanej luteinie. Ponieważ od dwóch dni kręci mi się w
głowie, jest mi niedobrze i zjadłam wczoraj pudełeczko śledzi popitych
nesquickiem płynnym - przeczytałam sobie od nowa ulotkę z luteiny! i doszłam
do wniosku że chyba mi rozum odebrało... co robić z tymi faktami? na pierwsze
z nich to może jeszcze bym wiedziała, ale ostatni... czy jest jeszcze ratunek
na głupotę?
PS. normalnie nie jestem jakąś ciemną kretynką

Help...

))
Pozdrawiam wszystkich
Anja