Chciałabym się podzielić z wami problemem zakażenia bakrteriami E. coli. To
koszmar. Walczę z tym już dłuższy czas i nic. Najgorsze jest to, że bakterie
te mogą powodować zakażenia przydatków, a nie leczone w konsekwencji zrosty i
koniec marzeń o dzieciach. Z ważniejszych leków jakie stosowałam wymienię
metronidazol, biseptol, unasyn, gentamycynę, którą naprawdę źle znosiłam,
szczepionkę Solco Trichovac (3 ampułki), szczepionkę uro-vaxom (3 miesiące),
krem Dalacin. Nie wspominając o tonach Lactovaginalu, Citrosepcie, Tantum
Rosa, kefirach i jogurtach. I nic, kompletnie nic

Posiew zawsze!!! wychodzi
obfity!!! To jest tak jakby organizm w ogóle nie reagował

Jestem załamana.
Już w zasadzie nie prosze o radę, przecież się ciągle leczę u specjalisty

.
Przeczytałam też chyba wszystko na tym forum na ten temat.
Po prostu chciałam się podzielić problemem i to wszystko. Dziewczyny,
uważajcie na jakiekolwiek stany zapalne, bo będziecie przerabiać dokładnie to
samo co ja

((