Gość: kobieta23
IP: 80.51.47.*
25.04.06, 13:13
Oto moja historia:
Od jakiegoś roku mam dziwną wydzielinę z pochwy, która mnie niepokoi. Przed
rokiem było wszystko ok, i miałam taki "fajny" przezroczysty śluz i na pewno
byłam zdrowa.
OPIS:Jest to białe i z wyglądu przypomina śmietankowy budyń. Nie ma zapachu.
Nic mnie nie swędzi ani nie piecze. Nie mam żadnych innych dolegliwości.
Najpierw przez ok 8 miesiecy leczyłam sie u ginekologa, który uznał "na oko"
że to grzybica i przepisał różne leki dla mnie i partnera. Żadne leki mi nie
pomagały a po każdej kuracji bez efektu były zmieniane na inne, też
przeciwgrzybicze bo wydzielina sie nie zmieniała. Wydałam kupę kasy a efektu
nie było. Na własną rękę poszłam zrobić badania laboratorynjne, mykologiczne,
żeby sprawdzić czy to na pewno grzybica ale wynik tego nie potwierdził, tzn.
wyszło że nie mam żadnej odmiany grzyba. Nic z tym nie robiłam bo juz byłam
taka skołowana a nie miałam wiecej kasy na leki i na nieudolnych lekarzy.
Niedawno coś mnie tknęło, żeby znów iśc na te badania i je powtórzyć (może
tym razem wyjdzie mi ta grzybica, bo wtedy badania były źle pobrane albo coś
takiego) ale znów wynik był negatywny czyli grzyba nie mam.
Co to w takim razie może być i jak się tego pozbyć?? Wierzcie mi że
wyciekający biały "budyń" jest bardzo dla mnie krępujący. Brudzi mi sie
bielizna no i podczas stosunku też zawsze mi głupio.
Prosze o wszelkie sugestie i rady co to moze być i jak z tym walczyć.