Gość: carla IP: *.smgr.pl 30.12.06, 18:06 Zdarzyły się Wam takie? Napiszcie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
teletombola1 Re: Najgłupszy tekst ginekologa. 30.12.06, 18:16 Owszem! Gdy miałam lat 24 i 4-ro letniego syna poszłam do ginekologa do przychodni i powieziałam, że chciałabym się jakoś przygotować do drugiej ciąży. Na co lekarz bardzo zdziwiony zapytał: "A ile TY wogóle masz lat, i po co tu przyszłaś, jak będziesz w ciąży to dopiero przyjdź!". Wyszłam z gabinetu w wielkim szoku i więcej już do niego nie wróciłam - poszłam prywatnie. Tamta pani doktor powiedziała mi wtedy, że życzyła by sobie więcej takich pacjentk, które przed planowaną ciążą chcą się przebadać i odpowiednio przygotować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Najgłupszy tekst ginekologa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.06, 18:17 przed badaniem piersi (rozmiar 70A) : "Ojej, niewiele tu jest do badania. Szybko pójdzie" Odpowiedz Link Zgłoś
ida37 Re: Najgłupszy tekst ginekologa. 30.12.06, 18:33 będąć na femodenie wyczułam guza w piersi, gin stwierdził, że to efekt pms i że to normalne przed okresem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Majka Re: Najgłupszy tekst ginekologa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.06, 19:10 Gdy mialam 18-19 lat i byłam u gina na badaniu po raz 1, byłam jeszcze dziewicą i lekarz powiedział "ja bym pani nie przepuscił". Nie wiem czy to śmieszne było, mi sie głupio zrobiło Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mnb Re: Najgłupszy tekst ginekologa. IP: *.kompex.pl 30.12.06, 19:40 Tego dnia pierwszy raz poszłam do kobiety ginekologa. Nie dość że była bardzo nie delikatna powiedziała mi "A kto Ci dziecko w wieku 19 lat przepisał tebletki antykoncepcyjne?". Było mi tak głupio że nie powiedziałam słowa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mag Re: Najgłupszy tekst ginekologa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.07, 19:12 miałam jakieś 17 lat i wyczułam - jak mi sie wydawało guzka w piersi (mieszczące się w miseczkach A). Jak przystało na świadomą (i światłą) kobietę (dziewczynę?) poszłam do ginekologa, a on do mnie: "eee... chuda jesteś, piersi małe... żebra wyczuwasz". no comments Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Najgłupszy tekst ginekologa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.07, 19:14 no, ale to był guzek czy żebra? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mag Re: Najgłupszy tekst ginekologa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.07, 19:58 ...żebra... Odpowiedz Link Zgłoś
judyta1100 Re: Najgłupszy tekst ginekologa. 30.12.06, 19:42 po badaniu, schodąc z fotela lekar powiedział, że jeszcze chce zbadać moje piersi, więc chcąc nie chcąc górę też musiałam zdjąć. udało mi się tylko ubrać buty, żeby nie stać gołymi stopami na posadzce. Gin nic nie mówił ja jednak się głupio czułam stojąc przed nim nago, tylko w butach na wysokim obcasie ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: Najgłupszy tekst ginekologa. IP: 172.28.252.* 30.12.06, 20:05 muszę zbadać piersi - faktycznie, głupi tekst Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: Najgłupszy tekst ginekologa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.06, 20:43 Badanie było cholernie nieprzyjemne, facet zdziwił się że mnie to boli i powiedział: "to tylko pochwa, a jak pani zamierza urodzić dziecko?". Potem wziernik wypadł mu z ręki a ja już wiedziałam, że "ta przyjemność" wizyty u tego ginekologa więcej się nie powtórzy. Nie chcę mieć już do czynienia z konowałami. Odpowiedz Link Zgłoś
tracja4 Re: Najgłupszy tekst ginekologa. 30.12.06, 21:06 Mojej cioci (43 lata) robił lekarz usg, na korytarzu mnóstwo kobiet i straszny hałas. Słychać było płacz dziecko i lekarz jakoś tak mimowolnie: - O, dziecko. Ciotka mało na zawał nie zeszła :] Bo ten płacz to tylko lekarz usłyszał, ona uwagi nawet nie zwróciła Odpowiedz Link Zgłoś
shady27 Re: Najgłupszy tekst ginekologa. 30.12.06, 21:55 hahahahahahahahahha boskie Odpowiedz Link Zgłoś
green_land Re: Najgłupszy tekst ginekologa. 31.12.06, 13:16 Dawno się tak nie uśmiałam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cza_arna Re: Najgłupszy tekst ginekologa. 30.12.06, 21:55 Kiedyś będąc u gina powiedziałam, że znów odczuwam ból podczas stosunków (u mnie dosyć częste bo nękają mnie wieczne zapalenia), a facet rozbrajająco zapytał: -A w czym to pani przeszkadza?? Odpowiedz Link Zgłoś
venus22 Re: Najgłupszy tekst ginekologa. 30.12.06, 23:30 ""będąć na femodenie wyczułam guza w piersi, gin stwierdził, że to efekt pms i że to normalne przed okresem"" oczywiscie ze tak moze byc. lekarz mogl miec/mial racje, ale nie zaszkodzi sprawdzic i po okresie. no chyba ze faktycznie NIE bylas przed okresem. najglupszy tekst z mojej "dzialki" - "niech pani zajdzie w ciaze to migrena przejdzie jak reka odjal". migrena moze ulec poprawie po pierwszym trymestrze ale zwykle po porodzie wraca. rzadko sie zdarza aby po ciazy bezpowrotnie przeszla. Venus Odpowiedz Link Zgłoś
ida37 Re: Najgłupszy tekst ginekologa. 01.01.07, 17:15 venus22 napisała: > ""będąć na femodenie wyczułam guza w piersi, gin stwierdził, że to efekt pms i > że > to normalne przed okresem"" > > > oczywiscie ze tak moze byc. lekarz mogl miec/mial racje, ale nie zaszkodzi > sprawdzic i po okresie. no chyba ze faktycznie NIE bylas przed okresem. > > najglupszy tekst z mojej "dzialki" - "niech pani zajdzie w ciaze to migrena > przejdzie jak reka odjal". > > migrena moze ulec poprawie po pierwszym trymestrze ale zwykle po porodzie > wraca. rzadko sie zdarza aby po ciazy bezpowrotnie przeszla. > > Venus na pigułach nie ma pms -u Odpowiedz Link Zgłoś
venus22 Re: Najgłupszy tekst ginekologa. 02.01.07, 00:49 ""na pigułach nie ma pms -u""" niekoniecznie. "piguly" moga zredukowac objawy PMS, i jesli ktos i tak mial niewielkie to moze miec wrazenie ze nie ma wcale. zalezy to tez od rodzaju tabletek antykoncepcyjnych. dawno, dawno temu jakies 21-dniowe bralam i pamietam bardzo dobrze ze w okresie kiedy byla przerwa w braniu okropnie bolaly mnie piersi. Venus Odpowiedz Link Zgłoś
grumman Re: Najgłupszy tekst ginekologa. 31.12.06, 09:26 Kiedyś gdy brałam Cilest borykałam się ciągle z grzybicą. Przy kolejnej mojej wizycie z tym problemem lekarz rzucił: "Doprawdy, rasa nordycka jest straszliwie osłabiona i zdegenerowana" (jestem blondynką o niebieskich oczach). I drugi tekst tego samego lekarza: "Biała kobieta w środku Europy powinna robić cytologię dwa razy do roku". Odpowiedz Link Zgłoś
robaczynka Re: Najgłupszy tekst ginekologa. 31.12.06, 13:00 ostatnio miałam niewyleczoną infekcję przez 3 miesiące i po wszsytkich mozliwych lekach na grzyby, rzęsistki, chlamydie i co tam jeszcze nic nie minęło. Więc chciałam zrobić posiew, a lekarka do której poszłam: ale to nie ma sensu, bo Pani jest niewyleczona a innym razem: wydawało mi się że bolą mnie jajniki jak zazywałam tabletki anty. Powiedziałam to tej samej pani ginekolog, a ona że przecież nie mam owulacji i to pewnie zaparcia... (nawet mnie nie zbadała) a za pierwszym razem jak u niej byłam: czym sie zabezpieczałaś do tej pory? (chciałam tabletki)- kalendarzyk, stosunek przerywany? (jak powiedziałam że prezerwatywa to odpowiedziała- RYZYKOWNIE hahahahaah no cóz... byłam młoda głupia i przerazona; chodzę do innego gina a do niej poszlam ostatnio w desperacji, widać jaka musiała być wielka już tam nie wróce!!! Odpowiedz Link Zgłoś
osa102 ordynarny!!!! 31.12.06, 17:57 tę masc bedzie pani stosowac ,,dowcipnie'' cha cha cha - ten smiech był konowała , nie mój Odpowiedz Link Zgłoś
mamooschka słów mi zabrakło 01.01.07, 21:32 Tekst głupi to nie jest, słów mi brakuje żeby go określić: po poronieniu kontrola u lekarza. Zbadał i powiedział: stało się, trudno, nie warto płakać nad rozlanym mlekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwertyu Re: Najgłupszy tekst ginekologa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.07, 21:37 Na pytanie, czy mam nadal brać luteinę, lekarz odpowiedział: "Może pani brać, nie pomoże, ale i nie zaszkodzi"... Dziwne, bo słowa padły z ust lekarza o bardzo dobrej opinii... Jak sie domyslacie, zmieniłam lekarza i moja ciaze prowadzi teraz inny lekarz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: savon_de_marseille Re: Najgłupszy tekst ginekologa. IP: *.dyn.iinet.net.au 02.01.07, 07:32 20-letniej studentce skarzacej sie na bolesne miesiaczki (lat temu przeszlo 30, ginekolog -baba) : "Pani se (sic!) urodzi " 35-letniej mezatce rozkraczonej na samolocie: "Pani to chyba orgazm lechtaczkowy ma" (ginekolog- facet, w tle pielegniara z oblesnym usmiechem). Do dzis zaluje, ze go nie strzelilam w ryj! Odpowiedz Link Zgłoś