Mam 22 lata, biore tabletki od 5, nic się złego nie działo przez ten czas...
A teraz: Okres trwał 3 dni dłużej niż zwykle, kiedy tylko się skończył (?)
zaczęły się wieczorne plamienia. Trochę się denerwuję. Jestem chora i zażywam
antybiotyk, ale plamienia zaczęły się wcześniej... Jutro chyba się zwlokę z
łóżka i spróbuję się dostać do jakiegos ginekologa. A może to się zdarza i nie
ma się czym martwić?
Przepraszam za chaos, ale naprawdę się niepokoję