e_liszka
22.12.05, 07:23
nie opuszczające nawet po orgaźmie. Tak jakby zacięta płyta. Towarzyszy temu
cały zespół objawów gotowości do ekstazy. W pracy, w domu, w samochodzie. Nie
mogę sie zupełnie skupić, mam chyba objawy pani Renaty Beger bo faceci
dziwnie na mnie patrzą. Mój partner wścieka się bo ile można, a ja muszę to
rozładowywać. Co z tym robić poradźcie, nie będe leciała do lekarza a zresztą
do jakiego. Łechtaczka jest stale w wzwodzie a oprócz tego mam problem z
oddawaniem moczu. Strumień wysącza się chociaż parcie na pęcherz jest duże.
To miłe uczucie być stale gotową na odwiedziny fallusa ale który to wytrzyma.
Czy to jest objaw jakiejś choroby.