witam
pierszy raz piszę tu w tej sprawie bo i pierwszy raz zaobserwowałam coś
takiego u siebie.
otóż od kilku dni tzn od czasu gdy na dworze zapanowała zima i ten przeklęty
chłód (mróz) ja - wchodząc z domku na dwór i na odwrót (z ciepłego
pomieszczenia na zimno) reaguje w ten sposób że czuje ucisk miedzy oczami,
brwiami i tak jakby boki noska.wiem że są tam zatoki sitowe.
od tego czasu niekiedy w ciągu dnia siedząc w domu tez czuję takie dziwne
uczucie w tmy miejscy.niekiedy bola mnie oczy i czuje się wtedy taka senna
jakby mi sie same zamykały.wiem że może to być cos z zatokami, ale...nie mam
zatkanego nosa, wydzielina w normalnej ilości.nie chorowałam ostatnio na
zadne przeziebienie.hmm co to moze byc?jak sobie domowymi sposbami ulatiwc
zycie bo ttroche to mi dokucza

nie mam goroczki.
dodam że jestem alergikiem "wziewnym" na szczescie teraz okres pylenia nie
istnieje ale czy to moze byc jakas predyspozycja do takich dolegliwosci
zima???
z gory dziekuje za odpowiedz