06.12.06, 22:37
Jak długo można żyć z nieleczonym rakiem piersi???
Obserwuj wątek
    • the_kami Re: Ważne!! 06.12.06, 22:38
      W zależności od rodzaju - od kilku tygodni do kilkudziesięciu lat zapewne.
      • joisana Re: Ważne!! 07.12.06, 10:42
        the_kami napisała:

        > W zależności od rodzaju - od kilku tygodni do kilkudziesięciu lat zapewne.


        Bzdura, z nowotworem mozna żyć nawet kilkadziesiąt lat, z NOWOTWOREM łagodnym,
        rak jest nowotworem złośliwym, od chwili pierwszej komórki nieprawidłowej
        (aplastycznej lub już rakowej), do momentu kiedy rak staje się inwazyjny
        (powstają przerzuty) mija 5 do 10 lat, w momencie istnienia przerzutów jest "po
        ptakach" wtedy to kwestia miesięcy. Niemal każdy nowotwór złośliwy jest
        wyleczalny odpowiednio wcześnie wykryty, dlatego tak ważna jest systematyczna
        diagnostyka.
        • nglka Re: Ważne!! 07.12.06, 10:46
          Pod warunkiem, że dana osoba stosuje dobre nazewnictwo adekwatnie tego, co nosi
          w sobie. Znam takie, co tłuszczaka nazywają rakiem.
        • the_kami Re: Ważne!! 07.12.06, 10:58
          Jesteś pewna, że autorka wątku - zadając tak kosmiczne pytanie - odróżnia
          rodzaje nowotworów?
          • joisana Re: Ważne!! 07.12.06, 11:01
            Nie pewna nie jestem, ale nawet nieprecyzyjne pytanie zasługuje na zgodną z
            prawdą odpowiedź.


            ---
            Zadowolenie kota - bezcenne,
            za wszystko inne zapłacisz kartą.
    • Gość: Aki Nie ważne, tylko przerażające pytanie... IP: 86.73.43.* 07.12.06, 06:07
    • agatka_to_ja Re: Ważne!! 07.12.06, 09:02
      mam nadzieje, ze to tylko kretyńska prowokacja
    • alinka24 Re: Ważne!! 07.12.06, 10:27
      nie chodzilo o prowokacje . znam przypadek kobiety u ktorej w rodzinie byla juz
      ta choroba i Ona stwierdzila ze nie bedzie nic robic bo to i tak nie pomorze. w
      zyciu sa rozne przypadki.......
      • genovefa Re: Ważne!! 07.12.06, 10:35
        no cóż, na glupote nie ma lekarstwa.

        Jezeli nie przemawiaja do tej osoby racjonalne argumenty - to co zrobic?
        niech sie zabije - na wlasne zyczenie.
      • nglka Re: Ważne!! 07.12.06, 10:35
        To zależy, bo kobieta mogła mieć zwykłego tłuszczaka, na przykład - i nazywała
        go rakiem. Takie przypadki też się zdarzają smile
        Jakkolwiek - kazdy guz, nawet niegroźny - nie leczony przekształca się z czasem
        w nowotwór. Ten "czas" zależy od całej masy różnych czynników: diety, trybu
        życia, nastawienia (a i owszem), czynników dziedzicznych itp. jak ktoś już wyżej
        napisał - od kilku dni do kilkudziesięciu lat, zaleznie od rodzaju raka, stadium
        zaawansowania i tego, co wspomniałam. Czyli tykająca bomba zegarowa, która nie
        wiadomo, kiedy wybuchnie.
      • lilith76 Re: Ważne!! 07.12.06, 10:59
        znam przypadek kobiety u ktorej w rodzinie byla ju
        > z
        > ta choroba i Ona stwierdzila ze nie bedzie nic robic bo to i tak nie pomorze

        Widocznie w jej rodzinie rak został zdiagnozowany zbyt późno i nie było już jak pomóc. Ale jeśli do kogoś taka logika wydarzeń nie trafia, to trudno.

        Matka mojej przyjaciółki zmarła na raka piersi. Kiedy namawiam ją na usg, albo samobadanie też macha ręką mówiąc, że co jej przeznaczone, to nie ominie. I jak TAKI argument zbić???...
    • niunia1006 Re: Ważne!! 07.12.06, 10:47
      interesuje sie troche psychologia i tak mysle ze moze ta kobieta miala jakies
      inne powody . odpowiedzialnosc za rodzine . wiadomo ze mija sie z celem .......
      czasami strach jest silniejszy.. istnieja tez przypadki wyparcia tego problemu
      i takie tam...
      • Gość: kaczka Re: Ważne!! IP: *.gazownia.pl 07.12.06, 12:09
        no i jak przekonać taką konserwe, która mówi że lepiej nie wiedzieć? Taką co
        pali od dziecka i już kaszle i hahaha odrzywia się zdrowo i wysypia się i wogle
        a za cholere nie chce rzucić palenia? Albo takiego 50- latka do operacji bo w
        nosie ma te no "Polipy" i chrapie w nocy tak, że ma bezdech? -Ostatnio trochę
        przygłuchł a ja już drżałam czy to nie jest coś złośliwego co tak urosło, że
        rzuca mu się na słuch? Sama jestem po kilku operacjach. Nawet na dziąśle coś mi
        kiedyś urosło. Ale za każdym razem twarda zmiana lita była jednak niezłośliwa.
        Na szczęście.

    • niunia1006 Re: Ważne!! 07.12.06, 12:28
      pamietam jedna taka wypowiedz .ze i tak sie umrze wiec trzeba miec troche
      przyjemnosci . chodzilo o palenie .... ale sa ludzie ktorzy dopiero kiedy smierc
      zajrzala w oczy rzucili palenie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka