Mam nadżerkę, na którą niestety nie działają żadbe leki (właśnie biorę trzeci
rodzaj a ona nic

). Mój lekarz powiedział, że skoro tak to trzeba ją będzie
wypalić jak nic nie pomoże. Boję się! Słyszałam, że taki zabieg może
spowodować problemy z donoszeniem ciąży, a ja jeszcze nie rodziłam. Macie
jakieś doświadczenia? Bo ja dziś z wrażenia nie spytałam o to lekarza...