Dodaj do ulubionych

spirala dla nieródek...

16.11.06, 21:18
witam...czy są już w PL i czy któraś już stosuje?
Obserwuj wątek
    • Gość: melmire Re: spirala dla nieródek... IP: *.fbx.proxad.net 16.11.06, 21:30
      Ja co prawda nie w Polsce, ale stosuje, UT model short.
      • ida37 Re: spirala dla nieródek... 16.11.06, 21:32
        możesz napisać coś więcej? gdzie są dostępne? jak ją znosisz i czy zabieg jest
        bolesny?
        • Gość: melmire Re: spirala dla nieródek... IP: *.fbx.proxad.net 16.11.06, 22:38
          Ja mialam kupowana i zakladana we Francji, nie wiem czy jest dostepna na
          polskim rynku.
          Jest to wkladka miedziana (nierodce Mireny raczej sie nie zaklada, ze wzgledu
          na rozmiar wkladki), model UT 380 short. We wkladce miedzianej wazna jest
          zawartosc miedzi, powinno byc minimum 350 mm² zeby skutecznosc byla optymalna.
          Wiec pros koniecznie o model z minimum 350 mm miedzi (380 w nazwie mojego
          modelu odnosi sie wlasnie do miedzi).

          Nie wiem ile kosztuje wkladka w Polsce, ja kupowalam za 25 euro bodjaze, co
          biorac pod uwage ze nastepna wkladke mam zalowyc dopiero w 2010 nie wychodzi
          drogo.

          Samo zakladanie nie jest przyjemne, manipulacje przy szyjce macicy nigdy chyba
          takie nie sa. Wiele zalezy od umiejetnosci lekarza, naprawde warto wybrac
          takiego ktory ma wprawe w zakladaniu(lekarz idealny potrafi zalozyc wkladke bez
          ustawiania macicy przyrzadami).
          Ogolnie rzecz biorac sprawa wymaga dwoch wizyt, pierwszej z badaniem, wywiadem,
          pomiarem macicy przy uzyciu USG itp. Wizyta konczy sie przepisaniem wkladki
          (lub nie, jesli sa jakies przeciwwskazania) i srodkow rozkurczowych i
          przeciwbolowych ktore masz wziac przed i po zalozeniu.
          Samo zalozenie wkladki jest zazwyczaj planowace na czas okresu, z jednej strony
          dlatego ze latwiej, z drugiej dlatego ze ewentualne drobne krwawienie po
          zalozeniu "gubi" sie w krwi miesiecznej i pacjentka mniej sie niepokoi smile
          Wkladka ma zazwyczaj postac T, ale rzecz jasna przed zalozeniem jest w rurce,
          zlozona.Lekarz najpierw dezynfektuje szyjke macicy, potem wprowadza do niej
          cieniutka miarke zeby wymierzyc co i jak. Rurke z wkladka lekarz wprowadza do
          macicy i na zasadzie strzykawki umieszcza wkladke w srodku.
          U dobrego lekarza trwa to raptem minute-dwie, przyjemne nie jest, bywa bolesne,
          ale da sie przezyc smile

          Co jeszcze warto wiedziec...podraznienie nerwow szyjki macicy moze, nawet jesli
          nie jest bolesne, spowodowac zaslabniecie, ma to swoja specjalna nazwe, nie
          znam jej polskiej wersji. W kazdym razie nie zaleca sie zrywania jak racza
          lania z fotela, lepiej pomalutku, powolutku. w razie czego wystarczy sie
          polozyc na moment na kozetce czy chocby na podlodze i slabosc przechodzi.
          Po zalozeniu zazwyczaj odczuwa sie skurcze macicy (ktora musi dopiero
          przyzwyczaic sie do nowego lokatora), takie jak przy bolesnej miesiaczce. Maja
          prawo trwac kilka godzin, ale po 24 powinny przestac, jesli trwaja za dlugo
          moze to byc sygnal ze wkladka jest umieszczona za nisko i drazni szyjke macicy.

          Ja w sumie gorzej sie czulam po zalozeniu niz w trakcie, dlatego radze zabrac
          kogos ze soba, zeby cie do domu dociagnal smile I raczej nie liczyc na to (na
          pewno nie na 100%) ze pol godziny po zalozeniu bedziesz w pelni operacjonalna,
          lepiej przeznaczyc kilka godzin na sjeste i przespanie najgorszych skurczow.

          Wkladke mialam zalozona w marcu, i bardzo sobie chwale. Okresy sa troche
          bardziej obfite i bolesne (najbardziej obfite byly na poczatku, teraz jest w
          normie), ale naprawde spodziewalam sie, po opowiesciach, jakiejs jatki
          polaczonej ze skrecaniem sie z bolu, tymczasem zywkly apap i problem
          rozwiazany smile

          • Gość: summer Re: spirala dla nieródek... IP: *.smgr.pl 16.11.06, 22:45
            Tak się męczyć, narażać swój organizm! Nigdy w życiu!!!
            • Gość: melmire Re: spirala dla nieródek... IP: *.fbx.proxad.net 16.11.06, 23:13
              Narazac na co konkretnie? Bo straszne opowiesci o wkladkach ktore sie
              przebijaja przez macice czy o nieplodnosci czy o ciazach pozamacicznych to
              opowiesci z cyklu jedna pani drugiej pani, zadne badania ich nie potwierdzaja.
              I to straszne meczenie, cale 5 minut raz na 6 lat...
              • Gość: summer Re: spirala dla nieródek... IP: *.smgr.pl 16.11.06, 23:34
                Strasznie głupie te kobiety są!!!!!!
                • Gość: melmire Re: spirala dla nieródek... IP: *.fbx.proxad.net 16.11.06, 23:36
                  jakies konkrety, poza tym?
                  • Gość: summer Re: spirala dla nieródek... IP: *.smgr.pl 16.11.06, 23:41
                    Życzę szczęścia babo z ciałem obcym w macicy! Brrrrr....
                    • Gość: melmire Re: spirala dla nieródek... IP: *.fbx.proxad.net 17.11.06, 00:23
                      Dziekuje, za zyczenia szczescia, nie za "babe".Mam jeszcze ciala obce w zebach
                      i w oczach, tak do kompletu, co jakos nikogo nie szokuje smile
                    • Gość: melmire Re: spirala dla nieródek... IP: *.fbx.proxad.net 17.11.06, 00:23
                      Dziekuje, za zyczenia szczescia, nie za "babe".Mam jeszcze ciala obce w zebach
                      i w oczach, tak do kompletu, co jakos nikogo nie szokuje smile
                      • asieksnachfolger Re: spirala dla nieródek... 17.11.06, 08:16
                        dziękuję Ci bardzo za fachową poradę!
                        Miłego dnia.
                        Pozdrawiam smile
                        • ida37 dzięki............... 17.11.06, 08:19
                          asieksnachfolger napisał:

                          > dziękuję Ci bardzo za fachową poradę!
                          > Miłego dnia.
                          > Pozdrawiam smile
              • Gość: aga Re: spirala dla nieródek... IP: 81.15.223.* 17.11.06, 15:44
                Gość portalu: melmire napisał(a):

                > Narazac na co konkretnie? Bo straszne opowiesci o wkladkach ktore sie
                > przebijaja przez macice czy o nieplodnosci czy o ciazach pozamacicznych to
                > opowiesci z cyklu jedna pani drugiej pani, zadne badania ich nie potwierdzaja.

                straszenie? mity? to ciekawe... bo leżałam w szpitalu z jedną dziewczyną, ktora
                miala usuwaną ciążę pozamaciczną razem z jajowodem z powodu SPIRALI!

                wiec to nie bzdura!!!!!

                no, chyba, ze chcesz wierzyc, ze to cudowny srodek antykoncepcyjny, ktory nie
                ma wad.. - powodzenia w życiu w krainie baśni..
                • Gość: melmire Re: spirala dla nieródek... IP: *.fbx.proxad.net 17.11.06, 16:55
                  Dlaczego z powodu spirali? Spirala z ciazami pozamacicznymi niewiele ma
                  wspolnego. To ze ktos stosujac prezerwatywe/pigulki/spirale mial ciaze
                  pozamaciczna nie jest podstawa do wnioskowania ze ww.metody maja z tym zwiazek.
                  Zadne powazne badania korelacji statystycznych nie wykazuja.
          • mandy5 Re: spirala dla nieródek... 17.11.06, 17:03
            Zgadzam się w zupełności z postem melmire. Dodam od siebie, że każda kobieta
            która zdecyduje się na wkładkę powinna mieć wykonane badania przed założeniem i
            oczywiście regularnie wykonywać badania u ginekologa po założeniu. Ważne jest,
            by regularnie sprawdzać nitki. Ja jestem z wkładką na codzień już prawie 4 lata
            i jak dotąd jest wszystko ok. badam się regularnie z tą różnicą, że ja już
            rodziłam.
            A prawdą jest, że ginekolodzy w Polsce są raczej sceptycznie nastawieni na
            wkładki dla nieródek i co ważne zwykle je odradzają. Tak więc zanim coś
            postanowisz zasięgnij opinii ginekologa. Powinien ci przedstawić wszystkie za i
            przeciw. Dopiero wtedy podejmij decyzję.
            • mandy5 Re: i jeszcze jedno 17.11.06, 17:09
              Zapomniałam dodać. Ja mam właśnie założoną wkładkę dla nieródek ze względu na
              małą macicęwink) Więc odpowiadając na pytanie czy są - Tak są w Polsce takie
              wkładki.
          • Gość: kkkk Re: spirala dla nieródek... IP: *.softel.elblag.pl 17.11.06, 21:41
            > Co jeszcze warto wiedziec...podraznienie nerwow szyjki macicy moze, nawet jesli
            >
            > nie jest bolesne, spowodowac zaslabniecie, ma to swoja specjalna nazwe, nie
            > znam jej polskiej wersji. W kazdym razie nie zaleca sie zrywania jak racza
            > lania z fotela, lepiej pomalutku, powolutku.

            Mnie to zasłabnięcie dopadło. Zresztą bardzo podobnie czułam się podczas
            porodów. A pani ginekolog stwierdziła, że jestem histeryczka sad
            • melmire Re: spirala dla nieródek... 17.11.06, 23:22
              Fajna pania doktor masz uncertain Przeciez nad tym sie nie panuje, nie jest nawet
              zwiazane z odczuwaniem bolu jako takiego. Dlatego specjalnie o tym pisze, bo
              mozna czuc sie dobrze, zeskoczyc z fotela i pasc jak ta scieta lelija,krzyde
              sobie robiac przy okazji.
              Nie ma to jak wpedzac pacjenta w poczucie winy uncertain
    • aga55jaga Re: spirala dla nieródek... 17.11.06, 13:54
      wkładka dla nieródek i ródek - w każdym przypadku trzeba liczyć się z
      ewentualnymi konsekwencjami typu - ukryte zakażenie, które może mieć jakieś
      skutki, np problemy z zajściem w ciążę. To nie są mity tylko pewien odsetek
      powikłań powkładkowych. Polscy ginekolodzy raczej nie polecają wkładek dla
      kobiet, które nie rodziły.
      • Gość: melmire Re: spirala dla nieródek... IP: *.fbx.proxad.net 17.11.06, 16:59
        Spirala czy nie spirala, zakazenie chlamydiami na przyklad moze skonczyc sie
        problemami z zajsciem w ciaze. Dlatego lekarz przed przepisaniem spirali
        wypytuje o to czy ma sie sklonnosc do zakazen, i o to czy ma sie ustabilizowane
        zycie seksualne, bo z czesta zmiana partnerow wzrazta ryzyko zlapania roznych
        swinstw.
        Dlatego tez przed zalozeniem spirali robi sie czasami badanie na czystosc
        pochwy, no i dezynfekuje sie.
        • Gość: aga55jaga Re: spirala dla nieródek... IP: 217.98.102.* 20.11.06, 13:15
          ba żeby to było takie proste - bycie z jednym partnerem nie wyklucza ryzyka
          zapalenia wewnątrzmacicznego, ale zapewne może to ryzyko obniżyć.

          > Dlatego tez przed zalozeniem spirali robi sie czasami badanie na czystosc
          > pochwy, no i dezynfekuje sie.

          to nie jest do końca pełna diagnostyka. Owszem czystość pochwy ale i:
          - USG macicy - czy nie ma mięśniaków, cyst i innych zmian, czy twój narząd
          rodny jest prawidłowo zbudowany
          - badanie ginekologiczne
          - brak nadżerek, predyspozycji do częstych stanów zapalnych
          - cytologia
          - dokładny wywiad lekarski - czy nie masz uczulenia na miedź, wad serca
          - Usg po założeniu wkładki

          dopiero wtedy, można myśleć o wkładce. Ja nie twierdzę że wszystkie przypadki
          wkładkowe to gwarantowana bezpłodność - jednakże takie przypadki występują i
          zawsze należy świadomie brać pod uwagę ewentualne skutki uboczne.
    • florencja29 Re: spirala dla nieródek... 17.11.06, 15:21
      Ja bardzo chciałam mieć wkładkę, kiedy okazało się, że tabletek już dłuzej nie
      moge brać (8 lat brałam). A tez nie chciałam jeszcze zajść w ciąże. Znalazłam
      nawet lekarke, kt. podjęła się jej założenia, po zrobieniu USG 4D narządów rodnych.
      Ale dokładnie sobie wsz przemyślałam i stwierdziłam,ze jeśli kiedyś przez tą
      wkładke by się jednak okazało,ze nie mogę zajść/donosić ciąży to bym sobie tego
      nie wybaczyła.
      Teraz stosuję npr+prezerwatywy i jakoś mozna dać radę. Co prawda nie jest tak
      różowo jak przy tabletkach, ale da się żyć wink
      • Gość: melmire Re: spirala dla nieródek... IP: *.fbx.proxad.net 17.11.06, 17:04
        Dlaczego masz nie moc donosic ciazy?
        Ale poza tym masz racje, i co do tego wszyscy chyba lekarze sa zgodni -
        najlepsza metoda antykoncepcyjna jest ta ktora sami swiadomie wybralismy i w
        ktora wierzymy. Jesli mialabys schizowac caly czas, to gra niewarta swieczki.
        Tym niemniej polowa kuzynostwa mojego chlopa to dzieci "pospiralowe", wiec
        przesadnie sie martwic nie nalezy.
        Zreszta nigdy nie rozumialam tej ideii ze nierodce nie. To co, kobiecie z
        jednym dzieckiem mozna zafundowac bezplodnosc(skoro to bezplodnosc ma byc
        koronnym argumentem?)?. Czy moze po prostu lekarze nie bardzo umieja zakladac
        spirale i sie tego boja?
        • florencja29 Re: spirala dla nieródek... 18.11.06, 01:08
          Nie wiem wszystkiego o spirali, więc napisałam zajść/donosić, bo do końca nie
          wiem, jaki moze ona powodować następstwa (do końca to pewnie nikt tego nie
          wie).
          A na podstawie tego co wiem, stwierdziłam, że jednak nie. Troche przeraziła
          mnie mozliość uszkodzenia macicy, co pewnie niekoniecznie jest statystycznie
          częstszym skutkiem ubocznym niż posiadają brane przeze mnie tabl. anty.
          Decydujacym argumentem (nie lakarki, ale moim przy rozważaniu tej metody) był
          fakt, że okazało się, ze mam małą macicę,w z. I jak pisałam wyszło na nie.
          Po urodzeniu dziecka jest duże prawdopodobieństwo, że zdecyduję się na spiralę.
          Chociaż jak czytam tutaj niektóre watki to troche niepokoi mnie je mała
          skureczność, ale to już inny temat.
          • florencja29 Re: spirala dla nieródek... 18.11.06, 01:10
            Napisałam po urodzeniu dziecka, bo chciałabym mieś jedno dziecko, chyba że
            urodziłay by siel bliźniaki.
          • Gość: melmire Re: spirala dla nieródek... IP: *.fbx.proxad.net 18.11.06, 01:44
            Ja tez mam mala macice, jak to nierodka smile Dlatego wlasnie sa modele typu short.
            Nigdy nie spotkalam sie ze stwierdzeniem ze spirala moze w jakikolwiek sposob
            uszkodzic macice - uszkodzic ja moze tylko lekarz przy niewprawnym zakladaniu
            na sile - sama spirala nie jest sztywnym kawalkiem plastiku, jest dosc miekka i
            przebic sie samodzielnie absolutnie nie moze.Za to rurka w ktorej sie znajduje
            jest sztywna. Lekarz z doswiadczeniem przeprowadzi rurke tylko na tyle zeby
            ujscie znalazlo sie w macicy, lekarz bez doswiadczenia moze starac sie
            wprowadzic rurke cala i na sile...
            Za to twoja ginka ma racje, jesli nie czuje sie na silach, niech ci spirali nie
            zaklada. Spirale zalozyc mozna, ale nie trzeba smile Jesli obie macie stresowac
            (czesto lekarze tez boja sie zakladania spirali, maja problem z bolem pacjentki
            itp) to nie ma co sie zmuszac.
            Mam gdzies dokumenty po angielsku o spirali, jak odszukam to wrzuce.
            • Gość: up Re: spirala dla nieródek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 10:33
              up
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka