09.05.06, 14:11
2 tygodnie przed okresem zaczyna mi dokuczać pms. każda wie jak to wygląda -
drażliwość, nerwowość, różne bóle, w moim wypadku cowieczorne mdłości.
wszyscy wokoło twierdzą, że to leczy sie TYLKO hormonalnie a z uwagi na to,że
mam 15 lat hormony odpadają. i ja mam miec tylko 2 tygodnie normalne z całego
miesiąca? a raszte mam się męczyć w przed okresem i zwijac z bólu w trakcie?
kpina! musi dac mi sie jakoś pomóc!
Obserwuj wątek
    • Gość: Herbatka Re: kpina! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 14:47
      A próbowałaś zwykłych, dostępnych bez recepty, ziołowych leków uspokajających?
      Na mnie działają - chociaż, z drugiej strony, jestem nieco starsza od Ciebie...
      Może spróbuj z Valerinem (dla 15-latki chyba junior, ale mogę się mylić)? Na
      hormony jest na pewno za wcześnie, chociaż czasami dziewczyny w Twoim wieku
      biorą już tabletki antykoncepcyjne, przepisane przez ginekologów...
      Spróbuj z ziółkami, są delikatne, ale pomagają smile

      Herbatka
    • lilith76 Re: kpina! 09.05.06, 14:59
      po pierwsze: 15 lat to piękny wiek na dojrzewanie emocjonalne i hormonalne. PMS
      tylko to potęguje. wiem, co piszę, bo to 18 roku życia na przemian myślałam, że
      jestem chora psychicznie i że to otoczenie jest chore psychicznie. jak było
      wygodniej.

      po drugie: korzystaj z leków ziołowych - herbaty z melisy, środki supokajające
      bez recepty, Castagnus, Magnez + witamina B6. wszystko dostępne w aptece, bez
      recepty. mi pomogły preparaty magnezowe.

      po trzecie: jak się będziesz tym tak wkurzać, to tylko pogorszysz sobie
      samopoczucie smile
    • lilith76 Re: kpina! 09.05.06, 16:01
      > wszyscy wokoło twierdzą, że to leczy sie TYLKO hormonalnie

      niekoniecznie.
      kiedy zaczęłam brać pigułki antykoncepcyjne (to nieocenione leczenie
      hormonalne) miałam PMS x 10. nie dało się funkcjonować w pracy, ani w życiu
      osobistym.
    • aire1 Re: kpina! 09.05.06, 16:52
      Większośc kobiet ma PMS, większość boli brzuch, czasami tak że się zwijają z
      bólu. Dlatego zaleca się łykanie środków przeciwbólowych juz kilka dni przed
      spodziewanym okresem. Dziewczyny dobrze ci radzą, naturalne metody przede
      wszystkim. Lepiej będziesz się czuła łykając pigułkę, ale czy można ją podać
      piętnastolatce zadecyduje lekarz. I nie jest to żadna kpina tylko wbrew pozorom
      troska o twoje zdrowie.
    • emilia_a Re: kpina! 09.05.06, 17:12
      > wszyscy wokoło twierdzą, że to leczy sie TYLKO hormonalnie

      Nie, absolutnie nie, środki hormonalne to kiepska metoda.
      W leczeniu PMS:
      "Nie potwierdzono też istotnej skuteczności stosowania środków
      antykoncepcyjnych."
      "Przyczyny: wbrew temu co można przeczytać w literaturze czy w internecie
      przyczyny zespołu nie są jasne. Przeważa pogląd, że powodem zaburzenia nie są
      same odchylenia bezwzględnie ujętych stężeń hormonów, ale raczej osobnicza,
      prawdopodobnie genetycznie uwarunkowana, wrażliwość na cykliczne zmiany tych
      hormonów. Badania ostatnich dwudziestu lat sugerują ponadto istnienie jakiegoś
      defektu układu serotoninergicznego mózgu biorącego udział w regulacji nastroju,
      poziomu drażliwości i tendencji agresywnych. Jeszcze inne, bardzo interesujące
      badania, wskazują, że może występować u kobiet z PMS osłabienie działania
      układu kwasu gammaaminomasłowego. Układ ten ma charakter uniwersalnego
      wewnątrzmózgowego układu hamującego. Jest przy tym być może funkcjonalnie
      związany z progesteronem i jego niektórymi metabolitami."
      www.synapsis.pl/sps/dex?id=326
      Ja np. nigdy nie miałam PMS, a nabawiłam się go dzięki pigułkom właśnie.
      Podczas ich brania zaczęły się pojawiać takie objawy jak przy PMS, a po
      odstawieniu (już dwa lata), PMS towarzyszy mi przez dwa tygodnie przed
      miesiączką.
      • little_vampire Re: kpina! 09.05.06, 18:14
        emilia_a napisała:

        >PMS towarzyszy mi przez dwa tygodnie przed miesiączką.

        mnie też...a to naprawdę utrudnia. ileż można kłócić się w szkole? pyskowac do
        nauczycieli? i potem mam sie pmsem usprawiedliwiac? tym, że jestem przed
        okresem i aż mną targa? poza tym w domu wtedy też nie jest lepiej. o byle co
        robie pretensje, JA ROBIE PRETENSJE MAMIE a potem szlaban uncertain albo przynajmniej
        kłótnia. a po każdym takim wyładowaniu, obojętnie na kim od razu rycze (poza
        szkołą ofc). na szczęście chłopak jest wyrozumiały i wie, ale mnie jest głupio
        jak tak krzycze o nic a jemu też nie jest przyjemnie. pogadam z jakimś innym
        lekarzem niż wcześniej, bo jak gin mi mówi, że hormony to dzięki. wogóle nie
        zamierzam brać tabsów a co dopiero teraz. chciałabym te leki ziołowe, ale
        wcześniej i tak wole sie o to zapytać lekarza albo kogoś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka