IP: 194.204.161.* 01.06.01, 14:23
Dzień dobry chciałbym sie poradzic w takiej sprawie - tylko proszę mnie nie
traktować jako żartownisia, bo już byłam tak traktowana w tym przypadku. Otóż
mam 26 lat i nie byłam jeszcze u ginekologa. Rozebranie sie przed obcą osobą
jest dla mnie zbyt trudne. Po prostu nie potrafię. Mam duże problemy z
nieregularnym okresem i torbielą (usg brzucha) na jajniku, ale nie potrafie się
rozebrać i poddac sie temu badaniu. Przyznaję, że nie wiem za bardzo jak ono
wygląda, choć widziałam na zdjęciu fotel ginekologiczny i potrafię sobie
wyobrazić. Raz się przemogłam ale siedząc w poczekalni - gdy przyszła na mnie
kolej - rozpłakałam sie i wyszłam. Z jednej strony chciałbym sie pozbyć tych
doleglwośc, ale z drugiej...Miałam już rady - pójdź z koleżanką, poradź się
który lekarz jest dobry, każda chodzi. Ale to nie dociera. Nie jestem sama,
zdzziwiłaby się Pani ile moich koleżanek ma podobne rozterki (lub chodzi bardzo
rzadko). jestem osobą mieszkającą w dużym mieście, z wyższym wykształceniem.
Nie wiem co zrobić. Nie potrafie się przemóc, bardzo mnie to krępuje. Czy
jeżeli w ogóle nie będę chodziła do tego typu lekarz to coś się stanie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Sara Re: badanie IP: *.dplanet.ch 01.06.01, 20:04
      Znam rowniez wiele kobiet, ktore z tego powodu nie chodza do ginekologa.
      Sama bylam tam tylko raz, dostalam jakiegos dziwnego krwawienia i ze strachu
      pobieglam do najblizszego gabinetu. Nie mam oporow psychicznych przed badaniem,
      ale unikam takich wizyt bo nie naleza do rzeczy przyjemnych, nawet nieco
      bolesnych. Pani z gabinetu nie miala mi wtedy nic do powiedzenia (takie rzeczy
      sie zdarzaja)!
      Jestem starsza od Ciebie Moniko, tez chcialabym wiedziec, czy jestem zdrowa,
      czy nic mi nie dolega. Ciekawa jestem jak powszechny jest to problem ? Moze
      istnieja jakies statystyki ? Pozdrawiam.
      • Gość: Ewa Re: badanie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.06.01, 22:01
        Też pierwszy raz poszłam mając 26-27 lat. Pani doktor /polecona/ spytała
        rutynowo kiedy była ostatnia cytologia ?
        - nigdy
        - badanie ?
        - nigdy
        - stosunki były ?
        - były
        - no to rozbierz się dziecko.
        Rok później byłam w ciąży i latałam do ginekologa z radością co miesiąc, aby
        się upewnić, że wszystko w porządku. Ciągle do tej samej pani doktor.
        Też mam wyższe wykształcenie, mieszkam w W-wie, a jednak dopiero ciąża
        wyzwoliła mnie z lęku przed badaniem ginekologicznym, czego i Tobie życzę.
        Pozdrawiam. Ewa
    • Gość: dag Re: badanie IP: *.*.*.* 03.06.01, 19:34
      Takie listy świadczą tylko o tym jak niska jest świadomość naszego
      społeczeństwa i brak odpowiedniej edukacji w tematach seksualno-ginekologicznch.
      Mimo że pochodze z małego miasteczka pierwszy raz byłam u ginekologa w wieku 17
      lat i o od tamtej pory są to wizyty regularne minimum raz na pół roku
      (wspóżycie rozpoczęłam w wieku 22 lat).
      Kobiety! Nie bójcie się! tu chodzi o wasze zdrowie!
      Dag (24 lata)
      • Gość: Xena Re: badanie IP: *.pl 04.06.01, 15:02
        Gość portalu: dag napisał(a):

        &#62 Takie listy świadczą tylko o tym jak niska jest świadomość naszego
        &#62 społeczeństwa i brak odpowiedniej edukacji w tematach seksualno-ginekologicznch
        &#62 .
        Takie listy niekoniecznie świadzcza o zacofaniu - jak zdaje się sugerować dag. Ja
        raczej byłabym skłonna twierdzić, że to bardzo niski standarg uług
        ginekologicznych (przede wszystkim kompletny brak wrażliwości lekarzy i
        poszanowania dla intymności pacjentek) w państwowych placówkach zniechęca kobiety
        do regularnych wizyt i badań (bo przecież nie każdą z nas stać na ginekologa w
        prywatnej, elaganckiej i przyjaznej lecznicy). Sama pierwsze doświadczenia z
        fotelem ginekologicznym wspominam jako najbardziej upokarzające przeżycie. Miałam
        14 lat, trafiłam do ginakologa dziecięcego w państwowym warszawskim szpitalu,
        którego nazwy z litości nie wymienię. W tym samym pokoju przyjmował ginekolog dla
        dorosłych (małe pomieszczenie przedzielone było tylko rachitycznym parawanikiem,
        więc wyraźnie slyszałam odgłosy równocześnie przeprowadzanego badania). Mój fotel
        ginekologiczny stał dokładnie naprzeciwko drzwi, co sekunda - bez pukania -
        wchodziła hałaśliwa pielęgniarka z kartami pacjentów, zostawiając otwarte drzwi;
        chyba nie muszę więcej pisać, prawda?
        Drugie doświadczenie (wiele lat poźniej) wcale nie należało do przyjemnych, choć
        ginekolog był prywatny, a wizyta droższa niż w innych przychodniach. Miałam
        drobny zabieg usuwania nadżerki, zostałam "znieczulona" miejscowo za pomocą
        potwornie bolesnego zastrzyku (choć wiem, że istnieją specjalne spraye
        znieczulające - i jest to metoda zupełnie bezbolesna i ponoć powszechnie
        stosowana), musiałam również mieć ze sobą WŁASNE podpaski, bo w gabinecie nie
        było tych - jakże drogich i trudno dostępnych, nieprawdaż? - higienicznych
        utensyliów.
        Na szczęście - drogą prób i błędów - udało mi się znaleźć bardzo dobrego i
        zyczliwego ginekologa, więc teraz takie wizyty nie stanowią już dla mnie
        problemu - ale nie dziwię się kobietom, które uciekają spod gabinetu. Moniko,
        jeśli jesteś z Warszawy, mogę ci podać namiary na naprawdę bardzo sympatyczną
        lekarkę. Odezwij się.
        • Gość: monika Re: badanie IP: 194.204.161.* 05.06.01, 07:22
          Niestety jestem z Lublina. A Pani doktor nie odpowiada sad Tyle pisze się o
          profilaktyce, dlaczego nic nie pisze się o problemie pierwszej wizyty i
          skrępowania. Dlcazego lekarze traktuja pacjentki, jak bezuczuciowe istoty.
          Przeciez ja wchodząc do jakiegokolwiek gabinetu nie zmieniam się w robota,
          nadal mam uczucia np. wstydu, jak podczas osłuchiwania mnie co rusz wchodzi
          lekarz/pacjent kobieta/mężczyzna. Ok jestem w bieliźnie, ale i tak się
          krępuje. Ale oczywiście lekarz w ogóle - rozmawia sobie w najlepsze. Zeszłam
          trochę z głównego tematu,- te porady ekspertów to chyba jakaś fikcja, więc
          chiałabym Was - forumowiczki poprosić o radę. Czy mogłybyście powiedzieć ile
          trwa to najbardziej krępujace badanie- na fotelu? I jeszcze jedno -
          przypuszczam, że częśc z Was także miała uczucie skrępowania za pierwszym razem
          - jak pokonałyście go. Dla mnie nadal to abstrakcja , po prostu straszne dla
          mnie wydaje się, abym usiadła naga na takim fotelu. Prosze o poradę.
        • lenka Re: badanie 05.06.01, 11:05
          Wiesz co, ale ja jestem z Warszawy i bardzo chętnie się dowiem, do kogo tu
          można chodzić z zaufaniem. Bo moja pani ginekolog jest miłą i profesjonalna w
          zachoaniu, ale czy ja jej wierzę...? Tak sobie. Wiec będę wdzięczna za namiary.
          Mój adres: lenka@poczta.gazeta.pl Dziekuję!
        • Gość: A. Re: badanie IP: *.MAN.atcom.net.pl 05.06.01, 13:43
          Ja jestem z W-wy i bardzo chetnie dowiem sie o adres
          do tej pani ginekolog. Chodze do ginekologa bez
          jakichs specjalnych problemow, ale na swoim ostatnim
          lekarzu sie zawiodlam. Teraz szukam dobrego nowego
          lekarza. Bede wdzieczna za ten adres, ktory
          zaproponowalas dac monice.
          Dziekuje z gory.
          Moj adres:
          fiwi@poczta.fm
        • Gość: xena2 Re: badanie IP: 10.1.109.* 31.07.01, 12:37
          Dzien dobry
          Teraz dopiero przeczytalam twoja wypowiedz. Czy moglabys podac namiary Twojego lekarza. Moze telefon,
          adres. Bardzo Ci dziekuje i serdecznie pozdrawiam.
        • Gość: nosik Re: badanie IP: 10.1.109.* 07.08.01, 13:38
          Ja, jako kolejna osoba mam prosbe do Xeny o podanie namiarow na lekarza. Bardzo Ci dziekuje, moj
          adres aja@Agora.pl.
    • Gość: frytka Re: badanie IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 04.06.01, 14:33
      nie martw się.Ja też się bałam iść do ginekologa, ale w końcu się przemogłam i
      poszłam.Badanie trwało jakieś 5-10 sekund i po wszystkim.Radze jednak abys na
      ta pierwsza wizyte poszla do kobiety.Poradz sie kolezanek o jaką dobra
      ginekolog.Mówie ci nie taki diabeł straszny.....smile
      Ja co prawda nie mam takiego problemu ze wstydze sie przed lekarzem rozebrac,
      ale mam za to inny: Ja sie po prostu panicznie boję chodzic do lekarzy!!!Radze
      Ci jednak abys poszla bo lepiej isc sie zbadac i upewnic ze wszystko w porzadku
      niz póznie przechodzic dlugotrwale leczenie.Powodzeniasmile
      • Gość: Ka Re: badanie IP: *.*.*.* 06.06.01, 16:04
        Witam
        Trochę zaskoczył mnie list od Dog, a najbardziej, że regularnie chodzi do
        ginekologa "min. raz na pół roku". Z całym szacunkiem, ale po co?
        Zdrowa kobieta, nie będąca w okresie menopauzy, nie musi biegac do ginekologa
        co poł roku! bo nie ma takiej potrzeby.
        Wystarczy raz na rok, a nawet raz na 1,5 roku - o tym jak często należy sie
        badać, podpowie lekarz prowadzący.
        Nie bedą ukrywać, że również należę do osób, które odczuwają silny lęk przez
        lekarzami i w szczególności wstyd towarzyszący obnażaniu się na fotelu
        ginekologicznym jest czasem nie do przełamania.
        Nie mam na to sposobu, po prostu wiem, że co jakiś czas muszę pójść i sprawdzić
        czy wszystko jest w porządku.
        Ale... jak ktoś już zauważył, poszanowanie intymności i traktowanie pacjentki
        jak istotę myślącą i czującą nie jest mocną stroną lekarzy i trudno z tym
        walczyć. Ciągle jeszcze boimy się lekarzy (nie tylko ginekologów) bo np. coś
        zpartolą, bo nie zadbają o nas jak należy, bo... coś tam. Lekarz jest swego
        rodzaju bożkiem przed którym lękliwie gniemy kolanka, bo może nam zaszkodzić
        jawny akt sprzeciwu - i to, myslę, jest przyczyną "żadnej jakości" usług i
        przedmiotowe traktowanie pacjenta. Nie umiemy się bronić.
        Wierzę tylko, że kiedyś będzie lepiej
        pozdrawiam gorąco
        • Gość: Ka jeszcze jedno IP: *.*.*.* 06.06.01, 16:11
          Moniko, polecam jakąkolwiek encyklopedie medyczną (taką dla laików) i
          wydawnictwa poświęcone zdrowiu kobiety.
          W tych pozycjach są często opisane podstawowe badania ginekologiczne (z
          rysunkami) co, być może pozwoli Ci dowiedzieć się jak takie badanie wygląda.
          Możne je przejrzeć w księgarni, wypożyczyć z biblioteki - polecam.
          Życzę Ci abyś się przemogła. Nie chciałabym żeby rabrzmiało to jak ostrzeżenie,
          jednak powiem, że specyfika wielu dolegliwości i schorzeń dróg rodnych kobiety
          może przebiegać bezobjawowo, dlatego też, postaraj się przemóc i sprawdź czy
          wszystko jest w porządku
          jeszcze raz pozdrawiam
    • monika.antepowicz Re: badanie 06.06.01, 22:29
      Wydaje mi się , że jest to problem, który może dotyczyć bardzo wielu kobiet.
      Proszę pamiętać, że badanie ginekologiczne i cytologia powtarzane przynajmniej
      raz do roku to jedyna metoda wczesnego wykrycia nieraz bardzo poważnych chorób
      związanych z narządem rodnym. Pamiętajmy też o systematyucznym badaniu piersi.
      Wydaje mi się , ze Pani problem może mieć również podłoże psychologiczne.
      Proponuję zatem najpierw porade psychologa (polecam psychologów dyzurujących w
      Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny- telefon zaufania dla kobiet 632
      08.82), a potem wizytę u gfinekologa. Ten pierwszy kontakt z ginekologiem może
      polegać jedynie na zapoznaniu sie , zebraniu wywiadu, rozmowie na temat
      dolegliwości (ma Pani prawdopodobnie torbiel jajnika), pozwoli na oswojenie się
      z osoba wybranego lekarza i gabinetyem ginekologicznym. Proszę od razu
      opowiedzieć ginekologowi o,Pani problemie, tak by równiez on miał możliwość
      przygotowania się do tej sytuacji.
      • Gość: monika Re: badanie IP: 194.204.161.* 07.06.01, 09:39
        Nie chce rozmawiać z psychologiem, nie umiem się otworzyć przed obcą osobą -
        stojąc twarzą w twarz, czy nawet telefonicznie. Jak Pani pisze wiele kobiet ma
        podobne problemy, ale nie wszystkie przecież chodzą do psychologa. Nie pójde
        też do ginekologa i nie powiem: dzień dobry chcę obejrzeć fotel. Poza tym -
        przynajmniej z tego co się słyszy - to wielu ginekolgów podchodzi obscesowo do
        pacjentek i w ogóle nie przyjmuje do wiadomości, że to badanie może być
        krępujące. Moja koleżanka, gdy poszła do ginekologa pierwszy raz i powiedziała
        o skrępowaniu, usłyszała: proszę nie przesadzać i się rozebrać. Czuła się
        strasznie skrępowana. Czy naprawdę ginekologom jest tak trudno to zrozumieć?
        Poza tym liczłam na bardziej szczerą odpowiedź, a nie pozbycię się problemu
        poprzez wysłanie mnie do psychologa sad Już inne forumowiczki były bardziej
        miłe i wyraziły większe zainteresowanie. No to zapytam sie jeszcze raz: ile
        trwa badanie manualne, czy jest nieprzyjemne/bolesne, i jak poradziłyście sobie
        ze wstydem pierszego razu. A tak a propos ciekawa jestem dlaczego mężczyźni
        wybierają na specjalizację ginekologię? Skąd się bierze zainteresowanie tą
        specjalizacją?
        • Gość: dera Re: badanie IP: *.chem.pg.gda.pl 07.06.01, 12:08
          Moniko! Doskonale rozumie Twoje rozterki. Mam 30 lat, u ginekologa po raz pierwszy byłam w wieku 21 lat. Przyznaje że byłam tak zestresowana, iż do dzis nie wiele z tej pierwszej wizyty pamietam. Byłam niemalże nieprzytomna ze stachu. Pani ginekolog była polecona przez koleżanke, co wcale nie zmieniło tego że weszłam tam sparaliżowana wstydem. Od tego czasu chodze regularnie, cytologia raz na rok. Ale do dzis nie pozbyłam sie uczucia skrepowania. Wchodze a serce bije mi jak oszalałe a w gardle stoi ogromna kluska... ale wiem ze to dla mojego dobra i zdrowia. Badanie trwa ok. 30 sekund, no chyba że cos jest nie tak. Czy jest bolesne? Mnie nic nigdy nie bolało w trakcie badania, to podobno zależy od lekarza. Pozdrawiam i życze odwagi, gdyż życie mamy jedno i głupio byłoby skrócic je sobie tylko dlatego, że strach jest silniejszy od zdrowego rozsadku.
        • monika.antepowicz Re: badanie 09.06.01, 09:23
          Myślę, że każdy ginekolog, a na pewno kobiety wykonujące ten zawód wiedzą , że
          badanie jest nieprzyjemne, ale do przeżycia. Z Pani pierwszego listu
          wywniskowałam, że ma Pani raczej opory przed rozebraniem się przy obcej osobie
          niż lęk przed samym badaniem ginekologicznym. Bo przecież na wizytę u
          ginekologa składają się przynajmniej trzy etapy - wywiad ( a więc rozmowa,
          która ma na celu zapoznanie się z pacjentką, zebranie wiadomosci na temat
          chorób wystepujących w jej rodzinie i tych, które sama przebyła.) Podczas tej
          części wizyty lekarz powinien wyjaśnić przebieg i cel badania fizykalnego i
          ginekologicznego. Przeciez podczas tej wizyty pierwszej naprawdę może Pani
          odbyć tylko ten wstępny etap i poprosić o zbadanie piersi (koniecznie powinno
          byc przeprowadzane co roku przez lekarza i co miesiąc przez pacjentkę). Dopiero
          wówczas, jeśli bedzie Pani zadowolona z dotychczasowego przebiegu wizyty może
          Pani się zdecydować na jej dalszy etap - najbardziej intymny. Lekarz powinien
          wybrać odpowiedni wziernik . Ja zawsze używam do badania żelu lignoczinowego i
          staram sie zrelaksować pacjentkę , ale nigdy nie robię nic na siłę.
          I ciekawostka! Tak jak w życiu -istnieja mężczyżni - ginekolodzy bardzo
          delikatni , ale mnie się wydaje, ze w kontakcie z ginekologiem-kobietą będzie
          Pani mniej spięta!
          Nadal jednak nie wiem - czy boi się pani samego badania ginekologicznego, czy
          krępuje Panią sytuacja, w jakiej się Pani znajdzie.
          W Pani przypadku należy wziąć pod uwagę problem zdrowotny- niewykluczone, ze
          po pierwszej wizycie zostanie wdrożone leczenia, po którym koniecznwe będzie
          badanie kontrolne.
          Mam nadzieję, że wizyta u wybranego przez Panią ginekologa okaże się znacznie
          mniej nieprzyjemna, niż Pani oczekuje ( bo niestety ten rodzaj badania rzadko
          mozna nazwać przyjemnym - a ja zarówno jako kobieta, i jako lekarz zdaję sobie
          z tego sprawę) Pozdrawiam! MA
          • Gość: monika Re: badanie IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 09.06.01, 17:06




            &#62 Nadal jednak nie wiem - czy boi się pani samego badania ginekologicznego, czy
            &#62 krępuje Panią sytuacja, w jakiej się Pani znajdzie.
            Zdecydowanie to drugie. Cięzko mi po prostu wyobraziź sobie, że będę leżała
            rozebrana przed obcą osobą w dziwnej pozycji. Krępuje mnie jeszcze że obca osoba
            będzie zaglądała w to naimntyniejsze miejsce. Jest to bardzo krępujące.
            • monika.antepowicz Re: badanie 09.06.01, 18:34
              Dlatego doradzam pójście do lekarza ginekologa jakby rozpoznawcze. Przecież ta
              pierwsza wizyta może polegać na rozmowie- wówczas, przy następnej owa osoba
              będzie trochę mniej obca. Myślę, że istnieją delikatni ginekolodzy i myślę, ze
              bez żadnego zakłopotania moze Pani wytłumaczyc swój problem.
              Myślę, że każda kobieta podczas takiego badania odczuwa zakłopotanie i dlatego
              konieczne jest zapewnienie jej intymności stosownej do sytuacji.
              Czy może ktoś z Pani koleżanek lub rodziny ma zaufanego lekarza ginekologa i
              pomógłby Pani przełamać pierwsze lody.
              Ja próbuję Pani powiedzięć, że problem, z kltórym się Pani boryka nie jest
              odosobniony, a jedynie może ma Pani większe opory niż zwykle się to dzieje.
              Jednocześnie próbuję znależć najlepsze wyjście z sytuacji (stąd namiar na
              Federację , która współpracuje nie tylko z psychologami, ale też zatrudnia
              konsultantów (kobiety) położne i ginekologów), dlatego że istnieje jeszcze ta
              torbiel jajnika i nalezy ją jak najuszybciej zdiagnozowac. MA
            • Gość: Ewa Re: badanie IP: *.proxy.aol.com 10.06.01, 17:53
              Hej!
              Moniko ja polecam dluzsza bluzeczke i rozmowe z ginekologiem,potem (ja) wchodze
              na fotel patrze w niebo i czekam.Nauczylam sie rozluzniac miesnie i wtedy
              wlozenie wziernka nie boli.Badanie nie jest przyjemne,ale do przezycia.Zarowno
              jako panna 19 i potem 26-latka w ciazy odwiedzilam wielu ginekologow.Preferuje
              starszych panow lub mlode panie doktor.W nowoczesnych przychodniach(W-
              wa,Ul.Domaniewska )sa jednorazowe fartuszki zakrywajace pupe,polozne sa
              b.dyskretne.Zabieg wypalania nadzerki wspominam b.dobrze(mila pogawedka z
              P.doktor)w trakcie zabiegu.Poniewaz biore tab.antyk. odwiedzam czesto
              ginekologa i chyba to nauczylo mnie ,ze to jest do przezycia.Podam chetnie
              wszystkim namiary na moich lekarzy.A szczegolnie polecam Dr Fidzinskiego
              (szpital Praski)i drEwe Barcz.
              • Gość: monika Re: badanie IP: 194.204.161.* 11.06.01, 07:09
                Dziękuję Ewo za namiary na lekarzy, ale ja jestem z Lublina.
              • Gość: fi Re: badanie IP: *.MAN.atcom.net.pl 21.06.01, 14:46
                Czesc Ewo. Ja jestem z Warszawy i bardzo chetnie wezme od ciebie namiary
                na "twoich" wyprobowanych lekarzy - zarowno ginekologa jak i te osoby, ktore
                beda mi potrzebne w czasie ciazy i porodu - polozne,pielegniarki itp.Bede
                wdzieczna.Moj adres; fiwi@poczta.fm
    • Gość: Ewa Re: badanie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.06.01, 19:19
      Badanie może boleć. Wiem to na pewno. W gabinecie używają różnych rozmiarów
      wzierników. Byłam raz w przychodni rejonowej i potem bolało mnie cały dzień
      przy siusianiu czy nawet siadaniu na krześle. W spółdzielni p.doktor od razu
      stwierdziła, że skoro nie rodziłam naturalnie to mi takiego wziernika nie może
      włożyć i poszła po inny. Upewnij się też czy od razu podczas badania możesz
      zrobić cytologię, żeby za chwilę nie przeżywać tego samego drugi raz. Wszystko
      trwa krótko, naprawdę są to sekundy. Lepiej jest pójść w spódnicy czy sukience
      niż w spodniach.
      • Gość: Ika Re: badanie IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 09.06.01, 22:13
        Aż się dziwię, że dopiero Ewa jako pierwsza napisała o spódnicy - przecież przy
        skrepowaniu to podstawowa rzecz. Zdejmuje się rajstopy i bielizne, siada na
        fotelu, ale wszystko jest zasłonięte. Najlepsza jest dłuższa. Gdy lekarz
        podejdzie, wystarczy ją podciągnąć - badanie trwa krótko, o ile wszystko jest
        OK, bo nie wiem, jak w przypadku jakichś schorzeń. Oprócz zaglądania przez
        wziernik, doktor jeszcze bada przez brzuch jajniki i macicę, trzymając palec w
        pochwie. Średnio przyjemne, ale nawet nie mogłabym powiedzieć, że przykre.
        Zawsze badanie poprzedzane jest przez wywiad ( a przynajmniej tak robiła dwójka
        ginekologów, u których bywałam) i trzeba powiedzieć lekarzowi, że to pierwszy
        raz, na pewno potraktuje inaczej.
        Aaaa, i jeszcze jeden drobiazg - myślę, że trzeba przeprowadzić wywiad na
        zasadzie "jedna pani drugiej pani" i znaleźć najmilszego lekarza, nawet jesli
        miałby sporo kosztować - przy pierwszym razie nie warto żałowac pieniędzy, bo
        rzutuje on na następne.
        • Gość: Mozais Re: badanie IP: 213.134.140.* 31.07.01, 15:53
          Dla mnie wizyta nie jest problemem, nie jest krepujaca, wstydliwa i tak dalej.
          Ale klopot pewien jest. Nie da sie jednak ukryc, ze mimo, ze mam abonament w
          renomowanej prywatnaj przychodni - warunki szykowania sie do badania sa
          ZENUJACE. Mozna zapomniec o znanych z amerykanskich filmow
          jednorazowych "podomkach" i podobnych umileniach i udogodnieniach. A szamotanie
          sie w rajstopach skarpetkach, spodniach i majtkach jest poprostu smieszne.
          Dlatego stosuje super prosta metode - do ginekologa ide zawsze w spodnicy i
          ponczochach - wtedy pozostaje tylko zdjac bielizne. I czlowek nie skacze wtedy
          jak glupek probujac sie wyplatac ze spodni, nie stoi jak sierota na bosaka na
          zimnej posadzce i nie ma probelmu wlozenia na gole stopy butow, szczegolnie
          zimowe.
          A co do ginekologow kobiet i mezczyzn - nie widze roznicy - bylam u kobiety
          ktora mnie potraktowala jak mieso i u faceta, ktory nadmiernie sie "przykladal"
          do badania. Lekarz to lekarz niezaleznie od plci musi byc zaufany i sprawdzony.
          To chyba jeyne wyznaczniki. Powodzenia i odwagi!!!!
    • Gość: kasia Re: badanie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.01, 20:43
      Zaskocze Was chyba, jesli powiem, ze chodzenie do ginekologa nie sprawia mi
      żadnej przykrości. No, ale trzeba trafić na takiego lekarza jak ja. Podaję
      namiary - pani dr Skrzypaszek, PFESO, warszawa, Wawelska 5, tel. 822 28 22, 659
      88 51. Niestety, jak widać jest to Fundacja i wizyta kostuje. Ale naprawdę
      warto.
      A jeśli chodzi o badanie, to mogłabym naprawdę narzekać, bo jestem wąsko
      zbudowana i odczuwam doskonale wszelkie wzierniki i inne narzędzia. Tymczasem,
      nie przesadzajcie dziewczyny, to nie jest gorsze niż zastrzyk, czy wizyta u
      dentysty. I nie trwa godzinami. A przede wszystkim jest dobre dla zdrowia.
      Wolicie się dowiedziec, że macie nadżerkę, którą leczy się czopkami w miesiąc,
      czy zaawansowanego raka szyjki macicy? No, co wolicie?
    • Gość: Micia Re: badanie IP: 217.67.196.* 20.06.01, 16:10
      Nie rozumiem w zupełności strachu przed ginekologiem. Przecież to lekarz jak
      każdy inny. Jesli czujesz opory przed rozebraniem się, to idź do kobiety. Na
      pewno nie będzie patrzec na Ciebie tak jak mogłby to zrobić facet (chociaż ja
      byłam u wielu facetów i jeszcze nie zauważyłam, żeby jakoś inaczej na mnie
      patrzył).
      A samo badanie na fotelu trwa krótko 2-5 minut. Jesli jesteś dziewicą to
      rzeczywiście może trochę boleć. Ale wierz mi, bardziej bolesne są wizyty u
      dentysty. Trzeba poprostu rozluźnić mięśnie. Ja teraz to naprawdę niewiele
      czuje w czasie badania. Bądź za to gotowa na serię pytań (w czasie I wizyty):
      pierwsza miesiączka, ostatnia, czy rodziłaś, czy cykle regularne, czy są
      stosunki itd.
      Najlepiej jesli lekarz używa wzierników jednorazowych (plastikowych). Wygląda
      to estetyczniej.
      Przypomniała mi się sytuacja kiedy pani lat ok. 50 spytala się mnie na
      korytarzu przed gabinetem, w którym lekarz badal piersi: czy trzeba sciągać
      stanik. Odpowiedzialam, że tak. Na to ona: "O Boże mój". Dla mnie bardziej
      nieprzyjemny jest zastrzyk niż wizyta u ginekologa.
      Acha, a faceci wybierają ginekologię, bo to jest po prostu opłacalne. Mam
      kolegów po takiej specjalizacji i żaden nie wykazuje cech lekarza-erotomana.
      Traktują to tak jak pediatrię czy neurologię.
      pozdrawiam
      Micia
    • Gość: Ala Polecam znakomitego lekarza IP: *.wardynski.com.pl 06.07.01, 15:16
      Może trudno Wam w to uwierzyć, ale wizyty u niego naprawdę są przyjemne. To
      bardzo sympatyczny, pogodny człowiek a przy tym dobry fachowiec. Za każdym
      razem gdy u niego jestem czuję się jak jego dobra znajoma, której długo nie
      widział i teraz jest mu przyjemnie, że przyszła. Zwykle zaczyna od pytania "Co
      u pani słychać, pani Alicjo?" a potem dopiero pyta, jak się czuję. W gabinecie
      jest osobny pokoik - przebieralnia gdzie stoi bidet i płyn do higieny intymnej,
      jednorazowe ręczniczki, jednorazowe, foliowe kapcie i jednorazowe "fartuszki"
      dzięki którym nie trzeba paradować po gabinecie z gołą pupą ani przez chwilę.
      Lekarz przeprowadza badanie bardzo delikatnie, zwykle uprzedza, że może coś
      zaboleć i przeprasza (!), że sprawił ból.
      Niestety przyjmuje w prywatnej klinice - Centrum Medyczne (Warszawa, tel. 458
      70 00) i trzeba płacić za wizyty u niego, ale zaręczam, że warto.
      Nazywa się dr Krzystof Maj (samo jego nazwisko optymistycznie nastraja,
      prawda?).
      Życzę powodzenia w przełamywaniu lęku.
      • Gość: gaja Re: Polecam znakomitego lekarza IP: 212.160.141.* 09.07.01, 11:46
        Gość portalu: Ala napisał(a):


        &#62 Niestety przyjmuje w prywatnej klinice - Centrum Medyczne (Warszawa, tel. 458
        &#62 70 00) i trzeba płacić za wizyty u niego, ale zaręczam, że warto.
        &#62 Nazywa się dr Krzystof Maj (samo jego nazwisko optymistycznie nastraja,
        &#62 prawda?).
        &#62 Życzę powodzenia w przełamywaniu lęku.


        a ja go zecydowanie odradzam - leczylam sie pol roku u niego - bez sensu i bez
        skutku - nie jest ani uprzedzajaco mily ani przykry - ALE NIESKUTECZNY - na pewno!
    • Gość: xena2 Re: badanie IP: 10.1.109.* 31.07.01, 12:50
      Padlo tu nazwisko dr Skrzypaszek, czy mozna prosic jeszcze o wiecej nazwisk dobrych ( kompetentnych i milych
      lekarzy ginekologow).Bardzo dziekuje wszystkim z gory. Chodzi o moja 24 letnia corke, ktora ma podobny problem
      co Monika. Pozdrowienia.
      Ps. Czy dr Skrzypaszek jest doswiadczonym lekarzem, czy rowniez ma doswiadczenie w leczeniu
      powazniejszych dolegliwosci?.
      • Gość: R. Re: badanie IP: 195.216.121.* 02.08.01, 11:44
        Jestem ciekawa Moniko, czy już się zdecydowałaś??
        Ja też bardzo bałam się pierwszej wizyty u ginekologa. Ale chyba bardziej bałam
        się niechcianej ciąży i postanowiłam się wybrać po tabletki. Gdyby nie to, że
        tabletki są tylko na receptę, pewnie bym sie nie zdecydowała.
        A moja rada??
        Tak jak już pisały dziewczyny, ważne, żeby nie musieć paradować z gołą pupą i
        na bosaka. Czyli spódnica, sukienka, długi sweter.
        No i oczywiście idź do kobiety.
        A już na samym badaniu - ja robię tak - kładę się i patrzę się w sufit i zaraz
        się kończy. Nie musisz się bać, że ktoś Ci będzie tam zaglądał - badanie nie
        polega na zaglądaniu, tylko na wymacywaniu palcem, które może jest ciut
        nieprzyjemne, ale na pewno nie bolesne.
        No a teraz dobra wiadomość - po każdej takiej wizycie ogarnia mnie ogromne
        szczęście, że mam to za sobą i że na razie mam spokój. Czego i Tobie życzę.
        • Gość: ola Re: badanie IP: *.cust.poz.supermedia.pl 02.08.01, 12:17
          a jak pojdziesz do faceta(tak jak ja) bedziesz sie czula o wiele lepiej. On
          pdejdzie do Ciebie normalnie, bez rozwodzenia sie nad Toba. To ma byc cos
          normalnego, a nie celebrowanie badania Twoich narzadow plciowych
    • Gość: ola Re: badanie IP: *.cust.poz.supermedia.pl 02.08.01, 12:12
      Chcesz dobrej rady? W poniedzialek tj.06.08.2001. po pracy lub od rana(jak masz
      mozliwosc) umyj sie i po prostu idz. Nie mysl o tym, ze masz sie przed kims
      rozebrac itp.itd. Jutro zadzwon i umow sie na wizyte, jak najszybciej. Nie
      traktuj tego jako cos wyjatkowego, to stresuje. Mam 20 lat, bylam u ginekologa
      juz nie raz, balam sie ale moja mama tak mi wlasnie powiedziala "idz i juz", i
      pamietaj nie mysl tyle o tym.Potraktuj to jako cos jak najbardziej naturalnego
    • Gość: ola Re: badanie IP: *.cust.poz.supermedia.pl 02.08.01, 12:14
      zapomnialam dodac: jestes idiotka, ze tak dlugo z tym zwlekasz
      • Gość: krys Re: badanie IP: *.man.axelspringer.com.pl 02.08.01, 16:13
        Nie idz na pewno do starej baby, bo jak kiedys do takiej poszlam po tabletki
        antykoncepcyjne (mam 29 lat), a ona mnie zapytala, czemu jeszcze nie rodzialm.
        Wiec jej skrotowo powiedzialam, ze nie zdarzyl sie jeszcze dobry tatus, wiec
        ona mi na to, patrzac surowo zza okularow: A do wspozycia to dobry jest?
        Pozdrawiam i nie boj nic.
        • pirzmak Re: badanie 02.08.01, 16:29
          !!!!
    • Gość: Aga Re: badanie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.01, 21:54
      Rozumiem cie. Sama poszlam do lekarza w wieku 21 lat. (teraz 24). Byla to
      kobieta, polecona. Chodze do niej do tej pory. I na razie nie przemoglabym sie
      zeby pojsc do lekarza mezczyzny - choc faktycznie mowi sie ze bywaja
      delikatniejsi niz kobiety. Co do zachowania intymnosci w czasie badania to bywa
      roznie - trzeba dobrze wybierac gabinet. Ja przelamalam sie wbijajac sobie do
      glowy ze lekarz "oglada" intymne czesci kobiet paredziesiat razy w ciagu dnia i
      jest to dla niego norma - po prostu staralam sie to uprzedmiotowic. Nie
      traktowac badania na zasadzie - obca osoba MNIE oglada. Mysle ze idz do lekarza
      poleconego - kobiety ( XENA - jesli mozna, tez chetnie pobiore namiary na twoja
      pania doktor - moj mail knicaroline@go2.pl smile. Podziedz od razu ze bardzo sie
      krepujesz. Madry lekarz tak to rozegra ze postara sie zminimalizowac twoj wstyd
      i stres. Ograniczy do minimum czas badania - u mnie trwalo max 2 min - na
      fotelu. Jak i inne czytelniczki forum polecam ci mimo wszystko wizyte - bo
      szkoda zdrowia. Bedziesz chciala miec dzieci i moze sie okazac ze jest z tym
      problem bo masz zalegle problemy medyczne. Moze to cie zmobilizuje. A przede
      wszystkim nie mysl o tym tyle w taki osobisty sposob. Postaraj sie wylaczyc i
      potraktowac badanie tak jak pisalam - bezosobowo. Powinno pomoc.
      Trzymam kciuki
      Aga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka