Dodaj do ulubionych

Mam się martwić?

IP: *.crowley.pl 19.10.05, 17:15
Mija 28 dzien cyklu - bez miesiączki. Uprawiałam seks bez zabezpieczenia 7
dnia cyklu. Mam się martwić. tak wiem, wiem - zrobić test. Ale przeciez
wiecie jaki to mimo wszytsko stres.
Obserwuj wątek
    • martta_k Re: Mam się martwić? 19.10.05, 17:19
      jeszcze poczekaj, a tak swoja droga to 7dc to idealny dzien na zajście.... w
      każdym badż razie ja zaszłam 6dc.
      • Gość: aneta Re: Mam się martwić? IP: *.crowley.pl 19.10.05, 17:30
        Jak to idealny? Nic nie rozumiem. Liczymy cykl od pierwszego dnia miesiączki.
        Powidzmy 4 dni okresu, dwa dni i 7 dnia - seks. Liczyłam z takim internetowym
        kalendarzem -polki.wp.pl/kat,1679,wid,6155137,wiadomosc.html?
        ticaid=1641# i jeszcze innym - i tam - generalnie (mniej więcej) jest 10 dni
        luzu. To nie jest tak?
        • Gość: K Re: Mam się martwić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 17:45
          Kalendarzyk to żadna metoda, jeżeli nie chcesz stosować prezerwatyw i tabletek,
          to musisz prowadzić obserwacje śluzu i mierzyć temperaturę... a 7 dzień cyklu
          jak najbardziej może być płodny, ja bardzo często miałam dni płodne tuż po
          okresie... piszę miałam, bo od miesiąca stosuję tabletki. Musisz także
          pamiąetać, że pleminiki są w stanie przeżyć w ciele kobiety kilka dni, więc
          nawet jeżeli w 7 dniu cyklu nie doszło do zapłodnienia, to pleminiki mogły
          sobie poczekać np. do 11 dnia.
        • lilith76 Re: Mam się martwić? 19.10.05, 19:29
          Liczyłam z takim internetowym
          > kalendarzem

          na kalendarzyku daleko nie zajedziesz. na pewni nie sama wink

          jak długie masz cykle, że już 28 dnia panikujesz???
          • Gość: aneta Re: Mam się martwić? IP: *.crowley.pl 19.10.05, 19:55
            No własnie cykle mam 28 zwykle. A, uwierzcie mi, kalendarzyk to nie jest ani to
            co popieram, ani stosuję - to byl ten jeden jedyny raz bez prezerwatywy. Nawet
            nie wiecie jak siebie teraz obrażam za taką głupotę i niedojrzałe zachowanie. A
            najgorsze jest to, ze mój facet wraca teraz (w tym momencie) ze stanów. I nawet
            nie mogę mu zakomunikować - "EE, bo moglismy wpaść". I nawet nie wiecie jak
            boję sie pójść do łazienki i nasikać na test. Generalnie - dno i dół.
            • Gość: ala Re: Mam się martwić? IP: *.limes.com.pl 19.10.05, 21:30
              A teraz sie nie boisz?Idz,"nasikaj na test" i masz problem z glowy.Zreszta,
              wbrew pozorom, w ciaze nie jest az tak latwo zajscsmilePozdrawiam
              • Gość: aneta Re: Mam się martwić? IP: *.crowley.pl 19.10.05, 21:41
                Boje się dziewczyny jak najgorszy tchórz. Jestem sama w domu. Mój facet bedzie
                dopiero jutro po południu. Po prostu boję się, że wyjdą te dwie kreski, na
                które kiedys byc może będę czekała. Ale jeszcze nie dzisiaj.
                • samo Re: Mam się martwić? 19.10.05, 21:58
                  No to strasznie długo ci się okres spóźnia ;o) Dostałaś odpowiedź: masz się
                  martwić/nie masz się martwić/ zrób test. Nie wiem co jeszcze można dodać. Jak
                  ja się czegoś boję, to wolę wiedzieć od razu niż umierać ze strachu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka