Witam,
Właśnie dzisiaj debatowałam z koleżanką, która "wchodzi" w drugi miesiąc
ciąży o opalaniu się i ogólnie korzystaniu ze słońca w tym czasie.
Postanowiłyśmy zapytać o opinie na forum. Ona twierdzi, że owszem - można się
trochę poopalać, ale dobrym filtrem i raczej "wyrywkowo", czyli wystawić
nogi na słońce, ale głowę trzymać w cieniu itp. Mnie się wydaje, że może nie
trzeba przez całe lato siedzieć w domu, ale unikać słońca owszem. Co z tego
jak wystawię na opalanie tylko nogi - i tak chyba może wzrosnąć temperatura
całego ciała. Co o tym sądzicie? Z drugiej strony znam kilka kobiet, które
zaszły w ciążę podczas wakacyjnych urlopów, wylegiwały się na plaży i nie
miało to wpływu na dzieciaczka.
Będę wdzięczna za odpowiedzi

Miłego dnia!