Dzisiaj rano jak wstałam wszystko było ok, dopiero po jakiś 15 min złapał
mnie straszny ból w okolicach podbrzusza po prostu ni mogłam sie ruszyć,
zrobiło mi sie słabo i musiałam sie położyć bo bym zemdlała.Minęło.Za chwile
wstałam i to samo, teraz jest już lepiej chociaz lekko tez odczuwam ból,
niewiem co jest? troche sie martwie

. Może ktoś mi pomoże...