Gość: gość a IP: *.crowley.pl 27.06.05, 14:07 Cz ktoś stosował z powodzeniem tą metodę . Ja jestem już tak zdesperowana,że zastosuję cokolwiek byle grzybicę wyleczyć i żeby nie powracała co miesiąc. Bardzo proszę o pomoc Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: mb Re: Cebula na grzybicę IP: *.monki.sdi.tpnet.pl 27.06.05, 14:32 niby cos tam ona i dziala ale tak naprawde trzeba sie leczyc lekami rozumiem ze masz grzybice pochwy tak? widzisz grzybow tak latwo niemozna sie pozbyc a po drugie moze stosujesz jakies leki ktore sprzyjaja tenmu np antykoncepcyjne Odpowiedz Link Zgłoś
mamahanki Re: Cebula na grzybicę 27.06.05, 17:29 a jak Ci wyrosnie szczypiorek? Mi miala cebula pomoc na wypadajace wlosy, oprocz polrocznego smrodu na glowie nie bylo nic Odpowiedz Link Zgłoś
myszka243 Re: Cebula na grzybicę 27.06.05, 17:34 w sumie sama sie zastanawiam czy tego nie spróbować (cebuli) bo żadne leki na mnie nie dzialają,nie biore tabletek antykoncepcyjnych,chodze w bawełnianej bieliźnie,ostatnio stosowałam kuracje citroseptem-mialam spokój na miesiąc i znów mnie dopadłoa kasy poszło mnustwo.Sama juz nie wiem co mam robić,bo nie mam już siły Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Cebula na grzybicę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.05, 17:51 a jesz słodycze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość a Re: Cebula na grzybicę IP: *.crowley.pl 27.06.05, 19:59 Nie zażywam tabletek anty. słodycze jem ale w niewielkich ilościach i nie codziennie. W zeszłym miesiącu stosowałam globulki clotrimazol( nie wiem jak się pisze) a już w tym mam serowaty śluz, swędzenia nie ma, ale już coś się chyba zaczyna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Cebula na grzybicę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.05, 22:07 Clotrimazol uważam za lek b. mało skuteczny . Mnie nie pomógł. NiE wiem czy miałaś gyno-femidazol.Grzybice można wyleczyć , ale pod warunkiem ,że jest się cierpliwym. Ja leczyłam 4 m-ce. Ale niewolno jeść ŻADNYCH słodyczy, nawet słodzić herbaty,ale po wyleczeniu trzeba tez ze słodyczy zrezygnować. Jeżeli nie to nawrót gotowy. A czy wiesz pewno,że to grzybica? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zewa Re: Cebula na grzybicę IP: *.g / 80.53.83.* 27.06.05, 22:18 Ja stosowalam i to z wielkim powodzeniem Od dawna juz nie mam klopotow z tym cholerstwem Dobry jest tez sposob z wodnym roztworem gencjany. Tamponujesz pochwe 2x dziennie przez 3 dni, a potem Lactovaginal. Tylko uzywaj rekawiczek, bo gencjana brudzi. Ale zabija grzybki na smierc Tylko nie dluzej niz 3 dni! I WODNY roztwor! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E. Re: Cebula na grzybicę IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 28.06.05, 08:43 Jak się przygotowuje taki roztwór gencjany? Jakbyś mogła opisać krok po kroku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zewa1981 Re: Cebula na grzybicę IP: *.g / 80.53.83.* 29.06.05, 10:00 gencjane sie kupuje w aptece 1% wodny roztwor. moczysz w tym tampon i wkladasz do pochwy. Odpowiedz Link Zgłoś
edyta0 Re: Cebula na grzybicę 29.06.05, 10:17 Przez ponad 2-3 lata leczyłam się roznymi specyfikami na pochwy, az doszlo do tego ze juz nie mieli mi co podawac - nic kompletnie nie dzialalo na mnie. Malo tego, przy grzybicy czy innym zapaleniu nie ma sie paleczek kwasu mlekowego odpowiedzialnego za prawidlowe srodowisko w pochwie. Walczylam o to, zeby je uzyskac i nigdy mi sie to nie udawalo. To byl najwiekszy problem, bo jesli tych paleczek nie masz to normalna rzecza jest, ze bedziesz miala ciagle zapalenia. Nawet lezalam w szpitalu, mialam jakis zastzyki na wzmocnienie i nic. Miedzy leczeniem bylo moze z 5 dni przerwy (choc ja caly czas czulam biorac te leki, ze one nie skutkuja - to sie czuje!). Tak oto bylam leczona przez ponad rok 2-3 lata. Leczony byl rowniez moj maz, bo wiadomo ze jak skonczylam kuracje (zawsze byly zle wyniki po zastosowaniu lekow) to sie kochalismy i mialam swiadomosc, ze Go zarazam. Dopiero przez to forum dowiedzialam sie o "cudownej" cebuli. To byla moja ostatnia deska ratunku. W tym dniu kiedy ja chcialam zastosowac bylam u gina, ktory przepipsal mi tone lekarstw, ktorych waznosc wlasnie mija, bo ich nie wykorzystalam gdyz nie byly JUZ potrzebne. Oto jak postepowalam z cebulka: obralam ja, posiatkowalam na drobno (mozna nawet cala wlozyc do wysokiego naczynia, byle byla cala zanurzona) i wlozylam do garnka dodajac bardzo mala ilosc wody. I tak gotowala sie na malutkim ogniu az do miekkosci, to widac na oko czy jest juz papka (miekka). Dodam tylko, ze musisz stale ja obserwowac, by sie nie przypalila, bo wtedy nie wolno jej uzyc!!!!! Od nowa trzeba obierac i gotowac. Gdy juz wystygnie cebula, moczysz w niej tampon a nastepnie umieszczasz go w pochwie. Moze byc ciezko, bo tampon od razu pecznieje i staje sie gruby. Przy wkladaniu moze sie zwijac, ale dasz rade. Staraj sie, by w tym tamponie bylo jak najwiecej tego wywaru, tej mazi. Zastosuj ja na noc a rano wyjmij tampon i od nowa przygotuj cebule. Zawsze musi byc swieza maz, nigdy nie wolno zrobic wiecej, bo bedzie na pozniej!!! I tak stosowalam cebule moze ze 3- 4 dni non-stop. Powiem szczerze, ze nawet jak ja bralam to mnie smeralo, gryzlo i nie czulam sie komfortowo, ale to nie przez cebule ale zapalenie. Juz stracilam w nia wiare. Odstawilam i powiedzialam, ze jak bedzie mnie dalej cos pieklo, gryzlo i bede miala uplawy to wtedy wezme te leki. I na szczescie nie byly one potrzebne. Poszlam do laboratorium i co sie okazalo, ze po 2 latach walki z zapaleniem, uzyskaniem paleczek kwasu mlekowego sie udalo. Mialam je i to w duzych ilosciach a do tego piekna grupa. I tak oto jestem juz po leczeniu prawie 2 lata i do tej pory nie musialam (odpukac) zazyc zadnego leku, bo nawet jak mnie cos zaswedzi to nie jest to powodem zapalenia, tylko jak wykazalo badanie mam taka wydzieline ktora powoduje czasem (wrecz prawie rzadko) jakies zasmerania. Jak powiedziala lekarka moze to byc spowodowane nawet za duza iloscia paleczek kwasu mlekowego ))) W swojej karcie, ktora sobie sama opracowalam nie ma miesiaca bym nie chorowala na zapalenia a teraz od 2 lat brak zapalen Wiem, że dla niektórych lekarzy taka metoda jest śmieszna, ale jak ja to mówię niech się śmieją, bo tyle im zostaje skoro leczyć nie umieją tylko pacjentka służy jak szczur doświadczalny testując leki, za których wypisanie biorą lekarze pieniążki (od firm reklamujących swoje środki). Chciałam się podzielić z Wami tym sposobem, bo była to jedyna metoda, która uwolniła mnie od tych przykrych dolegliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
kasianina Re: Cebula na grzybicę 07.07.05, 15:26 Powiem szczerze że zastanawiam sie nad stosowaniem tego sposobu, choc narazie mam pewne obawy...... setki zlotych wydane na lekarstwa nie pomagaja więc moze cebula za grosze pszyniesie ulge Odpowiedz Link Zgłoś
az69 Re: Cebula na grzybicę 09.07.05, 09:59 rozumiem ze non stop oznacza ze aplikujemy nowy tampon jeszcze w dzien. Odpowiedz Link Zgłoś
fiska1 Re: Cebula na grzybicę 07.07.05, 16:16 A co wy na dietę antygrzybiczną? Bo ja też mam dość grzybic (jestem od miesiąca w trakcie leczenia) i 3 dni temu zaczęłam stosować wyzej wymienioną dietkę. Podobno trzeba czekać 6 tygodni na jakieś efekty. Przeczytałam też, że dobre na wszystkie grzyby jest oprócz citroseptu (który mi nie pomógł ale podobno jest skuteczny) - to srebro koloidalne - naturalny antybiotyk. Dzisiaj sprawdzałam cenę 38 zł trochę drogie. Zastanawiam się nad kupnem. Stosował ktoś? Odpowiedz Link Zgłoś
very_martini Re: Cebula na grzybicę 07.07.05, 23:49 Nie stosowałam, ale słyszałam bardzo dobre opinie! Ponoć świetnie detoksyfikuje. Myslę, że nawet jeśli nie pomoże Ci na tego grzyba, to z tej detoksyfikacji skorzystasz na pewno. Dieta zdecydowanie tak, trochę masakryczna, ale skuteczna... Jaką stosujesz, z ciekawości podpytam? Bo już kilka diet przeciwgrzybiczną widziałam, i ciekawi mnie, czy to coś nowego. 16%VOL 22%VAT -- takie tam... forum homeopatia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Cebula na grzybicę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 13:19 a ja właśnie kilka dni temu zastosowałam cebulę przez 3 dni kuracji było ok następnie zaaplikowałam sobie tampon namoczony w kefirze i zrobił mi się znowu okropny stan zapalny ,kupiłam tantum rosa do irygacji ale marnie to widzę, poradzcie mi czy jeszcze raz zastosować cebulę czy dać sobie spokój Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fiska1 Re: Dieta przeciwgrzybiczna IP: *.chello.pl 08.07.05, 14:32 Przede wszystkim 0 cukrów: słodyczy ciastek etc. Jako, że podejrzewam u siebie Candide to nie jem też owoców, a jeżeli już to grejfruty, podobno można kiwi i jabłka kwaśne. Sądzę, że powstrzymam się od owoców ile będę mogła. Zero pieczywa jasnego, można jeść tylko żytnie. Zero nabiału, naturalne jogurty można wprowadzić w 2 fazie (czyli po 6 tygodniach). Zakazane ponadto: - drożdże i jego pochodne - ryż - sery - alkohol - piwo, słodkie wino - majonez, ketchup - soki w kartonach (mają b.dużo cukru) - konserwy, dania przetworzone I nie jestem do końca pewna: jajek i ziemniaków. Podobno można jeść, nie wiem.Myśle, że na wszelki wypadek można ograniczyć. Ponadto jeżeli podejrzewamy Candidę to nie można jeść surowych warzyw w I fazie. Odpowiedz Link Zgłoś
very_martini Re: Dieta przeciwgrzybiczna 09.07.05, 11:25 fiaska, ziemniaki nie są ok, bo mają strasznie dużo skrobi. Jajka to niby samo białko i tłuszcz, ale szczerze mówiąc, nie wiem, jak się mają do candidy. 16%VOL 22%VAT -- takie tam... forum homeopatia Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos może tu coś 08.07.05, 14:42 Poczytaj na tej stronce żywienie,kuracja,bawełniana bielizna etc.Bardzo fajna stronka .Ograniczenie cukru,produktów mącznych,wprowadzenie jogurtu itp umamy.homestead.com/infekcjepochwy.html --- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agga Re: może tu coś IP: *.zory.sdi.tpnet.pl 08.07.05, 15:22 no to co wkońcu można jeść ? ach przed przeczytaniem teog wszystkieog zjadłam włąsnie z pół bombonierki bo już mnie to wszystko dobija i akurat dzisiaj wymysliłam danie ryzowe i zupka z makaronem czy;li wszystko to co zakazane Odpowiedz Link Zgłoś
very_martini Re: może tu coś 09.07.05, 11:24 Agga, można jeść dużo Ja przećwiczyłam taką dietę na sobie i idzie wytrzymać, choć bez czekolady faktycznie trudno. Olałam się co prawda na zakaz dotyczący owoców (poza tymi o naprawdę dużej zawartości cukru - np. winogrona, czereśnie i banany). Ja opierałam się na przepisach diety Montignacka, bo bezcukrowa i bez złych węglowodanów. Przepisów jest sporo na forum tej strony: www.dietazuzla.pl 16%VOL 22%VAT -- takie tam... forum homeopatia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fiska1 Re: może tu coś IP: *.chello.pl 08.07.05, 15:52 ta strona, którą podałaś rzeczywiście dotyczy infekcji pochwy, ale ja myślę, że należy znalęźć przyczynę tego wszystkiego. Ja podejrzewam właśnie u siebie Candidę, która objawia się tylko przez infekcje. Więc, aby ją zabić trzeba też wyeliminować jogurty. zamiast tego kupiłam sobie Symbiotyk taki lek jak Lakcid tylko podobno lepszy i tym chcę zagnieździć w sobie dobre bakterie. A te wszystkie rzeczy z bawełenką i szarymi mydłami przerabiam od roku i oczywiście nadal będę ale to nie wystarcza. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: może tu coś 08.07.05, 16:11 Fiska popatrz nie musisz podejrzewać oni w nagłówku ujęli"Najczestsza przyczyna infekcji pochwy jest grzybica-efekt przerostu Candida albicans (bakterii zwykle obecnej w pochwie, przewodzie pokarmowym i jamie ustnej w bezpiecznych ilosciach ). Niektore kobiety rzadko maja problem z ta dolegliwoscia.Inne zapadaja na nia bardzo czesto" Grzybica myślnik Candida.I o tym dalej piszą.Tytuł infekcje jest wprowadzającym piszą o Candida.Wszystko co tam piszą dotyczy także Ciebie.Nie doradzę nic więcej bo mam to psie szczęście nie znać tego problemu.I wiem,że żadna w tym moja zasługa,żadnych zim na ustach po cudzych łyżeczkach,grzybów po obcych ręcznikach.Mam odporność.Ot co Odpowiedz Link Zgłoś
very_martini Re: może tu coś 09.07.05, 12:01 No bo na odporności wszystko się zasadza... Ktoś może sobie przez tydzień chodzić w jednych nylonowych majtkach i nic mu nie będzie, a kogoś innego mimo przestrzegania wszystkich reguł grzyby będą nękać co miesiąc. 16%VOL 22%VAT -- takie tam... forum homeopatia Odpowiedz Link Zgłoś