Witajcie
Od prawie 5 lat mam założoną spiralę Mirena. BARDZO ją sobie chwalę ale
doszliśmy z mężem do wniosku, że czas ją wyjąć i pomyśleć o drugim dziecku

W związku z tym byłam dziś u mojego ginekologa. Powiedział mi ( mogłam coś
pokręcić), że wskazane jest wyłyżeczkowanie macicy z endometriozum, które
narosło na ściankach macicy.I zrobienie histopatologii... Moje koleżanki,
które miały zwykłe spiralki miały je wyjmowane bez problemu. Może któraś z Was
miała podobne przejścia. Odpowiedzcie, proszę, bo trochę się wystraszyłam.
Pozdrawiam
Nika