Gość: lina
IP: *.acn.waw.pl
27.02.06, 22:40
Mam bardzo wysoki poziom prolaktyny (116, przy normie do 24). Odkrylam to, bo
mam ogromne problemy z utrzymaniem wlasciwej wagi. W ciagu ostatniego roku
schudlam z 10 kg, ale utylam z 15kg... Wystarczylo, ze powachalam jedzenie i
juz bylam grubsza. Rozpacz. Teraz jestem w gornej granicy normy lub na
poczatku nadwagi...
Po wizycie u endokrynologa (przebadaniu tarczycy, etc) okazalo sie, ze to
prolaktyna. Oczywiscie, piersi bola i od lat bolaly mnie bardzo (myslalam, ze
to w "bol w normie"), mam lekki wyciek przy nacisku, etc. , ale do lekarza
sprowadzila mnie ta nieszczesna waga i permamentne odchudzanie.
Jakie sa wasze doswiadczenia po zbiciu poziomu prolaktyny? Chudlyscie a moze
przynajmniej skonczyly sie wahania wagi i ciagla walka? Napiszcie prosze jak
to u Was bylo.