Dodaj do ulubionych

zapalenie przydatków,ile może trwać?

01.12.05, 12:09
Moje ciągnie się już ponad 2 tygodnie, (obustronne) leżę w domu, biorę trzeci
antybiotyk, byłam u trzech lekarzy... I nadal boli,nadal podwyższona
temperatura...wciąż kiepsko się czuję.
Czy to normalne, czy powinnam iść do czwartego lekarza, ale co mu powiem...?
Pozdrawiam,
Obserwuj wątek
    • kamikadze82 Re: zapalenie przydatków,ile może trwać? 01.12.05, 12:28
      moje trwało kolo tygodnia.bralamprzez tydzien lek, i ustapilo (chyba-bo
      musialam zaprzesac bo @) moze zrób sobie badania co to jest!! a potem leczyc
      skutecznie!
      • niunka24 Re: zapalenie przydatków,ile może trwać? 01.12.05, 12:31
        Robiłam badania, USG, cytologie, krew, OB, wszystko wskazuje na zapalenie
        przydatków...
    • fiamma75 Re: zapalenie przydatków,ile może trwać? 01.12.05, 12:41
      Mi się ciągnęło 3 tyg. i pomogły dopiero zastrzyki z gentamcyny.
      • Gość: niunka24 Re: zapalenie przydatków,ile może trwać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 13:15
        A co to jest? Prosze, jeśli możesz,napisz, w szpitalu Ci to podawali, czy w
        domu?
        Jak szybko pomogło? Dziękuję za odpowiedź.
    • nunia01 Re: zapalenie przydatków,ile może trwać? 01.12.05, 19:12
      Może trwać długo. U mnie raz trwało ponad miesiąc - pomogły dopiero 'jakieś'
      zastrzyki.
      Dlaczego za każdym razem idziesz do innego lekarza - nie masz jednego zaufanego,
      czy taka sytuacja 'przychodniowa'. Wg. mnie idziesz i mówisz całą prawdę - ile
      trwa, jak Cię leczą, jakie antybiotyki brałaś, że leżysz w łużku (cholera też
      powinnam) i nic nie pomaga - może trzeba Cię do szpitala położyć.
      Serio - zapalenie przydatków to nie przelewki - ewentualne zrosty mogą utrudniać
      zajście w ciążę sad
      Przydatki w dodatku ciężko się leczą, bo te antybiotyki nie chcą przenikać i
      działać tam gdzie powinny.
      Swoją drogą moja koleżanka kiedyś oszukiwała pracodawcę przy współudziale
      lekarza (od razu zaznaczam, że tego nie pochwalam, sama tak nie robię - co
      wiecej z zapaleniem przydaków łażę na uczelnię - bo nie mam zastępstwa, a żal mi
      studentów) i dostawała zwolnienie na zapalenie przydatków przez kilka miesięcy -
      ZUS sie nie czepiał - co znaczy, że może trwać nawet tyle - jak sobie pomyślę to
      mnie ciarki przechodzą - ja już po drugim antybiotyku, teraz biorę distreptazę i
      za tydzień wizyta kontrolna - oby już z pozytywną opinią lekarską.
      • niunka24 Re: zapalenie przydatków,ile może trwać? 01.12.05, 19:47

        Nie mam zaufanego lekarza... Próbuję znaleźć tego, który mi najbardziej będzie
        odpowiadał. Próbowałam poprosić o zastrzyki,ale lekarz powiedział,że zastrzyki
        da mi tylko w szpitalu (dlaczego?? nie wiem!) a do szpitala kłaść mnie teraz
        nie chce. pewnie musiałabym dać w łapę, bo teraz w szpitalach kiepsko z
        miejscem, kasą, ze wszystkim. Na to mnie nie stać. Czy jest taka możliwość,
        żebym dostawała takie zastrzyki w domu?? Mam znajomą pielęgniarkę, więc to nie
        problem... Teraz dostałam okres, więc do lekarza idę w poniedziałek, albo
        wtorek.. Czy mogę poprosić lekarza o zastrzyki? Ale tak,żeby mnei nie położyli
        do szpitala?smile nie dlatego,że się panicznie boję szpitali, ale dlatego,że w
        moim mieście oddziały ginekologiczne są zwyczajnie kiepskie,opieka średnia...
        Strach się bać... No i ja chcę już wrócić na uczelnię! Straciłam już 3
        tygodnie, poszłabym, gdyby mniej bolało i gdyby mnie lekarz nie nastraszył,że
        jak nie będę siedzieć w domu i uważac, to mogą nastapić komplikacje... uncertain
        na szczęście na V roku nie mam wielu zajęć....
        Bardzo dziękuję za odpowiedź,
        pozdrawiam i życzę zdrowia!!
        • nunia01 Re: zapalenie przydatków,ile może trwać? 02.12.05, 10:04
          Zastrzyki generalnie można brać w domu, mi też robiła znajoma pielęgniarka - ale
          wszystko zależy pewnie od tego jakie to są zastrzyki - pewnie niektóre leki
          nadają się jedynie do leczenia szpitalnego - nie wiem od czego to zależy.
          Nie wiem co Ci doradzić w sprawie lekarza - chodzenie za każdym razem do innego
          nie jest super pomysłem - bo żaden z nich nie wie jak długo już sie leczysz -
          nawet jak powiesz, że to już czwarty tydzień - to mogą nie potraktować Cię
          poważnie, może im się nie chcieć przeanalizować co już dostawałaś - cyba, że to
          jest jedna przychodnia i wszystko jest w karcie - wtedy musisz 'wymóc' aby
          wszystko dokładnie analizowali. Musisz spowodować, aby potraktowali Cię poważnie
          - musisz być 'świadomą' pacjentką. Mówić jak długo to trwa, że stosujesz sie do
          zaleceń i nie pomaga, wiedzieć jakie antybiotyki brałaś. Prosić o środki
          wspomagające - nie tylko antybiotyk ale i środki przeciwzapalne, rozkurczowe
          (np. butapirazol, olfen - to są czopki doodbytnicze, czy scopolan - silny środek
          pochodzenia ziołowego - rozkurczowo - przeciwzapalny) ja dostawałam też kiedyś
          jakieś 'ziołowe' zastrzyki - bolące strasznie, ale pomogły. Mówić, że się boisz,
          ale nie panikować - bo to spowoduje, że mogą Cię potraktować jak histeryczkę,
          która przesadza.
          Tak, że chorując musisz spróbować wykazać się pełnym profesjonalizmemsmile skoro
          nie masz zaufanego lekarza.
          Jeśli tylko masz taką możliwość to siedź w domu, najlepiej w łużku i podgrzewaj
          sobie brzuch poduszką elektryczną, albo termoforem.
          Opuszczonymi zajęciami się nie przejmuj - zdrowie jest ważniejsze - zresztą
          uczyć sie i pracować możesz leżąc w łużkusmile
          No i myśl pozytywnie - w moim przypadku większość chorób ma podłoże
          psychosomatyczne - im bardziej sie przejmuję, tym bardziej jestem chora.
          Trzymam kciuki!!!!!
          • niunka24 Re: zapalenie przydatków,ile może trwać? 02.12.05, 12:24
            Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź.
            Pocieszyłaś mniesmile
            Profesjonalizm w chorowaniu...no niestety...pewnie masz racjęsmile
            byłam u różnych lekarzy,bo każdy nie był pewien,co mi jest,były podejrzenia
            ciaży poza m., torbiela i w sumie każdy z nich też mi radził konsultację
            jeszcze z kimśuncertain no i nikt nie pomógł. te zastrzyki to chyba jedyne wyjśćie.
            wracam do łóżka. poduszkę elektryczną mamsmile
            pozdrawiam,
            dzięki!
            • nunia01 Re: zapalenie przydatków,ile może trwać? 02.12.05, 13:29
              A no to inna bajka - skoro diagnoza nie była pewna i radzono kolsultacje - to
              wizyty u różnych lekarzy były słuszne. Bałam się, że każdy mógł potraktować Cię
              w oderwaniu od historii choroby.
              Co do profesjonalizmu w chorowaniu - to nie jedyna dziedzina gdzie trzeba być
              profesonalistąsmile Rozmawiając z każdym specjalisą trzeba się znać na jego
              specjalizacji, w przeciwnym wypadku niekoniecznie dostaniemy to czego checmy, a
              możemy dostać to co ktoś chce nam sprzedać. W ciągu ostatniego roku stałam się
              'specjalistką' od piecy gazowych, term przepływowych, różnych możliwości
              ocieplania stropu, okien, drzwi, ..., i jeszcze pare speccjalizacji mnie czeka.
              W dziedzinie zdrowotnej niestety od pco, stanów zapalnych, insulinoodporności -
              i te wszystkie 'specjalizacjie' nie są moją głównąsmile))))
              • niunka24 Re: zapalenie przydatków,ile może trwać? 02.12.05, 14:11
                jeszcze raz dziękuję. poproszę lekarza o te zastrzyki, myślę,że jak powiem,o co
                mi chodzi,powinien zrozumiećsmile
                Jak można chorować tyle czasu...uncertain
                pozdrawiam
    • Gość: Ania Re: zapalenie przydatków,ile może trwać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 09:07
      Hej! Głowa do góry. Sama właśnie przez to przechodzę- po tygodniowym leczeniu
      wydawało mi się, że wszystko ok, a tu wystarczyło wyjść na dwór i mimo cieplego
      ubioru "złapać" kolejne zapalenie.
      Przechodziłam już to jakieś 3 lata temu i wiem że leczenie jest długie i wymaga
      cierpliwości i uważania na siebie.
      Trzymaj się ciepło!
      P.S. Racja-nie przejmuj się uczelnią i nie bój się mówić że byłaś/jesteś chora
      (poproś o zwolnienie). Trzeba walczyć o swoje!
      • niunka24 Re: zapalenie przydatków,ile może trwać? 04.12.05, 11:15
        dzięki bardzowink)
        mam nadzieję,że wreszcie minie. bo to już trzeci tydzień...
        pozdrawiam!
    • niunka24 znów to samo 08.12.05, 17:19
      Byłam u lekarza znów... Na USG. Stwierdził,że mam torbiela na jajniku, jeden
      jajnik mocno powiększony i nadżerkę. Poprzedni stwierdził,że torbiele
      (torbieli??) nie ma, nadżerki też nie. Co ja mam myśleć????
      Wiem,że nie powinnam chodzić ciągle do innego lekarza,ale oni sami nie
      wiedzą,co ze mną robić i sugerują inne konsultację. We wtorek albo w
      poniedziałek idę do lekarza,któremu z jednej strony ufam najbardziej, z drugiej
      sama już nie wiem,bo powiedział że torbiela)torbielismile) ) nie ma i nadżerki też
      nie... Mnie boli coraz mocniej, a zaproponowano mi pobyt w szpitalu... 26
      grudnia!! Dostałam jeszcze inne leki, ale chyba jak nie pomoże,to po prostu
      zapłacę lekarzowi,żeby przyjeli mnie wcześniej... cholerna,pieprzona służba
      zdrowia... DLaczego nic mi nie pomaga?Brałam Zinat, teraz biorę Doxytario i
      Butapirazol. Oprócz tego,muszę starać się o krótkotrwały urlop zdrowotny na
      uczelni i mam bardzo,bardzo zły nastrój... już sama nie wiem,co robić...
      marnuję czas leżąć w łóżku,uczyć mi się trudno,bo źle się czuję, biorę
      leki,któe nie pomagają,boję się,że to coś poważniejszego niż zapalenie
      jajników...
      Jakbyście miały jakiś pomysł...
      dzięki
      pozdrawiam,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka