m_ia
06.03.03, 18:48
Witam wszystkich. Ginekolog stwierdził u mnie niewielką nadżerkę i przepisał
globulki Albothyl. Ostrzegł także o "papierowej wydzielinie" mogacej
towarzyszyć kuracji. Mój problem polega na tym, że globulki było mi coraz
cięzej stosować, a ostatniej, szóstej w ogóle nie mogłam zaaplikować. Bolało
mnie i zwyczajnie nie było miejsca. Próbowałam się "obejrzeć" i doszłam do
wniosku, że chyba mnie ten złuszczający nabłonek zaczopował, bo jest w
pochwie, ale na bieliźnie nie mam żadnych śladów. Jak mam go się pozbyć? Czy
mam jakieś powody do niepokoju?